Z przygodą na ty Strona Główna



Z przygodą na ty

Forum Miłośników Przygody im. Pana Samochodzika

• FAQ • Szukaj • Użytkownicy • Grupy
• Rejestracja • Zaloguj • Album
Puzzle
Forum w mediach

Przesunięty przez: Czesio1
2013-08-15, 18:50
Uroczysko - inspiracje
Autor Wiadomość
TomaszK 
Moderator



Wiek: 56
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 4566
Wysłany: 2016-12-31, 16:06   

irycki napisał/a:
Jak widzę, to, że bohater "Uroczyska" nie ma, jeśli chodzi o charakter, nic wspólnego z Tomaszem NN, zdaje Ci się zupełnie nie przeszkadzać?
Właśnie podstawowy szkopuł polega na tym, że to nie "ten sam gość" tylko jakiś zupełnie inny.

Kiedy właśnie charakter jest ten sam ! Zgłębia zagadki historyczne, lubi przygody i tajemnice, a jednocześnie ma opinię ofermy, słabość do kobiet, a walczy przede wszystkim inteligencją. Życiorys ma rzeczywiście inny, ale to zmieniało się stopniowo, a nie skokowo od chwili nabycia wehikułu. Przez pierwsze kilka tomów postać dopiero była tworzona, a w pełni uformowała się dopiero w "Templariuszach". Jeżeli odrzucimy "Uroczysko" jako początek przygód Tomasza, to musimy też odrzucić "Wyspę", bo wtedy postać nie była jeszcze do końca sprecyzowana.
_________________
 
 
TomaszL 
Głodny przygód


Wiek: 47
Dołączył: 14 Lip 2016
Posty: 228
Skąd: wielkopolskie
Wysłany: 2016-12-31, 16:11   

Pozwolę dodać mały kamyczek do tej dyskusji. Moim zdaniem w całej serii Pana Samochodzika jest kilka "pierwszych" Samochodzików, tworzących coś na kształt "Trylogii Nienackiego":

- Uroczysko - pierwszy raz pojawia się bohater i nawet jeżeli wprost nie nazwano go Tomaszem, to nosi okulary (Rozdział XI - uwolnienie Nietajenki z grobowca)

- Wyspa Złoczyńców - pierwszy raz Pan Samochodzik

- Złota rękawica - pierwszy raz Pan Samochodzik pozwala znajomym i wrogom poznać smak samodzielnego "odkrywania" - we wcześniejszych "samochodzikach" wrogów "wyprowadzał w pole" a znajomi pomagali mu w odkryciach. Idealny moment na zakończenie serii.

Bohater zmienia się z czasem (tylko w Uroczysku popija wino porzeczkowe i przytula się do Babiego Lata) i pewnie wynika to z dojrzewania samego autora ale pewnie też wytycznych wydawnictwa. Niemniej bohater pozostaje w ogólnym zarysie spójny. Można pominąć kwestię zmiany miejsca pracy oraz wykształcenia, bo tak jak wskazano powyżej, Nienacki pisząc Uroczysko pewnie nie myślał o całej serii.

Pozdrówki
_________________
 
 
oldmalarz 
Głodny przygód
artysta malarz



Wiek: 49
Dołączył: 15 Lis 2016
Posty: 312
Skąd: ze świata malarstwa
Wysłany: 2016-12-31, 16:13   

szczerze powiem ..jestem w szoku.. :shock:

zaraz mi sie przypomina mój teść z powiedzonkiem ..
" Jesli nawet kochanie mnie złapałaś gołego na innej "dupie" to jeszcze nic nie oznacza"

Jesli sam AUTOR o sobie pisze ze tam był z babim latem znalezli relikwiarz kolegiate
to ja juz nie wiem jaki jeszcze dowód mozna podac.
jesli by dodał jeszcze słowo "Uroczysko" ty byś napisał że to nie to Uroczysko nie ta kolegiata i nie to Babie lato? ..ee

powiedz mi ty majac nascie lat miałes taki sam charakter wiedze i doswiadczenie takie jak teraz .. bo ja nie .
.choc niesmiałość Tomasza wzgledem płci pieknej była jest i tu i tam i chec rozwiazania zagadki tez jest
poza tym ile jest powiesci nie zwiazanych serią a wystepuja w nim ci sami bohaterowie- masa.
weźmy Dumasa i muszkieterów .Bohaterowie zmieniaja swoje charaktery tak że nawet staja na przeciwko siebie ..z idealistów przeistaczaja sie w żądnych władzy i pieniedzy karierowiczów. zmieniaja sie czasy polityka .etc ..a gdyby dumas nie wymieniłby ich z imienia i nazwiska to byśmy nawet nie wiedzieli że to oni..

