Z przygodą na ty Strona Główna



Z przygodą na ty

Forum Miłośników Przygody im. Pana Samochodzika

• FAQ • Szukaj • Użytkownicy • Grupy
• Rejestracja • Zaloguj • Album
Puzzle
Forum w mediach

Przesunięty przez: Czesio1
2013-08-15, 18:50
Uroczysko - inspiracje
Autor Wiadomość
Nemsta 
Forowy Badacz Naukowy
Łajza archeologiczna



Dołączył: 13 Wrz 2014
Posty: 2140
Skąd: Wyk
Wysłany: 2017-01-01, 17:08   

Czytam po raz pierwszy, więc mam świeżą ocenę znając już bohatera Tomasza z Samochodzików. Moje zdanie na temat "pierdołowatości" jest identyczne jak PawłaK :)
Ja dostrzegam w tym bohaterze Uroczyska pierdołowatość młodzieńczą, której nie dostrzegam w postaci Tomasza w Samochodzikach. Bo tam, nawet jeśli uznaję Wyspę za osobną książkę, która jest początkiem dojrzałych przygód bohatera kreowanego przez autora, mamy Tomasza - dojrzałego mężczyznę, a nie wkraczającego w dorosłość młodziana dobijającego do 30-tki. Mądrość, także ta wobec kobiet przychodzi z wiekiem 8-)

Tak czytając coś mi się przypomniało i jutro postaram się uzyskać odpowiedź, ale jakoś na wiosnę powinna być decyzja w sprawie tego co poniżej, bo wniosek do RPO był składany o dofinansowanie. Wcześniejsze wnioski były odrzucone jeśli chodzi o rekonstrukcję grodziska i przyznam szczerze - dobrze, bo były głupie. Może poszli po rozum do głowy i złożyli projekt w którym rekonstrukcja będzie obok, a nie na grodzisku (zabytku).



I jeszcze coś dla Łodziaków mam, ale to w innym wątku
_________________
Ostatnio zmieniony przez Nemsta 2017-01-01, 17:24, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
misia 
Zlotowicz



Dołączyła: 10 Lip 2013
Posty: 1230
Skąd: miasto Łódź
Wysłany: 2017-01-01, 17:56   

Yvonne napisał/a:
Zainspirowała mnie ta dyskusja.
Postanowiłam, że jeszcze przed Kościeliskiem przeczytam "Uroczysko".
Może tym razem odkryję w nim coś, co urzeka Tomaszka i Zbychowca? :-)


Mnie też urzekła g;)
_________________

"Praw­da leży pośrod­ku - może dla­tego wszys­tkim za­wadza" - Arystoteles
 
 
VdL 
Zlotowicz



Wiek: 47
Dołączył: 29 Maj 2014
Posty: 2932
Skąd: dokąd
Wysłany: 2017-01-01, 17:56   

Roch napisał/a:
Czytam po raz pierwszy, więc mam świeżą ocenę znając już bohatera Tomasza z Samochodzików. Moje zdanie na temat "pierdołowatości" jest identyczne jak PawłaK :)
Ja dostrzegam w tym bohaterze Uroczyska pierdołowatość młodzieńczą, której nie dostrzegam w postaci Tomasza w Samochodzikach. Bo tam, nawet jeśli uznaję Wyspę za osobną książkę, która jest początkiem dojrzałych przygód bohatera kreowanego przez autora, mamy Tomasza - dojrzałego mężczyznę, a nie wkraczającego w dorosłość młodziana dobijającego do 30-tki. Mądrość, także ta wobec kobiet przychodzi z wiekiem 8-)

Tak czytając coś mi się przypomniało i jutro postaram się uzyskać odpowiedź, ale jakoś na wiosnę powinna być decyzja w sprawie tego co poniżej, bo wniosek do RPO był składany o dofinansowanie. Wcześniejsze wnioski były odrzucone jeśli chodzi o rekonstrukcję grodziska i przyznam szczerze - dobrze, bo były głupie. Może poszli po rozum do głowy i złożyli projekt w którym rekonstrukcja będzie obok, a nie na grodzisku (zabytku).

