Z przygodą na ty Strona Główna



Z przygodą na ty

Forum Miłośników Przygody im. Pana Samochodzika

• FAQ • Dane_osobowe • Szukaj • Użytkownicy • Grupy
• Rejestracja • Zaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
"PS i Tajemnica Tajemnic" - analiza treści książki
Autor Wiadomość
Czesio1 
Administrator
Ojciec Prowadzący



Wiek: 44
Dołączył: 07 Lip 2013
Posty: 13201
Wysłany: 2014-11-20, 15:55   "PS i Tajemnica Tajemnic" - analiza treści książki

Jako że w przyszłym roku zdecydowaliśmy się ruszyć śladami Pana Tomasza po Bieszczadach to chciałbym Wam zaproponować wspólne czytanie "Tajemnicy Tajemnic". Czytanie i oczywiście analizę. Dzięki temu łatwiej może będzie nam poszukać śladów w górskiej scenerii.
Mamy siedemnaście rozdziałów plus zakończenie, myślę, że tydzień czasu wystarczy na przeczytanie jednego rozdziału i podzielenie się wrażeniami? Co o tym sądzicie? Są chętni?
_________________

Lepiej spróbować i wiedzieć, że się nie udało, niż żałować, że się nie spróbowało :-)
 
 
Nemsta 
Forowy Badacz Naukowy
Łajza archeologiczna



Dołączył: 13 Wrz 2014
Posty: 2098
Skąd: Wyk
Wysłany: 2014-11-20, 16:25   

Tak :)
_________________
 
 
Yvonne 
Moderator



Wiek: 41
Dołączyła: 09 Lip 2013
Posty: 11086
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2014-11-20, 22:51   

Czesio1 napisał/a:
Co o tym sądzicie? Są chętni?


Oczywiście!

Ale na czym to ma dokładnie polegać?
Czytamy i sobie dyskutujemy, planujemy zlot itd.?
_________________
Zapraszam:

http://odbiblioteczkidoszafy.blogspot.com/

 
 
Czesio1 
Administrator
Ojciec Prowadzący



Wiek: 44
Dołączył: 07 Lip 2013
Posty: 13201
Wysłany: 2014-11-21, 08:40   

Yvonne napisał/a:
Czesio1 napisał/a:
Co o tym sądzicie? Są chętni?


Oczywiście!

Ale na czym to ma dokładnie polegać?
Czytamy i sobie dyskutujemy, planujemy zlot itd.?

Dokładnie tak. Czytamy wspólnie jeden rozdział w tygodniu i dzielimy się wrażeniami, analizujemy treść, wpisujemy miejsca w terenie, które możemy kiedyś odwiedzić, tworzymy mapki.
Wszystko Yvonne co tylko nam przyjdzie do głowy. A myślę, że dzięki temu będziemy mogli również łatwiej wybrać miejsce na bazę naszego przyszłorocznego zlotu. :-)
To co, zaczynamy?
_________________

Lepiej spróbować i wiedzieć, że się nie udało, niż żałować, że się nie spróbowało :-)
 
 
johny
Moderator



Wiek: 46
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 10056
Skąd: Łódź
Wysłany: 2014-11-21, 08:44   

Wodzu, prowadź! :-D
_________________
... To live is to die... - Cliff Burton
volenti non fit iniuria!
When you walk through a storm, Hold your head up high, And don`t be afraid of the dark. At the end of a storm, There`s a golden sky...
XIII VII III I V XX XIV 1

 
 
Czesio1 
Administrator
Ojciec Prowadzący



Wiek: 44
Dołączył: 07 Lip 2013
Posty: 13201
Wysłany: 2014-11-21, 09:04   

To proponuję zacząć od wstępu. Jest krótki ale jest świetnym wprowadzeniem do planu naszego zlotu.
Zapraszam do czytania :564:
Myślę, że do niedzieli to wystarczający czas?
_________________

Lepiej spróbować i wiedzieć, że się nie udało, niż żałować, że się nie spróbowało :-)
 
 
johny
Moderator



Wiek: 46
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 10056
Skąd: Łódź
Wysłany: 2014-11-21, 09:07   

Czesiu, szczerze? Mogę się nie obrobić. Ale postaram się!
_________________
... To live is to die... - Cliff Burton
volenti non fit iniuria!
When you walk through a storm, Hold your head up high, And don`t be afraid of the dark. At the end of a storm, There`s a golden sky...
XIII VII III I V XX XIV 1

 
 
VdL 
Zlotowicz



Wiek: 49
Dołączył: 29 Maj 2014
Posty: 3589
Skąd: dokąd
Wysłany: 2014-11-21, 09:46   

Świetny pomysł

Czesio1 napisał/a:
To proponuję zacząć od wstępu. Jest krótki ale jest świetnym wprowadzeniem do planu naszego zlotu.

Też jestem za tym aby zacząć od początku.
_________________
 
 
Czesio1 
Administrator
Ojciec Prowadzący



Wiek: 44
Dołączył: 07 Lip 2013
Posty: 13201
Wysłany: 2014-11-21, 10:04   

johny napisał/a:
Czesiu, szczerze? Mogę się nie obrobić. Ale postaram się!

