Z przygodą na ty Strona Główna



Z przygodą na ty

Forum Miłośników Przygody im. Pana Samochodzika

• FAQ • Dane_osobowe • Szukaj • Użytkownicy • Grupy
• Rejestracja • Zaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Znalezione w sieci
Autor Wiadomość
Czesio1 
Administrator
Ojciec Prowadzący



Wiek: 44
Dołączył: 07 Lip 2013
Posty: 13667
Wysłany: 2020-02-13, 20:20   

Wycinek z poniedziałkowego numeru "Tele-Tygodnia".

IMG_20200213_201748.jpg
Plik ściągnięto 5 raz(y) 2.71 MB

_________________

Lepiej spróbować i wiedzieć, że się nie udało, niż żałować, że się nie spróbowało :-)
 
 
Von Dobeneck
[Usunięty]

Wysłany: 2020-02-14, 07:43   

Czesio1 napisał/a:
Wycinek z poniedziałkowego numeru "Tele-Tygodnia".


Miałem wtedy 5 miesięcy. :-D
 
 
Czesio1 
Administrator
Ojciec Prowadzący



Wiek: 44
Dołączył: 07 Lip 2013
Posty: 13667
Wysłany: 2020-02-14, 07:47   

Von Dobeneck napisał/a:
Czesio1 napisał/a:
Wycinek z poniedziałkowego numeru "Tele-Tygodnia".


Miałem wtedy 5 miesięcy. :-D

O, to pewnie już oglądałeś? :027:
_________________

Lepiej spróbować i wiedzieć, że się nie udało, niż żałować, że się nie spróbowało :-)
 
 
Von Dobeneck
[Usunięty]

Wysłany: 2020-02-14, 07:54   

Czesio1 napisał/a:
Von Dobeneck napisał/a:
Czesio1 napisał/a:
Wycinek z poniedziałkowego numeru "Tele-Tygodnia".


Miałem wtedy 5 miesięcy. :-D

O, to pewnie już oglądałeś? :027:


Nie wiem czy już mieliśmy telewizor. Poza tym, jak w Taplarach, mogło nie być prundu.

:-D
 
 
Mysikrólik 
Zlotowicz
harcerz



Wiek: 44
Dołączył: 16 Lip 2013
Posty: 3876
Wysłany: 2020-02-14, 13:14   

Von Dobeneck napisał/a:
Czesio1 napisał/a:
Von Dobeneck napisał/a:
Czesio1 napisał/a:
Wycinek z poniedziałkowego numeru "Tele-Tygodnia".


Miałem wtedy 5 miesięcy. :-D

O, to pewnie już oglądałeś? :027:


Nie wiem czy już mieliśmy telewizor. Poza tym, jak w Taplarach, mogło nie być prundu.

:-D


ale pani uczycielka już była?
_________________
 
 
Von Dobeneck
[Usunięty]

Wysłany: 2020-02-15, 06:28   

Mysikrólik napisał/a:
ale pani uczycielka już była?


A czego mogłaby mnie nauczyć w wieku 5 miesięcy? Ssania? Podejrzewam, że sam dałem radę. ;-)
 
 
TomaszK 
Forowy Badacz Naukowy



Wiek: 59
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 6911
Wysłany: 2020-02-15, 10:38   

To wprawdzie nie jest coś znalezione w sieci, ale nie bardzo wiem gdzie to wrzucić. Byliśmy niedawno na wycieczce w Izraelu i Jordani i spotkaliśmy tam znajomą postać:



Niestety udawał, że nas nie zna.
_________________
 
 
Yvonne 
Moderator



Wiek: 42
Dołączyła: 09 Lip 2013
Posty: 11404
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2020-02-15, 11:14   

TomaszK napisał/a:
To wprawdzie nie jest coś znalezione w sieci, ale nie bardzo wiem gdzie to wrzucić. Byliśmy niedawno na wycieczce w Izraelu i Jordani i spotkaliśmy tam znajomą postać:

[url=https://i.postimg.cc/RFrBQyJv/czesio.jpg]Obrazek[/url]

Niestety udawał, że nas nie zna.


To jednak byliście, Tomaszku?
Myślałam, że chcieliście zrezygnować.
Będzie relacja?
_________________
Zapraszam:

http://odbiblioteczkidoszafy.blogspot.com/

 
 
PawelK
Moderator



Dołączył: 27 Lip 2013
Posty: 4973
Wysłany: 2020-02-15, 11:58   

Cytat:
Niestety udawał, że nas nie zna.
_________________


Tajnos agentos.
_________________
Za oknem skoro świt Kilimandżaro...
 
