Z przygodą na ty Strona Główna



Z przygodą na ty

Forum Miłośników Przygody im. Pana Samochodzika

• FAQ • Szukaj • Użytkownicy • Grupy
• Rejestracja • Zaloguj • Album

Otwarty przez: Czesio1
2017-02-01, 10:23
O wszystkim i o niczym
Autor Wiadomość
Yvonne 
Moderator



Wiek: 39
Dołączyła: 09 Lip 2013
Posty: 7653
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2018-04-12, 20:53   

TomaszK napisał/a:
Po tym jak przed chwilą uzupełniłem swój post, też ?


A jakże!
Kufle miło mi się kojarzą, bo kolekcjonował je mój tata.

A słowo "pływalnia' kojarzy mi się zabawnie z jedną z najlepszych części Jeżycjady, kiedy to Bobcio (lat 6) mówi, że skoro jest czytelnia do czytania, pływalnia do pływania, to powinna być też dłubalnia. Do dłubania. W nosie :-D :-D :-D
Zawsze, jak słyszę słowo "pływalnia" (rzadko teraz używane), to mi się ta scena przypomina :-)
_________________
Zapraszam:

http://odbiblioteczkidoszafy.blogspot.com/

Ostatnio zmieniony przez Yvonne 2018-04-12, 20:54, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
johny 
Moderator



Wiek: 44
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 7444
Skąd: Łódź
Wysłany: 2018-04-16, 16:40   

Taki widoczek mi się trafił dzisiaj przed wyjazdem z Podlasia.
_________________
... To live is to die... - Cliff Burton
volenti non fit iniuria!
When you walk through a storm, Hold your head up high, And don`t be afraid of the dark. At the end of a storm, There`s a golden sky...
Osiołkowi w żłoby dano...

 
 
Mysikrólik 
Zlotowicz
harcerz



Wiek: 42
Dołączył: 16 Lip 2013
Posty: 2120

Wysłany: 2018-04-16, 19:36   

"Żubry" z TIR-a się wysypały? :-P
_________________
 
 
Czesio1 
Administrator
Ojciec Prowadzący



Wiek: 42
Dołączył: 07 Lip 2013
Posty: 10167
Wysłany: 2018-04-16, 20:34   

O qrde, niezłe stadko. :564:
_________________

Lepiej spróbować i wiedzieć, że się nie udało, niż żałować, że się nie spróbowało :-)
 
 
TomaszK 
Moderator



Wiek: 56
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 4949
Wysłany: 2018-04-16, 21:49   

johny napisał/a:
Taki widoczek mi się trafił dzisiaj przed wyjazdem z Podlasia.
Obrazek

Piękne. Nigdy w życiu nie widziałem żubra na wolności.
_________________
 
 
johny 
Moderator



Wiek: 44
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 7444
Skąd: Łódź
Wysłany: 2018-04-16, 23:08   

TomaszK napisał/a:
johny napisał/a:
Taki widoczek mi się trafił dzisiaj przed wyjazdem z Podlasia.
Obrazek

Piękne. Nigdy w życiu nie widziałem żubra na wolności.

Robi wrażenie, oj robi! :-)
_________________
... To live is to die... - Cliff Burton
volenti non fit iniuria!
When you walk through a storm, Hold your head up high, And don`t be afraid of the dark. At the end of a storm, There`s a golden sky...
Osiołkowi w żłoby dano...

 
 
johny 
Moderator



Wiek: 44
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 7444
Skąd: Łódź
Wysłany: Dzisiaj 0:20   

Yvonne napisał/a:
johny napisał/a:
A ile można nawijać o tym samym?


Dlaczego o tym samym?
Ja za każdym razem czytając na nowo Samochodziki, odkrywam w nich coś nowego, coś innego, coś, na co wcześniej nie zwracałam uwagi. I uważam, że jest to warte wspomnienia.