Obrazek

I jeszcze coś dla Łodziaków mam, ale to w innym wątku


Muszę się zgodzić do do pierdołotawatości jak i rekonstrukcji grodziska. Najbardziej zaskoczyło mnie to, że zamieszczając 3 zdjęcia wywiązała się ciekawa dyskusja. I to jest fajne :564:
_________________
 
 
Nemsta 
Forowy Badacz Naukowy
Łajza archeologiczna



Dołączył: 13 Wrz 2014
Posty: 2140
Skąd: Wyk
Wysłany: 2017-01-01, 19:24   

VdL, z grodziskiem (badaniami i projektem) to dali ciała i tu nie chce z nazwiska wymieniać archeologa, bo jest nam znany także w temacie brzeskim ;) Było to do przewidzenia te ładnych parę lat temu, że obecny NID nie pozwoli na rekonstrukcję tak inwazyjną na terenie grodziska. Poszli trochę po rozum do głowy i placówka zamiejscowa muzeum łódzkiego powstała na ziemi kupionej obok (skansen), kupowali sporo ziemi tam i mam nadzieję, ze ten fajny projekt postanowili wreszcie przenieść na "czysty" teren. Jeśli się im teraz nie uda, to dopiero gdzieś w 2025r. będzie szansa. A grodzisko z sensownym muzeum to byłoby coś dla tej okolicy.
_________________
 
 
TomaszK 
Moderator



Wiek: 56
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 4566
Wysłany: 2017-01-01, 21:42   

irycki napisał/a:
No ale i w kanonicznych samochodzikach nie zawsze mamy zagadkę stricte historyczną - na przykład w "Winnetou". A w "Nowych Przygodach" główny tok akcji nie koncentruje się na poszukiwaniach skarbu, tylko na czymś zupełnie innym.

No tak, trudno się z tym nie zgodzić.

Yvonne napisał/a:
Zgadzam się z opinią Iryckiego w zupełności.
Tomasz w "Uroczysku" jest bardzo mocno pierdołowaty :-D
Nie wyrażę swojej opinii na temat, czy można tę książkę dodać do samochodzików, czy nie, bo nie ma to dla mnie żadnego znaczenia, ale moim zdaniem jest to bardzo słaba pozycja.

Ale gdyby stosować to kryterium, to do serii nie należałoby wliczać "UFO", a także niejednej z wcześniejszych książek z tzw. kanonu. Ja np. nie wliczałbym tu "Niewidzialnych", a wiem że są tacy, którzy za słabe książki uważają "Nowe przygody", albo "Winnetou". Ale to mimo wszystko są książki o przygodach Tomasza ! Podobnie jak "Uroczysko".
_________________
 
 
irycki 
Żądny przygód
Pan Motocyklik



Wiek: 51
Dołączył: 22 Cze 2016
Posty: 827
Skąd: Legionowo
Wysłany: 2017-01-02, 09:09   

Ja, pisząc o "Pronobisie" chciałem tylko wykazać, że kryterium "Babie Lato + zagadka historyczna" jest kryterium zbyt słabym, gdyż pozwala włączyć do serii książki ewidentnie do tej serii nie należące. Bo "Pronobis" oczywiście nie jest samochodzikiem. Jak dla mnie to on również nie należy do trójksięgu "Uroczysko", "Pozwolenie", "Atanaryk", mimo współdzielenia jednej z bohaterek. Z czego przy okazji możemy wysnuć tezę (którą postawiłem wcześniej), że Nienacki lubił sobie "ponownie wykorzystać" postać użytą ww innym cyklu i fakt występowania takiej postaci jest zby mało znaczący.

A co jest dobrym kryterium? Na pewno wola pisarza. No i tu mamy problem, bo Nienacki włączył te książki do cyklu. Ale włączył je na początku lat '90 tych, podczas gdy pisane były pod koniec lat '50 tych. Przez cały ten czas, gdy cykl samochodzików był rozwijany, jakoś potrzeby odwoływania się do trójksięgu pisarz nie widział (poza tą jedną wzmianką w "ZF"). Zobaczył dopiero gdy się okazało, że w ten sposób będą dodatkowe pieniądze. Jestem najdalszy od potępiania go za to - z czegoś żyć trzeba - ale nikt mi nie wmówi, że była to decyzja "artystyczna". Wcześniej jakoś takiej woli nie wyrażał.

