Z przygodą na ty Strona Główna



Z przygodą na ty

Forum Miłośników Przygody im. Pana Samochodzika

• FAQ • Dane_osobowe • Szukaj • Użytkownicy • Grupy
• Rejestracja • Zaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Przesunięty przez: Czesio1
2020-03-28, 19:51
Malarstwo w polskich i światowych zbiorach.
Autor Wiadomość
Yvonne 
Moderator



Wiek: 42
Dołączyła: 09 Lip 2013
Posty: 11383
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2020-03-28, 10:26   

Brunhilda napisał/a:
Muzeum Narodowe w Krakowie, oddział w Krakowie. Nie polskiego malarza ale jedno z wazniejszych dzieł w polskiej kolekcji. Potocznie Dama z łasiczką a teraz bardziej modne jest chyba Dama z gronostajem.
Fascynująca historia młodej kobiety.


A wiesz, Bruniu, że akurat teraz czytam "Bezcennego" Zygmunta Miłoszewskiego (który jest jednym z moich ulubionych polskich pisarzy)?
To jest powieść, w której bohaterowie poszukują "Portretu młodzieńca" Rafaela.

Napiszę więcej, jak skończę.
_________________
Zapraszam:

http://odbiblioteczkidoszafy.blogspot.com/

Ostatnio zmieniony przez Yvonne 2020-03-28, 10:27, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
RobertH
Przygodomaniak
RobertH


Wiek: 43
Dołączył: 26 Lis 2018
Posty: 626
Skąd: Poznań
Wysłany: 2020-03-28, 10:56   

TomaszK napisał/a:
RobertH napisał/a:
Poza tym te forum i tak po mału umiera, i jest zdechłe bo nie ma świeżej krwi 30 - lub nastolatkowie. Kółko wzajemnej adoracji i tyle.

Chyba dopadła Cię depresja. Jak większość z nas w obecnej sytuacji.
Ale nie można sie jej poddawać, raczej trzeba się jej postawić. Wybacz, że nie piszę nic o malarstwie, ale nie jestem w tym mocny. Za to czytam wszystkie Twoje posty w tym temacie.



Wszystko jest w porządku .

Wpis był małą prowokacją i zadziałał. Dużo ludzi się uaktywniło :)
Takie potoczne " włożenie patyka w mrowisko" .

Półżartem - depresję miałem we wojsku , jak po nieświeżej kaszance na kolację poszedłem na paro godzinną wartę . Niestety papieru toaletowego nie dali na wyposażenie , a z warty zejść nie można ! :-/ Lataj teraz po krzakach i się nie postrzel jednocześnie ;) :502:


Forum żyje od 10 lat ? To będzie żyć dalej :) Pozdrowienia dla wszystkich .

Wracając do tematu ,następny post będzie o obrazie Unia Lubelska Matejki.
Rozbiorę go na części .
_________________
KSIĄŻKI NIE GRYZĄ !!! POCHŁANIAJĄ W CAŁOŚCI !!!

Ostatnio zmieniony przez RobertH 2020-03-28, 11:05, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
RobertH
Przygodomaniak
RobertH


Wiek: 43
Dołączył: 26 Lis 2018
Posty: 626
Skąd: Poznań
Wysłany: 2020-03-28, 11:21   

Yvonne napisał/a:
Po pierwsze, Robercie, nie "te" tylko "to" forum.
Dbajmy o poprawność językową, proszę


Dziękuję .