Ponadto piszę też o innych książkach przeczytanych przeze mnie, bo tak jak kiedyś pisała Panna Monika, ceni ona nasze forum za to, że jest miejscem, gdzie można PODYSKUTOWAĆ o książkach, co jest bardzo wartościowe, a rzadko mamy taką możliwość w życiu realnym.
Niestety, ostatnio tych dyskusji jest coraz mniej, co mnie martwi.

johny napisał/a:
Nasze forum to FORUM MIŁOŚNIKÓW PRZYGÓD "Z PRZYGODĄ NA TY" I w stronę przygody trzeba iść.


Tak, johny, wszystko pięknie, ale nie każdy ma możliwość czy czas, aby ciągle wyruszać na nowe wyprawy i żyć tylko tym.
Zauważ, że nie każdy Forowicz bierze udział w naszych zlotach. Są osoby aktywne na forum, które biorą udział w konkursach czy zagadkach, ale na zloty, z pewnych przyczyn nie jeżdzą.
I dla nich też jest to forum.
Nie tylko dla tych, którzy rzucają się w wir przygody.


Moim marzeniem są wyprawy, spotkania z podróżnikami , odwiedzanie ciekawych miejsc, a nie pieprzenie o d...ie ............ .
Chcę czegoś nowego. Polonez, stary Mercedes lub Wartburg, może Żuk i w drogę. ....

Poza tym - Odkrywanie sztolni , zwiedzanie zamków i pałaców, badanie bunkrów, chodzenie po górach. Akryw, aktyw , aktyw...........

Dla mnie to jest Nienacki, Pan Samochodzik , szukanie nowych przygód, a nie spotkania starych tetryków, jeszcze nie mam alzheimera, pamiętam co miałem zrobić wczoraj i co mam zrobić jutro.
_________________
... To live is to die... - Cliff Burton
volenti non fit iniuria!
When you walk through a storm, Hold your head up high, And don`t be afraid of the dark. At the end of a storm, There`s a golden sky...
Osiołkowi w żłoby dano...

 
 
Yvonne 
Moderator



Wiek: 39
Dołączyła: 09 Lip 2013
Posty: 7653
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: Dzisiaj 10:13   

johny napisał/a:
Moim marzeniem są wyprawy, spotkania z podróżnikami , odwiedzanie ciekawych miejsc, a nie pieprzenie o d...ie ............ .


A pamiętasz co pisał Nienacki w jednej z książek o Panu Samochodziku, konkretnie w Zagadkach Fromborka?
Że nie lubi ograniczenia w żadnej dziedzinie.
Że nie ceni inżynierów, z którymi nie można porozmawiać o pięknie literatury ani poetów, którzy nie potrafią zmienić koła w samochodzie, czy coś w tym stylu.
Piszę z głowy, bo nie mam przy sobie książki. Ale jakoś tak to było.

I to są bardzo piękne słowa. Jedne z najważniejszych w samochodzikach.

Ja też johny marzę o przygodach! O wspaniałych wyprawach. Uwielbiam je planować, ciszyć się nimi już przed, a potem w trakcie, a potem po ... Cały czas. Dają mi wiele radości.
I też mam mnóstwo wspaniałych planów w głowie. Od kilku lat marzy mi się zlot żeglarski i mam nadzieję, że kiedyś to zrealizujemy. Marzy mi się podobna wyprawa, jaką niegdyś odbył Konfiturek - na wyspę Bukowiec. Marzą mi się Bieszczady, bo wtedy kiedy mieliście zlot, nie mogłam jechać. I wiele, wiele innych.

Ale lubię też pomiędzy zlotami podyskutować o książkach, filmach, spektaklach. O tym, co nas wzrusza, bawi, irytuje, co wywołuje emocje. Dla mnie jest to bardzo ważny element życia codziennego.
Owszem, jestem przeciwna grzebaniu w czyimś życiu osobistym, ale o tym już było. Tego nie toleruję, bo uważam, że to przekraczanie pewnych granic przyzwoitości.

Ale w dyskusjach o książkach, naszych ulubionych bohaterach, scenach, dialogach nie widzę niczego złego ani nudnego. Wręcz przeciwnie!