Nie, no proszę Cię johny, naprawdę nie dasz rady przeczytać tego??:

"Na kilka dni przed zakończeniem roku szkolnego przyszedł do mnie Baśka. Rozłożyliśmy na stole mapę Bieszczad i przez długie godziny wędrowaliśmy po niej końcem długopisu. Baśka, który kończył właśnie drugą licealną, niedawno został zastępowym w jednej z warszawskich drużyn harcerskich. Nauczyciel geografii w jego klasie, zapalony turysta, zaproponował mu kilkudniową pieszą wędrówkę po kraju, w regionie, jaki chłopiec wybierze. Baśka postanowił zabrać na wycieczkę także swój zastęp, otrzymał na to zgodę macierzystej
drużyny i chorągwi, a potem zwrócił się do mnie z pytaniem, dokąd powinni się udać. Bez namysłu oświadczyłem: w Bieszczady.
Miałem w tym swój ukryty cel. Z Baśką — a domyślacie się
chyba, że był to chłopiec, ale o delikatnej urodzie dziewczynki, stąd i jego dziewczęce imię, jakie w charakterze przydomka
dali mu koledzy — przeżyłem kilka przygód. Na Jezioraku walczyliśmy z bandą Czarnego Franka, we Fromborku rozwikłaliśmy zagadkę pułkownika Koeniga. Miałem do chłopca
ogromne zaufanie i mogłem mu powierzyć pewną misję, nie kolidującą z jego wakacjami.
Wędrowaliśmy więc po Bieszczadach naszymi długopisami. Baśka prowadził go po górskich pasmach, zaczynając od Chryszczatej i Wołosania, poprzez Habkowce, Jasło, Rabią Skałę, Czerteż, Krzemieniec i Wielką Rawkę.
Był to szlak przez niemal bezludne okolice, wspaniałe lasy, dzikie ustronia pełne zwierza i górskich strumyków o przeczystej wodzie. Szlak dla wytrwałych i silnych, bo trzeba przecież
przez te górskie ostępy nieść na plecach namioty, śpiwory, kuchnię polową i żywność.
— A z Ustrzyk Górnych, panie Tomaszu — kontynuował
Baśka swój trudny marsz — zrobimy jeszcze wycieczkę na Szeroki Wierch, Tarnicę, Halicz i przez Krzemień wrócimy na
Bukowe Berdo.
Lecz mój długopis sunął dolinami.
— Radzę wam najpierw zwiedzić Lesko i okolice — mówiłem. — Potem Hoczew, Uherce, Ustianową, Ustrzyki Dolne, Hoszów, Czarną i Lutowiska. Następnie wrócić do Ustrzyk Dolnych i pomaszerować na Liskowate i wyżej, aż na Kuźminę i Tarnawę
Wołoską, skąd przez Słonne Góry można dojść do Sanoka, gdzie jest piękne regionalne muzeum.
Baśka zrobił zdumioną minę.
— I to ma być wycieczka w Bieszczady? Pan chce, żebyśmy zamiast po górach, szli przez wioski i doliny, przez zamieszkałe okolice? Myśleliśmy o trudnej i niebezpiecznej wyprawie.
Skinąłem głową i uśmiechnąłem się.
— Zapewne tam, na szczytach Chryszczatej czy Wielki ej Rawki, na Haliczu i Wielkiej Semenowej, można zobaczyć wiele pięknych widoków. Ale kto wie, czy ciekawsze przeżycia nie czekają na was w dolinach, w bieszczadzkich wioskach?
Baśka popatrzył na mnie uważnie.
— Zdaje mi się, że rozumiem. Przecież pan w tym roku już dwukrotnie był w Bieszczadach.
Po co? Niechże pan nareszcie powie, co panu leży na sercu.
Pochyliłem się nad mapą. Obok zaznaczonej kółkiem małej miejscowości koło Zagórza zrobiłem długopisem delikatny krzyżyk.
— Wkrótce będę tam po raz trzeci. Zostawisz dla mnie wiadomość o sobie u Jana Sekundusa koło Zagórza. Bardzo bym chciał, aby w liście do mnie znalazła się pewna informacja...
I wtajemniczyłem Baśkę w sprawę, która od dwóch miesięcy trzymała mnie w ciągłym niepokoju i napięciu. "


Toć to cały wstęp. :-/
_________________

Lepiej spróbować i wiedzieć, że się nie udało, niż żałować, że się nie spróbowało :-)
 
 
Nemsta 
Forowy Badacz Naukowy
Łajza archeologiczna



Dołączył: 13 Wrz 2014
Posty: 2098
Skąd: Wyk
Wysłany: 2014-11-21, 10:05   

To ja zabezpiecze tyły :D :P
_________________
 
 
Yvonne 
Moderator



Wiek: 41
Dołączyła: 09 Lip 2013
Posty: 11086
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2014-11-21, 10:07   

Czesio1 napisał/a:
Nie, no proszę Cię johny, naprawdę nie dasz rady przeczytać tego??:


:-)

johny zapewne czyta analitycznie i w międzyczasie robi notatki do konkursu ;-)
_________________
Zapraszam:

http://odbiblioteczkidoszafy.blogspot.com/

 
 
Yvonne 
Moderator



Wiek: 41
Dołączyła: 09 Lip 2013
Posty: 11086
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2014-11-21, 10:08   

Czesio1 napisał/a:
Myślę, że do niedzieli to wystarczający czas?