Nie wiem czy jest ,ale byłby ciekawy Temat odnośnie ciekawostek językowych .
Mogłabyś taki założyć :-D

Coś w stylu programu panów Miodka , Bralczyka i książki " Byki i byczki"

IMG_20200328_113840.jpg
Plik ściągnięto 1 raz(y) 3.3 MB

IMG_20200328_111510.jpg
Plik ściągnięto 0 raz(y) 3.14 MB

IMG_20200328_111530.jpg
Plik ściągnięto 0 raz(y) 2.41 MB

IMG_20200328_111554.jpg
Plik ściągnięto 1 raz(y) 2.66 MB

_________________
KSIĄŻKI NIE GRYZĄ !!! POCHŁANIAJĄ W CAŁOŚCI !!!

Ostatnio zmieniony przez RobertH 2020-03-28, 11:40, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
Yvonne 
Moderator



Wiek: 42
Dołączyła: 09 Lip 2013
Posty: 11383
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2020-03-28, 11:37   

Robercie, poprosiłam Czesia, żeby utworzył nowy dział: "Sztuka" i tam przeniósł Twój wątek, bo widzę, że jest rozwojowy.
Mam nadzieję, że nie masz nic przeciwko? :-)

Bardzo mi się ten wątek podoba.
Poproszę o więcej :-)
_________________
Zapraszam:

http://odbiblioteczkidoszafy.blogspot.com/

Ostatnio zmieniony przez Yvonne 2020-03-28, 11:38, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Brunhilda 
Zlotowicz


Dołączyła: 10 Lip 2013
Posty: 4978
Wysłany: 2020-03-28, 12:59   

Yvonne napisał/a:
Brunhilda napisał/a:
Muzeum Narodowe w Krakowie, oddział w Krakowie. Nie polskiego malarza ale jedno z wazniejszych dzieł w polskiej kolekcji. Potocznie Dama z łasiczką a teraz bardziej modne jest chyba Dama z gronostajem.
Fascynująca historia młodej kobiety.


A wiesz, Bruniu, że akurat teraz czytam "Bezcennego" Zygmunta Miłoszewskiego (który jest jednym z moich ulubionych polskich pisarzy)?
To jest powieść, w której bohaterowie poszukują "Portretu młodzieńca" Rafaela.

Napiszę więcej, jak skończę.


Wiesz, ze mam audiobook? „Bezcenny”? Czeka w kolejce bo chwilowo fascynuje się szpiegowskim Severskim. Ale ciekawa jestem Twoich wrażeń. Nie czytałam jeszcze nic Miloszewskiego.
_________________
 
 
RobertH
Przygodomaniak
RobertH


Wiek: 43
Dołączył: 26 Lis 2018
Posty: 626
Skąd: Poznań
Wysłany: 2020-03-28, 18:16   

]an Matejko - Zawarcie unii polsko-litewskiej 1 lipca 1569 roku w Lublinie.

Namalowany został dla upamiętnienia 300. rocznicy unii Polski i Litwy zawartej na sejmie walnym w Lublinie w 1569. Ceremonia zaprzysiężenia unii w renesansowym wnętrzu zamku w Lublinie

Olej na płótnie 300x510 cm z 1869 roku
Muzeum Narodowe w Warszawie ,w depozycie Muzeum Okręgowe w Lublinie


1.
Zygmunt II August, ostatni król Polski (1548-1572) z dynastii Jagiellonów. Był największym orędownikiem zawarcia unii. Wysoko uniesiony krucyfiks symbolizuje wspólną dla obu narodów wiarę chrześcijańską.

2.
Książę pruski Albrecht Fryderyk Hohenzollern (1568-1578), lennik Korony, zrywa się do przysięgi. Robi to bardzo gorliwie, co może świadczyć o chęci przypodobania się królowi. W Lublinie, nieco później, bo 19 lipca, złożył hołd lenny Zygmuntowi Augustowi.

3.Ubrana na czarno brodata postać to Andrzej Frycz Modrzewski, autor dzieła O naprawie Rzeczypospolitej. Modrzewski na obrazie obejmuje postać chłopa, co symbolizuje głoszoną przezeń ideę zrównania w prawach chłopstwa z mieszczaństwem i szlachtą.