I nadal będę tu o moich fascynacjach pisać :-)
_________________
Zapraszam:

http://odbiblioteczkidoszafy.blogspot.com/

Ostatnio zmieniony przez Yvonne Dzisiaj 10:52, w całości zmieniany 6 razy  
 
 
Yvonne 
Moderator



Wiek: 39
Dołączyła: 09 Lip 2013
Posty: 7653
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: Dzisiaj 10:17   

johny napisał/a:
Dla mnie to jest Nienacki, Pan Samochodzik , szukanie nowych przygód, a nie spotkania starych tetryków, jeszcze nie mam alzheimera, pamiętam co miałem zrobić wczoraj i co mam zrobić jutro


Nie rozumiem tego wpisu.
Co masz na myśli mówiąc o tetrykach?
Wyobraź sobie, że byłam ostatnio na spotkaniu Dyskusyjnego Klubu Książki u mnie w bibliotece, które tak naprawdę okazało się Klubem Seniora :-D
Wszystkie osoby oprócz mnie i Pani Bibliotekarki miały około 60-70-80 lat. Były to osoby znane mi z widzenia, z kościoła itp.
I co?
I wiesz, jakie niektóre okazały się mądre, elokwentne i bardzo ciekawie opowiadające o losach np. mojego osiedla i jego historii? Ile wspaniałych i ciekawych rzeczy się dowiedziałam? Wyszłam z tego spotkania zachwycona tym, jakie niespodziewanie ciekawe okazało się tamto popołudnie.
Co więcej - wyszłam z tego spotkania bogatsza.

Zatem uwierz mi, że spotkania "tetryków" też mogą mieć wartość. To też jest poznawanie historii. A że siedząc i popijając herbatkę? Tak też można.

Wszak sam Nienacki pisał, że przygodę można przeżyć nie tylko w terenie, ale też siedząc w domu zagłębionym w starych księgach ;-)
_________________
Zapraszam:

http://odbiblioteczkidoszafy.blogspot.com/

Ostatnio zmieniony przez Yvonne Dzisiaj 10:23, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
TomaszK 
Moderator



Wiek: 56
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 4949
Wysłany: Dzisiaj 11:37   

Yvonne napisał/a:
Wszak sam Nienacki pisał, że przygodę można przeżyć nie tylko w terenie, ale też siedząc w domu zagłębionym w starych księgach ;-)

Nie bardzo kojarzę jak zaczęła się ta dyskusja, więc pewnie odpowiem nie na temat, ale potwierdzam, że można przeżyć przygodę czytając stare księgi. Sam znalazłem kilka sensacyjnych spraw, grzebiąc w w starych dokumentach, o kilku z nich Wam opowiadałem, a jedna z tych sensacji trafiła nawet do Wikipedii. Przypominają mi się tutaj słowa wuja Dionizego z "Klubu Włóczykijów", który był archiwistą a chwalił swoją pracę, jako bardzo ciekawą. Znalezienie takiej ciekawostki, o której nikt wcześniej nie wiedział, też jest przygodą.
_________________
 
 
Barabasz 
Forowy Badacz Naukowy



Wiek: 39
Dołączył: 25 Sie 2015
Posty: 1456
Skąd: Ciechocinek
Wysłany: Dzisiaj 11:50   

Ja dzięki taki dociekaniom tutaj w ogóle trafiłem, bardzo to lubię. Oczywiście lubię także przygody na żywo - a to forum łączy jedno z drugim. Lubię zarówno podróżować z książką po mapie, dyskutować o bohaterach miejscach akcji jak i odwiedzać te miejsca w terenie. Nie powinniśmy się ograniczać. Każdy znajduje coś dla siebie. Jak komuś coś nie pasuje to niech to po prostu ignoruje (mnie niektóre tematy tutaj też nie interesują), ale po co krytykować.
_________________
 
 
Kustosz 
Uwielbia przygody



Dołączył: 12 Sty 2014
Posty: 125
Wysłany: Dzisiaj 12:35   

Ciekawa dyskusja. Można by rzec ideowa, albo programowa:) Znamienne, że toczy się w wątku „O wszystkim i o niczym”:)

To ja wam powiem jak to wygląda z mojej perspektywy czyli osoby z zewnątrz, nie zaangażowanej w tutejsze plany i projekty.