Dla mnie może być nawet dzisiaj, ale niech już będzie ta niedziela :-)
_________________
Zapraszam:

http://odbiblioteczkidoszafy.blogspot.com/

 
 
Czesio1 
Administrator
Ojciec Prowadzący



Wiek: 44
Dołączył: 07 Lip 2013
Posty: 13201
Wysłany: 2014-11-21, 10:09   

Yvonne napisał/a:

johny zapewne czyta analitycznie i w międzyczasie robi notatki do konkursu ;-)

Albo pytania układa jako organizator :027:
_________________

Lepiej spróbować i wiedzieć, że się nie udało, niż żałować, że się nie spróbowało :-)
 
 
Yvonne 
Moderator



Wiek: 41
Dołączyła: 09 Lip 2013
Posty: 11086
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2014-11-21, 10:16   

Czesio1 napisał/a:
Yvonne napisał/a:

johny zapewne czyta analitycznie i w międzyczasie robi notatki do konkursu

Albo pytania układa jako organizator


Kto wie... :-)
_________________
Zapraszam:

http://odbiblioteczkidoszafy.blogspot.com/

 
 
Nemsta 
Forowy Badacz Naukowy
Łajza archeologiczna



Dołączył: 13 Wrz 2014
Posty: 2098
Skąd: Wyk
Wysłany: 2014-11-21, 10:39   

Przeczytałem ;)
Ściągam mapę Bieszczad, bo nie mam przy sobie ;)
_________________
 
 
johny
Moderator



Wiek: 46
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 10056
Skąd: Łódź
Wysłany: 2014-11-21, 11:02   

Yvonne napisał/a:
Czesio1 napisał/a:
Yvonne napisał/a:

johny zapewne czyta analitycznie i w międzyczasie robi notatki do konkursu

Albo pytania układa jako organizator


Kto wie... :-)

Wy się smiejecie, a tu:
1. Now - praca
2. Po południu nalot rodziny z Podlasia z domowym wyrobem rodem z Puszczy Knyszyńskiej o mocy ca 50%
3.Jutro pożegnalny mecz Widzewa na starym stadionie, po meczu after party.
4. Niedziela, wieczorne pożegnanie rodziny

:-)
_________________
... To live is to die... - Cliff Burton
volenti non fit iniuria!
When you walk through a storm, Hold your head up high, And don`t be afraid of the dark. At the end of a storm, There`s a golden sky...
XIII VII III I V XX XIV 1

 
 
PawelK
Moderator



Dołączył: 27 Lip 2013
Posty: 4734

Wysłany: 2014-11-21, 11:05   

johny napisał/a:
3.Jutro pożegnalny mecz Widzewa na starym stadionie, po meczu after party.


Nawet Prezes to zauważył :-)

Zibi20141121.jpg
Plik ściągnięto 8 raz(y) 67.05 KB

 
 
Czesio1 
Administrator
Ojciec Prowadzący



Wiek: 44
Dołączył: 07 Lip 2013
Posty: 13201
Wysłany: 2014-11-21, 11:11   

johny napisał/a:

1. Now - praca

Johny, praca to nie forum, nie musisz tam ciągle siedzieć ;-)
_________________

Lepiej spróbować i wiedzieć, że się nie udało, niż żałować, że się nie spróbowało :-)
 
 
Yvonne 
Moderator



Wiek: 41
Dołączyła: 09 Lip 2013
Posty: 11086
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2014-11-21, 11:21   

Czesio1 napisał/a:
Johny, praca to nie forum, nie musisz tam ciągle siedzieć


Czesio, miód płynie z Twoich ust :-)
_________________
Zapraszam:

http://odbiblioteczkidoszafy.blogspot.com/

 
 
johny
Moderator



Wiek: 46
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 10056
Skąd: Łódź
Wysłany: 2014-11-21, 11:22   

PawelK napisał/a:
johny napisał/a:
3.Jutro pożegnalny mecz Widzewa na starym stadionie, po meczu after party.


Nawet Prezes to zauważył :-)

Obawiam się, że to może być w ogóle koniec... :-/ :-/ :-/
W takim wypadku skończy się moja przygoda z polską piłką nożną, przynajmniej w wydaniu klubowym...
_________________
... To live is to die... - Cliff Burton
volenti non fit iniuria!
When you walk through a storm, Hold your head up high, And don`t be afraid of the dark. At the end of a storm, There`s a golden sky...
XIII VII III I V XX XIV 1

 
 
PawelK
Moderator



Dołączył: 27 Lip 2013
Posty: 4734

Wysłany: 2014-11-21, 11:41   

johny napisał/a:
Obawiam się, że to może być w ogóle koniec... :-/ :-/ :-/
W takim wypadku skończy się moja przygoda z polską piłką nożną, przynajmniej w wydaniu klubowym...


Zawsze możecie zrobić to co Zagłębie Sosnowiec, czyli od zera założyć stowarzyszenie przejmujące tradycję. No chyba masz tam paru prężnych kolegów?
 
 
johny
Moderator



Wiek: 46
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 10056
Skąd: Łódź
Wysłany: 2014-11-21, 11:54   

PawelK napisał/a:
johny napisał/a:
Obawiam się, że to może być w ogóle koniec... :-/ :-/ :-/
W takim wypadku skończy się moja przygoda z polską piłką nożną, przynajmniej w wydaniu klubowym...


Zawsze możecie zrobić to co Zagłębie Sosnowiec, czyli od zera założyć stowarzyszenie przejmujące tradycję. No chyba masz tam paru prężnych kolegów?

