Z przygodą na ty Strona Główna



Z przygodą na ty

Forum Miłośników Przygody im. Pana Samochodzika

• FAQ • Dane_osobowe • Szukaj • Użytkownicy • Grupy
• Rejestracja • Zaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Zlot Świętokrzyski
Autor Wiadomość
TomaszK 
Forowy Badacz Naukowy



Wiek: 59
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 7274
Wysłany: 2020-09-13, 08:59   

Proszę wszystkich zlotowiczów zalegających z nadesłaniem relacji, o sprężenie się i wypełnienie zaległości. Mam pewien pomysł na promowanie naszego forum, przynajmniej w Świętokrzyskiem.
_________________
 
 
Czesio1 
Administrator
Ojciec Prowadzący



Wiek: 44
Dołączył: 07 Lip 2013
Posty: 14432
Wysłany: 2020-09-13, 12:08   

TomaszK napisał/a:
Proszę wszystkich zlotowiczów zalegających z nadesłaniem relacji, o sprężenie się i wypełnienie zaległości. Mam pewien pomysł na promowanie naszego forum, przynajmniej w Świętokrzyskiem.

Przyłączam się do prośby TomaszKa. Panie i Panowie, wystarczy poświecić pół godzinki i można spokojnie napisać swoją relację. Sam tekst, bo zdjęcia i opisy robię ja. Podobnie jak foto-album. Wy macie napisać TYLKO SAM TEKST.
_________________

Lepiej spróbować i wiedzieć, że się nie udało, niż żałować, że się nie spróbowało :-)
 
 
Czesio1 
Administrator
Ojciec Prowadzący



Wiek: 44
Dołączył: 07 Lip 2013
Posty: 14432
Wysłany: 2020-09-13, 12:08   

8. Czesio1


Forowa Lista Przebojów


Lista Przebojów Programu 3. Któż z nas nie słuchał czy to w młodości czy to teraz tego kultowego programu? Od 38 lat co piątek mogliśmy poznać ulubione utwory słuchaczy Trójki.
Gdy w drugiej połowie maja po aferze politycznej nastąpiła przerwa w emisji Listy Fantomas wpadł na pomysł zrobienia naszej forowej listy przebojów. Zestaw do głosowania powstał na podstawie nadesłanych przez Forowiczów 10 ulubionych utworów (po pięć polskich i zagranicznych). W ten sposób powstał zbiór 120 utworów, teraz mogliśmy przystąpić do głosowania. Wybieraliśmy po 20 piosenek, które najbardziej przypadły nam do gustu według zasad zaproponowanych przez Fantomasa:
5 pkt. - wybieramy pięć piosenek
3 pkt. - wybieramy pięć piosenek
2 pkt. - wybieramy pięć piosenek
1 pkt. - wybieramy pięć piosenek
Głosowanie było tajne, dzięki czemu do samego końca nikt, oprócz Fantomasa, nie wiedział jak kształtuje się lista.

Zanim jednak nadszedł czas na premierową forową listę przebojów czekała nas wspaniała słodka niespodzianka. Otóż TomaszK osiem lat temu nastawił w domu miód pitny dwójniak zrobiony według specjalnej receptury. Ponieważ miód ów miał się nadawać do spożycia dopiero po ośmiu latach, został więc zakorkowany, opatrzony specjalną pieczęcią z napisem "Nie otwierać przed rokiem 2020!" i odstawiony głęboko w najtajniejszy zakamarek.
Rok powstania tegoż trunku ma dla nas dodatkowe znaczenie bowiem w tym to 2012 roku po raz pierwszy część z nas się poznała na żywo. Innymi słowy właśnie w 2012 roku odbył się pierwszy forowy zlot w Radzyniu Chełmińskim!
Osiem lat minęło jak z bicza "szczelił" i oto nadszedł ten moment w który chyba sam TomaszeK nie wierzył. Że miód ten dotrwa do 2020 roku! A jednak się udało!!



TomaszK opowiada o historii dwójniaka
fot. kadr z filmu zlotowego


TomaszK opowiada o historii dwójniaka
fot. kadr z filmu zlotowego


Czas na zerwanie pieczęci z dwójniaka
fot. kadr z filmu zlotowego


Pieczęć dwójniaka
fot. kadr z filmu zlotowego


Dwójniak
fot. kadr z filmu zlotowego

Po degustacji wspaniałego dwójniaka Mysikrólik rozpalił grilla, czekając na smażoną kiełbaskę popijaliśmy różne trunki.


Popołudniowy odpoczynek
fot. Hanka


Zlotowicze gotowi do słuchania premierowego
notowania Forowej Listy Przebojów

fot. Hanka

Gdy wybiła godzina 19:05 połączyliśmy się telefonicznie z Fantomasem, który na żywo zaprezentował nam premierowe notowanie Forowej Listy Przebojów.


Połączenie z Fantomasem, który prezentuje listę
fot. kadr z filmu zlotowego

Najpierw było po polsku. Miejsce dziesiąte wspólnie podzieliły Budka Suflera – „Noc Komety” i Perfect – „Nie Płacz Ewka”. Potem zestaw utworów zagranicznych, kolejno: 9. Pink Floyd – „Wish You Were Here”; 8. Clannad – “Robin (The Hooded Man)”; 7. The Doors – “Riders on The Storm”; 6. Uriah Heep – „Lady in Black”; 5. Omega – „Dziewczyna o perłowych Włosach” I 4. Direct Straits – „Brothers in Arms”.