PawelK napisał/a:
Forum służy do tego żeby na nim pisać, głównie merytorycznie. Na naszym forum podstawowe tematy to muzyka, której słuchamy oraz grosz do grosza. (...).

Yvonne napisał/a:
Prawie w ogóle nie rozmawiamy o książkach Nienackiego.

Czesio1 napisał/a:
A merytoryka. Cóż, forum to forum, miejsce dyskusyjne. Można tu pisać o wszystkim.

PawelK napisał/a:
ilość postów w większej mierze zależy od ilości uczestników forum a u nas z 8 użytkowników, którzy się zarejestrowali w tym roku (zbychowca, który wykasował wszystkie swoje posty i ponownie zarejestrował nie liczę) 3 nigdy się nie zalogował, 3 tylko w dniu rejestracji (w tym jeden, który się dziwacznie zachowywał) a tylko dwóch zalogowało się później. Żaden nic nie napisał.

johny napisał/a:
Moim marzeniem są wyprawy, spotkania z podróżnikami , odwiedzanie ciekawych miejsc, a nie pieprzenie o d...ie ............ . (...) Dla mnie to jest Nienacki, Pan Samochodzik , szukanie nowych przygód, a nie spotkania starych tetryków


Moim zdaniem powyższe wypowiedzi doskonale opisują tutejszy problem.

1. Bez merytorycznych treści, bez dyskusji o Samochodziku i Nienackim forum nie będzie się rozwijać. Dlaczego? Nikt nie rejestruje się tu po to żeby pisać o kuchni, muzyce, filmach etc. Takie dyskusje mogą być oczywiście bardzo ciekawe, ale wyłącznie dla ludzi, którzy już tu są, którzy już się wciągnęli, którzy nawzajem się lubią więc chcą sobie pogadać na każdy temat. Ale nowych można przyciągnąć tylko merytoryką, treścią budzącą sentyment do ulubionych lektur z dzieciństwa.

2. To forum sprawia wrażenie bardzo hermetycznego. Miejsca, gdzie spotyka się wirtualnie grupa przyjaciół, która dobrze zna się w realu. Takiej zastępczej platformy komunikacyjnej, a nie wartościowego bytu samego w sobie. Dla kogoś kto nie uczestniczy w zlotach, i nie ma zamiaru w nich uczestniczyć, chce poprzestać jedynie na wirtualnych dyskusjach, nie jest to przyjazne miejsce. Pomijam już fakt, że przeniknięcie do hermetycznej grupy wymaga sporej determinacji, której być może, niektórzy nowi użytkownicy w sobie nie znajdują.

Oczywiście można przyjąć, że takie właśnie jest założenie. Że forum ma być hermetyczną platformą komunikacji dla przyjaciół z realu, do których ktoś czasami dołączy. Ale wtedy nie ma co utyskiwać na słaby rozwój forum.

Tyle ode mnie. Potraktujcie to jako rzeczową analizę a nie krytykę:)
 
 
Barabasz 
Forowy Badacz Naukowy



Wiek: 39
Dołączył: 25 Sie 2015
Posty: 1456
Skąd: Ciechocinek
Wysłany: Dzisiaj 13:01   

Kustosz napisał/a:

1. Bez merytorycznych treści, bez dyskusji o Samochodziku i Nienackim forum nie będzie się rozwijać. Dlaczego? Nikt nie rejestruje się tu po to żeby pisać o kuchni, muzyce, filmach etc. Takie dyskusje mogą być oczywiście bardzo ciekawe, ale wyłącznie dla ludzi, którzy już tu są, którzy już się wciągnęli, którzy nawzajem się lubią więc chcą sobie pogadać na każdy temat. Ale nowych można przyciągnąć tylko merytoryką, treścią budzącą sentyment do ulubionych lektur z dzieciństwa.


