Z przygodą na ty Strona Główna



Z przygodą na ty

Forum Miłośników Przygody im. Pana Samochodzika

• FAQ • Dane_osobowe • Szukaj • Użytkownicy • Grupy
• Rejestracja • Zaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Jordania i Izrael
Autor Wiadomość
TomaszK 
Forowy Badacz Naukowy



Wiek: 58
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 6680
Wysłany: 2020-02-23, 22:42   Jordania i Izrael

Wycieczkę do Izraela planowałem od wielu lat, ale nigdy nie było na tyle spokojnie, żeby moja żona zgodziła się tam pojechać. Jeszcze na kilka tygodni przed wyjazdem odwołała swoją zgodę, bo sytuacja na Bliskim Wschodzie znów się zaostrzyła. Ale kiedy poszła do biura podróży dowiedzieć się ile pieniędzy uda nam się odzyskać i dowiedziała się, że nikt nie zrezygnował, to jednak zgodziła się jechać. A w trakcie pobytu byliśmy niemal świadkami zamachu terrorystycznego w Jerozolimie, ale o tym za chwilę.
Zaczęliśmy od Jordanii i jej najważniejszego punktu turystycznego – Petry. Miejsce rzeczywiście robi wrażenie. Po długim marszu wąskim wąwozem wyrzeźbionym w skale, nagle ukazuje się niesamowity widok.



Mnie Petra kojarzy się przede wszystkim z trzecią częścią przygód Indiany Jonesa – „Ostatnia krucjata”, gdzie powyższy pałac-grobowiec, jest wejściem do tajemniczych podziemi, skrywających Świętego Graala. Nie jest to tylko moje skojarzenie, popularną pamiątką są bicze i kapelusze Indiany Jonesa.



A tu jeszcze sesja zdjęciowa na końcu wąwozu Petry



W Jordanii zwiedzaliśmy jeszcze kilka miejsc ale nie mam ładnych zdjęć. Tu jeszcze manufaktura wyrabiająca mozaiki na wzór starożytnych i inne pamiątki, np., pisanki ze strusich jaj (tu kupiłem Beacie złoty wisiorek z mozaiką, akurat miała urodziny).



Z ciekawszych punktów w Jordanii, góra Nebo, z której Mojżesz po raz pierwszy zobaczył całą Ziemię Obiecaną.



Zakonnica która uczyła mnie religii w podstawówce, mówiła że to widzenie było symboliczne, bo przecież nie ma góry z której można zobaczyć cały kraj. Okazuje się, że się myliła. Naprawdę widać całą Ziemię Obiecaną, czyli północną część Izraela. Przy lewej krawędzi zdjęcia niebieska plama to Morze Martwe, duży obszar zieleni po prawej, to Dolina Jordanu, gdzie dzieje się większość akcji Ewangelii.



A to już Izrael, Jezioro Galilejskie, biblijne Genezaret



W restauracji specjalizującej się w obsłudze wycieczek turystycznych, główną potrawą, zamawiana przez wszystkich, były ryby św. Piotra. Podobno to te same, które zostały rozmnożone razem z chlebem, tu też było ich sporo



A to już Park Narodowy Banias. Biblijna Ewa kusi Adama zakazanym owocem. Dzika pomarańcza okazała się kwaśna, gorzka, ale bardzo soczysta



Wzgórza Golan, gdzie przez kilkadziesiąt lat stacjonowali polscy żołnierze w ramach Sił Rozjemczych ONZ. Pozostały po nich bunkry i umocnienia.




A to już Jerozolima. Ciasne uliczki wypełnione kramami z wszelkimi bliskowschodnimi towarami







Na kramach pełny ekumenizm, te same kramy sprzedają pamiątki muzułmańskie, chrześcijańskie i żydowskie



Ale przekonanie, że niepokoje między Żydami a Arabami się skończyły, jest złudne. Kiedy kończyliśmy zwiedzać Górę Oliwną i mieliśmy przejść na Stare Miasto Jerozolimy, nagle zawyły syreny, pojawiło się kilkudziesięciu policjantów na motocyklach którzy zablokowali wszystkie skrzyżowania, znikąd pojawiło się wojsko, które obstawiło wszystkie bramy prowadzące do Starej Jerozolimy.