4. Przeciwnik unii klęczy z mieczem w dłoni, reprezentujący Litwę I kanclerz i późniejszy hetman wielki | litewski Mikołaj I Radziwiłł, zwany Rudym. Zdecydowany l przeciwnik unii, jako jedyny litewski senator nie złożył pod aktem swojego podpisu. Wyciągnięty miecz ma symbolizować wrogą postawę wobec króla i unii.

5. Dokumenty unii
Porozrzucane bez ładu dokumenty u stóp króla są aktami poprzednich unii, poczynając od unii w Krewie z 1385 roku. Przypominają długi i trudny proces pełnego jednoczenia dla obu krajów – od unii personalnej do unii realnej.

6.
Z fotela zsuwa się, by przyklęknąć, jak wielu innych na tej sali, sędziwy biskup wileński (1556-1579) Walerian Protasewicz Suszkowski. Był on gorącym zwolennikiem unii lubelskiej. Nie mógł być obecny w tym czasie na zamku, podeszły wiek i choroba uniemożliwiły mu wzięcie udziału w tym wydarzeniu. Biskupa stara się podtrzymać Jan Łaski (1499-1560), protestant i zwolennik zjednoczenia wyznań w jeden kościół narodowy. Ten najwybitniejszy działacz polskiej reformacji nie mógł być wtedy w Lublinie, ponieważ zmarł w 1560 roku.

7.
W fotelu siedzi kardynał Stanisław Hozjusz (1561-1579), który błogosławi zgromadzeniu. Czyni tak, ponieważ był zwolennikiem unifikacyjnej, centralistycznej polityki króla.

8. Przysięga
Arcybiskup gnieźnieński i prymas Jakub Uchański (1562-1581) odbiera przysięgę od klęczącego przed nim kasztelana krakowskiego Marcina Zborowskiego (1562-1565). Kasztelan trzyma prawą rękę na Ewangelii, bardzo bogato iluminowanej, a drugą przytrzymuje zwój aktu unii.
W rzeczywistości Zborowski nie żył już od czterech lat, ale był gorącym zwolennikiem ujednolicenia podstaw ustrojowych Polski i Litwy, stąd zapewne jego obecność na obrazie. Treść przysięgi odczytuje biskup krakowski Filip Padniewski (1562-1572), stojący za prymasem. Był on współtwórcą – wraz z Franciszkiem Krasińskim, podkanclerzym koronnym – polskiej wersji projektu unii.

9. Anna Jagiellonka
Siostra króla, Anna Jagiellonka (1523-1596), której nie było w dniu zawarcia unii w Lublinie, ma symbolizować kontynuację dynastycznej polityki Jagiellonów po rychłej już śmierci brata w 1572 roku. W 1575 roku została wybrana na królową Polski i w 1576 koronowana wraz z mężem, Stefanem Batorym.

10. Zapowiedź zwycięstw Rzeczypospolitej
Chorągiew z Archaniołem Michałem, godłem Rusi, trzyma w dłoni późniejszy kasztelan bracławski książę Michał Wiśniowiecki (zm. 1616). Symbolizuje ona ziemie, które w tym czasie przyłączył do Korony król. Zygmunt August.
Obok księcia stoi wojewoda bracławski (1566-1571), hetman polny litewski (1567-1571), książę Roman Sanguszko. Matejko chcąc nawiązać do późniejszych, siedemnastowiecznych sukcesów wojsk Rzeczypospolitej, których symbolem była husaria, odział Sanguszkę w zbroję i skrzydła husarskie.

Lublin_Union _1569 (1).jpg
Plik ściągnięto 3 raz(y) 728.11 KB

Lublin_Union _1569 (2).jpg
Plik ściągnięto 1 raz(y) 250.36 KB

_________________
KSIĄŻKI NIE GRYZĄ !!! POCHŁANIAJĄ W CAŁOŚCI !!!

 
 
RobertH
Przygodomaniak
RobertH


Wiek: 43
Dołączył: 26 Lis 2018
Posty: 626
Skąd: Poznań
Wysłany: 2020-03-31, 17:11   

Theodor Axentowicz, Święto Jordanu, 1893, olej na płótnie.