rozumie Nienackiego doskonale "pierwsze sliwki robaczywki"... pierwsze dzieła nie zawsze są jednostajne a wrecz jest to regułą że sie różnią ..
Ja to rozumie tak, że jeśli Nienacki wykorzystał pania archolog bo mu było potrzebna ..to znaczy ze powiązał tamta przygode z tą (czyt. właczył ja do seri ) i zrobił to sam autor co tu jeszcze deliberować?
gdyby zamiarzenie było inne,nazwał by ja "Kowalska" i nie wspomniał ani słowem o uroczysku..

co do przyznawania sie .. kazdy z nas do jednych rzeczy sie przyznaje otwarcie tak że az krzyczy chwali sie jak moze a do innych tylko wzmiankuje, sadze ze nie inaczej tu jest ..

w kazdym razie podsumowując jezeli autor uroczysko pisał absolutnie nie pod katem serii i jest to fakt .
tak w zagadkach fromborka własnorecznie ją właczył dajac do zrozumienia czytelnikom ze jest ta sama osoba tylko w innym młodszym życiu.. i tez jest to fakt..


i takie jest moje zdanie ..inni moga miec inne :564:
_________________
kto nie maszeruje ten ginie...
gwardia się nie poddaje gwardia umiera..
Ostatnio zmieniony przez oldmalarz 2016-12-31, 16:19, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
zbychowiec 
Administrator



Pomógł: 2 razy
Dołączył: 10 Lip 2013
Posty: 5168
Wysłany: 2016-12-31, 17:02   

TomaszK napisał/a:
irycki napisał/a:
Jak widzę, to, że bohater "Uroczyska" nie ma, jeśli chodzi o charakter, nic wspólnego z Tomaszem NN, zdaje Ci się zupełnie nie przeszkadzać?
Właśnie podstawowy szkopuł polega na tym, że to nie "ten sam gość" tylko jakiś zupełnie inny.

Kiedy właśnie charakter jest ten sam ! Zgłębia zagadki historyczne, lubi przygody i tajemnice, a jednocześnie ma opinię ofermy, słabość do kobiet, a walczy przede wszystkim inteligencją. Życiorys ma rzeczywiście inny, ale to zmieniało się stopniowo, a nie skokowo od chwili nabycia wehikułu. Przez pierwsze kilka tomów postać dopiero była tworzona, a w pełni uformowała się dopiero w "Templariuszach". Jeżeli odrzucimy "Uroczysko" jako początek przygód Tomasza, to musimy też odrzucić "Wyspę", bo wtedy postać nie była jeszcze do końca sprecyzowana.

Właśnie to samo miałem napisać ale brakło mi słownictwa :) Dzięki!
_________________
Przygodo, powiedz mi swe imię.
 
 
irycki 
Żądny przygód
Pan Motocyklik



Wiek: 51
Dołączył: 22 Cze 2016
Posty: 827
Skąd: Legionowo
Wysłany: 2016-12-31, 17:20   

TomaszK napisał/a:

Kiedy właśnie charakter jest ten sam !

Właśnie nie. W "Uroczysku" Tomasz jest mocno pierdołowaty i pod tym względem blisko mu do Henryka z "Laseczki"
W samochodzikach jest to energiczny, pewny swoich umiejętności facet. On, owszem, udaje czasami ofermę żeby zmylić wrogów, ale ofermą nie jest.

Cytat:
lubi przygody i tajemnice,

"Tomasz" z "Uroczyska"? Ja wiem, czy jest gdzieś powiedziane, że lubi? Mówię o pierwotnych wydaniach, nie o poprawkach już po włączeniu przez Z.N. do serii. Bo tam rzeczywiście o "zyłce detektywistycznej" jest na co którejś stronie.

Cytat:

a jednocześnie ma opinię ofermy, słabość do kobiet, a walczy przede wszystkim inteligencją.

Przy czym, dodajmy, późny Tomasz NN o opinię ofermy sam się starał, bo to byl jego modus operandi (por. charakterystyke, jaką otrzymała Greta Herbst). Natomiast Tomasz uroczyskowy po prostu był ofermowaty. Zdarzały mu się przebłyski, ale generalnie był to ciapa.