(Nawiasem mówiąc, jeśli mielibyśmy być ściśli, to częścią cyklu nie zostało "Uroczysko", tylko "Święty Relikwiarz" :D ).

Dlatego dla mnie "Uroczysko" nie jest samochodzikiem. Jest fajną książką przygodową o samochodzikowym charakterze. Stanowi pewien fundament, na którym potem Nienacki bazował, pewien etap jego rozwoju literackiego. Wystąpiły tam po raz pierwszy elementy i rozwiązania fabularne typowe dla samochodzików. Tyle i ale tylko tyle.

Z "Wyspą" sytuacja jest zupełnie inna. W kolejnej powieści, "Templariuszach", Nienacki wyraźnie nawiązuje do "Wyspy", potem w "Księdze strachów" do "Wyspy" i "Templariuszy". Widać nacisk na podkreślanie, że są to kolejne części cyklu. Do "Uroczyska" i spółki takich jawnych nawiązań w samochodzikach nie znajdziemy. Dlaczego? Najwyraźniej sam Nienacki nie uważał ich za części serii samochodzikowej. Napisał kiedyś trzy książki przygodowe i uznał to za etap zamknięty. Potem napisał kolejnych kilka książek z nowego cyklu, w których wykorzystał pewne pomysły (i niektóre cechy bohatera).
_________________

Nie chcę pani schlebiać, ale jest pani uosobieniem przygody. Gdy patrzę na panią łowiącą ryby, pływającą po jeziorze, nie wyobrażam sobie, aby istniała bardziej romantyczna dziewczyna.
 
 
johny 
Moderator



Wiek: 44
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 6850
Skąd: Łódź
Wysłany: 2017-01-02, 11:53   

irycki napisał/a:
Dlatego dla mnie "Uroczysko" nie jest samochodzikiem. Jest fajną książką przygodową o samochodzikowym charakterze. Stanowi pewien fundament, na którym potem Nienacki bazował, pewien etap jego rozwoju literackiego. Wystąpiły tam po raz pierwszy elementy i rozwiązania fabularne typowe dla samochodzików. Tyle i ale tylko tyle.

Mam identyczne zdanie w tej kwestii jak Ty.
_________________
... To live is to die... - Cliff Burton
volenti non fit iniuria!
When you walk through a storm, Hold your head up high, And don`t be afraid of the dark. At the end of a storm, There`s a golden sky...
Osiołkowi w żłoby dano...
http://johny.uchwycone-chwile.pl


 
 
TomaszL 
Głodny przygód


Wiek: 47
Dołączył: 14 Lip 2016
Posty: 228
Skąd: wielkopolskie
Wysłany: 2017-01-02, 21:32   

Zakładamy, że Nienacki czerpał inspiracje z rzeczywistych wydarzeń. W Uroczysku Nienacki napisał jak wyglądało bohatera (ale tez może Nienackiego) pierwsze spotkanie z Archeologią (Rozdział II):

"Miałem wtedy dziewiętnaście lat. Do redakcji zatelefonowano, że ekipa archeologów dokonała w Janisławicach w powiecie skierniewickim bardzo ciekawego odkrycia"

W Janisławicach rzeczywiście dokonano ciekawego odkrycia: w 1937 miejscowi chłopi natrafili tu przypadkowo na szkielet ludzki - grób z mezolitu. Zmarły był pochowany w pozycji dość niezwykłej: siedząco-leżącej. Był to najstarszy z dotychczas odkrytych w Polsce całkowicie zachowany szkielet ludzki. W czasach późniejszych natrafiono w Polsce na odosobnione czaszki ludzkie z paleolitu (czyli starsze) (Jażdżewski K., Pamiętniki, 1995).
Więcej o odkryciu w Internecie pod hasłem "prehistoryczny łowca".

Zatem Nienacki osobiście nie mógł napisać notatki z samego odkrycia szkieletu ludzkiego w 1937 roku.

Pytanie do ekspertów: czy Nienacki po raz pierwszy zetknął się z archeologią i Archeologami w Janisławicach (warunek konieczny - musiały być tam kolejne prace po 1945 roku) czy też było to dopiero pod Tumem? A może w innych okolicznościach ???