Theodor Axentowicz (1859 -1938) młodopolski artysta wywodzący się z rodziny Ormian. Dzieciństwo i młodość spędził we Lwowie. Ten rejon świata został w jego sercu, gdyż pomimo wielu podróży do Prus, Francji czy Anglii związanych z edukacją, karierą i życiem prywatnym, odwiedzał okolice Karpat szczególnie po stronie Ukraińskiej. Odbyte przez Axentowicza wycieczki w okolice Kołomyi i Jamna przyniosły natchnienie i oczarowanie ludnością zamieszkującą Huculszczyznę. Obraz w poznańskiej kolekcji „Święto Jordanu” jest dzieckiem tej fascynacji.
Jest to scena rodzajowa, której bohaterami są Hucułowie, wschodniokarpaccy górale, podczas obrządku religijnego. Axentowicz pokazał jedno z najważniejszych świąt w kościele prawosławnym i greckokatolickim jakim jest Święto Chrztu Pańskiego czyli Święto Jordanu, które obchodzone jest 19 stycznia na pamiątkę tego wydarzenia. Artysta przedstawia jeden z ostatnich elementów tego obrządku. Po liturgii w cerkwi, mróz, czy nie mróz, duchowny wraz z ludnością idą procesją do pobliskiej rzeki, strumienia. W niej wykuwano przerębel w kształcie krzyża. W asyście śpiewu wiernych o zmartwychwstałym Chrystusie, kapłan święci wodę zanurzając w niej świecznik i krzyż. Wtedy owa rzeka stawała się Jordanem. Na obrazie widzimy jak grupa Hucułów skupia się przy przerębli w celu nabrania wody do swoich naczyń. Tą święconą wodę zanosili do swoich domów by wszystko w nich poświęcić łącznie z zagrodą. Dla śmiałków zalecane było wykąpanie się w przerębli by zapewnić sobie zdrowie na cały rok.

Paulina Koch, Dział Edukacji MNP

więto Jordanu , Axentowicz 1893 r..jpg
Plik ściągnięto 0 raz(y) 111.8 KB

_________________
KSIĄŻKI NIE GRYZĄ !!! POCHŁANIAJĄ W CAŁOŚCI !!!

 
 
RobertH
Przygodomaniak
RobertH


Wiek: 43
Dołączył: 26 Lis 2018
Posty: 626
Skąd: Poznań
Wysłany: 2020-04-04, 14:53   

---------------------CARITAS --------------------

Powszechny motyw przewijający się w sztuce, jednych zaciekawi ,innych oburzy .

CARITAS ROMANA - Miłosierdzie rzymskie

Caritas Romana, jest to historia kobiety Pero, która potajemnie karmiła piersią własnego ojca Cymona po tym, jak został on skazany na śmierć przez zagłodzenie. Po odkryciu poświęcenia córki Cymon został ułaskawiony.
Historia opisana została w dziele rzymskiego pisarza z I wieku n.e. Valeriusa Maximusa, Factorum dictorumque memorabilum, libri IX.
Legenda pochodzi ze wcześniejszych źródeł hellenistycznych i była często przedstawiana na freskach z czasów rzymskich.


Dużo wcześniej na temat CARITAS - Miłosierdzia ,Miłości , ergo Joszua Meszjah
bardzo ciekawie pisał słynny Szaweł :


Gdybym mówił językami ludzi i aniołów, a miłości bym nie miał, stałbym się jak miedź brzęcząca albo cymbał brzmiący.

Gdybym też miał dar prorokowania i znał wszystkie tajemnice, i posiadał wszelką wiedzę, i wszelką wiarę, tak iżbym góry przenosił. a miłości bym nie miał, byłbym niczym.