Słabość do kobiet ma dziewięćdziesiąt parę procent przedstawicieli naszej płci, dzięki czemu nasz gatunek jakoś przetrwał :) . Natomiast Tomasz NN nie był w stosunku do kobiet tak beznadziejny, jak bohater "Uroczyska".


Cytat:

Jeżeli odrzucimy "Uroczysko" jako początek przygód Tomasza, to musimy też odrzucić "Wyspę", bo wtedy postać nie była jeszcze do końca sprecyzowana.

Nie, z kilku powodów:
1. Tomasz z "Wyspy" dużo bardziej przypomina późniejszego Tomasza niż bohater "Uroczyska";
2. Nienacki jawnie powoływał się na "Wyspę" w późniejszych tomach (co najmniej "Templariusze", "Księga". "Dwór", nie chce mi się szperać w innych). Tymczasem odwołań do "Uroczyska" nie ma, poza jedną wzmianką o Babim Lecie.
Gdyby Nienacki uważał, że przygody, które opisał w serii, są kontynuacją tych z "Uroczyska", "Atanaryka" i "Lwa", wspomniał by o tym jawnie w kolejnych tomach. Skoro tego nie zrobił, (a nawiązywał do "Wyspy") to najwyraźniej "Wyspę" za część serii uważał, a "prequeli" (wówczas) nie. Przynajmniej do momentu napisania "ZF". Ale potem chyba też w kanonie brak odwołań do "Uroczyska". Ergo - była mu w fabule potrzebna znajoma kobieta-archeolog, więc sobie wykorzystał postać, którą stworzył lata temu, z bardzo - przyznajmy - udanym przydomkiem, i tyle.
3. Do czasu wydań "Warmii" żadne spisy przygód P.S. drukowane na okładkach itp. nie uwzględniały "Uroczyska" i spółki.


PS. "Uroczysko" jest wystarczająco dobrą książką, żeby nie trzeba było na siłę robić z niej "samochodzika". Bycie "samochodzikiem" nie jest warunkiem koniecznym bycia dobrą książką. :)
_________________

Nie chcę pani schlebiać, ale jest pani uosobieniem przygody. Gdy patrzę na panią łowiącą ryby, pływającą po jeziorze, nie wyobrażam sobie, aby istniała bardziej romantyczna dziewczyna.
 
 
oldmalarz 
Głodny przygód
artysta malarz



Wiek: 49
Dołączył: 15 Lis 2016
Posty: 312
Skąd: ze świata malarstwa
Wysłany: 2016-12-31, 17:42   

irycki napisał/a:
- była mu w fabule potrzebna znajoma kobieta-archeolog, więc sobie wykorzystał postać, którą stworzył lata temu, z bardzo - przyznajmy - udanym przydomkiem, i tyle.


tylko po co? po co mu była potrzebna?.. co zmienia ten fakt?
jesli by nazwał Pania archeolog znajomą z jakiś wykopalisk np. -Panią "Zdzisią"?
co by to zmieniło dla ksiązki ?- nic!
ba ! autor podał nie tylko znajomy przydomek ale i miejsce i okolicznosci znajomosci - po co?
ten fakt nie miał najmniejszego wpływu na fabułe .
.poznaje wiele kobiet.jedne sa przyjazne inne nie ..wcale nie musi łaczyc ich z poprzednimi wesjami..
_________________
kto nie maszeruje ten ginie...
gwardia się nie poddaje gwardia umiera..
Ostatnio zmieniony przez oldmalarz 2016-12-31, 17:43, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
TomaszK 
Moderator



Wiek: 56
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 4566
Wysłany: 2016-12-31, 18:08   

irycki napisał/a:
"Uroczysko" jest wystarczająco dobrą książką, żeby nie trzeba było na siłę robić z niej "samochodzika".

Ja nie chcę z niej robić "samochodzika", ale chciałbym chcę żeby traktować ją jako książkę o przygodach Tomasza.Wiem, że to imię nie pada w pierwszym wydaniu "Uroczyska", ale będe się upierał przy cechach bohatera. Bohater "Uroczyska" nie jest ciapowaty, a jedynie takie robi pierwsze wrażenie - podobnie jak później "Pan Samochodzik".

irycki napisał/a:

Cytat:
lubi przygody i tajemnice,

"Tomasz" z "Uroczyska"? Ja wiem, czy jest gdzieś powiedziane, że lubi?