Później okazało się, że zamachowiec wjechał samochodem w grupę żołnierzy idących pod Ścianę Płaczu na przysięgę, dwie osoby zostały ciężko ranne. W identycznym zamachu w 2017 roku zginęło czworo żołnierzy, trzy kobiety i mężczyzna.
Pod Ścianę Płaczu udało nam się dostać dopiero następnego dnia, jak się uspokoiło. Było pusto bo padał deszcz




Bazylika Grobu Świętego, jak dla mnie najświętsze miejsce w Izraelu. Nie wygląda jak bazylika, budynek jest wtłoczony pomiędzy inne zabudowania.



A to budynek wewnątrz Bazyliki, skrywający Grób. Po wejściu do środka, klękali nawet niewierzący. Niestety nie można robić zdjęć



Ale prawdę mówiąc nie czuje się tu ducha świętego miejsca jak np. na Jasnej Górze, raczej ducha turystycznego. Można rozmawiać, robić zdjęcia, nawet z pozowaniem całych grup. Za wyjątkiem najgłębszego pomieszczenia Grobu, nie widziałem nikogo na kolanach.
A to kaplica Skały Golgoty, miejsce ukrzyżowania, tu można robić zdjęcia tylko z daleka.



Pod tym ołtarzem w centrum jest okrągły otwór, ludzie stojący w kolejce mogą włożyć tam rękę i dotknąć miejsca gdzie stał krzyż Jezusa. Porządku i ciszy pilnuje mnich prawosławny.
No więc kiedy kolejka doszła do mnie, wczołgałem się pod ołtarz jak wszyscy, włożyłem rękę do otworu i w tym momencie z mojej kieszeni odezwał się śpiew osła ze Shreka „rolnik, rolnik, rolnik, pod rolnikiem ciągnik…”, czyli dzwonek mojej komórki. Uciekłem stamtąd jak niepyszny, ścigany wzrokiem mnicha i włoskiej pielgrzymki.

W bazylice w Betlejem nie było zakazu fotografowania, pod tym ołtarzem można dotknąć miejsca narodzenia Jezusa. Tu też nie było atmosfery świętego miejsca.



A to już wycieczka nad Morze Martwe.
Masada, twierdza na wzgórzu wznoszącym się 300m nad pustynią.



Twierdza teoretycznie nie do zdobycia. Ale wojen nie wygrywają ci którzy mają lepsze umocnienia, tylko ci którzy mają większy potencjał. Wojnę na Pacyfiku wygrali Amerykanie, a wojnę na europejskim froncie wschodnim Rosjanie, bo mieli większy potencjał przemysłowy niż Japończycy i Niemcy. Tak samo Rzymianie zdobyli niezdobytą teoretycznie Masadę, bo mieli większy potencjał od obrońców w czasie żydowskiego powstania w 70 roku n.e. Przez pół roku budowali nasyp – rampę, który dosięgnął murów, a kiedy dotarli murów, zburzyli je. Na makiecie pokazano istniejący do dziś nasyp, świadectwo że nie ma niezdobytych twierdz.



Qumran, miejsce gdzie znaleziono zwoje znad Morza Martwego - papirusy z tekstem zachowanym w sprzyjającym klimacie ponad 2 tysiące lat. Tamtejsi archeolodzy mają łatwiej niż u nas.



A to już samo Morze Martwe. Zasilająca je rzeka Jordan jest wykorzystywana do nawadniania pól Izraelskich i Jordańskich, w związku z czym do Morza nie dopływa woda. Poziom Morza Martwego obniżył się już o 40 metrów, a na odsłanianych przez wodę miejscach tworzą się zapadliska wyglądające jak kratery księżycowe. Były wypadki śmiertelne, kiedy pod kimś spacerującym brzegiem, nagle zapadła się ziemia.