I gdybym rozdał na jałmużnę całą majętność moją, a ciało wystawił na spalenie, lecz miłości bym nie miał, nic bym nie zyskał.

Miłość cierpliwa jest, łaskawa jest. Miłość nie zazdrości, nie szuka poklasku, nie unosi się pychą; nie dopuszcza się bezwstydu, nie szuka swego, nie unosi się gniewem, nie pamięta złego;nie cieszy się z niesprawiedliwości, lecz współweseli się z prawdą.

Wszystko znosi, wszystkiemu wierzy, we wszystkim pokłada nadzieję, wszystko przetrzyma.

Miłość nigdy nie ustaje, [nie jest] jak proroctwa, które się skończą, albo jak dar języków, który zniknie, lub jak wiedza, której zabraknie.

Gdy byłem dzieckiem, mówiłem jak dziecko, czułem jak dziecko, myślałem jak dziecko. Kiedy zaś stałem się mężem, wyzbyłem się tego, co dziecięce.

Teraz widzimy jakby w zwierciadle, niejasno; wtedy zaś [zobaczymy] twarzą w twarz: Teraz poznaję po części, wtedy zaś poznam tak, jak i zostałem poznany .

Tak więc trwają wiara, nadzieja, miłość - te trzy: z nich zaś największa jest miłość.

Caritas Romana -Pieter Pauwel Reubens 1612.jpg
Plik ściągnięto 1 raz(y) 878.45 KB

Caritas Romana -Hieronymus Duguesnoy-Muzeum Antwerpia.jpg
Plik ściągnięto 1 raz(y) 41.1 KB

Caritas Romana -Johann Loth -Muzeum Wilanów.jpg
Plik ściągnięto 1 raz(y) 45.41 KB

_________________
KSIĄŻKI NIE GRYZĄ !!! POCHŁANIAJĄ W CAŁOŚCI !!!

 
 
Brunhilda 
Zlotowicz


Dołączyła: 10 Lip 2013
Posty: 4978
Wysłany: 2020-04-08, 11:31   

O! Jestem pod dużym wrażenie, ze znalazłeś i przytoczyłeś te historie! Była pewnie popularna bo „z pieprzykiem” trochę... pisal o niej Pliniusz Starszy no i obmalowało i „obrzezbilo” całe mnóstwo malarzy i rzeźbiarzy Renesansu i Baroku. Podobno została zmieniona z oryginalnej, (pewnie ze względu na ten „pieprzyk”) a byla to opowieść o chłopce, właśnie skazanej na smierć głodowa, która karmila piersią córka. Dotarles do tej wersji? Ta nowsza, z ojcem w roli głównej, ma trochę kazirodcze konotacje wiec pewnie postrzegana była jako skandalizująca... i dlatego tak często występowała w sztuce.
Ciekawe co ludzi fascynowało w różnych wiekach...

Pierwszy list Św Pawła do Koryntian 13, który zacytowałes, jest rzeczywiście piękny.
_________________
 
 
RobertH
Przygodomaniak
RobertH


Wiek: 43
Dołączył: 26 Lis 2018
Posty: 626
Skąd: Poznań
Wysłany: 2020-04-08, 12:04   

Brunhilda napisał/a:
a byla to opowieść o chłopce, właśnie skazanej na smierć głodowa, która karmila piersią córka.


Tej wersji nie znałem. Dziękuje za uzupełnienie wątku :564:
_________________
KSIĄŻKI NIE GRYZĄ !!! POCHŁANIAJĄ W CAŁOŚCI !!!

 
 
Ater 
Żądny przygód


Dołączył: 05 Sie 2017
Posty: 228
Wysłany: 2020-04-08, 12:46   

RobertH napisał/a:
]an Matejko - Zawarcie unii polsko-litewskiej 1 lipca 1569 roku w Lublinie.