Zgadzam się. To co nas w większości tu ściągnęło to przygody Pana Samochodzika

Kustosz napisał/a:

2. To forum sprawia wrażenie bardzo hermetycznego. Miejsca, gdzie spotyka się wirtualnie grupa przyjaciół, która dobrze zna się w realu. Takiej zastępczej platformy komunikacyjnej, a nie wartościowego bytu samego w sobie. Dla kogoś kto nie uczestniczy w zlotach, i nie ma zamiaru w nich uczestniczyć, chce poprzestać jedynie na wirtualnych dyskusjach, nie jest to przyjazne miejsce. Pomijam już fakt, że przeniknięcie do hermetycznej grupy wymaga sporej determinacji, której być może, niektórzy nowi użytkownicy w sobie nie znajdują.


Rozumiem, że to Twoje wrażenie. Ale ja takiego wrażenia nie odniosłem, a jestem dosyć świeżym członkiem tego forum i nie miałem żadnych oporów aby w nim uczestniczyć i nie mam nadal mimo iż nie byłem i pewnie nie będę na wielu zlotach, a które są prawdziwa wisienką na tym forumowym torcie. To forum łączy wszystkich. Są tu osoby chętnie udzielające się na forum, a nie jeżdżące na zloty i odwrotnie. Są osoby których rzadko widzimy wpisy, a chętnie jeżdżą na nasze spotkania. Fakt, że ostatnio jakoś mało nowych dusz, którzy wyraziliby swoje zdanie na temat przygód zarówno Tomasza jak i innych. Przez co można odnieść wrażenie, że wyrażamy w kółko te same opinie, odczucia.
_________________
 
 
TomaszK 
Moderator



Wiek: 56
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 4949
Wysłany: Dzisiaj 13:58   

Kustosz napisał/a:
2. To forum sprawia wrażenie bardzo hermetycznego. Miejsca, gdzie spotyka się wirtualnie grupa przyjaciół, która dobrze zna się w realu.

Niestety muszę się z tym zgodzić, też to zauważyłem. I rzeczywiście dyskusji dotyczących Nienackiego jest coraz mniej. Ale nie zmienimy tego umawiając się np. że od dzisiaj będziemy więcej pisać o autorze i jego książkach, bo gdybyśmy mieli więcej do powiedzenia w tych tematach, to byśmy to pisali. Może jest to efektem tego, że rzeczywiście pojawia się u nas stosunkowo niewiele nowych osób, więc dyskutujemy w naszym niewielkim gronie i niektóre kwestie mamy już tak omówione, że wydają się nam zbyt oczywiste, żeby do nich wracać.
Ale pocieszają mnie właśnie nasze zloty. Są naprawdę samochodzikowe (może z wyjątkiem Kościeliska) a to co na nich robimy pokazuje, że cały czas jesteśmy zafascynowani książkami Nienackiego. Chociaż szkoda że mamy w naszym gronie osoby, które pomimo czynnego i merytorycznego udzielania się na forum, nie pojawiają się na zlotach (to też do Ciebie Kustoszu, w Kościelisku są jeszcze wolne pokoje ;-) ). Cieszę się natomiast z tego, że na kolejnych zlotach pojawiają się jednak nowe osoby, bo w przeciwnym razie zrobilibyśmy się jeszcze bardziej hermetyczni.
_________________
Ostatnio zmieniony przez TomaszK Dzisiaj 14:01, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Czesio1 
Administrator
Ojciec Prowadzący



Wiek: 42
Dołączył: 07 Lip 2013
Posty: 10167
Wysłany: Dzisiaj 14:15   

Dziękuję Kustoszu za Twoją opinię osoby jak piszesz z zewnątrz i nie angażującej się w projekty forum.
Kustosz napisał/a:

1. Bez merytorycznych treści, bez dyskusji o Samochodziku i Nienackim forum nie będzie się rozwijać. Dlaczego? Nikt nie rejestruje się tu po to żeby pisać o kuchni, muzyce, filmach etc. Takie dyskusje mogą być oczywiście bardzo ciekawe, ale wyłącznie dla ludzi, którzy już tu są, którzy już się wciągnęli, którzy nawzajem się lubią więc chcą sobie pogadać na każdy temat. Ale nowych można przyciągnąć tylko merytoryką, treścią budzącą sentyment do ulubionych lektur z dzieciństwa.