Musimy pamiętać, że książki Nienackiego to jednak nie są podręczniki (na szczęście - bo można dzięki temu szukać "ciekawostek" typu odkrycie w Janisławicach). Przykładowo w tym samym fragmencie Uroczyska pisze, że mezolit trwał lata 10000 - 2500 p.n.e. Tymczasem wg. wikipedii mamy lata 8000 – 4800 p.n.e (a wg. Pradziejów Polski Kostrzewskiego z 1965 roku, bliższej wiedzy dostępnej Nienackiemu, koniec mezolitu to 4200 p.n.e.).
_________________
 
 
Nemsta 
Forowy Badacz Naukowy
Łajza archeologiczna



Dołączył: 13 Wrz 2014
Posty: 2140
Skąd: Wyk
Wysłany: 2017-01-02, 21:57   

TomaszL, wiem, że kilka lat temu były tam badania ;) Na jutro powiem czy były powojenne i mogły coś mieć wspólnego z autorem. Chyba, że TomaszeK coś wie.
_________________
 
 
Nemsta 
Forowy Badacz Naukowy
Łajza archeologiczna



Dołączył: 13 Wrz 2014
Posty: 2140
Skąd: Wyk
Wysłany: 2017-01-02, 22:12   

Prace terenowe w PRL były tylko w latach 1974-81, z czego wykopaliskowe 1979 i 1981.
I oczywiście te z ostatnich lat.
W 1954 r. były dwa artykuły w Wiadomościach Archeologicznych o tym grobie.
I to wszystko ;)
_________________
 
 
TomaszK 
Moderator



Wiek: 56
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 4566
Wysłany: 2017-01-02, 22:23   

Przed ukazaniem sie "Uroczyska", to miejsce było badane tylko raz. To były badania ratunkowe w 1937 roku, po przypadkowym odkryciu dokonanym przez jakiegoś chłopa w miejscu z którego wydobywano żwir. Nienacki miał wtedy 10 lat, może widział to osobiście, ale może ten przypadek przedstawiono mu w Muzeum Archeologicznym w Łodzi, skąd zaczerpnął także inne wątki wykorzystane w książce. Np. trójząb znaleziony w Sobótce.

Obrazek
_________________
 
 
TomaszK 
Moderator



Wiek: 56
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 4566
Wysłany: 2017-01-24, 22:30   

Czytając kolejny raz „Uroczysko”, przypomniało mi się coś, na co wpadłem w Kościelisku przy pomocy Milady. W znajdującym się w bibliotece Muzeum w Olsztynie maszynopisie książki, główny bohater określony jest jako Nienacki. Jest to scena kiedy archeolodzy decydują kto ma jechać do miasta aby zawiadomić policję o kradzieży stauroteki. Ten fragment tekstu jest skreślony i nie trafił do wydawnictwa.
Jak wiemy z jego biografii, Nienacki po raz pierwszy zaniósł „Uroczysko” do wydawnictwa pod swoim prawdziwym nazwiskiem, ale książka została odrzucona. Wtedy ktoś doradził mu, żeby wydać ją pseudonimem, a jego wybór padł właśnie na nazwisko „Nienacki”. Na początku tego tematu znajdują się rozważania, skąd mogło wziąć się to nazwisko:
Cytat:
Postać profesora Koszczyc-Witkiewicza w tajemniczy sposób splata się z losami powieści „Uroczysko” i jej autora. Jak wiemy prawdziwe nazwisko autora brzmiało Zbigniew Nowicki, i tak podpisywał swoje najstarsze felietony. Pod tym nazwiskiem złożył też do druku swoją pierwszą książkę, która jednak z przyczyn politycznych została odrzucona. Wtedy przybrał pseudonim „Nienacki”, pod którym książkę opublikował. Pytany później o pochodzenie tego pseudonimu podawał różne wersje, ale jego żona, Helena Nowicka utrzymuje, że wyłuskał go ze spuścizny literackiej po Żeromskim. Tak pisze Mariusz Szylak, autor biografii „Zbigniew Nienacki, życie i twórczość”.
Stefan Żeromski rzeczywiście napisał książkę „Walka z szatanem”, której głównym bohaterem jest młody architekt próbujący bezskutecznie naprawić niedoskonały świat - Ryszard Nienaski. I w tej właśnie formie - „Nienaski”, pseudonim pojawił się po raz pierwszy, tak podpisywał swoje felietony w 1956 roku (podaję za Mariuszem Szylakiem), przechodząc z czasem na formę „Nienacki”.

