Z przygodą na ty Strona Główna



Z przygodą na ty

Forum Miłośników Przygody im. Pana Samochodzika

• FAQ • Dane_osobowe • Szukaj • Użytkownicy • Grupy
• Rejestracja • Zaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
"PS i Tajemnica Tajemnic" - analiza treści książki
Autor Wiadomość
Czesio1 
Administrator
Ojciec Prowadzący



Wiek: 44
Dołączył: 07 Lip 2013
Posty: 13791
Wysłany: 2019-02-15, 14:57   

PawelK napisał/a:
Czesio1 napisał/a:
Tytuł to bodajże "W cieniu tytanów". Niestety nie mogłem nigdzie tego znaleźć.


Jest tylko po niemiecku.

To pewnie dlatego nie mogłem znaleźć. Szkoda.
_________________

Lepiej spróbować i wiedzieć, że się nie udało, niż żałować, że się nie spróbowało :-)
 
 
Mysikrólik 
Zlotowicz
harcerz



Wiek: 44
Dołączył: 16 Lip 2013
Posty: 3942
Wysłany: 2019-02-15, 15:50   

Cytat:
To pewnie dlatego nie mogłem znaleźć. Szkoda.


Co szkoda?
Wystarczy nauczyć się niemieckiego i możesz przeczytać. :027:
_________________
 
 
TomaszK 
Forowy Badacz Naukowy



Wiek: 59
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 6989
Wysłany: 2019-02-15, 16:54   

Yvonne napisał/a:
Czy ktoś z Was czytał wspomnianą w Tajemnicy Tajemnic "Księgę z San Michele"?

Ja czytałem, nawet kilka razy. Polecam.
Ale jak czytałem ją ostatni raz, usłyszałem od koleżanki, która zobaczyła książkę u mnie na biurku, że jak się ją przeczyta do końca, to ktoś rodziny umiera. Doszukałem się wtedy śmierci jakiegoś dalekiego krewnego, ale zasadniczo w to nie wierzę.
_________________
 
 
Czesio1 
Administrator
Ojciec Prowadzący



Wiek: 44
Dołączył: 07 Lip 2013
Posty: 13791
Wysłany: 2019-02-15, 20:29   

Mysikrólik napisał/a:

Co szkoda?
Wystarczy nauczyć się niemieckiego i możesz przeczytać. :027:

No w sumie co za problem :-D
_________________

Lepiej spróbować i wiedzieć, że się nie udało, niż żałować, że się nie spróbowało :-)
 
 
Yvonne 
Moderator



Wiek: 42
Dołączyła: 09 Lip 2013
Posty: 11458
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2019-02-17, 16:05   

TomaszK napisał/a:
Yvonne napisał/a:
Czy ktoś z Was czytał wspomnianą w Tajemnicy Tajemnic "Księgę z San Michele"?

Ja czytałem, nawet kilka razy. Polecam.


Nie dziwię się, Tomaszku, że polecasz.
Dzisiaj zaczęłam czytać i już wiem, że będzie to jedna z najważniejszych książek w moim życiu.
Jest przepiękna.
_________________
Zapraszam:

http://odbiblioteczkidoszafy.blogspot.com/

 
 
VdL 
Zlotowicz



Wiek: 50
Dołączył: 29 Maj 2014
Posty: 3807
Skąd: dokąd
Wysłany: 2019-02-17, 21:49   

Yvonne napisał/a:
TomaszK napisał/a:
Yvonne napisał/a:
Czy ktoś z Was czytał wspomnianą w Tajemnicy Tajemnic "Księgę z San Michele"?

Ja czytałem, nawet kilka razy. Polecam.


Nie dziwię się, Tomaszku, że polecasz.
Dzisiaj zaczęłam czytać i już wiem, że będzie to jedna z najważniejszych książek w moim życiu.
Jest przepiękna.

Dlatego, bo po niemiecku?
_________________
 
 
Yvonne 
Moderator



Wiek: 42
Dołączyła: 09 Lip 2013
Posty: 11458
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2019-02-17, 22:13   

Chyba się zgubiłeś w dyskusji, VdL :-)
_________________
Zapraszam:

http://odbiblioteczkidoszafy.blogspot.com/

 
 
VdL 
Zlotowicz



Wiek: 50
Dołączył: 29 Maj 2014
Posty: 3807
Skąd: dokąd
Wysłany: 2019-02-17, 22:21   

Yvonne napisał/a:
Chyba się zgubiłeś w dyskusji, VdL :-)