Przenośny głośnik, z którego płynie lista przebojów
fot. kadr z filmu zlotowego

Gdy tak siedzieliśmy przy radioodbiorniku (tzn. telefonoodbiorniku) słuchając kolejnych pozycji listy przypomniały mi się dawne licealne czasy. W długie jesienno–zimowe wieczory przełomu 1992 i 1993 spotykaliśmy się w gronie kilku znajomych i słuchając listy graliśmy w tysiąca. Czasem braliśmy czynny udział w liście biorąc udział w konkursie na odgadnięcie pierwszej piątki danego notowania. Ech, to były czasy...


Forowe Gracje na bieżąco dzielą się wynikami
listy przebojów ze znajomymi

fot. kadr z filmu zlotowego

I teraz te wspomnienia wróciły dzięki forum, dzięki zlotowi, dzięki Wam Drodzy Przyjaciele. Ale wracam do piątkowej opowieści. Oto przed nami pierwsza trójka. Jakie to będą piosenki? Jedno wydawało mi się pewne. Że wśród nich i to prawdopodobnie na pierwszym miejscu będzie „Jolka, Jolka pamiętasz”. Wszak to utwór który towarzyszy nam na każdym zlocie. Podróż autokarem do Francji, potem ostatnie chwile w Paryżu na schodach parkowych, wreszcie w chłodny majowy wieczór skupieni w jednym domku w ponad dwadzieścia osób słuchających końcówki polskiego Topu. Za każdym razem śpiewaliśmy „Jolkę”.
A jednak stało się inaczej. Miejsce trzecie. Najwyżej sklasyfikowana polska piosenka. To Maanam – „Krakowski Spleen”. Piękne wspomnienie głosu zmarłej dwa lata temu Kory. Utwór, który odnosił się do atmosfery stanu wojennego w Polsce, stał się z czasem symbolem chęci wyzwolenia się z marazmu, apatii i chandry oraz dokonania zmiany w swoim życiu.
Na drugim trochę żużla jak mawiał Marek Niedźwiecki. Deep Purple – „Child in Time”. Fantastyczna ballada. Która ma już ponad 50 lat! Krótki tekst a mimo to utwór trwa ponad 10 minut. Rozkręca się powoli, niczym Lokomotywa z wiersza Tuwima. Z każdą minutą coraz szybciej aż wreszcie wybrzmiał najpiękniejszy krzyk w historii hard rocka. „Sweet child in time you'll see the line, the line that's drawn between the good and the bad.”.
Czas na miejsce pierwsze naszej forowej listy. Cóż to może być? Fantomas podgrzewa atmosferę z ogromną ciekawością czekamy na rozstrzygnięcie. Jeszcze chwila i już wiemy, że nasze premierowe notowanie Forowej Listy Przebojów wygrał Archive – „Again”. Dla mnie utwór niezwykły, klimatyczny, wciągający, absolutnie genialny. 16 minut wspaniałej muzycznej uczty. Bo jeśli „Again” to tylko w wersji długiej.



"To już koniec?" - zastanawia się Agnieszka PiTTowa.
Czas z premierową listą przebojów minął bardzo szybko

fot. kadr z filmu zlotowego

Gdy wybrzmiały ostatnie dźwięki podziękowaliśmy Fantomasowi za ułożenie i poprowadzenie Forowej Listy. Na koniec nie mogło zabraknąć ABC – „ Look of love”, który od lat jest jinglem Trójkowej Listy.
Choć wyniki wywołały burzliwą dyskusję na forum już po zlocie to mam nadzieję, że nie poprzestaniemy na tym jednym notowaniu i jeszcze nie raz wybierzemy nasze ulubione utwory.
_________________

Lepiej spróbować i wiedzieć, że się nie udało, niż żałować, że się nie spróbowało :-)
 
 
Czesio1 
Administrator
Ojciec Prowadzący



Wiek: 44
Dołączył: 07 Lip 2013
Posty: 14432
Wysłany: 2020-09-13, 12:20   

Do relacji Tomaszka ze sztolni dodałem jeszcze trzy zdjęcia:


Zlotowicze przygotowują się do eksploracji sztolni
fot. Ater


Zlotowicze gotowi do eksploracji sztolni w Miedziance
fot. Ater


Zlotowicze gotowi do eksploracji sztolni w Miedziance
fot. Ater
_________________

Lepiej spróbować i wiedzieć, że się nie udało, niż żałować, że się nie spróbowało :-)
 
 
TomaszK 
Forowy Badacz Naukowy



Wiek: 59
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 7274
Wysłany: 2020-09-13, 17:27   

Czesio1 napisał/a:
Do relacji Tomaszka ze sztolni dodałem jeszcze trzy zdjęcia:

A ja poproszę o usunięcie jednego zdjęcia, tego podpisanego "popołudniowy odpoczynek". Hanka i Panna Monika jakoś grubo wyszły, tak nie wypada.
A w każdym razie, żeby to zdjęcie przypadkiem nie znalazło się w fotoalbumie. :027:
_________________
 
 
Yvonne 
Moderator



Wiek: 42
Dołączyła: 09 Lip 2013
Posty: 11539
Skąd: Bydgoszcz

Wysłany: 2020-09-13, 20:57   

TomaszK napisał/a:
Czesio1 napisał/a:
Do relacji Tomaszka ze sztolni dodałem jeszcze trzy zdjęcia:

A ja poproszę o usunięcie jednego zdjęcia, tego podpisanego "popołudniowy odpoczynek". Hanka i Panna Monika jakoś grubo wyszły, tak nie wypada.
A w każdym razie, żeby to zdjęcie przypadkiem nie znalazło się w fotoalbumie. :027:


Aż sobie zerknęłam co to za zdjęcie :-D
_________________
Zapraszam:

http://odbiblioteczkidoszafy.blogspot.com/

 
 
Ater 
Żądny przygód


Dołączył: 05 Sie 2017
Posty: 243
Wysłany: 2020-09-27, 13:09   

14. Ater


Zamek w Chęcinach


Podczas wyjazdu do Bocheńca, niemalże codziennie mijaliśmy majestatyczne wieże na wzgórzu zamkowym. Dopiero w przed ostatnim dniu ruszyliśmy zwiedzać ten piękny średniowieczny zamek świadczący o naszej bogatej historii.