Być może autor „Uroczyska”, w pierwszej wersji dał swojemu bohaterowi nazwisko Nienacki (kierując się osobą związanego z Tumem prof. Koszczyc-Witkiewicza), a kiedy później zasugerowano mu przyjęcie pseudonimu, użył nazwiska bohatera książki, usuwając je z jej treści.
_________________
 
 
TomaszL 
Głodny przygód


Wiek: 47
Dołączył: 14 Lip 2016
Posty: 228
Skąd: wielkopolskie
Wysłany: 2017-01-24, 23:20   

Ciekawe, bardzo ciekawe ...
_________________
 
 
Nietajenko 
Forowy Badacz Naukowy
Użytkownik chwilowo nieaktywny



Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 970
Skąd: Olsztyn
Wysłany: 2017-01-25, 09:31   

TomaszKu, bardzo ciekawe i najpewniej trafne spostrzeżenie. Rzeczywiście z dużym prawdopodobieństwem graniczącym z pewnością można stwierdzić, że pierwotne nazwisko bohatera "Uroczyska" wskoczyło na okładkę, a w treści pozostało N. bo coś musiało, a nie było nic bardziej godnego wszak bohater miał być alter ego autora. Gdyby na forum była opcja "pomógł" z pewnością bym ci ją kliknął. :564:
_________________
Refert non fatigo et consolatoria calceamenta...
Harpagan http://www.harpagan.pl/rajd/
 
 
TomaszK 
Moderator



Wiek: 56
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 4566
Wysłany: 2017-01-25, 11:07   

Zapomniałem wcześniej dodać, że Koszczyc-Witkiewicz badający kolegiatę, prywatnie zięć Żeromskiego, był pierwowzorem Nienaskiego z "Walki z Szatanem".
_________________
 
 
panna Monika 
Zlotowicz



Dołączyła: 04 Sie 2013
Posty: 461
Skąd: Łódź
Wysłany: 2017-01-25, 16:41   

Obawiam się, że jedyna córka Żeromskiego, Monika, miała tylko jednego męża i nie był to Koszczyc-Witkiewicz tylko Bronisław Zieliński.
_________________
 
 
TomaszK 
Moderator



Wiek: 56
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 4566
Wysłany: 2017-01-25, 19:25   

Tę informację zaczerpnąłem z nekrologu Jana Koszczyc-Witkiewicza, który ukazał się po jego śmierci w piśmie archeologicznym "Z otchłani wieków".
_________________
 
 
PawelK 
Moderator



Dołączył: 27 Lip 2013
Posty: 3678
Wysłany: 2017-01-25, 19:58   

panna Monika napisał/a:
Obawiam się, że jedyna córka Żeromskiego, Monika, miała tylko jednego męża i nie był to Koszczyc-Witkiewicz tylko Bronisław Zieliński.


Monika była córką z drugiego małżeństwa. Pierwsza żona pisarza miała córkę z pierwszego małżeństwa i ta pewnie 'wiekowo' by pasowała do Witkiewicza.
_________________
Za oknem skoro świt Kilimandżaro
Wyrasta co dzień mi Kilimandżaro
 
 
PawelK 
Moderator



Dołączył: 27 Lip 2013
Posty: 3678
Wysłany: 2017-01-25, 20:05   

Dokładnie było tak jak napisałem:
Wreszcie Jan Witkiewicz pojął za żonę córkę Oktawii Żeromskiej - Henrykę Rodkiewiczównę, czyli pasierbicę Żeromskiego. Ślub odbył się w parafii Pustelnik koło Warszawy 28 czerwca 1908 roku.

http://www.naleczow.com.p...witkiewicz.html
_________________
Za oknem skoro świt Kilimandżaro
Wyrasta co dzień mi Kilimandżaro
 
 
seth_22 
Uwielbia przygody


Dołączył: 23 Maj 2016
Posty: 193
Wysłany: 2017-03-27, 17:09   

Innego wątku dotyczącego "Uroczyska" nie widzę, w związku z czym tutaj skreślę kilka słów na temat tej książki.