Czyżby? Oświeć mnie. Chyba, że znasz niemiecki.
_________________
Ostatnio zmieniony przez VdL 2019-02-17, 22:22, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
Yvonne 
Moderator



Wiek: 42
Dołączyła: 09 Lip 2013
Posty: 11458
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2019-02-17, 22:26   

Tę książkę czytam po polsku.
Po niemiecku dostępna jest inna, ta wspomniana w Niewidzialnych, o której pisał Czesio.
_________________
Zapraszam:

http://odbiblioteczkidoszafy.blogspot.com/

 
 
VdL 
Zlotowicz



Wiek: 50
Dołączył: 29 Maj 2014
Posty: 3807
Skąd: dokąd
Wysłany: 2019-02-17, 22:28   

Teraz wszystko jasne.
_________________
 
 
PiTT 
Przygodomaniak



Dołączył: 26 Kwi 2017
Posty: 850
Skąd: Gd./Tcz.
Wysłany: 2019-02-24, 23:38   

TomaszK napisał/a:
Yvonne napisał/a:
Czy ktoś z Was czytał wspomnianą w Tajemnicy Tajemnic "Księgę z San Michele"?

Ja czytałem, nawet kilka razy. Polecam.
Ale jak czytałem ją ostatni raz, usłyszałem od koleżanki, która zobaczyła książkę u mnie na biurku, że jak się ją przeczyta do końca, to ktoś rodziny umiera. Doszukałem się wtedy śmierci jakiegoś dalekiego krewnego, ale zasadniczo w to nie wierzę.


Ja też czytałem, ze 2-3 razy. Mam na półce wydanie z 1962 r.

I teraz pod wpływem tego posta zacząłem się zastanawiać, w której to (polskiej?) książce była rozmowa na temat czytania "Księgi z San Michele" Munthego oraz "Nowego wspaniałego świata" Huxleya - obie te pozycje były w jednym momencie przywoływane, rzecz działa się oczywiście przed/w okolicach II wojny. Rozmawiała kobieta z mężczyzną. Ktoś? Coś? Pewnie jak już mi się (lub ktoś mi) przypomni to będzie wstyd, że to tak oczywiste. Ale teraz - pustka w głowie.

A tymczasem: https://en.wikipedia.org/wiki/Villa_San_Michele ...

[Edycja] A może lepiej: https://villasanmichele.eu/en/

Jeśli nam kiedyś zbraknie miejsc na zloty, to możemy wybierać się w miejsca kojarzące się np. z książkami wspomnianymi w PS. Ja się piszę.
_________________
Ostatnio zmieniony przez PiTT 2019-02-24, 23:41, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Yvonne 
Moderator



Wiek: 42
Dołączyła: 09 Lip 2013
Posty: 11458
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2019-02-25, 08:21   

No właśnie wczoraj przeczytałam o tej willi! Jest piękna i położona w cudownym miejscu.
A tak się składa, że w zeszłym roku po raz pierwszy byłam na Capri i wtedy nie znałam tego miejsca :-(
Za późno przeczytałam książkę...
O samej książce jeszcze napiszę, bo jest tego warta.
_________________
Zapraszam:

http://odbiblioteczkidoszafy.blogspot.com/

Ostatnio zmieniony przez Yvonne 2019-02-25, 08:23, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
Yvonne 
Moderator



Wiek: 42
Dołączyła: 09 Lip 2013
Posty: 11458
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2019-02-25, 10:01   

PiTT napisał/a:
I teraz pod wpływem tego posta zacząłem się zastanawiać, w której to (polskiej?) książce była rozmowa na temat czytania "Księgi z San Michele" Munthego oraz "Nowego wspaniałego świata" Huxleya - obie te pozycje były w jednym momencie przywoływane, rzecz działa się oczywiście przed/w okolicach II wojny. Rozmawiała kobieta z mężczyzną. Ktoś? Coś? Pewnie jak już mi się (lub ktoś mi) przypomni to będzie wstyd, że to tak oczywiste. Ale teraz - pustka w głowie.


Niestety nie pomogę Ci, bo nie mam pojęcia.
Obawiam się, że nie czytałam.
Ale jak już sobie przypomnisz, to napisz, bo mnie zaciekawiłeś.

A wracając do Capri, to spędziliśmy tam jedynie kilka godzin, ale zachwyciła mnie ta wyspa.
Szczególnie te cudne tabliczki na płotach i domach. Mam kilka zdjęć, wrzucę je w odpowiednim czasie w wątku włoskim
_________________
Zapraszam:

http://odbiblioteczkidoszafy.blogspot.com/

Ostatnio zmieniony przez Yvonne 2019-02-25, 10:01, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
PawelK
Moderator



Dołączył: 27 Lip 2013
Posty: 5021
Wysłany: 2019-06-23, 18:05   

Temat trochę zaśmiecony off-topami więc postaram się wrócić na właściwą ścieżkę.

