Z przygodą na ty Strona Główna



Z przygodą na ty

Forum Miłośników Przygody im. Pana Samochodzika

• FAQ • Dane_osobowe • Szukaj • Użytkownicy • Grupy
• Rejestracja • Zaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
"PS i Tajemnica Tajemnic" - analiza treści książki
Autor Wiadomość
Czesio1
Administrator
Ojciec Prowadzący



Wiek: 43
Dołączył: 07 Lip 2013
Posty: 12493
Wysłany: 2014-12-07, 20:45   

I jak tam Drodzy Forowicze idzie czytanie Tajemnicy Tajemnic? Przeczytany drugi rozdział?
Na dzień dobry mamy list pana Dohnala z Pragi. To jakby zaproszenie dla Pana Tomasza do przyjazdu do stolicy ówczesnej Czechosłowacji. Zaproszenie jest lakoniczne, Tomasz nie jest przekonany do celowości wyjazdu do Pragi. Opowiada o swoich poprzednich dwukrotnych wyjazdach w Bieszczady, o namowach jakie czynił Sekundusowi aby ten oddał część swoich zbiorów w depozyt państwowemu muzeum. Pojawiają się również nazwy kilku miejscowości, które możnaby rozpatrzyć pod kątem naszego przyszłorocznego zlotu. Muzeum w Łańcucie, Rzeszowie, Sanoku.
W rozdziale tym Tomasz również odkrywa korzyści jakie może mieć posiadanie psa. Oto bowiem dzięki temu pozbył się złudzeń co do pewnej pięknej pani, którą pragnął poznać bliżej a która okazała się mieć gruby męski głos.
Tu również natrafiamy na dość istotny szczegół z życiorysu Tomasza:
"Na Starym Mieście mieszkam od kilku lat". W połączeniu z pozostałymi częściami na pewno jest to ważna informacja.
_________________

Lepiej spróbować i wiedzieć, że się nie udało, niż żałować, że się nie spróbowało :-)
 
 
Nemsta
Forowy Badacz Naukowy
Łajza archeologiczna



Dołączył: 13 Wrz 2014
Posty: 2098
Skąd: Wyk
Wysłany: 2014-12-09, 20:52   

Przeczytałem rozdział drugi.
Sprawdzić muszę kilka rzeczy i opisze wnioski :)
_________________
 
 
johny
Moderator



Wiek: 46
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 9569
Skąd: Łódź
Wysłany: 2014-12-10, 21:55   

Ja tam przeczytałem już całą Tajemnicę i... za bardzo już nie kojarzę co było w rozdziale drugim! :-D
_________________
... To live is to die... - Cliff Burton
volenti non fit iniuria!
When you walk through a storm, Hold your head up high, And don`t be afraid of the dark. At the end of a storm, There`s a golden sky...
XIII VII III I V XX XIV 1

 
 
johny
Moderator



Wiek: 46
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 9569
Skąd: Łódź
Wysłany: 2014-12-10, 21:56   

Czesio1 napisał/a:
Oto bowiem dzięki temu pozbył się złudzeń co do pewnej pięknej pani, którą pragnął poznać bliżej a która okazała się mieć gruby męski głos.

Oj tak to było świetne!!! :-)
_________________
... To live is to die... - Cliff Burton
volenti non fit iniuria!
When you walk through a storm, Hold your head up high, And don`t be afraid of the dark. At the end of a storm, There`s a golden sky...
XIII VII III I V XX XIV 1

 
 
PawelK
Moderator



Dołączył: 27 Lip 2013
Posty: 4544
Wysłany: 2014-12-10, 22:01   

Czesio1 napisał/a:
"Na Starym Mieście mieszkam od kilku lat". W połączeniu z pozostałymi częściami na pewno jest to ważna informacja.


W związku z tym Starym Miastem, pojawia się również budka z piwem, którą Tomasz mijał idąc na spacer nad Wisłę. Jedyna budka, która mi przychodzi do głowy, chyba już zniknęła, a przynajmniej tak wygląda z googlemapsa, a była ona tutaj
https://www.google.pl/map...en5ag!2e0?hl=pl
 
 
Czesio1
Administrator
Ojciec Prowadzący



Wiek: 43
Dołączył: 07 Lip 2013
Posty: 12493
Wysłany: 2014-12-11, 16:20   

PawelK napisał/a:

W związku z tym Starym Miastem, pojawia się również budka z piwem, którą Tomasz mijał idąc na spacer nad Wisłę. Jedyna budka, która mi przychodzi do głowy, chyba już zniknęła, a przynajmniej tak wygląda z googlemapsa, a była ona tutaj
https://www.google.pl/map...en5ag!2e0?hl=pl

Qrde, jakoś umknęła mojej uwadze ta budka z piwem. Chyba bardziej skoncentrowałem się na psie. A to ważny szczegół, o którym warto wspomnieć na naszej stronie śladami Pana Samochodzika.
Gdybyś Pawle przypadkiem kiedyś znalazł się w tamtych rejonach to rzuć okiem czy nie ma już tej budki. Oczywiście zdjęcie jak najbardziej mile widziane.
A przy okazji gratulki Paweł z okazji pierwszego tysiączka postów!! :564:
_________________

Lepiej spróbować i wiedzieć, że się nie udało, niż żałować, że się nie spróbowało :-)
 
 
Yvonne
Moderator



Wiek: 41
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 10439
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2014-12-11, 18:55   

Czesio1 napisał/a:
A przy okazji gratulki Paweł z okazji pierwszego tysiączka postów!!


A właśnie!
To ja idę do innego wątku gratulować ;-)
_________________
Zapraszam:

http://odbiblioteczkidoszafy.blogspot.com/

 
 
Czesio1
Administrator
Ojciec Prowadzący



Wiek: 43
Dołączył: 07 Lip 2013
Posty: 12493
Wysłany: 2014-12-11, 19:02   

Yvonne napisał/a:
Czesio1 napisał/a:
A przy okazji gratulki Paweł z okazji pierwszego tysiączka postów!!


A właśnie!
To ja idę do innego wątku gratulować ;-)

Paweł jeśli dobrze pamiętam tamten wątek ma w ignorowanych dlatego gratulki złożyłem tu :-)
_________________

Lepiej spróbować i wiedzieć, że się nie udało, niż żałować, że się nie spróbowało :-)
 
 
PawelK
Moderator



Dołączył: 27 Lip 2013
Posty: 4544
Wysłany: 2014-12-11, 19:03   

Czesio1 napisał/a:
Yvonne napisał/a:
Czesio1 napisał/a:
A przy okazji gratulki Paweł z okazji pierwszego tysiączka postów!!


A właśnie!
To ja idę do innego wątku gratulować ;-)

Paweł jeśli dobrze pamiętam tamten wątek ma w ignorowanych dlatego gratulki złożyłem tu :-)


Tak ma :-)

Dzięki.
 
 
Yvonne
Moderator



Wiek: 41
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 10439
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2014-12-11, 19:08   

A ja już pogratulowałam.

No trudno - zatem jeszcze tutaj - gratulacje, Pawle :564: :564: :564:
_________________
Zapraszam:

http://odbiblioteczkidoszafy.blogspot.com/

 
 
PawelK
Moderator



Dołączył: 27 Lip 2013
Posty: 4544
Wysłany: 2014-12-11, 19:36   

Yvonne napisał/a:
A ja już pogratulowałam.

No trudno - zatem jeszcze tutaj - gratulacje, Pawle :564: :564: :564:


:-D
 
 
Babie_Lato
Forowy Lektor


Wiek: 41
Dołączył: 12 Lis 2014
Posty: 757
Skąd: Wyk :)
Wysłany: 2014-12-11, 20:27   

W tym rozdziale rzucił mi się w oczy wątek ras psów, jakie Tomasz spotyka na spacerze: "pudle, owczarki, pekińczyki, jamniki". I jak wspomnę sobie dziecięce lata, to faktycznie głównie te rasy królowały jeszcze w latach 80. Połowa moich ciotek miała pudle, druga połowa- pekińczyki. Ja miałam inne zwierzęta, które znosił mi tata, np. norki (ku ubolewaniu mamy, która się ich bała).
Ogólnie niewiele innych ras było w modzie chyba.
A teraz? Kto z Was widział gdzieś ostatnio pekińczyka czy pudla? :-)
_________________
 
 
PawelK
Moderator



Dołączył: 27 Lip 2013
Posty: 4544
Wysłany: 2014-12-11, 20:32   

Babie_Lato napisał/a:
"pudle, owczarki, pekińczyki, jamniki"


popularne były jeszcze spaniele, których też chyba teraz się nie widuje.
 