Właśnie zaczynamy te kroki, nie chcę o tym szerzej się rozpisywać bo licho nie śpi.
_________________
... To live is to die... - Cliff Burton
volenti non fit iniuria!
When you walk through a storm, Hold your head up high, And don`t be afraid of the dark. At the end of a storm, There`s a golden sky...
XIII VII III I V XX XIV 1

 
 
VdL 
Zlotowicz



Wiek: 49
Dołączył: 29 Maj 2014
Posty: 3589
Skąd: dokąd
Wysłany: 2014-11-21, 11:58   

Najwyższy czas planować trasę
[gimg small=http://pansamochodzik.org.pl/przygoda/img_20339_20170112235528043.jpg medium=http://s27.postimg.org/dpi5e27s3/20141121_114014.jpg large=http://s27.postimg.org/dpi5e27s3/20141121_114014.jpg group=20339][/gimg]
[gimg small=http://pansamochodzik.org.pl/przygoda/img_20339_20170112235529770.jpg medium=http://s3.postimg.org/hzncfqj4j/20141121_114042.jpg large=http://s3.postimg.org/hzncfqj4j/20141121_114042.jpg group=20339][/gimg]
z archiwum x
[gimg small=http://pansamochodzik.org.pl/przygoda/img_20339_20170112235530873.jpg medium=http://s30.postimg.org/ysf7j0gb5/20141121_113645.jpg large=http://s30.postimg.org/ysf7j0gb5/20141121_113645.jpg group=20339][/gimg]
_________________
Ostatnio zmieniony przez 2017-01-12, 14:34, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
misia 
Zlotowicz



Dołączyła: 10 Lip 2013
Posty: 1244
Skąd: miasto Łódź
Wysłany: 2014-11-21, 23:42   

Mapy to za mało. Ktoś musi na nich zaznaczyć trasę, którą zamierzał przemierzyć Baśka oraz trasę, którą zapodał PS. Od tego trzeba zacząć, żeby ogarnąć rejon wspomniany we wstępie. Ja nie umiem. Czesław, masz już doświadczenie i zapewne pójdzie Ci to sprawnie, dasz radę? g;)
_________________

"Praw­da leży pośrod­ku - może dla­tego wszys­tkim za­wadza" - Arystoteles
 
 
GrzegorzCh 
Głodny przygód



Dołączył: 17 Sty 2014
Posty: 146
Skąd: Wrocław / Pęgów
Wysłany: 2014-11-22, 18:27   

Przecież już jest mapa na google maps:
http://maps.google.pl/map...f9b913162&msa=0
_________________
 
 
Czesio1 
Administrator
Ojciec Prowadzący



Wiek: 44
Dołączył: 07 Lip 2013
Posty: 13201
Wysłany: 2014-11-22, 18:48   

GrzegorzCh napisał/a:
Przecież już jest mapa na google maps:
http://maps.google.pl/map...f9b913162&msa=0

Oj, pewnie nie jedyna to mapa. Ale zawsze można spróbować stworzyć nasza własną. forową mapę, po analizie treści książki. :-)
_________________

Lepiej spróbować i wiedzieć, że się nie udało, niż żałować, że się nie spróbowało :-)
 
 
VdL 
Zlotowicz



Wiek: 49
Dołączył: 29 Maj 2014
Posty: 3589
Skąd: dokąd
Wysłany: 2014-11-23, 11:39   

Czesio1 napisał/a:
GrzegorzCh napisał/a:
Przecież już jest mapa na google maps:
http://maps.google.pl/map...f9b913162&msa=0

Oj, pewnie nie jedyna to mapa. Ale zawsze można spróbować stworzyć nasza własną. forową mapę, po analizie treści książki. :-)


Własna mapa jest najlepsza :-D
_________________
 
 
Yvonne 
Moderator



Wiek: 41
Dołączyła: 09 Lip 2013
Posty: 11086
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2014-11-23, 16:47   

To może ja zacznę:

Wstęp do "Tajemnicy tajemnic" jest pięknym przykładem tego, w jak mistrzowski sposób Nienacki potrafił wprowadzać atmosferę przygody, jak umiał już dzięki pierwszym stronom swoich książek zaprosić czytelnika do zanurzenia się w lekturze i przeżywania perypetii wraz z bohaterami. To jest coś wspaniałego. Tutaj czuję to wyraźnie. Sam czas rozpoczęcia akcji: kilka dni przed zakończeniem roku szkolnego, to już prawie wakacje! Niedługo zacznie się beztroski czas bez ślęczenia nad podręcznikami i bez stresu przed kartkówkami i odpowiedziami przy tablicy. Baśka jeszcze nie wie, że tym wakacjom towarzyszyć będzie wspaniała zagadka i jej arkana. Ale już się domyśla ... Już rysuje się przed nim wspaniały krajobraz Bieszczad, dzikiej przyrody, małych urokliwych miejscowości i ciekawi ludzie spotkani na drodze włóczęgi i na drodze ... przygody.
_________________
Zapraszam:

http://odbiblioteczkidoszafy.blogspot.com/

 
 
Yvonne 
Moderator



Wiek: 41
Dołączyła: 09 Lip 2013
Posty: 11086
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2014-11-23, 20:58   

Czy to nie dzisiaj miała być dyskusja na temat wstępu?
Pomyliłam daty? :-/
_________________
Zapraszam:

http://odbiblioteczkidoszafy.blogspot.com/

 
 