Zamek w Chęcinach, widok z rynku miejskiego
fot. Czesio1


Zamek w Chęcinach
fot. Czesio1


Zamek w Chęcinach
fot. Winnetou


Zamek w Chęcinach
fot. Psycholog


Chęciny
fot. Psycholog


Chęciny
fot. Psycholog


Posąg Kazimierza Jagiellończyka u podnóży zamku
fot. Czesio1


Armata do obrony warowni
fot. Czesio1


Chęciny
fot. Eksplorator63


Vasco i Czesio1 na ostatnim podejściu na zamek
fot. Eksplorator63

By zaatakować szczyt rozdzieliliśmy się na dwie grupy, jedna ruszyła przez miasto (najsampierw posilając się lodami by mieć siły na ,,szturmowanie" zamku), druga natomiast ruszyła swoimi samochodami na parking i stamtąd ruszać na zamek.
Oczywiście grupa która ruszyła przez miasto była pierwsza i musiała czekać na drugą. Było na co czekać.
Jako, że w czasie naszej wizyty trwał długi weekend dodatkową atrakcją była rekonstrukcja historyczna z czasów powstania chmielnickiego i dotyczyła poddania zamku przez siły Chmielnickiego i Szwedów. Inscenizacja ta miała elementy pirotechniczne i pokaz szermierki historycznej.



Historyczna inscenizacja na zamku w Chęcinach
fot. Winnetou


Historyczna inscenizacja na zamku w Chęcinach
fot. Winnetou


Historyczna inscenizacja na zamku w Chęcinach
fot. Winnetou


Historyczna inscenizacja na zamku w Chęcinach
fot. Winnetou


Historyczna inscenizacja na zamku w Chęcinach
fot. Winnetou


Winnetou w towarzystwie bohaterów inscenizacji
fot. Winnetou

No i oczywiście nie można zapomnieć o Białe Damie która ukazała się na jednej z wież.


Uwaga! Nadchodzi Biała Dama!
fot. Winnetou


Hanka w towarzystwie Białej Damy
fot. Czesio1

Nasza przewodniczka pokazała nam wszystkie części zamku jak również jego historię która sięgała 1306 roku.


Nasza pani przewodnik po zamku w Chęcinach
fot. Czesio1


Rycerz Czesio
fot. Czesio1


Winnetou zakuty w dybach
fot. Czesio1


Skarbczyk w kaplicy zamkowej
fot. Psycholog

Raczej w podręcznikach nie znajdziemy informacji które od niej usłyszeliśmy, jakoby Bona wracając do Włoch po śmierci męża zatrzymała się na tym zamku i gdy przekraczała pobliski most jeden wóz się przewrócił i wpadł do rzeczki. Nikt z poddanych jej nie pomógł. Kolejną ciekawostką były badania archeologiczne które zostały tam przeprowadzone i dzięki którym poznaliśmy w jaki sposób był zamek budowany i została odkryta nieznana część budowli. Nie tylko wieże które kojarzą się w czasach staropolskich z więzieniem ale również cały budynek był więzieniem w którym przetrzymywano np. „Andrzej Garbaty (najstarszy z Olgierdowiczów) – przyrodni brat, a zarazem zacięty wróg Władysława Jagiełły oraz Hińcza z Rogowa, który wtrącony głęboko do brudnej wieży w Chęcinach omal nie wyzionął ducha od smrodu w więzieniu”, jak pisał Jan Długosz w swych „Kronikach”. Po wygranej bitwie pod Grunwaldem w 1410 r. przetrzymywano na zamku znaczniejszych jeńców krzyżackich, więziony był też, wzięty do niewoli w bitwie pod Koronowem, Michał Küchmeister (późniejszy wielki mistrz krzyżacki w latach 1414-1422), jak podaje strona zamku.


Zlotowicze wsłuchani w głos pani przewodnik
fot. Czesio1


Widok z wieży zamkowej na okolicę
fot. Winnetou


Widok z wieży zamkowej na okolicę
fot. Winnetou


Zlotowicze na zamkowej wieży
fot. Winnetou


Zlotowicze na zamkowej wieży
fot. Czesio1


Dziedziniec zamkowy
fot. Czesio1


Skazany na dwa lata w lochu Joannes Trzcinski
fot. Psycholog


Zlotowicze u studni zamkowej
fot. Psycholog


Studnia zamkowa
fot. Czesio1
_________________
 
 
panna Monika 
Zlotowicz



Dołączyła: 04 Sie 2013
Posty: 602
Skąd: Łódź
Wysłany: 2020-09-27, 13:34   

Słyszałam od małżonka i dzieci, że w Chęcinach się bardzo zmieniło (na plus) i że dużo się tam dzieje. I rzeczywiście, patrząc na relację Atera, Chęciny się bardzo rozkręciły. Przynajmniej od moich szkolnych czasów.
_________________
 
 
TomaszK 
Forowy Badacz Naukowy



Wiek: 59
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 7274
Wysłany: 2020-09-27, 15:25   

Z zamku w Chęcinach przy dobrej pogodzie widać Tatry, niestety tego dnia nie było widać.
_________________
 
 
Czesio1 
Administrator
Ojciec Prowadzący



Wiek: 44
Dołączył: 07 Lip 2013
Posty: 14432
Wysłany: 2020-09-27, 15:30   

A pamiętasz TomaszKu co powiedziałeś jak zapytałem Cię czy słyszałeś "szczały" na zamku?
(dla niewtajemniczonych dodam, że TomaszKowi oczywiście nie chciało się wchodzić pod górę na zamek i zamiast tego wolała wylegiwać się na kocu na trawce przy parkingu)
_________________