Jak możesz ! Toż cała książka o tym jest.
_________________
 
 
Nemsta 
Forowy Badacz Naukowy
Łajza archeologiczna



Dołączył: 13 Wrz 2014
Posty: 2140
Skąd: Wyk
Wysłany: 2016-12-31, 18:34   

Ja sobie czytam i po pierwszych rozdziałach nie odczuwam ciapowatości bohatera. Nie robię też z niego superbohatera. O, gość, raz lepszy, raz gorszy. Jak my.
Mnie to bez różnicy jak to kto zalicza, traktuje to jako prequel pisany opacznie, czyli powstały jako pierwszy. Którego bohater ewoluuje i nie patrze na zmiany w tekście w kolejnych wydaniach, szczególne w Warmii. Chodzi o samo dojrzewanie autora i tego jak z ona sam, z bohatera Uroczyska, przeinacza się w bohatera z Wyspy i wreszcie z późniejszych Samochodzików. I po przeczytaniu całości będę mógł powiedzieć, czy cechy bohatera z Uroczyska i klimat książki widzę w Wyspie chociażby. Bo tak to powinniśmy traktować, a nie szukać Tomasza z Templariuszy w bohaterze Uroczyska. Nie da się, bo to nie jest prequel sensu stricto.

Świetnie czyta się Uroczysko słuchając utworów z polskiej płyty roku, jak dla mnie, o tym właśnie tytule :)
_________________
 
 
Barabasz 
Forowy Badacz Naukowy



Wiek: 39
Dołączył: 25 Sie 2015
Posty: 1117
Skąd: Ciechocinek
Wysłany: 2016-12-31, 18:40   

Pierwszy raz przeczytałem serię Pana Samochodzika rok temu przy okazji wznowienia serii przez wydawnictwo Edipresse i tam Uroczysko jest jedną z książek, więc traktuję to jako część serii Pana Samochodzika. Dla mnie to taki poprzednik /prequel/ jednakże należący do kanonu.
_________________
 
 
PawelK 
Moderator



Dołączył: 27 Lip 2013
Posty: 3678
Wysłany: 2016-12-31, 19:38   

TomaszL napisał/a:
- Wyspa Złoczyńców - pierwszy raz Pan Samochodzik


Jeśli o to chodzi, to w Wyspie nie pojawia się Pan Samochodzik.
_________________
Za oknem skoro świt Kilimandżaro
Wyrasta co dzień mi Kilimandżaro
 
 
TomaszL 
Głodny przygód


Wiek: 47
Dołączył: 14 Lip 2016
Posty: 228
Skąd: wielkopolskie
Wysłany: 2016-12-31, 20:11   

Zgadza się, Tomasz nazwał się w "Wyspie" Tomaszem Włóczęgą. Panem Samochodzikiem okrzyknęli go harcerze w Templariuszach.

Mimo wszystko w Wyspie po raz pierwszy pojawił się samochód-amfibia, towarzyszący mu przez kolejne księgi.
_________________
 
 
PawelK 
Moderator



Dołączył: 27 Lip 2013
Posty: 3678
Wysłany: 2016-12-31, 20:16   

TomaszL napisał/a:
Mimo wszystko w Wyspie po raz pierwszy pojawił się samochód-amfibia, towarzyszący mu przez kolejne księgi.


Ale też miał inną konstrukcję niż w następnych częściach.
_________________
Za oknem skoro świt Kilimandżaro
Wyrasta co dzień mi Kilimandżaro
 
 
zbychowiec 
Administrator



Pomógł: 2 razy
Dołączył: 10 Lip 2013
Posty: 5168
Wysłany: 2016-12-31, 20:21   

Roch napisał/a:
Nie robię też z niego superbohatera. O, gość, raz lepszy, raz gorszy. Jak my.

Właśnie to podoba mi się w "Uroczysku". Bohater to normalny człowiek, który miał różne górki i dołki życiu, jak ja. Późniejszy Pan Samochodzik ewoluuje w kierunku jakiejś hybrydy Jamesa Bonda, Alberta Einsteina i Sherlocka Holmesa - coś, z czym trudno mi się identyfikować.