Zanim sięgnąłem po "Uroczysko", przeleżało ono u mnie na półce dwie dekady. Tak, tak. Kupiłem tę książkę w drugiej połowie lat 90. wraz z pozostałymi częściami włączonymi do kanonu. Zacząłem od "Pierwszej przygody..." czyli "Pozwolenia na...". Najkrócej rzecz ujmując, historia mnie nie porwała, skutecznie zniechęcając do sięgnięcia po kolejne odsłony. Po części stało się tak zapewne dlatego, że podobnie jak inżynier Mamoń (choć żaden ze mnie umysł ścisły), "mnie się podobają melodie, które już raz słyszałem".

Jakiś czas temu, głownie za sprawą wpisów TomaszKa, postanowiłem zmierzyć się z "Uroczyskiem". W końcu może nie taki diabeł straszny...

I muszę Wam powiedzieć, że dałem się wciągnąć, choć książka ma zarówno plusy, jak i niewątpliwie minusy. Głównym jest, niestety, główny bohater, posiadający kilka cech, których po prostu nie lubię, choć zdaję sobie sprawę, że część z nich (m.in. krętactwo) została użyta po to, żeby zawiązać akcję.

Tak czy siak, do pewnego momentu akcja rozwija się naprawdę ciekawie. Są interesujące postaci, w tym dziewczyny, przygody i tajemnica. W tej kolejności. Zakończenie jest jednak - moim zdaniem - rozczarowujące, co rzutuje na odbiór całości. Nie oznacza to, że nie wrócę do lektury "Uroczyska", ale nie powiem, żebym się do tego palił.

I jeszcze jedno - wino kompletnie mi nie przeszkadza i nie rozumiem dlaczego miałoby ono być gorsze niż papierosy, którymi kanon jest wprost zadymiony.

Na koniec, czy Pan Redaktor to młody Tomasz? Niewątpliwie. Jeden i drugi to alter ego Zbigniewa NN. Obaj stanowili odbicie swojego twórcy. Moim zdaniem ten późniejszy jest zdecydowanie bardziej interesujący. Obawiam się, że gdybym w pierwszej kolejności zamiast "Templariuszy" przeczytał "Uroczysko", raczej nie sięgnąłbym po kolejne książki Nienackiego.
_________________
Polemika z głupotą nadmiernie ją nobilituje.
Ostatnio zmieniony przez seth_22 2017-03-28, 06:54, w całości zmieniany 6 razy  
 
 
TomaszK 
Moderator



Wiek: 56
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 4566
Wysłany: 2017-03-27, 17:54   

seth_22 napisał/a:
I muszę Wam powiedzieć, że dałem się wciągnąć,

Kolejna bratnia dusza ! :564: Witaj w klubie !
_________________
 
 
zbychowiec 
Administrator



Pomógł: 2 razy
Dołączył: 10 Lip 2013
Posty: 5168
Wysłany: 2017-03-27, 18:05   

TomaszK napisał/a:
seth_22 napisał/a:
I muszę Wam powiedzieć, że dałem się wciągnąć,

Kolejna bratnia dusza ! :564: Witaj w klubie !

Chyba nie doczytałeś, co napisał później. On jest po ciemnej stronie mocy :/
_________________
Przygodo, powiedz mi swe imię.
 
 
TomaszK 
Moderator



Wiek: 56
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 4566
Wysłany: 2017-03-27, 18:26   

zbychowiec napisał/a:
Chyba nie doczytałeś, co napisał później. On jest po ciemnej stronie mocy :/

Spokojnie, przeciągniemy setha na właściwą stronę ;-)
_________________
 
 
seth_22 
Uwielbia przygody


Dołączył: 23 Maj 2016
Posty: 193
Wysłany: 2017-03-27, 18:57   

Zbychowcu, po ciemnej stronie on jest. Ciemna strona ciekawsza ;)
_________________
Polemika z głupotą nadmiernie ją nobilituje.
 