Lepiej spróbować i wiedzieć, że się nie udało, niż żałować, że się nie spróbowało :-)
 
 
Hanka 
Zlotowicz
Hanka


Wiek: 49
Dołączyła: 05 Maj 2014
Posty: 1504
Skąd: Brześć Kujawski
Wysłany: 2020-09-27, 17:54   

1. Hanka


Śladami Henryka Sienkiewicza w Oblęgorku, rozpoczęcie zlotu


Gdy rozpoczyna się zlot lubię już rano zapakować bagaż do samochodu i wyruszyć niespiesznie do celu. Na kolejne nasze forowe spotkanie też wyjechałam dość wcześnie. Z Kutna zabierałam w dalszą podróż Anię, Atera i Mysikrólika. Nie wiem czy na tamtym dworcu PKP chcieli sprawdzić czy dalej jest tam „brudno i brzydko, że pękają oczy” (moim zdaniem jest całkiem ładnie) czy tak akurat pasowała droga. Pociągi przyjechały punktualnie i po powitaniu ruszyliśmy już w czwórkę w dalszą drogę.


Hanka, Mysikrólik, Ater i Ania w drodze na zlot
fot. Hanka

Mysikrólik to bardzo miły i spokojny kolega ale gdy na kolejnym Tirze, którego bałam się wyprzedzić, wyczytał już wszystkie napisy i nauczył się numeru rejestracyjnego na pamięć – nie wytrzymał. Na stacji benzynowej prawie siłą (tzn. grzecznie poprosił) zabrał mi kluczyki i dużo sprawniej prowadząc golfa pognał w stronę Bocheńca. Ustawiając nawigację zauważyłam, że na naszej trasie jest Oblęgorek. Postanowiliśmy tam skręcić i zwiedzić Muzeum naszego noblisty Henryka Sienkiewicza. Do pałacu prowadzi aleja lipowa. Wolnym spacerowym krokiem, podziwiając szpaler drzew i mijając Czerwoną Bramę ruszyliśmy do muzeum.


Alejka lipowa prowadząca do muzeum
fot. Ater


Alejka lipowa prowadząca do muzeum
fot. Hanka


Alejka lipowa prowadząca do muzeum
fot. Hanka

Kilka słów o tym miejscu.
Muzeum powstało 26 października 1958 roku z inicjatywy dzieci pisarza, córki Jadwigi i syna Henryka. W 1900 roku, z okazji 25-lecia pracy literackiej, dla przyszłego noblisty polskie społeczeństwo zorganizowało zbiórkę na zakup majątku w Oblęgorku i ufundowało go w podziękowaniu za jego pracę. Do dworku Henryk Sienkiewicz przybył w maju 1902 roku. Używał go głównie jako miejsce letniego wypoczynku i pracy. W tym okresie Henryk Sienkiewicz pracował m.in. nad powieściami W pustyni i w puszczy, Na polu chwały, jak i nowelą Dwie łąki (1903). W dworku przebywał do jesieni 1914 roku. Opuścił Oblęgorek pod koniec września w wyniku I wojny światowej wyjeżdżając do Szwajcarii. Po śmierci pisarza jego żona Maria i syn Henryk Józef zamieszkali na stałe w dworku, gdzie przebywali do 1944 roku. Po zakończeniu II wojny światowej majątek w wyniku nacjonalizacji uległ parcelacji. Dla rodziny po pisarzu pozostawiono pałacyk wraz z 49 ha ziemi.



Muzeum w Oblęgorku
fot. Hanka


Muzeum w Oblęgorku
fot. Ater


Hanka i Mysikrólik przed muzeum w Oblęgorku
fot. Ater

Na parterze odtworzony został wygląd i wystrój pomieszczeń z czasów pobytu pisarza. Znajdują się tu gabinet do pracy i salon dla gości. Pozostałe pomieszczenia to jadalnia, palarnia i sypialnia.
Na piętrze ulokowano ekspozycje poświęcone pisarzowi. Wcześniej zajmowane przez dzieci, obecnie zgromadzone są zbiory biograficzno-literackie. Wystawione tam zostały m.in. dzieła tłumaczone na wiele języków oraz listy i pamiątki osobiste.



Muzeum w Oblęgorku
fot. Ater


Muzeum w Oblęgorku
fot. Ater


Hanka przy obrazie Henryka Sienkiewicza
fot. Ater


Muzeum w Oblęgorku
fot. Hanka


Muzeum w Oblęgorku
fot. Hanka


Muzeum w Oblęgorku
fot. Hanka


Muzeum w Oblęgorku
fot. Ater

Muzeum piękne. Spędziliśmy tam godzinę podziwiając eksponaty, obrazy, wystrój i wczytując się w historię tego miejsca. Nie spacerowaliśmy już po parku pełnego dębów, lip, grabów i klonów bo do Bocheńca zbliżał się Czesio i chcieliśmy już dotrzeć na miejsce.


Parking przed Ośrodkiem w Bocheńcu
fot. Czesio1


Stołówka Ośrodka w Bocheńcu
fot. Czesio1


Domki Ośrodka
fot. Czesio1

Gdy przejechaliśmy bramę ośrodka Ptaszyniec w Bocheńcu na powitanie wyszedł Czesio. Po powitaniach obejrzeliśmy nasze domki i dokonaliśmy podziału i zakwaterowania. Na jednym z domków już tradycyjnie zawisł przywieziony przez Eksploratora nasz baner.