Beacie to nie przeszkadzało i kąpała się razem z innymi turystami. Narzekała tylko, że dno jest bardzo muliste, chociaż ten muł jest podobno zdrowy, ludzie się nim smarowali.



I na koniec kilka słów o tamtejszym jedzeniu. To wprawdzie raj dla wegetarian, bo wszędzie była niewiarygodna ilość surówek i innych dań warzywnych. Ale to niestety nie taka kuchnia jakiej kosztowałem w Tajlandii. Po co im taka różnorodność kolorowych przypraw, skoro ich potrawy nie są doprawione ? Dotyczy to zarówno kuchni arabskiej jak i żydowskiej, w hotelach, restauracjach i na ulicy. Radzę wziąć ze sobą butelkę przyprawy maggi albo knorr.

_________________
Ostatnio zmieniony przez TomaszK 2020-02-24, 20:48, w całości zmieniany 3 razy  
 
 
PawelK
Moderator



Dołączył: 27 Lip 2013
Posty: 4709
Wysłany: 2020-02-23, 23:08   

Ciekawa wycieczka Tomaszu, pewnie nie żałujesz, że na nią pojechałeś bo finalnie wygląda na udaną.
Napisz proszę gdzie jeszcze byliście w Jordanii oprócz Petry.
_________________
Za oknem skoro świt Kilimandżaro...
 
 
johny
Moderator



Wiek: 46
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 10040
Skąd: Łódź
Wysłany: 2020-02-23, 23:58   

Przepiękna wycieczka, zazdroszczę! :564:
Cytat:
A to budynek wewnątrz Bazyli, skrywający Grób. Po wejściu do środka, klękali nawet niewierzący.

A jednak coś musi być na rzeczy w tajemnicy śmierci tego człowieka. :027:
_________________
... To live is to die... - Cliff Burton
volenti non fit iniuria!
When you walk through a storm, Hold your head up high, And don`t be afraid of the dark. At the end of a storm, There`s a golden sky...
XIII VII III I V XX XIV 1

 
 
TomaszK 
Forowy Badacz Naukowy



Wiek: 58
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 6680
Wysłany: 2020-02-24, 08:20   

PawelK napisał/a:
Napisz proszę gdzie jeszcze byliście w Jordanii oprócz Petry.

Jerash, ruiny rzymskiego miasta, podobne jedne z lepiej zachowanych i cytadela w Ammanie, też zresztą ruiny rzymskie.
_________________
 
 
PawelK
Moderator



Dołączył: 27 Lip 2013
Posty: 4709
Wysłany: 2020-02-24, 08:23   

TomaszK napisał/a:
cytadela w Ammanie, też zresztą ruiny rzymskie.


Skoro tam byliście to byliście również w muzeum archeologicznym? Tam też mają starożytną czaszkę po trepanacji.
_________________
Za oknem skoro świt Kilimandżaro...
 
 
TomaszK 
Forowy Badacz Naukowy



Wiek: 58
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 6680
Wysłany: 2020-02-24, 20:45   

PawelK napisał/a:
TomaszK napisał/a:
cytadela w Ammanie, też zresztą ruiny rzymskie.

Skoro tam byliście to byliście również w muzeum archeologicznym? Tam też mają starożytną czaszkę po trepanacji.

Przecież wiesz, że to moje klimaty :-D



Przed muzeum stały ocalałe fragmenty ogromnego posągu Herkulesa



A to Jerash



Tam właśnie spotkaliśmy czesia, który nie tylko udawał że nas nie zna, ale jeszcze patrzył na nas bykiem :-D

_________________
 
 
PawelK
Moderator



Dołączył: 27 Lip 2013
Posty: 4709
Wysłany: 2020-02-24, 21:03   

TomaszK napisał/a:
Przecież wiesz, że to moje klimaty


Ufff, miałem taką nadzieję :-)
_________________
Za oknem skoro świt Kilimandżaro...
 