W zeszłym roku można było zobaczyć oryginał unii w AGADzie. Też go zobaczyłem, robi wrażenie szczególnie liczba pieczęci.
http://www.agad.gov.pl/un...ka/uni_lub.html
_________________
 
 
Brunhilda 
Zlotowicz


Dołączyła: 10 Lip 2013
Posty: 4978
Wysłany: 2020-04-08, 13:33   

Widziałeś? Robi wrażenie, rzeczywiście.
_________________
 
 
RobertH
Przygodomaniak
RobertH


Wiek: 43
Dołączył: 26 Lis 2018
Posty: 626
Skąd: Poznań
Wysłany: 2020-04-08, 13:54   

Ater napisał/a:
W zeszłym roku można było zobaczyć oryginał unii w AGADzie. Też go zobaczyłem, robi wrażenie szczególnie liczba pieczęci.


Ci dopiero mieli pismo od linijki :)
Wyobrażacie sobie jak by teraz wyglądały wizyty w urzędach jak by nadal robili takie pieczęcie ??? :)
Każdy jeździłby z własną taczką na numerach :-D
_________________
KSIĄŻKI NIE GRYZĄ !!! POCHŁANIAJĄ W CAŁOŚCI !!!

Ostatnio zmieniony przez RobertH 2020-04-08, 13:55, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Brunhilda 
Zlotowicz


Dołączyła: 10 Lip 2013
Posty: 4978
Wysłany: 2020-04-08, 17:06   

A ja wrócę co naszego francuskiego zlotu... lubię go wspominać 😊 fajnie było mimo, ze dopiero co wylądowałam i byłam jeszcze półśpiąca no i nie byłam z Wami do końca... no! Musimy to powtórzyć!
Tak wiec wracam do zamku Blois. Wisiał tam, w komnacie sypialnej z łożem z zielonym baldachimem, ze ścianami pokrytymi tapeta granatowa w złote fleur-de-lis, portret Antonietty Gonzalez, namalowany przez Lavinie Fontane w 1595.

_________________
 
 
Brunhilda 
Zlotowicz


Dołączyła: 10 Lip 2013
Posty: 4978
Wysłany: 2020-04-08, 17:23   

Antonietta miała rzadki genetyczny disorder, hipertrichosis, zwany „syndromem wilkołaka” a polegający na nadmiernym owłosieniu całego ciała. Tak samo jak jej ojciec, Pedro i dwie siostry i inni członkowie rodziny. Antonietta i jej siostry trafiły na dwory europejskie, uważane były za kuriozum, badali je lekarze, były popularna rozrywka czy wlaśnie kuriozum wśród arystokracji. Często właśnie je portretowano. Ich ojciec Pedro, czasem nazywany Don Pietro był tubylcom z Wysp Kanaryjskich. Został zabrany do Europy, jako dziwny stwór, traktowany jako pół człowiek nawet, a z drugiej strony żyjący na dworach królewskich. Poprzez dwór króla Francji Henryka II, Antonietta trafiła na dwór księcia Parmy. Jej ojciec ożenił się z piękna podobno Paryżanką, Catherine. Cała rodzina jest pierwsza opisywana z tym syndromem.
_________________
 
 
Brunhilda 
Zlotowicz


Dołączyła: 10 Lip 2013
Posty: 4978
Wysłany: 2020-04-08, 17:31   

Pedro Gonzales, ojciec Antonietty, mimo wszystko, traktowany był jak szlachcic, żył w dostatku. Nazywany by Dzikim Gentlemanem z Teneryfy. I ciekawostka , uważa się, ze jego małżeństwo z piękna lady Catherine dało, częściowo przynajmniej, początek pięknej baśni Beauty and the Beast...
Artystka, Lavinia Fontane poznała pewnie Antoniette na dworze księcia Parmy.