Roch napisał/a:

Mnie to bez różnicy jak to kto zalicza, traktuje to jako prequel pisany opacznie, czyli powstały jako pierwszy. Którego bohater ewoluuje i nie patrze na zmiany w tekście w kolejnych wydaniach, szczególne w Warmii. Chodzi o samo dojrzewanie autora i tego jak z ona sam, z bohatera Uroczyska, przeinacza się w bohatera z Wyspy i wreszcie z późniejszych Samochodzików.

Myślę podobnie. To, czy "Uroczysko" jest w kanonie, czy nie, ma znikome znaczenie. Dla mnie ta książka jest cenniejsza niż te z kanonu, bo ona jest najbliżej rzeczywistości, w której żył Nienacki i której doświadczył. To w niej słyszę najwyraźniej echa przeszłości. Opisane przygody wydają się być czystym produktem inwencji autora, nie ma inspiracji płynących z pop-kultury. Jest ta książka taka jeszcze czysta i nieskażona. Późniejsze to powolne osuwanie się w seryjność produkcji i komercjalizację, uleganie dyktatowi "grupy docelowej" i wydawców.
_________________
Przygodo, powiedz mi swe imię.
 
 
oldmalarz 
Głodny przygód
artysta malarz



Wiek: 49
Dołączył: 15 Lis 2016
Posty: 312
Skąd: ze świata malarstwa
Wysłany: 2016-12-31, 20:31   

zbychowiec napisał/a:
Późniejszy Pan Samochodzik ewoluuje w kierunku jakiejś hybrydy Jamesa Bonda, Alberta Einsteina i Sherlocka Holmesa - coś, z czym trudno mi się identyfikować.


ooo!! to to !! z ust mi to wyjąłeś nie chciałem tego pisac bo obawiałem sie linczu
ale rzeczywiscie taki PRL owski Bond ala Borewicz ..+ propagandy PRL-owsko wychowawczo młodzieżowe ..i wole te czesci bez harcerzy ..
no ale taki urok taki klimat jest i nic sie nie poradzi . :-|
dlatego wole na podium Uroczysko i Atanaryka..
_________________
kto nie maszeruje ten ginie...
gwardia się nie poddaje gwardia umiera..
Ostatnio zmieniony przez oldmalarz 2016-12-31, 20:32, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
johny 
Moderator



Wiek: 44
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 6850
Skąd: Łódź
Wysłany: 2016-12-31, 20:37   

oldmalarz napisał/a:
dlatego wole na podium Uroczysko i Atanaryka..
_________________

Skarb Atanaryka też mi się podobał! :-)

oldmalarz napisał/a:

zbychowiec napisał/a:

Późniejszy Pan Samochodzik ewoluuje w kierunku jakiejś hybrydy Jamesa Bonda, Alberta Einsteina i Sherlocka Holmesa - coś, z czym trudno mi się identyfikować.



ooo!! to to !! z ust mi to wyjąłeś nie chciałem tego pisac bo obawiałem sie linczu

Bo to książki chyba bardziej na poważnie były i dla innej może grupy odbiorców?
_________________
... To live is to die... - Cliff Burton
volenti non fit iniuria!
When you walk through a storm, Hold your head up high, And don`t be afraid of the dark. At the end of a storm, There`s a golden sky...
Osiołkowi w żłoby dano...
http://johny.uchwycone-chwile.pl


Ostatnio zmieniony przez zbychowiec 2016-12-31, 20:42, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
zbychowiec 
Administrator



Pomógł: 2 razy
Dołączył: 10 Lip 2013
Posty: 5168
Wysłany: 2016-12-31, 20:41   

oldmalarz napisał/a:
zbychowiec napisał/a:
Późniejszy Pan Samochodzik ewoluuje w kierunku jakiejś hybrydy Jamesa Bonda, Alberta Einsteina i Sherlocka Holmesa - coś, z czym trudno mi się identyfikować.


ooo!! to to !! z ust mi to wyjąłeś nie chciałem tego pisac bo obawiałem sie linczu
ale rzeczywiscie taki PRL owski Bond ala Borewicz ..+ propagandy PRL-owsko wychowawczo młodzieżowe ..i wole te czesci bez harcerzy ..
no ale taki urok taki klimat jest i nic sie nie poradzi . :-|
dlatego wole na podium Uroczysko i Atanaryka..