 
Czesio1 
Administrator
Ojciec Prowadzący



Wiek: 44
Dołączył: 07 Lip 2013
Posty: 13667
Wysłany: 2020-02-15, 21:11   

TomaszK napisał/a:
To wprawdzie nie jest coś znalezione w sieci, ale nie bardzo wiem gdzie to wrzucić. Byliśmy niedawno na wycieczce w Izraelu i Jordani i spotkaliśmy tam znajomą postać:

[url=https://i.postimg.cc/RFrBQyJv/czesio.jpg]Obrazek[/url]

Niestety udawał, że nas nie zna.

Hmmmm, a kto to taki??
_________________

Lepiej spróbować i wiedzieć, że się nie udało, niż żałować, że się nie spróbowało :-)
 
 
Brunhilda 
Zlotowicz


Dołączyła: 10 Lip 2013
Posty: 5049
Wysłany: 2020-02-16, 04:33   

TomaszK napisał/a:
To wprawdzie nie jest coś znalezione w sieci, ale nie bardzo wiem gdzie to wrzucić. Byliśmy niedawno na wycieczce w Izraelu i Jordani i spotkaliśmy tam znajomą postać:

[url=https://i.postimg.cc/RFrBQyJv/czesio.jpg]Obrazek[/url]

Niestety udawał, że nas nie zna.


Super, ze byliście! Czekam na relacje! No i widze, ze to jakiś mini zlot był? :-D
_________________
 
 
TomaszK 
Forowy Badacz Naukowy



Wiek: 59
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 6911
Wysłany: 2020-02-16, 19:53   

Odwiedziłem kiedyś Czesia i pokazał mi w sąsiedniej miejscowości dworek który należał do Wojciecha Siemiona. Kiedy odwiedziłem go ponownie kilka miesięcy temu, usłyszałem że dworek sie spalił. Tu jest trochę zdjęć https://podroze.onet.pl/polska/mazowieckie/spalony-dworek-wojciecha-siemiona/ycd2pfc
_________________
 
 
Czesio1 
Administrator
Ojciec Prowadzący



Wiek: 44
Dołączył: 07 Lip 2013
Posty: 13667
Wysłany: 2020-02-16, 20:47   

TomaszK napisał/a:
Odwiedziłem kiedyś Czesia i pokazał mi w sąsiedniej miejscowości dworek który należał do Wojciecha Siemiona. Kiedy odwiedziłem go ponownie kilka miesięcy temu, usłyszałem że dworek sie spalił. Tu jest trochę zdjęć https://podroze.onet.pl/polska/mazowieckie/spalony-dworek-wojciecha-siemiona/ycd2pfc

TomaszKu, ja Ci pokazałem dom rodzinny Siemionów, który znajduje się w mojej miejscowości. Dworek w Petrykozach to już zupełnie inny kierunek.
_________________

Lepiej spróbować i wiedzieć, że się nie udało, niż żałować, że się nie spróbowało :-)
 
 
PawelK
Moderator



Dołączył: 27 Lip 2013
Posty: 4973
Wysłany: 2020-02-16, 20:57   

Czesio1 napisał/a:
TomaszKu, ja Ci pokazałem dom rodzinny Siemionów, który znajduje się w mojej miejscowości. Dworek w Petrykozach to już zupełnie inny kierunek.


A dworek spalił się już jakiś czas temu (czyli 4 marca 2013).
_________________
Za oknem skoro świt Kilimandżaro...
 
 
TomaszK 
Forowy Badacz Naukowy



Wiek: 59
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 6911
Wysłany: 2020-02-17, 08:36   

Czesio1 napisał/a:
TomaszKu, ja Ci pokazałem dom rodzinny Siemionów, który znajduje się w mojej miejscowości. Dworek w Petrykozach to już zupełnie inny kierunek.

Rzeczywiście to nie ten dom :-D A jego dom rodzinny stoi ?
_________________
 
 
Czesio1 
Administrator
Ojciec Prowadzący



Wiek: 44
Dołączył: 07 Lip 2013
Posty: 13667
Wysłany: 2020-02-17, 12:20   

TomaszK napisał/a:
Czesio1 napisał/a:
TomaszKu, ja Ci pokazałem dom rodzinny Siemionów, który znajduje się w mojej miejscowości. Dworek w Petrykozach to już zupełnie inny kierunek.