I ten portret widzieliśmy w oryginale w zamku Blois...
_________________
Ostatnio zmieniony przez Brunhilda 2020-04-08, 17:32, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Brunhilda 
Zlotowicz


Dołączyła: 10 Lip 2013
Posty: 4978
Wysłany: 2020-04-09, 06:27   

Czy ktoś ten portret sfotografował? To zdjęcie nie jest najlepsze... chociaz miłe bo zdaje mi się, ze w szkle odbija się Psycholog..
_________________
 
 
Brunhilda 
Zlotowicz


Dołączyła: 10 Lip 2013
Posty: 4978
Wysłany: 2020-04-10, 17:43   

To Co? Ma ktoś jeszcze ten obraz na zdjęciu?
_________________
 
 
RobertH
Przygodomaniak
RobertH


Wiek: 43
Dołączył: 26 Lis 2018
Posty: 626
Skąd: Poznań
Wysłany: 2020-04-10, 18:13   

Najbardziej to mi się rama podoba :)
_________________
KSIĄŻKI NIE GRYZĄ !!! POCHŁANIAJĄ W CAŁOŚCI !!!

 
 
Czesio1 
Administrator
Ojciec Prowadzący



Wiek: 44
Dołączył: 07 Lip 2013
Posty: 13613
Wysłany: 2020-04-11, 17:05   

Brunhilda napisał/a:
To Co? Ma ktoś jeszcze ten obraz na zdjęciu?

Wszystkie zdjęcia jakie do mnie dotarły można pobrać TUTAJ
_________________

Lepiej spróbować i wiedzieć, że się nie udało, niż żałować, że się nie spróbowało :-)
 
 
Brunhilda 
Zlotowicz


Dołączyła: 10 Lip 2013
Posty: 4978
Wysłany: 2020-04-12, 04:18   

Nie moge otworzyć tych zdjęć. Na czym one są?
_________________
 
 
Czesio1 
Administrator
Ojciec Prowadzący



Wiek: 44
Dołączył: 07 Lip 2013
Posty: 13613
Wysłany: 2020-04-13, 13:04   

Brunhilda napisał/a:
Nie moge otworzyć tych zdjęć. Na czym one są?

W naszej forowej chmurze OneDrive. Czemu nie możesz otworzyć? Tam jest opcja do pobrania tych zdjęć. Tylko uprzedzam, że jest sporo GB do pobrania.
_________________

Lepiej spróbować i wiedzieć, że się nie udało, niż żałować, że się nie spróbowało :-)
 
 
Brunhilda 
Zlotowicz


Dołączyła: 10 Lip 2013
Posty: 4978
Wysłany: 2020-04-13, 14:02   

Musze się zalogować do Microsoft online. A nie pamietam danych bo nie używam...
_________________
 
 
Brunhilda 
Zlotowicz


Dołączyła: 10 Lip 2013
Posty: 4978
Wysłany: 2020-04-13, 14:08   

Ale nie szkodzi, nikt nic nie odpisał na temat tego obrazu wiec pewnie nikt go nie zauważył, wiec i nie fotografował. Dziwny taki. Odszukam może jak kwarantanna dłużej potrwa, mam zdjęcie z Hiszpanii Madonny z Broda. Dziwaczne story tez...
_________________
 
 
Brunhilda 
Zlotowicz


Dołączyła: 10 Lip 2013
Posty: 4978
Wysłany: 2020-05-07, 15:21   

Proszę! Można sobie zwiedzić Blue House, muzeum i dom Fridy Kahlo.

https://artsandculture.google.com/streetview/garden-museo-frida-kahlo/2gHZXRtOrIcddw?sv_lng=-99.16214970237732&sv_lat=19.35511257290139&sv_h=114.7150391962835&sv_p=20.319561051363223&sv_pid=5QYv2fAbAwj3oxiX7kU8JA&sv_z=1
_________________
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group. Template GreyBlue v 0.2 created by Nasedo.
Strona wygenerowana w 0.67 sekundy. Zapytań do SQL: 21