Forowy baner przed jednym z naszych domków
fot. Czesio1


Eksplorator63, Hanka, Ater, Ania TomaszK i Mysikrólik
fot. Czesio1


Eksplorator63, Czesio1, Ater, Ania TomaszK i Mysikrólik
fot. Hanka


Ogniomistrz Mysikrólik rozpala grilla
fot. Eksplorator63

Pozostało już tylko czekać na kolejnych zlotowiczów. Dużo frajdy sprawił nam TomaszeK, gdy po przyjeździe wypakował reklamówki pełne kolorowych kasków. Zakupił je dla zlotowiczów byśmy bezpiecznie penetrowali szyb kopalni miedzi w Miedziance.


Popołudniowy odpoczynek
fot. Ater


Popołudniowy odpoczynek
fot. Ater


TomaszK, Eksplorator63, Mysikrólik i Czesio
fot. Ater

Niezwykle miło przy smakołykach, pysznych trunkach, ugotowanym żurku mijał nam pierwszy zlotowy wieczór.
_________________
 
 
TomaszK 
Forowy Badacz Naukowy



Wiek: 59
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 7274
Wysłany: 2020-09-27, 18:11   

Jak oglądam te relacje i zdjęcia, to nasuwa mi się jedno pytanie: kiedy wreszcie będzie następny zlot ?

I nie pamiętam co powiedziałem na odgłos strzałów w Chęcinach. Czy chodzi o: "ach, żałuję, że tam z Wami nie wszedłem" ?
_________________
 
 
Czesio1 
Administrator
Ojciec Prowadzący



Wiek: 44
Dołączył: 07 Lip 2013
Posty: 14432
Wysłany: 2020-09-27, 18:14   

TomaszK napisał/a:

I nie pamiętam co powiedziałem na odgłos strzałów w Chęcinach. Czy chodzi o: "ach, żałuję, że tam z Wami nie wszedłem" ?

Nie to było coś innego. Tylko nie wiem czy mogę to przytoczyć?
_________________

Lepiej spróbować i wiedzieć, że się nie udało, niż żałować, że się nie spróbowało :-)
 
 
Hanka 
Zlotowicz
Hanka


Wiek: 49
Dołączyła: 05 Maj 2014
Posty: 1504
Skąd: Brześć Kujawski
Wysłany: 2020-09-27, 18:25   

15. Hanka


Kąpiel w Wiernej Rzece i ostatnie wieczorne atrakcje


Ośrodek „Ptaszyniec”, w którym miała miejsce nasza baza, był położony nad rzeczką Łośną zwaną w dolnym jej biegu Wierną Rzeką. To właśnie tą rzeczkę upamiętnił Stefan Żeromski w swej powieści. W sobotni wieczór znaleźli się chętni by po całodziennych trudach zażyć kąpieli w tej słynnej rzece. Podjechaliśmy na parking obok kąpieliska i tam dwie kobiety: Matylda i Hanka oraz trzech odważnych panów: Mysikrólik, PiTT i Psycholog zanurzyli swe ciała w rzece. Z tym zanurzeniem był mały kłopot, bo woda w Wiernej Rzece sięgała miejscami raptem kolan i to kolan Matyldy.


Mysikrólik, Psycholog, PiTT i Matylda w Wiernej Rzece
fot. Hanka

Ale gdy położyliśmy się na dnie, czysta woda przyjemnie chłodziła nasze ciała. Wspominaliśmy wówczas nasze kąpiele w rzece obok zamku we Francji. Tam też codziennie kąpaliśmy się po całodziennym zwiedzaniu.


Hanka w Wiernej Rzece
fot. Hanka


Ekipa kąpielowa zanurzona w Wiernej Rzece
fot. Hanka

Taplanie w wodzie najbardziej spodobało się chyba Matyldzie, ale zrobiło się już późno trzeba była wracać, bo przed nami był nasz ostatni zlotowy wieczór. Towarzyszyła nam muzyka, pyszne dania z grilla, wyśmienite trunki.
Tego również dnia dzięki Vasco, który przywiózł ze sobą płytę, obejrzeliśmy film z 1956 roku pt. „Tajemnica dzikiego szybu”. Jest to film oparty na motywach powieści Edmunda Niziurskiego „Księga urwisów”, czyli jednej z trzech książek śladami których ruszyliśmy w Góry Świętokrzyskie.



Projekcja filmu "Tajemnica dzikiego szybu"
fot. Winnetou


Projekcja filmu "Tajemnica dzikiego szybu"
fot. Winnetou


Projekcja filmu "Tajemnica dzikiego szybu"
fot. Psycholog


Kiełbaska i mięsko już prawie gotowe
fot. Psycholog


Matylda porwała do zabawy Anię Aterową
fot. Psycholog


Grill już powoli dogasa
fot. Psycholog

Najważniejsza jednak była nasza radość ze spotkania, moc wrażeń z miejsc, które mogliśmy razem zwiedzić i nadzieja, że kolejny zlot odbędzie się w bardziej licznym gronie.
_________________
 
 
Mysikrólik 
Zlotowicz
harcerz



Wiek: 44
Dołączył: 16 Lip 2013
Posty: 4420
Wysłany: 2020-09-27, 18:29   

4. Mysikrólik


Gry planszowe


Na zlocie bocheńskim niewiele było czasu na gry planszowe. Grafik był napięty i większość osób wolne chwile odpoczywała w cieniu drzew, z kubeczkiem pysznego miodu produkcji TomaszKa, lub wina bychawskiej winnicy Czesia.
Nie mniej udało nam się zagrać kilka partyjek Tajniaków.