Nemsta 
Forowy Badacz Naukowy
Łajza archeologiczna



Dołączył: 13 Wrz 2014
Posty: 2098
Skąd: Wyk
Wysłany: 2014-11-23, 21:08   

Nie. Ja nie mógłbym nic dodać, do Twojej oceny wstępu TT. Jest pełny.
Trochę szukałem na temat domu aukcyjnego w Wiedniu, ale bezskutecznie.
_________________
 
 
johny
Moderator



Wiek: 46
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 10056
Skąd: Łódź
Wysłany: 2014-11-23, 23:01   

Przeczytałem Wstęp i nawet pierwszy rozdział! Nie powiem wstęp jest zachęcający ale kilka innych było lepszych! :-) Oczywiście coś co dla Nienackiego jest podłogą dla innych jest sufitem. Natomiast w perspektywie zlotu ja bardziej bym się skłaniał ku trasie Baśki. Nie ma to jak być na szlaku i czuć to "coś"!
_________________
... To live is to die... - Cliff Burton
volenti non fit iniuria!
When you walk through a storm, Hold your head up high, And don`t be afraid of the dark. At the end of a storm, There`s a golden sky...
XIII VII III I V XX XIV 1

 
 
Yvonne 
Moderator



Wiek: 41
Dołączyła: 09 Lip 2013
Posty: 11086
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2014-11-24, 08:03   

johny napisał/a:
Natomiast w perspektywie zlotu ja bardziej bym się skłaniał ku trasie Baśki.


A ja ku trasie Samochodzika :027:
_________________
Zapraszam:

http://odbiblioteczkidoszafy.blogspot.com/

 
 
Czesio1 
Administrator
Ojciec Prowadzący



Wiek: 44
Dołączył: 07 Lip 2013
Posty: 13201
Wysłany: 2014-11-24, 08:12   

Yvonne napisał/a:
Czy to nie dzisiaj miała być dyskusja na temat wstępu?
Pomyliłam daty? :-/

Nie, nie pomyliłaś Yvonne. Tak jak napisał Roch świetnie to wszystko ujęłaś.
Dla mnie ten wstęp do "Tajemnicy Tajemnic" jest również o tyle świetny, że już na dzień dobry nakreśla i to dość dokładnie ewentualne miejsca, które odwiedzą bohaterowie. Poza tym to góry a ja kocham góry. Choć w Bieszczadach jeszcze nigdy nie byłem.
Chciałem napisać dopiero jak nakreślę mapkę, ale wczoraj nie miałem weny do tego.
_________________

Lepiej spróbować i wiedzieć, że się nie udało, niż żałować, że się nie spróbowało :-)
 
 
Yvonne 
Moderator



Wiek: 41
Dołączyła: 09 Lip 2013
Posty: 11086
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2014-11-24, 08:18   

Już Cię chciałam wywołać do tablicy, Czesio, ale zdążyłeś :-)

A jak wygląda grafik omawiania kolejnych rozdziałów? Czy to będzie zawsze niedziela?
_________________
Zapraszam:

http://odbiblioteczkidoszafy.blogspot.com/

 
 
Czesio1 
Administrator
Ojciec Prowadzący



Wiek: 44
Dołączył: 07 Lip 2013
Posty: 13201
Wysłany: 2014-11-24, 10:26   

Yvonne napisał/a:
Już Cię chciałam wywołać do tablicy, Czesio, ale zdążyłeś :-)

A jak wygląda grafik omawiania kolejnych rozdziałów? Czy to będzie zawsze niedziela?

Może nie trzymajmy się ściśle grafika. W tym tygodniu czytamy pierwszy rozdział i co się komu nasunie to piszcie na bieżąco. :-)
_________________

Lepiej spróbować i wiedzieć, że się nie udało, niż żałować, że się nie spróbowało :-)
 
 
Yvonne 
Moderator



Wiek: 41
Dołączyła: 09 Lip 2013
Posty: 11086
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2014-11-24, 12:11   

Czesio1 napisał/a:
Może nie trzymajmy się ściśle grafika.


Z belferskiego doświadczenia wiem, że jak nie ma określonwgo terminu, to bywa z tym różnie :-)

Ale spróbować możemy i zobaczymy, jak to się uda ;-)
_________________
Zapraszam:

http://odbiblioteczkidoszafy.blogspot.com/

 
 
Czesio1 
Administrator
Ojciec Prowadzący



Wiek: 44
Dołączył: 07 Lip 2013
Posty: 13201
Wysłany: 2014-11-24, 12:17   

Yvonne napisał/a:
Czesio1 napisał/a:
Może nie trzymajmy się ściśle grafika.


Z belferskiego doświadczenia wiem, że jak nie ma określonwgo terminu, to bywa z tym różnie :-)

Ale spróbować możemy i zobaczymy, jak to się uda ;-)

Może ja się źle wyraziłem. Nie ustalajmy konkretnie niedzieli na dzielenie się wrażeniami, bo wiadomo, że nie każdy musi mieć wtedy czas. Niech będzie po prostu jeden tydzień (od poniedziałku do niedzieli) na jeden rozdział. Może tak być?
_________________

Lepiej spróbować i wiedzieć, że się nie udało, niż żałować, że się nie spróbowało :-)
 
 
Nemsta 
Forowy Badacz Naukowy
Łajza archeologiczna



Dołączył: 13 Wrz 2014
Posty: 2098
Skąd: Wyk
Wysłany: 2014-11-24, 12:26   

Ja, ja, ja :D Jak mawiali partyzanci, gdy moja ciotka nosiła im mleko ;)
_________________
 
 
Nemsta 
Forowy Badacz Naukowy
Łajza archeologiczna



Dołączył: 13 Wrz 2014
Posty: 2098
Skąd: Wyk
Wysłany: 2014-11-24, 18:10   

Po pysznej kolacji, na lepsze trawienie, postanowiłem przeczytać kynologiczny rozdział I ;)

Wynikiem tego, jest zamówiona książka Axela Munthe Księga z San Michel. Przeczuwam, że to może być moja książka. Bardzo spodobały mi się recenzje.
Nienacki czytał prawdopodobnie wydanie z roku 1973.