Tak jest! Dla mnie "Skarb Atanaryka" ma taki sam status jak "Uroczysko", z identycznych powodów. Polecałem go ostatnio paru osobom, w tym zagorzałym Samochodzikowcom, którzy go jeszcze nie czytali :)
_________________
Przygodo, powiedz mi swe imię.
 
 
zbychowiec 
Administrator



Pomógł: 2 razy
Dołączył: 10 Lip 2013
Posty: 5168
Wysłany: 2016-12-31, 20:46   

johny napisał/a:

oldmalarz napisał/a:

zbychowiec napisał/a:

Późniejszy Pan Samochodzik ewoluuje w kierunku jakiejś hybrydy Jamesa Bonda, Alberta Einsteina i Sherlocka Holmesa - coś, z czym trudno mi się identyfikować.


ooo!! to to !! z ust mi to wyjąłeś nie chciałem tego pisac bo obawiałem sie linczu

Bo to książki chyba bardziej na poważnie były i dla innej może grupy odbiorców?

To też :) Ale w młodości też "Uroczysko" podobało mi się bardziej. Trzeba przyznać, że nie jestem typowym odbiorcą. W testach psychologicznych wyszło mi kiedyś (pomijając wiarygodność testów), że mój wiek emocjonalny to 65 lat (miałem w chwili testu 24 lata). Jest jednak jasne, że jestem infantylny. Z pozoru sprzeczność, ale słyszałem, że na starość ludzie dziecinnieją :) Więc może wszystko się zgadza...
_________________
Przygodo, powiedz mi swe imię.
 
 
johny 
Moderator



Wiek: 44
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 6850
Skąd: Łódź
Wysłany: 2016-12-31, 21:20   

zbychowiec napisał/a:
W testach psychologicznych wyszło mi kiedyś (pomijając wiarygodność testów), że mój wiek emocjonalny to 65 lat

:509:
_________________
... To live is to die... - Cliff Burton
volenti non fit iniuria!
When you walk through a storm, Hold your head up high, And don`t be afraid of the dark. At the end of a storm, There`s a golden sky...
Osiołkowi w żłoby dano...
http://johny.uchwycone-chwile.pl


 
 
VdL 
Zlotowicz



Wiek: 47
Dołączył: 29 Maj 2014
Posty: 2932
Skąd: dokąd
Wysłany: 2016-12-31, 23:37   

johny napisał/a:
zbychowiec napisał/a:
W testach psychologicznych wyszło mi kiedyś (pomijając wiarygodność testów), że mój wiek emocjonalny to 65 lat

:509:

Niebuj, niebuj. Mnie wyszło i to było dawno temu, że chcialem być emetytem, a było to rok chyba 1975. I co mam zrobić, dąrze do celu jak najszybciej.
:509:
_________________
Ostatnio zmieniony przez VdL 2016-12-31, 23:38, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
irycki 
Żądny przygód
Pan Motocyklik



Wiek: 51
Dołączył: 22 Cze 2016
Posty: 827
Skąd: Legionowo
Wysłany: 2017-01-01, 11:51   

oldmalarz napisał/a:

tylko po co? po co mu była potrzebna?.. co zmienia ten fakt?
jesli by nazwał Pania archeolog znajomą z jakiś wykopalisk np. -Panią "Zdzisią"?
co by to zmieniło dla ksiązki ?- nic!
ba ! autor podał nie tylko znajomy przydomek ale i miejsce i okolicznosci znajomosci - po co?
ten fakt nie miał najmniejszego wpływu na fabułe .
.poznaje wiele kobiet.jedne sa przyjazne inne nie ..wcale nie musi łaczyc ich z poprzednimi wesjami..


Idąc tym tropem należałoby do trzech "prequeli" dodać jeszcze "Zabójstwo Herakliusza Pronobisa". Tam dziewczyna o przydomku Babie Lato także występuje i z głównym bohaterem są na etapie "zrywania".

To jak, jest "Pronobis" samochodzikiem czy nie? :-P
_________________

Nie chcę pani schlebiać, ale jest pani uosobieniem przygody. Gdy patrzę na panią łowiącą ryby, pływającą po jeziorze, nie wyobrażam sobie, aby istniała bardziej romantyczna dziewczyna.
 