 
PawelK
Moderator



Dołączył: 27 Lip 2013
Posty: 4709
Wysłany: 2020-02-24, 21:13   

TomaszK napisał/a:
A to Jerash


My mieliśmy gorszą pogodę. Też na terenie "miasta" wypasano kozy, jak byliście?

Jerash.jpg
Plik ściągnięto 2 raz(y) 565.28 KB

_________________
Za oknem skoro świt Kilimandżaro...
 
 
TomaszK 
Forowy Badacz Naukowy



Wiek: 58
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 6680
Wysłany: 2020-02-24, 22:03   

Kóz nie było, pewnie turyści protestowali :-D
_________________
 
 
PawelK
Moderator



Dołączył: 27 Lip 2013
Posty: 4709
Wysłany: 2020-02-24, 22:06   

TomaszK napisał/a:
Kóz nie było, pewnie turyści protestowali


Wydawało mi się, że rdzenni mieszkańcy mają tam prawo wstępu jak "do siebie".
_________________
Za oknem skoro świt Kilimandżaro...
 
 
Brunhilda 
Zlotowicz


Dołączyła: 10 Lip 2013
Posty: 4776
Wysłany: 2020-02-25, 15:10   

Dobrze ze pojechaliście! Super wycieczka. Petra robi wrażenie! A Jerozolima! W ogóle wszystko. I jeszcze Czesio jako bonus! A te mozaiki! Strusie jaja? Maja tam strusie?
_________________
 
 
Czesio1 
Administrator
Ojciec Prowadzący



Wiek: 44
Dołączył: 07 Lip 2013
Posty: 13188
Wysłany: 2020-02-25, 18:47   

TomaszK napisał/a:

Tam właśnie spotkaliśmy czesia, który nie tylko udawał że nas nie zna, ale jeszcze patrzył na nas bykiem :-D

[url=https://i.postimg.cc/pdNMsyTq/czesio.jpg]Obrazek[/url]

Nie to, że udawał. Po prostu byłem w krawacie i nie wypadało się awanturować. :-P :-P :-P
_________________

Lepiej spróbować i wiedzieć, że się nie udało, niż żałować, że się nie spróbowało :-)
 
 
Yvonne 
Moderator



Wiek: 41
Dołączyła: 09 Lip 2013
Posty: 11077
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2020-02-26, 09:33   

Fajnie, że jednak się wybraliście, Tomaszku, chociaż zastanawiam się:

TomaszK napisał/a:
Kiedy kończyliśmy zwiedzać Górę Oliwną i mieliśmy przejść na Stare Miasto Jerozolimy, nagle zawyły syreny, pojawiło się kilkudziesięciu policjantów na motocyklach którzy zablokowali wszystkie skrzyżowania, znikąd pojawiło się wojsko, które obstawiło wszystkie bramy prowadzące do Starej Jerozolimy.


co wtedy czuła Beata?

Też chciałabym wybrać się kiedyś na taką wycieczkę, zobaczyć te wszystkie miejsca.
_________________
Zapraszam:

http://odbiblioteczkidoszafy.blogspot.com/

Ostatnio zmieniony przez Yvonne 2020-02-26, 09:34, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
johny
Moderator



Wiek: 46
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 10040
Skąd: Łódź
Wysłany: 2020-02-26, 09:46   

Yvonne napisał/a:
Fajnie, że jednak się wybraliście, Tomaszku, chociaż zastanawiam się:

TomaszK napisał/a:
Kiedy kończyliśmy zwiedzać Górę Oliwną i mieliśmy przejść na Stare Miasto Jerozolimy, nagle zawyły syreny, pojawiło się kilkudziesięciu policjantów na motocyklach którzy zablokowali wszystkie skrzyżowania, znikąd pojawiło się wojsko, które obstawiło wszystkie bramy prowadzące do Starej Jerozolimy.


co wtedy czuła Beata?

Też chciałabym wybrać się kiedyś na taką wycieczkę, zobaczyć te wszystkie miejsca.