Czesiu, nagrywasz?
fot. kadr z filmu zlotowego


To mogę spokojnie rozkładać karty
fot. kadr z filmu zlotowego


Grę czas zacząć!
fot. kadr z filmu zlotowego


Zabawa jest przednia
fot. kadr z filmu zlotowego

Brylował oczywiście Vasco, który duży talent ujawnił już na zlocie we Fromborku. Jak zwykle było bardzo wesoło, bo gra polega na odgadywaniu myśli, skojarzeń kapitana drużyny, przez resztę. W tym czasie drugi zespół stara się wyprowadzić przeciwników na manowce, sugerując coraz to bardziej absurdalne odpowiedzi. Zasady są bardzo proste, co powoduje, że zagrać może każdy i to praktycznie z marszu. Skład drużyn często się zmienia, ale nie ma to większego znaczenia, zwłaszcza, że chwilę po zakończeniu, nikt już nie roztrząsa poprzedniej partii, skupiając się na następnej. No chyba, że ktoś wyjątkowo dziwnie skojarzył słowo–hasło i naraził się przez to na drobne, przyjacielskie uszczypliwości i docinki.


Ty Vasco zwolnij, daj innym pograć
fot. kadr z filmu zlotowego


W roli widza dołącza do stołu Eksplorator63
fot. kadr z filmu zlotowego


Grono grających znacznie się powiększyło
fot. Czesio1


Grono grających znacznie się powiększyło
fot. Czesio1

Wielkim sukcesem organizatorów był udział TomaszKa, który raczej stroni od gier, woląc zagrzewać do boju, niż brać udział samemu.
Grono graczy było z resztą całkiem spore. Udział wzięli prawie wszyscy oprócz Czesia i Eksploratora. Ich cmokanie nad kubkami świadczyło jednak o tym, że miody i justowe w tym roku wyszły wyśmienicie.
_________________
 
 
TomaszK 
Forowy Badacz Naukowy



Wiek: 59
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 7274
Wysłany: 2020-09-27, 18:37   

Ale sypnęło relacjami ! To już chyba wszystkie ?
Nabrałem ochoty, żeby w drodze powrotnej z nad morza wstąpić do Bocheńca.
_________________
 
 
Czesio1 
Administrator
Ojciec Prowadzący



Wiek: 44
Dołączył: 07 Lip 2013
Posty: 14432
Wysłany: 2020-09-27, 18:52   

TomaszK napisał/a:
Ale sypnęło relacjami ! To już chyba wszystkie ?
Nabrałem ochoty, żeby w drodze powrotnej z nad morza wstąpić do Bocheńca.

Nie jeszcze nie wszystkie. Hanka obiecała że dziś jeszcze wrzuci krótką relację z zakończenia zlotu.
Ale nadal czekam na relacje od Vasco i PiTTa. Jak już napisałem ostateczny termin to koniec września. Po tym czasie wysyłam komornika, który zajmie konta obu Panom. :-D
_________________

Lepiej spróbować i wiedzieć, że się nie udało, niż żałować, że się nie spróbowało :-)
 
 
Hanka 
Zlotowicz
Hanka


Wiek: 49
Dołączyła: 05 Maj 2014
Posty: 1504
Skąd: Brześć Kujawski
Wysłany: 2020-09-27, 19:16   

16. Hanka


Zakończenie zlotu


W oczekiwaniu na tą najmniej przyjemną część zlotu czyli pożegnanie, nasz ranny forowy ptaszek czyli Eksplorator, raz jeszcze udał się na obchód terenu naszej bazy noclegowej. Ośrodek Wypoczynkowy „Ptaszyniec” pięknie się prezentował o poranku i aż żal było stad wyjeżdżać.


Ośrodek Wypoczynkowy "Ptaszyniec"
fot. Eksplorator63


Ośrodek Wypoczynkowy "Ptaszyniec"
fot. Eksplorator63


Ośrodek Wypoczynkowy "Ptaszyniec"
fot. Eksplorator63


Ośrodek Wypoczynkowy "Ptaszyniec"
fot. Eksplorator63


Ośrodek Wypoczynkowy "Ptaszyniec"
fot. Eksplorator63


Ośrodek Wypoczynkowy "Ptaszyniec"
fot. Eksplorator63


Ośrodek Wypoczynkowy "Ptaszyniec"
fot. Eksplorator63


Ośrodek Wypoczynkowy "Ptaszyniec"
fot. Eksplorator63

Na niedzielny poranek nie zaplanowaliśmy już żadnych atrakcji. Bez pośpiechu natomiast słuchając ptasich treli zjedliśmy na tarasie ostatnie wspólne śniadanie (oczywiście nieśmiertelną jajecznicę na kiełbasie), posprzątaliśmy nasze domki i zaczęliśmy się żegnać i odjeżdżać.


Ostatnie rozmowy o poranku Hanki z Czesiem
fot. Eksplorator63


Nieśmiertelna jajecznica na kiełbasie na pożegnalne śniadanie
fot. Czesio1


Stolik przy domkach już opustoszał
fot. Psycholog


Ostatnia zlotowa grupówka
fot. Psycholog


Do zobaczenia...
fot. kadr z filmu zlotowego

Jako ostatni opuścił gościnne, świętokrzyskie okolice golf Hanki. Zabieraliśmy ze sobą piękne wspomnienia, niesamowite wrażenia i przekonanie o tym, że na kolejnym zlocie znów spotkamy się w większym gronie by móc przeżywać wspaniałe przygody.
_________________
 
 
Czesio1 
Administrator
Ojciec Prowadzący



Wiek: 44
Dołączył: 07 Lip 2013
Posty: 14432
Wysłany: 2020-09-27, 19:16   

TomaszK napisał/a:
Ale sypnęło relacjami !

Ale masz rację TomaszKu. Sypnęło dziś relacjami jak nigdy dotąd jednego dnia. :564:
_________________

Lepiej spróbować i wiedzieć, że się nie udało, niż żałować, że się nie spróbowało :-)
 
 
TomaszK 
Forowy Badacz Naukowy



Wiek: 59
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 7274
Wysłany: 2020-09-27, 21:24   

Hanka napisał/a:
... słuchając ptasich treli zjedliśmy na tarasie ostatnie wspólne śniadanie (oczywiście nieśmiertelną jajecznicę na kiełbasie) ...