 
TomaszK 
Moderator



Wiek: 56
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 4566
Wysłany: 2017-01-01, 12:23   

Zaliczenie "Pronobisa" do serii, rzeczywiście budzi moje wątpliwości, pomimo że jest tam Babie Lato i to przedstawiona bardzo realnie. Ale nie ma tam zgłębiania zagadki historycznej, takiej jak poszukiwanie stauroteki w "Uroczysku" czy złotych naczyń w "Atanaryku". Z tego samego powodu nie pasuje mi "Laseczka". Jest wprawdzie zgłębienia zagadki, ale nie historycznej.
_________________
Ostatnio zmieniony przez TomaszK 2017-01-01, 12:24, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Nemsta 
Forowy Badacz Naukowy
Łajza archeologiczna



Dołączył: 13 Wrz 2014
Posty: 2140
Skąd: Wyk
Wysłany: 2017-01-01, 12:43   

Żadna z tych książek nie jest Samochodzikiem w oryginale i tyle. To nie są prequele - nie były pisane po wydaniu Samochodzików. Po drugie - pomimo, że część z nich przystosowywano jako Samochodzikowe, to nadal nie są Samochodziki, gdyż nie są prequelami, tylko książkami pisanymi wcześniej, w których autor budował postać ewoluującą następnie w kolejnych książkach do rangi Tomasza. Podobnie z innymi bohaterami. Patrzę na to jak na twórcę i tworzywo. Jak na gałązkę i galeon. Sadzonkę winorośli i kieliszek wina. I zaczytuję się dalej, w pięknych okolicznościach przyrody :-)
_________________
 
 
irycki 
Żądny przygód
Pan Motocyklik



Wiek: 51
Dołączył: 22 Cze 2016
Posty: 827
Skąd: Legionowo
Wysłany: 2017-01-01, 15:08   

TomaszK napisał/a:
Zaliczenie "Pronobisa" do serii, rzeczywiście budzi moje wątpliwości, [...] nie ma tam zgłębiania zagadki historycznej, takiej jak poszukiwanie stauroteki w "Uroczysku" czy złotych naczyń w "Atanaryku".


No ale i w kanonicznych samochodzikach nie zawsze mamy zagadkę stricte historyczną - na przykład w "Winnetou". A w "Nowych Przygodach" główny tok akcji nie koncentruje się na poszukiwaniach skarbu, tylko na czymś zupełnie innym.
Z kolei w "Pronobisie" jednak zagadka historyczna występuje - chodzi oczywiście o odnalezienie skarbu Bałdrzycha. Dla głównego toku akcji ma ono znaczenie porównywalne z tym, jakie miało odnalezienie skarbu w "Nowych Przygodach".

Zatem jeśli włączamy do kanonu "Uroczysko" na podstawie tego, że w "ZF" przywoływana jest Babie Lato a książka ma tematykę związaną z zagadką historyczną, to należałoby też włączyć "Pronobisa", gdzie ta sama Babie Lato występuje, a zagadkę historyczną też mamy.

:)
_________________

Nie chcę pani schlebiać, ale jest pani uosobieniem przygody. Gdy patrzę na panią łowiącą ryby, pływającą po jeziorze, nie wyobrażam sobie, aby istniała bardziej romantyczna dziewczyna.
 
 
Yvonne 
Moderator



Wiek: 39
Dołączyła: 09 Lip 2013
Posty: 6826
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2017-01-01, 16:00   

irycki napisał/a:
TomaszK napisał/a:

Kiedy właśnie charakter jest ten sam !

Właśnie nie. W "Uroczysku" Tomasz jest mocno pierdołowaty i pod tym względem blisko mu do Henryka z "Laseczki"
W samochodzikach jest to energiczny, pewny swoich umiejętności facet. On, owszem, udaje czasami ofermę żeby zmylić wrogów, ale ofermą nie jest.


Zgadzam się z opinią Iryckiego w zupełności.
Tomasz w "Uroczysku" jest bardzo mocno pierdołowaty :-D
Nie wyrażę swojej opinii na temat, czy można tę książkę dodać do samochodzików, czy nie, bo nie ma to dla mnie żadnego znaczenia, ale moim zdaniem jest to bardzo słaba pozycja.
Ale i tak jest lepsza niż Atanaryk, który jest nudny jak flaki z olejem, a zagadka tam opisana nie wywołuje u mnie żadnych emocji czy szybszego bicia serca i nie powoduje zagryzania paznokci i dreszczu napięcia, które to objawy powinny występować podczas czytania książki przygodowej.
_________________
Zapraszam:

http://odbiblioteczkidoszafy.blogspot.com/

Ostatnio zmieniony przez Yvonne 2017-01-01, 16:01, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Yvonne 
Moderator



Wiek: 39
Dołączyła: 09 Lip 2013
Posty: 6826
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2017-01-01, 16:12   