O Samochodziku i o Nienackim powiedziano i napisano chyba już wszystko więc trudno na tym opierać rozwój forum. Masz rację, że nie rejestrują się tu osoby, które szukają przepisu na pstrąga w folii aluminiowej czy informacji o koncercie Metalliki w Krakowie. Podstawą był jest i będzie Samochodzik czy jak kto woli Nienacki. I o tym na pewno taka osoba znajdzie coś ciekawego u nas na forum. Coś o czym również może taka osoba może wyrazić swoje zdanie. Ale nie oszukujmy się, Ameryki tu w tych tematach nie będziemy odkrywać każdego dnia bo wszystkie lądy już zostały odkryte. Może pojawić się coś nowego, jak chociażby kolejna fantastyczna inspiracja TomaszKa i wszyscy z ogromną ciekawością się z tym zapoznamy. Ale nie możemy opierać forum na samej merytoryce bo umrzemy śmiercią naturalną. O Nienackim i Samochodziku jest wspaniała strona nienacki.art.pl. Jest tam kopalnia wiedzy i cóż z tego? Co się tam dzieje na codzień?

Kustosz napisał/a:

2. To forum sprawia wrażenie bardzo hermetycznego. Miejsca, gdzie spotyka się wirtualnie grupa przyjaciół, która dobrze zna się w realu. Takiej zastępczej platformy komunikacyjnej, a nie wartościowego bytu samego w sobie. Dla kogoś kto nie uczestniczy w zlotach, i nie ma zamiaru w nich uczestniczyć, chce poprzestać jedynie na wirtualnych dyskusjach, nie jest to przyjazne miejsce. Pomijam już fakt, że przeniknięcie do hermetycznej grupy wymaga sporej determinacji, której być może, niektórzy nowi użytkownicy w sobie nie znajdują.

Pozwolisz Kustoszu, że nie zgodzę się tu z Tobą? Bajkę o podziale na Zlotowiczów i pozostałych słyszałem już na starym forum. Piszę celowo bajkę bo nie ma ona pokrycia z rzeczywistością. Była to opinia osoby zakompleksionej w sobie, mającej problem ze swoją osobowością i z tym, żeby pojawić się na żywo. To wtedy powstała teoria jakoby zlotowicze byli inaczej traktowani na forum. A tymczasem tak samo miło widzę Cię Kustoszu na forum jak i rad bym Cię poznał w realu.
Forum nie jest hermetyczne i nie jest potrzebna żadna wielka determinacja żeby tu do nas dotrzeć.

Kustosz napisał/a:

Oczywiście można przyjąć, że takie właśnie jest założenie. Że forum ma być hermetyczną platformą komunikacji dla przyjaciół z realu, do których ktoś czasami dołączy. Ale wtedy nie ma co utyskiwać na słaby rozwój forum.

Głównym założeniem powstania tego forum było zapewnienie ciągłości utrzymania nici przyjaźni zawiązanych na starym forum po jego rozpadzie. To miała być rzeczywiście platforma do komunikacji między osobami, które zdecydowały się przeciwstawić kłamstwu i obłudzie osobnika który śmiał się tam nazwać imieniem naszego bohatera.
Ale forum jest OTWARTE dla chętnych, nie jest zamkniętym hermetycznie tworem.

Kustosz napisał/a:

Tyle ode mnie. Potraktujcie to jako rzeczową analizę a nie krytykę:)

Tak to przyjąłem za co zresztą podziękowałem Ci na początku. :-)
_________________

Lepiej spróbować i wiedzieć, że się nie udało, niż żałować, że się nie spróbowało :-)
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo. Template GreyBlue v 0.2 created by Nasedo.