Jezu, ależ bym zjadł jajecznicę na kiełbasie...
_________________
 
 
Vasco 
Żądny przygód


Dołączył: 24 Sie 2016
Posty: 302
Wysłany: 2020-09-27, 23:33   

Tak, zalegam. Niestety, mam pewne komplikacje, bo dziś mi padło auto w Krakowie i jutro, mam nadzieję, będzie naprawiane. Wracam do domu w środę i mam rocznicę ślubu, więc sami wiecie. Wnoszę o jeden dodatkowy dzień.

Miałem relację pisać tutaj, ale... d..a, nie wyszło, klienci się wściekli i dzwonią :(

PS. Czy komornik zajmie też długi? ;)
_________________
 
 
Czesio1 
Administrator
Ojciec Prowadzący



Wiek: 44
Dołączył: 07 Lip 2013
Posty: 14432
Wysłany: 2020-09-28, 17:43   

Vasco napisał/a:
Tak, zalegam. Niestety, mam pewne komplikacje, bo dziś mi padło auto w Krakowie i jutro, mam nadzieję, będzie naprawiane. Wracam do domu w środę i mam rocznicę ślubu, więc sami wiecie. Wnoszę o jeden dodatkowy dzień.

Miałem relację pisać tutaj, ale... d..a, nie wyszło, klienci się wściekli i dzwonią :(

PS. Czy komornik zajmie też długi? ;)

Jeśli obiecasz że napiszesz to do piątku zaczekam. Ale to tak już ostatecznie. Potem wysyłam komornika który nie tylko nie zajmie Twoich długów ale dołoży jeszcze moje :-D
_________________

Lepiej spróbować i wiedzieć, że się nie udało, niż żałować, że się nie spróbowało :-)
 
 
Vasco 
Żądny przygód


Dołączył: 24 Sie 2016
Posty: 302
Wysłany: 2020-10-02, 13:13   

Wysłane. Najważniejsze, że przed PiTTem ;)
_________________
 
 
Czesio1 
Administrator
Ojciec Prowadzący



Wiek: 44
Dołączył: 07 Lip 2013
Posty: 14432
Wysłany: 2020-10-02, 13:59   

Vasco napisał/a:
Wysłane. Najważniejsze, że przed PiTTem ;)

Potwierdzam, że otrzymałem. Jeszcze tylko dodać zdjęcia i można opublikować.
Dzięki Vasco. :564:
_________________

Lepiej spróbować i wiedzieć, że się nie udało, niż żałować, że się nie spróbowało :-)
 
 
Vasco 
Żądny przygód


Dołączył: 24 Sie 2016
Posty: 302
Wysłany: 2020-10-03, 20:08   

13. Vasco


Wizyta u pani Ireny w Zajączkowie


Obejrzenie Niekłaju zabrało nam mniej czasu niż to było zaplanowane, a że kolejnego dnia mieliśmy obejrzeć Wilczków/Zajączków, to po drodze postanowiłem zrobić krótki rekonesans. Domyślałem się, że wszyscy raczej nie będą zainteresowani szukaniem lokacji z filmu, więc postanowiłem zrobić to sam, aby podczas zwiedzania grupowego móc przedstawić już wyniki mego śledztwa.
Na pierwszy ogień poszedł najważniejszy budynek z filmu, a więc szkoła. Budynek znany mi wcześniej z Google Maps przypominał bardziej Tysiąclatkę niż częściowo kamienny budynek z ekranu telewizyjnego. Uznałem, że to pewnie znacznie nowszy obiekt, a przy odrobinie szczęścia stara szkoła jeszcze gdzieś stoi. W najgorszym wypadku dowiem się gdzie stała. Poszukiwania były dość długie. Jestem prawie pewien, że przejechałem wszystkie ulice Zajączkowa, także te, które łączyły krańce wsi, a przebiegały polami i lasem.
Nie znalazłem nie tylko budynku ale nawet nie natrafiłem na zbyt wiele pustych działek, które mogłyby sugerować, że są śladem po rozbiórce. Szkoła to jednak obiekt państwowy, więc raczej było mało prawdopodobne, aby stał w tym miejscu dom mieszkalny, chyba, że komunalny. Ale takowy byłby raczej wielorodzinny... Na nic podejrzanego się nie natknąłem.
Postanowiłem „zasięgnąć języka”. Zatrzymałem wehikuł w centrum wsi, naprzeciwko „nowej” szkoły. Niedaleko zauważyłem starszą panią, która pielęgnowała obejście wokół domu. Podszedłem i... nie mogłem lepiej trafić. Pani Irena natychmiast wyprowadziła mnie z błędu. Nowa szkoła to przebudowany stary budynek. Przebudowany już co najmniej trzy razy, przez co zatracił jakiekolwiek podobieństwo do oryginału. Potwierdziła także, że w budynku znajdowała się siedziba gminy i poczta.



Szkoła Podstawowa w Zajączkowie
fot. Vasco

„Nad wejściem do szkoły obok tabliczki: „Szkoła Podstawowa w Wilczkowie” wisi bowiem druga, z napisem: „Prezydium Gminnej Rady Narodowej”, a pod nią jeszcze jedna: „Agencja Pocztowo–Telegraficzna w Wilczkowie”. To znaczy, że szkoła ma sublokatorów.”

Okazało się także, że sama była statystką w filmie i przekazała mi kilka ciekawostek z planu. Po około pół godzinie pożegnałem się i poprosiłem o spotkanie z całą grupą następnego dnia. Zgodziła się.