Cmentarz w Lesku. Według autora "Ocalało na nim tylko kilkanaście kamiennych płyt." co nie jest prawdą, sugeruje więc, że autor nigdy nie był na tym cmentarzu. Według wiki na cmentarzu jest ok 2 tysięcy nagrobków i wydaje się, że wiki jest znacząco bliższa prawdzie niż Nienacki.

BTW, w Waszej relacji znalazłem w opisie stwierdzenie, że "Cmentarz położony jest na stromym zboczu, tak że ceremonie pogrzebowe, musiały być dość trudne.". Warto wiedzieć, że dla Żydów nie był to problem bowiem konstrukcje kirkutów są takie, że gdy brakuje już miejsca, groby są zasypywane i na nowej warstwie są stawiane nowe. W związku z tym wiele kirkutów to górki.
_________________
Za oknem skoro świt Kilimandżaro...
 
 
TomaszK 
Forowy Badacz Naukowy



Wiek: 59
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 6989
Wysłany: 2019-06-23, 19:58   

Ale to nie jest górka usypana jak tell w Izraelu, ale zbocze. Strome i wysokie.
A liczba widocznych macew zależy troche od tego, kiedy koszono zielsko. Teraz robi się to częściej, ale wtedy pewnie tylko raz w roku.
I nie pisz, że Nienacki tam nie był. Już wystarczająco ciężko przeżyłem to, że nie był we Francji.
_________________
 
 
PawelK
Moderator



Dołączył: 27 Lip 2013
Posty: 5021
Wysłany: 2019-06-23, 20:06   

TomaszK napisał/a:
Ale to nie jest górka usypana jak tell w Izraelu, ale zbocze. Strome i wysokie.


Wiem jakie jest bo przedwczoraj tam wchodziłem. Biorąc pod uwagę, że na cmentarzu są macewy z XVI wieku, które ponoć nie stoją tam gdzie były pierwotnie bo się obsunęły to mimo wszystko założyłbym, że na początku to nie musiała być aż tak wysoka górka.

TomaszK napisał/a:
A liczba widocznych macew zależy troche od tego, kiedy koszono zielsko. Teraz robi się to częściej, ale wtedy pewnie tylko raz w roku.


Macew widać sporo mimo tego, że pokrzywy sięgają pasa więc wątpię aby często porządkowano tę nekropolię. Podejrzewam, że zarzucono pomysł zajmowania się cmentarzem w tym samym czasie gdy zrezygnowano z "biletowania" wejścia. Teraz cmentarz stoi otwarty i widać na nim "działania" wandali. Część macew jest wymazana sprejami.

TomaszK napisał/a:
I nie pisz, że Nienacki tam nie był. Już wystarczająco ciężko przeżyłem to, że nie był we Francji.


Poważnie stwierdzenie, że jest tam kilkanaście macew sugeruje, że ktoś nie wchodził na ten cmentarz. Gdy już ogarnę Wrocław to opublikuję zdjęcia również z cmentarza.
_________________
Za oknem skoro świt Kilimandżaro...
 
 
PawelK
Moderator



Dołączył: 27 Lip 2013
Posty: 5021
Wysłany: 2019-06-23, 21:17   

Kilkanaście (a właściwie więcej) to udało mi się złapać na jednym zdjęciu.

P1050465.jpg
Plik ściągnięto 10 raz(y) 468.78 KB

_________________
Za oknem skoro świt Kilimandżaro...
 
 
irycki
Przygodomaniak
Pan Motocyklik



Wiek: 54
Dołączył: 22 Cze 2016
Posty: 1689
Skąd: Legionowo
Wysłany: 2019-06-24, 07:49   

No ale rzeczywiście pytanie, jak to wyglądało za czasów Nienackiego, bo jeśli to były gęste chaszcze, zarośla i wykroty, to mógł się natknąć na takie kilkanaście z brzegu, a że w gąszcz się nie zagłębiał, to uznał że to wszystko.
_________________

Nie chcę pani schlebiać, ale jest pani uosobieniem przygody. Gdy patrzę na panią łowiącą ryby, pływającą po jeziorze, nie wyobrażam sobie, aby istniała bardziej romantyczna dziewczyna.
 