I jeszcze jedno.
Teraz mam ochotę na kaszankę :D
_________________
 
 
Czesio1 
Administrator
Ojciec Prowadzący



Wiek: 44
Dołączył: 07 Lip 2013
Posty: 13201
Wysłany: 2014-11-24, 19:15   

Roch napisał/a:

I jeszcze jedno.
Teraz mam ochotę na kaszankę :D

Fuj :563:
Nie znoszę kaszanki
_________________

Lepiej spróbować i wiedzieć, że się nie udało, niż żałować, że się nie spróbowało :-)
 
 
johny
Moderator



Wiek: 46
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 10056
Skąd: Łódź
Wysłany: 2014-11-25, 22:42   

Kaszana jest pycha!
Rozdzial 1 kynologiczny, fajnie napisane i oddaje to co w nim najistotniejsze. Ja sie zabieram tęaz za rozdz. 4 i nastepne. :-)
_________________
... To live is to die... - Cliff Burton
volenti non fit iniuria!
When you walk through a storm, Hold your head up high, And don`t be afraid of the dark. At the end of a storm, There`s a golden sky...
XIII VII III I V XX XIV 1

 
 
johny
Moderator



Wiek: 46
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 10056
Skąd: Łódź
Wysłany: 2014-11-26, 09:03   

Rozdziały 4 i 5 przeczytane! Tak na szybko najbardziej mi utkwił w pamici My name is Skwarek .... Franciszek Skwarek i "tygodniowe" przydomki harcerzy! :-)
_________________
... To live is to die... - Cliff Burton
volenti non fit iniuria!
When you walk through a storm, Hold your head up high, And don`t be afraid of the dark. At the end of a storm, There`s a golden sky...
XIII VII III I V XX XIV 1

 
 
Czesio1 
Administrator
Ojciec Prowadzący



Wiek: 44
Dołączył: 07 Lip 2013
Posty: 13201
Wysłany: 2014-11-26, 09:38   

johny napisał/a:
Rozdziały 4 i 5 przeczytane! Tak na szybko najbardziej mi utkwił w pamici My name is Skwarek .... Franciszek Skwarek i "tygodniowe" przydomki harcerzy! :-)

Johny, nie pędź tak, na razie omawiamy wstęp i rozdział 1. ;-)
_________________

Lepiej spróbować i wiedzieć, że się nie udało, niż żałować, że się nie spróbowało :-)
 
 
johny
Moderator



Wiek: 46
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 10056
Skąd: Łódź
Wysłany: 2014-11-26, 10:02   

No to jak mówimy o rozdziale I to jego clue w moje opinii stanowi pojedynek Tomasza z Protem o przywództwo. Nie wiem czemu, czytając opisy "pieska" nieodłącznie kojarzą mi się ze Scooby Doo. Mamy zatem Scoobego, Kudłatego (Tomasz) i nawet Wehikuł Tajemnic (nazwa jak najbardziej adekwatna :-) )
Na kanwie tej potyczki Nienacki powoli wprowadza w nas w niuanse najnowszej misji Samochodzika.
_________________
... To live is to die... - Cliff Burton
volenti non fit iniuria!
When you walk through a storm, Hold your head up high, And don`t be afraid of the dark. At the end of a storm, There`s a golden sky...
XIII VII III I V XX XIV 1

 
 
johny
Moderator



Wiek: 46
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 10056
Skąd: Łódź
Wysłany: 2014-11-28, 22:37   

Będąc ostatnio w Toruniu spotkałem Prota. Ciekawe gdzie był wtedy Pan Samochodzik? :027:
_________________
... To live is to die... - Cliff Burton
volenti non fit iniuria!
When you walk through a storm, Hold your head up high, And don`t be afraid of the dark. At the end of a storm, There`s a golden sky...
XIII VII III I V XX XIV 1

 
 
Nemsta 
Forowy Badacz Naukowy
Łajza archeologiczna



Dołączył: 13 Wrz 2014
Posty: 2098
Skąd: Wyk
Wysłany: 2014-11-29, 00:14   

W Bydgoszczy :D
_________________
 
 
Czesio1 
Administrator
Ojciec Prowadzący



Wiek: 44
Dołączył: 07 Lip 2013
Posty: 13201
Wysłany: 2014-11-29, 08:01   

johny napisał/a:
Będąc ostatnio w Toruniu spotkałem Prota. Ciekawe gdzie był wtedy Pan Samochodzik? :027:
[url=http://images.tinypi...w_t.jpg]Obrazek[/URL]

No przecież siedzi tam w głębi, w okularach. Niewiele się zmienił, tylko trochę postarzał i brzuszka nabrał :-D
_________________

Lepiej spróbować i wiedzieć, że się nie udało, niż żałować, że się nie spróbowało :-)
 