Udałem się do samochodu, który wywołał pewne poruszenie z budynku obok którego był zaparkowany. Zapewne obcą rejestracją. Podszedłem do osób, które tam się znajdowały, celem zdobycia kolejnych informacji. Okazało się, że trafiłem do niewielkiego budynku lokalnej biblioteki. Mili państwo poinformowali mnie o tym, że w miejscu, w którym się ona znajduje, wcześniej stały budynki gminne, których budowa była zapowiedziana w książce.

„Dopiero niedawno zaczęto zwozić cegłę na budowę siedziby Gminnej Rady Narodowej i poczty, która ma stanąć po drugiej stronie szosy.”

Pozwolono mi także sfotografować stronę z kroniki biblioteki.



Strona kroniki biblioteki w Zajączkowie
fot. Vasco

Kolejnego dnia zgodnie z zapowiedzią (chociaż o nieco innej godzinie niż wstępnie nas umówiłem), udaliśmy się do pani Ireny.


Vasco prezentuje Zlotowiczom budynek szkoły w Zajączkowie
fot. kadr z filmu zlotowego


Winnetou przy kamieniu upamiętniającym 700-lecie
wsi Zajączków

fot. Winnetou


Kamień upamiętniający 700-lecie wsi Zajączków
fot. kadr z filmu zlotowego


Vasco u furtki posesji pani Ireny
fot. kadr z filmu zlotowego


Vasco u furtki posesji pani Ireny
fot. Winnetou


Dom pani Ireny w Zajączkowie
fot. kadr z filmu zlotowego

Chyba nie do końca uwierzyła mi dzień wcześniej w zapewnienia iluż osób może się spodziewać, bo początkowo zaproponowała, abyśmy usiedli i porozmawiali w domu. Na szczęście dała się przekonać do pobytu w ogrodzie. Szybko przenieśliśmy ławki w nieco bardziej zacienione miejsce i zanurzyliśmy się w Jej wspomnieniach.


Zlotowicze na ławkach w cieniu posesji pani Ireny
fot. Winnetou

Potwierdziła nam podstawowe fakty dotyczące kręcenia „Tajemnicy dzikiego szybu” w Zajączkowie. Znaczna część ujęć była nakręcona w oryginalnych, opisanych miejscach: przestrzeń przed i wnętrze szkoły, tj. klasa i charakterystyczna klatka schodowa.
Ekipa filmowa zamieszkała w majątku po szlachcicu Łaszczyńskim, dawnym właścicielu kopalni. Film kręcono od czerwca do jesieni.



Zlotowicze wsłuchani w opowieści pani Ireny
fot. kadr z filmu zlotowego

Usłyszeliśmy także o trzydniowym nagrywaniu występów orkiestry, którego żaden fragment nie pojawił się w filmie. Potwierdzono nam również, że widoczna na ekranie para młoda to mieszkańcy wsi, podobnie jak pędząca straż pożarna w scenie ścigania chłopców. Jednym ze strażaków był mąż pani Ireny.
Miejscowe dzieci także miały swój udział w filmie. Zagrały większość uczniów szkoły, rzucanie snopkami w stodole, a jedna z dziewczynek większość dnia przepędzała gęsi z jednej strony na drugą.
Okazało się także, że rok po zdjęciach w Zajączkowie wybuchł spory pożar, który strawił 39 gospodarstw, w tym także pani Ireny. Na szczęście ofiar w ludziach nie było, a domy odbudowano.
Także wiele faktów, które zostały opisane z powieści a nie miały bezpośredniego przełożenia na akcję, także się potwierdziła.

„Na razie jednak, jak powiedziałem, szkoła ma sublokatorów i w całym dużym budynku zajmuje tylko trzy izby – dwie na górze, jedną na dole – no i lekcje muszą się odbywać na dwie zmiany: przed południem klasy starsze, po południu – młodsze.”

Zgadzało się z rzeczywistością także wynajęcie drugiego budynku.

„Tylko siódmacy nie mają tych zmartwień. Ich klasa znajduje się o sto metrów od właściwego budynku szkolnego, w starej chałupie dzierżawionej od Osucha, który po wojnie przeniósł się do nowej. Trochę tu ciemno i ciasno, ale za to nikt nie przeszkadza.”



Zlotowicze wsłuchani w opowieści pani Ireny
fot. Winnetou

W Zajączkowie mieszkają osoby o nazwiskach brzmiących podobnie do opisanych przez Niziurskiego: Stachurka/Stachura, Sądej/Siuda, Kropa/Krupa, ale pani Irena nie kojarzy, aby autor był w okolicy, ale należy pamiętać, że nie był wtedy sławnym pisarzem i jego pobyt mógł przejść bez echa.
Miało miejsce także rzeczywiste zaginięcie czterech osób w wyrobiskach, chociaż byli to młodzi ludzie a nie dzieci. Trójkę z nich udało się uratować.
We wsi istniała spółdzielnia rolnicza, ale nie udało nam się potwierdzić, czy powstała w równie burzliwych okolicznościach, jak opisał to Edmund Niziurski.



Zlotowicze wsłuchani w opowieści pani Ireny
fot. Winnetou

Czas biegł szybko i po niecałej godzinie pożegnaliśmy panią Irenę. Tuż przed tym zrobiliśmy pamiątkowe zdjęcie, którego odbitkę kilka dni później osobiście wysłałem pocztą do Zajączkowa.


Pamiątkowe zdjęcie z panią Ireną
fot. kadr z filmu zlotowego
_________________
Ostatnio zmieniony przez Vasco 2020-10-05, 19:17, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group. Template GreyBlue v 0.2 created by Nasedo.
Strona wygenerowana w 0.82 sekundy. Zapytań do SQL: 14