 
PawelK
Moderator



Dołączył: 27 Lip 2013
Posty: 5021
Wysłany: 2019-06-24, 08:50   

irycki napisał/a:
No ale rzeczywiście pytanie, jak to wyglądało za czasów Nienackiego, bo jeśli to były gęste chaszcze, zarośla i wykroty, to mógł się natknąć na takie kilkanaście z brzegu, a że w gąszcz się nie zagłębiał, to uznał że to wszystko.


Oczywiście możesz mieć rację. Ale biorąc pod uwagę, że książka jest z 1975 a cmentarz do rejestru zabytków został wpisany w 1969 to bym raczej się spodziewał, że wtedy był bardziej dostępny niż teraz.
I poważnie - pomylić blisko dwa tysiące nagrobków z kilkunastoma... Byłem na wielu opuszczonych cmentarzach, nie pomylę kilkunastu nagrobków z tysiącami nawet jeśli chwasty i krzaki są tak wysokie, że nie zauważyłem stojącej sarny zanim zaczęła uciekać.
_________________
Za oknem skoro świt Kilimandżaro...
 
 
Yvonne 
Moderator



Wiek: 42
Dołączyła: 09 Lip 2013
Posty: 11458
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2019-06-25, 11:39   

TomaszK napisał/a:
I nie pisz, że Nienacki tam nie był. Już wystarczająco ciężko przeżyłem to, że nie był we Francji.


Ja również :-)

Nasuwa się pytanie, gdzie poza Łodzią, Iławą i okolicami był :-D
_________________
Zapraszam:

http://odbiblioteczkidoszafy.blogspot.com/

Ostatnio zmieniony przez Yvonne 2019-06-25, 11:39, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
PawelK
Moderator



Dołączył: 27 Lip 2013
Posty: 5021
Wysłany: 2019-06-25, 11:41   

Yvonne napisał/a:
Nasuwa się pytanie, gdzie poza Łodzią, Iławą i okolicami był


W Moskwie i na konferencji bodaj w Mongolii.
_________________
Za oknem skoro świt Kilimandżaro...
 
 
Hanka 
Zlotowicz
Hanka


Wiek: 49
Dołączyła: 05 Maj 2014
Posty: 1358
Skąd: Brześć Kujawski
Wysłany: 2019-06-25, 15:17   

Yvonne napisał/a:
Nasuwa się pytanie, gdzie poza Łodzią, Iławą i okolicami był :-D

w Brześciu był :-D
_________________
 
 
Czesio1 
Administrator
Ojciec Prowadzący



Wiek: 44
Dołączył: 07 Lip 2013
Posty: 13791
Wysłany: 2019-06-25, 15:20   

Hanka napisał/a:
Yvonne napisał/a:
Nasuwa się pytanie, gdzie poza Łodzią, Iławą i okolicami był :-D

w Brześciu był :-D

W to też nie wszyscy wierzą.
_________________

Lepiej spróbować i wiedzieć, że się nie udało, niż żałować, że się nie spróbowało :-)
 
 
irycki
Przygodomaniak
Pan Motocyklik



Wiek: 54
Dołączył: 22 Cze 2016
Posty: 1689
Skąd: Legionowo
Wysłany: 2019-06-25, 16:50   

Yvonne napisał/a:
TomaszK napisał/a:
I nie pisz, że Nienacki tam nie był. Już wystarczająco ciężko przeżyłem to, że nie był we Francji.


Ja również :-)

Nasuwa się pytanie, gdzie poza Łodzią, Iławą i okolicami był :-D


No w Posejnelach raczej na pewno :D

Mazury generalnie chyba lepiej lub gorzej znał.

A czy był w Bieszczadach? Kirkut to jedno, może faktycznie go tam nie zaniosło, a czy był w Cisnej? Nie do stwierdzenia chyba, zwłaszcza że przez te lata zmieniło się praktycznie wszystko...
_________________

Nie chcę pani schlebiać, ale jest pani uosobieniem przygody. Gdy patrzę na panią łowiącą ryby, pływającą po jeziorze, nie wyobrażam sobie, aby istniała bardziej romantyczna dziewczyna.
 
 
Von Dobeneck
[Usunięty]

Wysłany: 2019-06-25, 17:54   

PawelK napisał/a:
Yvonne napisał/a:
Nasuwa się pytanie, gdzie poza Łodzią, Iławą i okolicami był


W Moskwie i na konferencji bodaj w Mongolii.


PawelK, uwielbiam Twoje posty...niektóre. :-D :564:
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group. Template GreyBlue v 0.2 created by Nasedo.
Strona wygenerowana w 0.42 sekundy. Zapytań do SQL: 18