 
VdL 
Zlotowicz



Wiek: 47
Dołączył: 29 Maj 2014
Posty: 2932
Skąd: dokąd
Wysłany: 2017-03-27, 22:44   

TomaszK napisał/a:
zbychowiec napisał/a:
Chyba nie doczytałeś, co napisał później. On jest po ciemnej stronie mocy :/

Spokojnie, przeciągniemy setha na właściwą stronę ;-)

Zapewne po wizycie w Tumie :-D
_________________
 
 
panna Monika 
Zlotowicz



Dołączyła: 04 Sie 2013
Posty: 461
Skąd: Łódź
Wysłany: 2017-04-02, 21:14   

Nemsta napisał/a:

Tak czytając coś mi się przypomniało i jutro postaram się uzyskać odpowiedź, ale jakoś na wiosnę powinna być decyzja w sprawie tego co poniżej, bo wniosek do RPO był składany o dofinansowanie. Wcześniejsze wnioski były odrzucone jeśli chodzi o rekonstrukcję grodziska i przyznam szczerze - dobrze, bo były głupie. Może poszli po rozum do głowy i złożyli projekt w którym rekonstrukcja będzie obok, a nie na grodzisku (zabytku).

Obrazek



Na dniach (no może tygodniach) ma się rozstrzygnąć, czy będzie rekonstrukcja grodziska. Dziś pojechałam na mszę do Tumu i miałam szczęście, bo akurat był to pierwszy dzień otwarcia skansenu i oberży "Na progu Tumu". W oberży dostaliśmy fantastyczny obiad i zgadałam się z właścicielem, który był bardzo zainteresowany tematem grodziska, przyniósł mi nawet jakieś zdjęcia. Jak znajdę chwilę to wrzucę kilka. Pan opowiadał bardzo ciekawe rzeczy. Generalnie jest to czwarte podejście muzeum do konkursu (w celu pozyskania środków), ale podobno jest bardzo duża szansa, że tym razem dostaną. I podobno ma to być na grodzisku a nie obok, a wisienką na torcie ma być odbudowa bramy oparta na reliktach. Termin składania projektów miał minąć w Wielki Piątek, ale przedłużyli i gdzieś w czerwcu ma być decyzja.
A poza tym ten pan powiedział, że od około 3 lat (nie był pewny daty) kolegiata ma nową iluminację, która robi niesamowite wrażenie, jak się wyraził, jest skąpana w atramentowej poświacie. I to bym chciała zobaczyć.
_________________
 
 
TomaszK 
Moderator



Wiek: 56
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 4566
Wysłany: 2017-04-02, 21:24   

O rany, to kiedy będzie jakiś łódzko-tumski zlot ? Już bym tam jechał ! Nie musi być długi, wystarczy sobota - niedziela.
_________________
 
 
Yvonne 
Moderator



Wiek: 39
Dołączyła: 09 Lip 2013
Posty: 6826
Skąd: Bydgoszcz

Wysłany: 2017-04-02, 21:31   

TomaszK napisał/a:
O rany, to kiedy będzie jakiś łódzko-tumski zlot ? Już bym tam jechał ! Nie musi być długi, wystarczy sobota - niedziela.


Zgadzam się!
Do Tumu ZAWSZE pojadę, choćby i na jeden dzień :-)
_________________
Zapraszam:

http://odbiblioteczkidoszafy.blogspot.com/

 
 
johny 
Moderator



Wiek: 44
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 6850
Skąd: Łódź
Wysłany: 2017-04-02, 21:36   

wpadajcie kiedy chcecie, mówię poważnie!
_________________
... To live is to die... - Cliff Burton
volenti non fit iniuria!
When you walk through a storm, Hold your head up high, And don`t be afraid of the dark. At the end of a storm, There`s a golden sky...
Osiołkowi w żłoby dano...
http://johny.uchwycone-chwile.pl


 
 
panna Monika 
Zlotowicz



Dołączyła: 04 Sie 2013
Posty: 461
Skąd: Łódź
Wysłany: 2017-04-03, 16:58   

Ja myślę, że prędzej czy później się w Tumie spotkamy, bo bardzo bym chciała zobaczyć tę atramentową poświatę w Waszym towarzystwie.

Obrazek

Obrazek

Wrzucam dwa zdjęcia rozkopanego grodziska (wykopaliska z 2007 roku) i lecimy na angielski.
_________________
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo. Template GreyBlue v 0.2 created by Nasedo.