 
Yvonne 
Moderator



Wiek: 41
Dołączyła: 09 Lip 2013
Posty: 11086
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2014-11-29, 12:28   

johny napisał/a:
Będąc ostatnio w Toruniu spotkałem Prota


Wspaniały! Dogi to moja ulubiona rasa psa. Są takie dostojne.
A ta Pani łypie na Ciebie zdziwiona co lub kogo fotografujesz ;-)
_________________
Zapraszam:

http://odbiblioteczkidoszafy.blogspot.com/

 
 
Czesio1 
Administrator
Ojciec Prowadzący



Wiek: 44
Dołączył: 07 Lip 2013
Posty: 13201
Wysłany: 2014-11-29, 13:46   

Yvonne napisał/a:

A ta Pani łypie na Ciebie zdziwiona co lub kogo fotografujesz ;-)

Hehehe, a pamiętasz Yvonne jak ja kręciłem panią w "Zdrojowej" w Ciechocinku gdy zamawialiśmy jedzonko? Też się dziwnie patrzyła na mnie. :-D
_________________

Lepiej spróbować i wiedzieć, że się nie udało, niż żałować, że się nie spróbowało :-)
 
 
Yvonne 
Moderator



Wiek: 41
Dołączyła: 09 Lip 2013
Posty: 11086
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2014-11-29, 14:39   

Czesio1 napisał/a:
Hehehe, a pamiętasz Yvonne jak ja kręciłem panią w "Zdrojowej" w Ciechocinku gdy zamawialiśmy jedzonko? Też się dziwnie patrzyła na mnie.


Pewnie, że pamiętam :-D

W ogóle ogromna część społeczeństwa patrzy dziwnie na nas w różnych sytuacjach zlotowych, na przykład jak skaczemy obok kościoła (!) ruchem konika szachowego, albo jak pędem wbiegamy na Górę Czcibora ;-)
_________________
Zapraszam:

http://odbiblioteczkidoszafy.blogspot.com/

 
 
VdL 
Zlotowicz



Wiek: 49
Dołączył: 29 Maj 2014
Posty: 3589
Skąd: dokąd
Wysłany: 2014-11-29, 15:21   

Czesio1 napisał/a:
Yvonne napisał/a:

A ta Pani łypie na Ciebie zdziwiona co lub kogo fotografujesz ;-)

Hehehe, a pamiętasz Yvonne jak ja kręciłem panią w "Zdrojowej" w Ciechocinku gdy zamawialiśmy jedzonko? Też się dziwnie patrzyła na mnie. :-D

Nie wykluczone, że to ta sama. :027:
_________________
 
 
Czesio1 
Administrator
Ojciec Prowadzący



Wiek: 44
Dołączył: 07 Lip 2013
Posty: 13201
Wysłany: 2014-11-29, 20:43   

Chciałbym jeszcze na chwilę wrócić do Wstępu książki. Oto Baśka rysuje swoją trasę wędrówki po Bieszczadach:

"Baśka prowadził go po górskich pasmach, zaczynając od Chryszczatej i Wołosania, poprzez Habkowce, Jasło, Rabią Skałę, Czerteż, Krzemieniec i Wielką Rawkę.
(...)
— A z Ustrzyk Górnych, panie Tomaszu — kontynuował Baśka swój trudny marsz — zrobimy jeszcze wycieczkę na Szeroki Wierch, Tarnicę, Halicz i przez Krzemień wrócimy na Bukowe Berdo."


[gimg small=http://pansamochodzik.org.pl/przygoda/img_21222_20170112131810713.jpg medium=http://s26.postimg.org/olga0zhwp/Trasa_Ba_ki.jpg large=http://s26.postimg.org/af0j5r71j/Trasa_Ba_ki.jpg group=21222][/gimg]
wyk. Czesio1
źródło: Compass - Bieszczady

Tomasz miał inną wizję wycieczki dla harcerzy Baśki:

"— Radzę wam najpierw zwiedzić Lesko i okolice — mówiłem. — Potem Hoczew, Uherce, Ustianową, Ustrzyki Dolne, Hoszów, Czarną i Lutowiska. Następnie wrócić do Ustrzyk Dolnych i pomaszerować na Liskowate i wyżej, aż na Kuźminę i Tarnawę Wołoską, skąd przez Słonne Góry można dojść do Sanoka, gdzie jest piękne regionalne muzeum."

[gimg small=http://pansamochodzik.org.pl/przygoda/img_21222_20170112131812683.jpg medium=http://s26.postimg.org/epf71cc4p/Trasa_Pana_Tomasza.jpg large=http://s26.postimg.org/9e0agmq1z/Trasa_Pana_Tomasza.jpg group=21222][/gimg]
wyk. Czesio1
źródło: Compass - Bieszczady
oraz mapa.targeo.pl


Nieco inną mapkę trasy zaproponowanej przez Tomasza nakreślił van de loro:

[gimg small=http://pansamochodzik.org.pl/przygoda/img_21222_20170112131814291.jpg medium=http://s14.postimg.org/3pk4nef4h/trasa_PS_Bieszczady.jpg large=http://s14.postimg.org/3pk4nef4h/trasa_PS_Bieszczady.jpg group=21222][/gimg]
wyk. van de loro
źródło: mapa.targeo.pl
_________________

Lepiej spróbować i wiedzieć, że się nie udało, niż żałować, że się nie spróbowało :-)
 