Rzeczywiście to nie ten dom :-D A jego dom rodzinny stoi ?

Tak domek stoi.
_________________

Lepiej spróbować i wiedzieć, że się nie udało, niż żałować, że się nie spróbowało :-)
 
 
Brunhilda 
Zlotowicz


Dołączyła: 10 Lip 2013
Posty: 5049
Wysłany: 2020-02-22, 13:46   

O naszych nietoperzach nawet u Was pisali!

https://www.rmf24.pl/fakt...sto,nId,4313866
_________________
 
 
Brunhilda 
Zlotowicz


Dołączyła: 10 Lip 2013
Posty: 5049
Wysłany: 2020-02-22, 14:04   

Tomaszku, to ta sama sprawa?
https://www.tvp.info/4660...na-rusza-proces
_________________
 
 
johny
Moderator



Wiek: 46
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 10243
Skąd: Łódź
Wysłany: 2020-02-22, 14:08   

Brunhilda napisał/a:
Tomaszku, to ta sama sprawa?
https://www.tvp.info/4660...na-rusza-proces

Tak, to ta.
_________________
... To live is to die... - Cliff Burton
volenti non fit iniuria!
When you walk through a storm, Hold your head up high, And don`t be afraid of the dark. At the end of a storm, There`s a golden sky...
XIII VII III I V XX XIV 1

 
 
irycki
Przygodomaniak
Pan Motocyklik



Wiek: 54
Dołączył: 22 Cze 2016
Posty: 1628
Skąd: Legionowo
Wysłany: 2020-02-22, 15:15   

Zawsze mam mieszane uczucia. Z jednej strony to dobrze, że zbrodnie sprzed lat są wyjaśniane. Z drugiej - zastanawiam się, jak po tylu latach jest z prawem do rzetelnej obrony?

Gdyby mnie ktoś oskarżył o zbrodnię z '98 roku, to jak miałbym się bronic? Jakieś alibi? Nie mam zielonego pojęcia co wtedy robiłem, gdzie jeździłem, pamiętam gdzie pracowałem i to byłoby na tyle. Z większością ludzi, z którymi wtedy pracowałem, od lat nie mam kontaktu, grono towarzyskie też mam teraz deczko inne...

Podobnie zresztą, gdyby mnie ktoś powołał na świadka. "Proszę powiedziec, czy mieszkając w tym okresie przy ulicy Jasnoszczebrzeszyńskiej, widywał pan oskarżonego wchodzącego do mieszkania denatki?". A skąd mam wiedziec? Może widywałem, może nie. Jakby wjechał na słoniu, to pewnie bym zapamiętał, ale obawiam się, ze głównie słonia.

Zawsze mnie fascynuje w rozmaitych powieściach kryminalnych, jak prowadzący śledztwo dostaje precyzyjne odpowiedzi na tego typu pytania.
_________________

Nie chcę pani schlebiać, ale jest pani uosobieniem przygody. Gdy patrzę na panią łowiącą ryby, pływającą po jeziorze, nie wyobrażam sobie, aby istniała bardziej romantyczna dziewczyna.
 
 
PawelK
Moderator



Dołączył: 27 Lip 2013
Posty: 4973
Wysłany: 2020-02-22, 16:02   

irycki napisał/a:
Zawsze mam mieszane uczucia. Z jednej strony to dobrze, że zbrodnie sprzed lat są wyjaśniane. Z drugiej - zastanawiam się, jak po tylu latach jest z prawem do rzetelnej obrony?

Gdyby mnie ktoś oskarżył o zbrodnię z '98 roku, to jak miałbym się bronic? Jakieś alibi? Nie mam zielonego pojęcia co wtedy robiłem, gdzie jeździłem, pamiętam gdzie pracowałem i to byłoby na tyle. Z większością ludzi, z którymi wtedy pracowałem, od lat nie mam kontaktu, grono towarzyskie też mam teraz deczko inne...

Podobnie zresztą, gdyby mnie ktoś powołał na świadka. "Proszę powiedziec, czy mieszkając w tym okresie przy ulicy Jasnoszczebrzeszyńskiej, widywał pan oskarżonego wchodzącego do mieszkania denatki?". A skąd mam wiedziec? Może widywałem, może nie. Jakby wjechał na słoniu, to pewnie bym zapamiętał, ale obawiam się, ze głównie słonia.

Zawsze mnie fascynuje w rozmaitych powieściach kryminalnych, jak prowadzący śledztwo dostaje precyzyjne odpowiedzi na tego typu pytania.