Nie sądziłam zresztą, że ten wątek tak się rozwinie :-)
Ciekawe jest to, że mamy tak różne spostrzeżenia i tak różnie odbieramy niektóre książki.
I dobrze! Dzięki temu mamy o czym dyskutować ;-)

Zresztą, jakbyśmy nie odbierali "Uroczyska", to przecież Nienacki wielkim mistrzem dla nas jest i dzisiaj przecież obchodziłby urodziny! :-)
_________________
Zapraszam:

http://odbiblioteczkidoszafy.blogspot.com/

 
 
PawelK 
Moderator



Dołączył: 27 Lip 2013
Posty: 3678
Wysłany: 2017-01-01, 16:15   

Yvonne napisał/a:
Tomasz w "Uroczysku" jest bardzo mocno pierdołowaty


Yvonne, jest tak samo pierdołowaty jak w pozostałych książkach. Teorie o tym, że jest supermenem, który pod płaszczykiem pierdołowatości ukrywa spryt i siłę są mocno naciągane. IMO we wszystkich tych książkach posługuje się głównie żelazną logiką, dokładnym analizowaniem, konsekwencją i szczęściem, ale błyskotliwość nigdy nie była jego podstawową cechą.
_________________
Za oknem skoro świt Kilimandżaro
Wyrasta co dzień mi Kilimandżaro
 
 
Yvonne 
Moderator



Wiek: 39
Dołączyła: 09 Lip 2013
Posty: 6826
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2017-01-01, 16:24   

PawelK napisał/a:
Yvonne, jest tak samo pierdołowaty jak w pozostałych książkach. Teorie o tym, że jest supermenem, który pod płaszczykiem pierdołowatości ukrywa spryt i siłę są mocno naciągane. IMO we wszystkich tych książkach posługuje się głównie żelazną logiką, dokładnym analizowaniem, konsekwencją i szczęściem, ale błyskotliwość nigdy nie była jego podstawową cechą.


Nie zgadzam się :-)
Absolutnie nie określam go mianem superbohatera, bo tak go nie odbieram w żadnej części.
Niemniej jednak uważam, że w kanonie, jeśli nawet jest wodzony za nos przez kobiety, to trochę za własną, może przekorną, zgodą. Po prostu ma do nich słabość.
Natomiast w "Uroczysku" jest jakąś marionetką bez charakteru. Ta jego pierdołowatość aż uderza, czego w kanonie nie zauważam.
_________________
Zapraszam:

http://odbiblioteczkidoszafy.blogspot.com/

Ostatnio zmieniony przez Yvonne 2017-01-01, 16:24, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
irycki 
Żądny przygód
Pan Motocyklik



Wiek: 51
Dołączył: 22 Cze 2016
Posty: 827
Skąd: Legionowo
Wysłany: 2017-01-01, 16:26   

PawelK napisał/a:
IMO we wszystkich tych książkach posługuje się głównie żelazną logiką, [...]


W kanonie owszem. Ale gdzie w "Uroczysku" ta żelazna logika? :roll:
_________________

Nie chcę pani schlebiać, ale jest pani uosobieniem przygody. Gdy patrzę na panią łowiącą ryby, pływającą po jeziorze, nie wyobrażam sobie, aby istniała bardziej romantyczna dziewczyna.
 
 
Yvonne 
Moderator



Wiek: 39
Dołączyła: 09 Lip 2013
Posty: 6826
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2017-01-01, 16:40   

Zainspirowała mnie ta dyskusja.
Postanowiłam, że jeszcze przed Kościeliskiem przeczytam "Uroczysko".
Może tym razem odkryję w nim coś, co urzeka Tomaszka i Zbychowca? :-)
_________________
Zapraszam:

http://odbiblioteczkidoszafy.blogspot.com/

 
 
zbychowiec 
Administrator



Pomógł: 2 razy
Dołączył: 10 Lip 2013
Posty: 5168
Wysłany: 2017-01-01, 16:43   

Yvonne napisał/a:
Zainspirowała mnie ta dyskusja.
Postanowiłam, że jeszcze przed Kościeliskiem przeczytam "Uroczysko".
Może tym razem odkryję w nim coś, co urzeka Tomaszka i Zbychowca? :-)

Trzymam kciuki :)
_________________
Przygodo, powiedz mi swe imię.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo. Template GreyBlue v 0.2 created by Nasedo.