 
Czesio1 
Administrator
Ojciec Prowadzący



Wiek: 44
Dołączył: 07 Lip 2013
Posty: 13201
Wysłany: 2014-11-30, 20:45   

Rozdział I przeczytany w terminie. :-)
Historia z Protem bardzo fajna, nawet zabawna, komiczne było gdy Tomasz zastanawiał się jakiej to razy będzie ów "piesek".
Przy okazji Prota nadszarpnięty został autorytet Marczaka pod delikatesami.
Mnie natomiast w tym rozdziale zastanowiło coś innego. Czy zwróciliście uwagę na fragment:
"Odstawiłem wehikuł do garażu."
Nie mogę sobie skojarzyć, żeby w innych częściach kanonu Tomasz posiadał garaż. Nie licząc oczywiście "Wyspy złoczyńców" i "murowanego garażu w Krakowie". Ale to był spadek, którego w tej części Tomasz dość szybko się pozbył.
_________________

Lepiej spróbować i wiedzieć, że się nie udało, niż żałować, że się nie spróbowało :-)
 
 
johny
Moderator



Wiek: 46
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 10056
Skąd: Łódź
Wysłany: 2014-11-30, 22:20   

Czesio1 napisał/a:
Nie mogę sobie skojarzyć, żeby w innych częściach kanonu Tomasz posiadał garaż. Nie licząc oczywiście "Wyspy złoczyńców" i "murowanego garażu w Krakowie". Ale to był spadek, którego w tej części Tomasz dość szybko się pozbył.

Może wynajął? Ja od tego roku też mam garaż! :-)
_________________
... To live is to die... - Cliff Burton
volenti non fit iniuria!
When you walk through a storm, Hold your head up high, And don`t be afraid of the dark. At the end of a storm, There`s a golden sky...
XIII VII III I V XX XIV 1

 
 
Yvonne 
Moderator



Wiek: 41
Dołączyła: 09 Lip 2013
Posty: 11086
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2014-11-30, 22:38   

Czesio1 napisał/a:
Mnie natomiast w tym rozdziale zastanowiło coś innego. Czy zwróciliście uwagę na fragment:

"Odstawiłem wehikuł do garażu."

Nie mogę sobie skojarzyć, żeby w innych częściach kanonu Tomasz posiadał garaż.


Cenna uwaga, Czesio. Jakoś nie zwróciłam na to uwagi.
Rozdział pierwszy faktycznie zabawny, głównie dzięki historii z "pieskiem". A dyrektor Marczak jest w tej części moim ulubieńcem, ale to już będzie w następnych rozdziałach.

Ja poszłam po bandzie i zaczęłam czytać inną książkę, której akcja toczy się w Bieszczadach: "Ślady rysich pazurów" Wandy Żółkiewskiej. Kupiłam na targowisku w Krakowie.
Znacie?
Przyznam, że czytam ją po raz pierwszy, co jest tym bardziej dziwne dla mnie samej, że książki Żółkiewskiej zawsze bardzo lubiłam, a "Kwiaty dla profesora" należały do moich ulubionych lektur. Jakoś wcześniej "Ślady" nie wpadły w moje ręce.
_________________
Zapraszam:

http://odbiblioteczkidoszafy.blogspot.com/

 
 
johny
Moderator



Wiek: 46
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 10056
Skąd: Łódź
Wysłany: 2014-11-30, 23:26   

13 i 14 przeczytane! :-)
_________________
... To live is to die... - Cliff Burton
volenti non fit iniuria!
When you walk through a storm, Hold your head up high, And don`t be afraid of the dark. At the end of a storm, There`s a golden sky...
XIII VII III I V XX XIV 1

 
 
misia 
Zlotowicz



Dołączyła: 10 Lip 2013
Posty: 1244
Skąd: miasto Łódź
Wysłany: 2014-11-30, 23:30   

Pamiętam, że początki z Protem bardzo mi się podobały w tej książce, dzisiaj może nadgonię, ale za to Klossa obejrzałam 4 odcinki g;) g:\
_________________

"Praw­da leży pośrod­ku - może dla­tego wszys­tkim za­wadza" - Arystoteles
Ostatnio zmieniony przez misia 2014-12-02, 22:27, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Nemsta 
Forowy Badacz Naukowy
Łajza archeologiczna



Dołączył: 13 Wrz 2014
Posty: 2098
Skąd: Wyk
Wysłany: 2014-12-02, 00:41   

Pan Samochodzik ma także swój garaż w KS. W rozdziale 3, objuczony tobołkami schodzi do garażu i wyrusza nad Jasin ;)
_________________
 
 
johny
Moderator



Wiek: 46
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 10056
Skąd: Łódź
Wysłany: 2014-12-04, 11:13   

Parę fotek z cmentarza żydowskiego w Lesku. Słabej jakości bo robione dawno starą komórką.






a tu zapora w Myczkowcach
_________________
... To live is to die... - Cliff Burton
volenti non fit iniuria!
When you walk through a storm, Hold your head up high, And don`t be afraid of the dark. At the end of a storm, There`s a golden sky...
XIII VII III I V XX XIV 1

 
 
VdL 
Zlotowicz



Wiek: 49
Dołączył: 29 Maj 2014
Posty: 3589
Skąd: dokąd
Wysłany: 2014-12-04, 21:53   

Ciekawy klimat rajdu w Bieszczady. Jest mi bliski, ponieważ większość z tych miejsc zwiedziłem. Również zrobiłem wtedy ok 4000km.
www.garbiarnia.com/2008/03/rajd-4000-bieszczady/
_________________
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group. Template GreyBlue v 0.2 created by Nasedo.
Strona wygenerowana w 1.2 sekundy. Zapytań do SQL: 18