Z przygodą na ty Strona Główna



Z przygodą na ty

Forum Miłośników Przygody im. Pana Samochodzika

• FAQ • Dane_osobowe • Szukaj • Użytkownicy • Grupy
• Rejestracja • Zaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Przygody na miarę naszych możliwości. Wisła
Autor Wiadomość
PiTT
Żądny przygód



Dołączył: 26 Kwi 2017
Posty: 692
Skąd: Gd./Tcz.
Wysłany: 2018-11-22, 21:10   

Czesio1 napisał/a:
Mysikrólik napisał/a:
PiTT napisał/a:
Jednak logistyka pływania na takim sprzęcie dłuższego odcinka np. Wisły musiałaby być zupełnie inna - kajak można jednak obładować, zabrać namiot, wyżywienie itp. Oraz ew. załoganta, np syna ;-)


Myślę że z Twoimi możliwościami adaptacyjnymi, bezpieczne zamontowanie namiotu i zabranie wyżywienia na supa nie stanowiłoby problemu. Gorzej z załogantem, który w dodatku jest tak "żywy" jak Psycholog. :-D

Może płynąłby w wodzie na holu? :027:


Na długim holu, bo dużo gada, a ja na wodzie wolę ciszę ;-)
_________________
 
 
Czesio1
Administrator
Ojciec Prowadzący



Wiek: 43
Dołączył: 07 Lip 2013
Posty: 12490
Wysłany: 2018-11-24, 20:17   

PiTT napisał/a:
Czesio1 napisał/a:

Może płynąłby w wodzie na holu? :027:


Na długim holu, bo dużo gada, a ja na wodzie wolę ciszę ;-)

Fakt. :-D
Musiałbym zabrać ze sobą baaaaardzo długi hol PiTT, żeby mieć zapewnioną ciszę. :-D
_________________

Lepiej spróbować i wiedzieć, że się nie udało, niż żałować, że się nie spróbowało :-)
 
 
PawelK
Moderator



Dołączył: 27 Lip 2013
Posty: 4558
Wysłany: 2018-12-16, 00:04   

PiTT napisał/a:
PawelK napisał/a:
PiTT napisał/a:
Płynęli na łodziach żaglowo-wiosłowych, ciekawe jakich. To pozwoliło znacznie przyspieszyć podróż,


Jedna łódź była płaskodenna wiosłowo-żaglowa - "Zbyszek", druga płaskodenna wiosłowa - "Pataorwuj".

Obie były samodzielnie zbudowane przez harcerzy w Przemyślu. Dziś dostałem spisaną na maszynie kiedyś przez brata mojej babci historię żeglarstwa przemyskiego.


Jeżeli wyczytasz tam jakieś ciekawostki, chętnie zerknę. Bardzo szybko pokonali tę trasę tymi łodziami, jestem pod wrażeniem.


Tutaj przepisałem całość wspomnień. Nie tylko z tej wyprawy.
_________________
Za oknem skoro świt Kilimandżaro...
 
 
PiTT
Żądny przygód



Dołączył: 26 Kwi 2017
Posty: 692
Skąd: Gd./Tcz.
Wysłany: 2019-01-03, 20:50   

Przeczytałem całość! Wspaniale, że to zamieściłeś i ocaliłeś.

Świetny kawałek historii. Spływ do Gdańska. Wyprawa na Morze Czarne - to jest coś! Wspomniany jest Zaruski, ten wątek o tych chłopcach, których harcerze ratowali na Sanie, też urokliwy.

Myślę, że można by powtórzyć tę wyprawę "Gdańsko-Gdyńską". Jak w końcu się zmobilizuję bardziej z tym pływaniem po większych rzekach, będę na pewno to rozważał. Tylko trzeba na to wielu dni.

Jedna literówka, ale może tak było w oryginale "cym było". No i może warto byłoby jeszcze dodać choć jedno zdjęcie/skan tego maszynopisu, żeby pokazać źródło.

Dziękuję, to było naprawdę ciekawe. :-)
_________________
 
 
PawelK
Moderator



Dołączył: 27 Lip 2013
Posty: 4558
Wysłany: 2019-01-03, 21:30   

PiTT napisał/a:
Jedna literówka, ale może tak było w oryginale "cym było".


Tam jest kilka błędów ale starałem się przepisać.

PiTT napisał/a:
No i może warto byłoby jeszcze dodać choć jedno zdjęcie/skan tego maszynopisu, żeby pokazać źródło.


Muszę pogadać z córką wujka Julka, to ona ma maszynopisy.

Z ciekawostek, to w marcu 1939 Naczelnik Harcerzy nadał stopień sternika jachtowego żeglugi morskiej wujkowi. Mam skan "Wiadomości Urzędowych Naczelnictwa Związku Harcerstwa Polskiego" z tą informacją.
_________________
Za oknem skoro świt Kilimandżaro...
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group. Template GreyBlue v 0.2 created by Nasedo.
Strona wygenerowana w 0.17 sekundy. Zapytań do SQL: 13