Wydaje się, że zbrodnie sprzed lat są "wyjaśniane" raczej w oparciu o możliwość przyznania się przestepcy a nie o zeznania świadków. Ludzie zupełnie inaczej postrzegają to co zrobili kiedyś, nie wytrzymują psychicznie, zaczynają popełniać błędy, których by wtedy nie popełnili bo byli przygotowani. Z drugiej strony śledczy nie ruszają spraw, w których nie mają przekonania, że znają winnego.
_________________
Za oknem skoro świt Kilimandżaro...
 
 
Von Dobeneck
[Usunięty]

Wysłany: 2020-02-22, 17:18   

Ja znam gorsze przypadki, dotyczące lat wojennych, okupacji najpierw sowieckiej, później niemieckiej. Byli w tamtych latach ludzie, którzy chodzili na tzw rozbój. Kradli ludziom świnie, owce, krowy, co popadło a później, żeby siebie oczyścić z zarzutów, donosili na bogu ducha winnych obywateli, że ukradli coś tam. To było dopiero sk******two, bo za taki donos ktoś mógł iść na rozstrzelanie. Bydlaki nie miały żadnych wyrzutów sumienia, niech ich piekło pochłonie, bo mój dziadek cudem ocalił życie, jak przyszli do niego Niemcy z zarzutami, że ukradł komuś krowę. Krowy nie znaleźli, ale był na widelcu do "wyzwolenia" przez Ruskich". Mój dziadek, który przeżył kampanię wrześniową, zabił Niemca, który mu złamał obojczyk, był ranny w odwrocie polskiej dywizji, nagle był oskarżony, że zajebał komuś krowę. Nawet wiem kto napisał ten donos, jego pierdolony szwagier, który brał udział w tych kradzieżach. Niestety, za późno się o tym dowiedziałem, bo nie dałbym k***ie spokojnie skonać dopóki by się nie przyznał. Można powiedzieć, że takie były czasy, ale nie dla mnie. Dla mnie zawsze zbydlęcenie będzie zbydlęceniem, nie ważne jakich czasów dotyczy.
 
 
Von Dobeneck
[Usunięty]

Wysłany: 2020-02-22, 17:34   

Mam tylko jeszcze jedną satysfakcję, żyje syn tego sk*****yna, jest w wieku mojego ojca i dobrze wiedział czym zajmuje się jego tatuś. Podziękuję mu za wszystko, za rozboje, za przenoszenie swoich win na innych, za to, ze mój dziadek musiał się uprawdzać w jakichś zasranych instytucjach, bo nie dostałby emerytury. Dziadek już dawno nie żyje, ale zrobię mu tę przyjemność i k***ie powiem, jaką jest k***wą, po tatusiu.
 
 
RobertH
Przygodomaniak
RobertH


Wiek: 43
Dołączył: 26 Lis 2018
Posty: 626
Skąd: Poznań
Wysłany: 2020-03-10, 00:19   

10 tysięcy milionónw na TVP

https://scontent-frt3-2.xx.fbcdn.net/v/t1.0-9/89617673_2232002237106374_4461935128884543488_n.png?_nc_cat=107&_nc_sid=8024bb&_nc_ohc=HwgeO7aMtU0AX8VXHsb&_nc_ht=scontent-frt3-2.xx&oh=4cd032d2e8d651ceaea83057206d6482&oe=5EA6BCC4
_________________
KSIĄŻKI NIE GRYZĄ !!! POCHŁANIAJĄ W CAŁOŚCI !!!

 
 
Mysikrólik 
Zlotowicz
harcerz



Wiek: 44
Dołączył: 16 Lip 2013
Posty: 3876
Wysłany: 2020-03-10, 09:29   

Ja w ogóle myślałem, że PIS będzie chciał coś ugrać, a jednocześnie wycofać się z twarzą z tego projektu.
Teraz byłby dobry moment. Prezydent nie podpisuje, przez co zyskuje punkty u wyborców, ustawa wraca do sejmu, gdzie posłowie tym razem wobec zagrożenia koronawirusem postanawiają zostawić te środki na walkę z zagrożeniem.

Jednak postanowili inaczej.

Jeśli na coś zabraknie pieniędzy, ludzie sobie o tych 2 miliardach przypomną, a opozycja nie omieszka wspomóc pamięć.
_________________
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group. Template GreyBlue v 0.2 created by Nasedo.
Strona wygenerowana w 0.38 sekundy. Zapytań do SQL: 17