Jak byłem w 1992 w Anglii to "przeżyłem" zamach IRA. :-)
_________________
... To live is to die... - Cliff Burton
volenti non fit iniuria!
When you walk through a storm, Hold your head up high, And don`t be afraid of the dark. At the end of a storm, There`s a golden sky...
XIII VII III I V XX XIV 1

 
 
TomaszK 
Forowy Badacz Naukowy



Wiek: 58
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 6680
Wysłany: 2020-02-26, 21:54   

Yvonne napisał/a:
...co wtedy czuła Beata?

Na pewno się nie bała, zresztą nikt się nie bał. Inaczej to wygląda kiedy w Polsce czyta się o zamachach, a inaczej kiedy jest się na miejscu. W ogóle nie wyglądało to groźnie.
_________________
 
 
TomaszK 
Forowy Badacz Naukowy



Wiek: 58
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 6680
Wysłany: 2020-02-26, 22:05   

Brunhilda napisał/a:
Strusie jaja? Maja tam strusie?

Pewnie hodowlane, jak w Polsce.To były wydmuszki, bo każda pisanka miała okrągły otwór na wierzchołku.
Jedliśmy kiedyś w Krakowie strusie mięso, w jakiejś egzotycznej restauracji. Wbrew pozorom nie miało smaku drobiowego, raczej jak wołowe.
_________________
 
 
VdL 
Zlotowicz



Wiek: 49
Dołączył: 29 Maj 2014
Posty: 3585
Skąd: dokąd
Wysłany: 2020-03-16, 00:54   

TomaszK napisał/a:
, raczej jak wołowe.

Może to było wołowe? ;)
_________________
 
 
VdL 
Zlotowicz



Wiek: 49
Dołączył: 29 Maj 2014
Posty: 3585
Skąd: dokąd
Wysłany: 2020-03-16, 00:56   

Piękna wycieczka. Piękne zdjęcia.
Jak mój tata był w Izraelu 3 tygodnie, co chwilę w TV słyszałem o zamachach, powiedział wtedy abym się nie martwił, bo wszystko jest pod kontrolą.

Ciekaw co Ty sobie przywiozłeś z wyprawy?
_________________
Ostatnio zmieniony przez VdL 2020-03-16, 00:58, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
TomaszK 
Forowy Badacz Naukowy



Wiek: 58
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 6680
Wysłany: 2020-03-16, 12:57   

VdL napisał/a:
Ciekaw co Ty sobie przywiozłeś z wyprawy?

Koronawirusa nie przywiozłem (już miałbym objawy), zresztą wtedy jeszcze nie było zachorowań poza Chinami. Przywiozłem bicz Indiany Jonesa z Petry, zostanie zawieszony w Kościelisku obok innych egzotycznych pamiątek.
_________________
 
 
VdL 
Zlotowicz



Wiek: 49
Dołączył: 29 Maj 2014
Posty: 3585
Skąd: dokąd
Wysłany: 2020-03-16, 15:47   

TomaszK napisał/a:
VdL napisał/a:
Ciekaw co Ty sobie przywiozłeś z wyprawy?

Koronawirusa nie przywiozłem (już miałbym objawy), zresztą wtedy jeszcze nie było zachorowań poza Chinami. Przywiozłem bicz Indiany Jonesa z Petry, zostanie zawieszony w Kościelisku obok innych egzotycznych pamiątek.

Tak myślałem :D
_________________
 
 
Brunhilda 
Zlotowicz


Dołączyła: 10 Lip 2013
Posty: 4776
Wysłany: 2020-03-28, 07:55   

VdL napisał/a:
TomaszK napisał/a:
, raczej jak wołowe.

Może to było wołowe? ;)


Bo mięso strusia jest takie dziwne, rzeczywiście jak wołowe. Może dlatego, ze to takie żylaste ptaszysko? Za to krokodyl smakuje jak połączenie ryby z kurczakiem :-D
_________________
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group. Template GreyBlue v 0.2 created by Nasedo.
Strona wygenerowana w 0.77 sekundy. Zapytań do SQL: 17