 
Czesio1
Administrator
Ojciec Prowadzący



Wiek: 43
Dołączył: 07 Lip 2013
Posty: 12493
Wysłany: 2014-12-27, 15:00   

Czesio1 napisał/a:
GrzegorzCh napisał/a:
Przecież już jest mapa na google maps:
http://maps.google.pl/map...f9b913162&msa=0

Oj, pewnie nie jedyna to mapa. Ale zawsze można spróbować stworzyć nasza własną. forową mapę, po analizie treści książki. :-)

Słowo się rzekło kobyłka u płotu. Posiedziałem trochę w ostatnim czasie i zmontowałem coś takiego:

[gimg small=http://pansamochodzik.org.pl/przygoda/img_22908_20170112133039278.jpg medium=http://s26.postimg.org/lnb4tmicp/08_PS_i_TT_00_wstep.jpg large=http://s26.postimg.org/bd8pudsh3/08_PS_i_TT_00_wstep.jpg group=22908][/gimg]

Trasa zaproponowana przez Baśkę:

„Na kilka dni przed zakończeniem roku szkolnego przyszedł do mnie Baśka. Rozłożyliśmy na stole mapę Bieszczad i przez długie godziny wędrowaliśmy po niej końcem długopisu.
(…)
Baśka prowadził go po górskich pasmach, zaczynając od Chryszczatej (1) i Wołosania (2), poprzez Habkowce (3), Jasło (4), Rabią Skałę (5), Czerteż (6), Krzemieniec (7) i Wielką Rawkę (8).
(…)
— A z Ustrzyk Górnych (9), panie Tomaszu — kontynuował Baśka swój trudny marsz — zrobimy jeszcze wycieczkę na Szeroki Wierch (10), Tarnicę (11), Halicz (12) i przez Krzemień (13) wrócimy na Bukowe Berdo (14).”



Trasa zaproponowana przez Tomasza:

„Lecz mój długopis sunął dolinami.

— Radzę wam najpierw zwiedzić Lesko (1) i okolice — mówiłem. — Potem Hoczew (2), Uherce (3), Ustianową (4), Ustrzyki Dolne (5), Hoszów (6), Czarną (7) i Lutowiska (8). Następnie wrócić do Ustrzyk Dolnych i pomaszerować na Liskowate (9) i wyżej, aż na Kuźminę (10) i Tarnawę Wołoską (11), skąd przez Słonne Góry (12) można dojść do Sanoka (13), gdzie jest piękne regionalne muzeum.”


Robiąc dokładną analizę trasy proponowanej przez Baśkę zastanowił mnie pewien szczegół. Spójrzcie na mapę którą zrobiłem i na punkt 3 różowej trasy. Według mapy Bieszczad, którą posiadam najłatwiej z punktu 2 do punktu 4 dostać się idąc cały czas czerwonym szlakiem. Baśka natomiast wpiął między te dwa punkty Habkowce, które leżą na głównej szosie, poza czerwonym szlakiem. Jakaś dróżka tam prowadzi, ale zastanawia mnie jaki był sens zboczenia ze szlaku?
_________________

Lepiej spróbować i wiedzieć, że się nie udało, niż żałować, że się nie spróbowało :-)
 
 
Czesio1
Administrator
Ojciec Prowadzący



Wiek: 43
Dołączył: 07 Lip 2013
Posty: 12493
Wysłany: 2014-12-28, 15:45   

Na razie koncentruję się na rozdziałach dotyczących części Tajemnicy Tajemnic, ktora rozgrywa się w Bieszczadach. Z wiadomych względów, żeby zdążyć z mapami przed naszym Tajemniczym Zlotem.

Rozdział 5

„Po całodziennej podróży koleją wysiedliśmy na stacji w Zagórzu (1) i udaliśmy się do pobliskiej wioski, do pana Jana Sekundusa. Pozwolił nam rozłożyć pierwsze nasze obozowisko w sadzie koło swego domu.
(…)
nazywa się Józef Gnat i najlepiej o drogę do niego wywiedzieć się w Bystrem, które leży przy szosie z Baligrodu do Cisnej.
(…)
W każdym bądź razie postanowiłem tak pokierować naszą wycieczką, żebyśmy mogli odwiedzić zagrodę Józefa Gnata. Wieczorem popatrzyłem na mapę i doszedłem do wniosku, że nie będzie to trudne, ponieważ właśnie tamtędy wypada nam trasa na Chryszczatą.
Nocowaliśmy w Lesku (2), które jest jakby bramą wypadową w Bieszczady. Nad brzegiem Sanu znaleźliśmy wolne miejsca w domkach campingowych, nie było więc kłopotu z rozbijaniem obozu i nie musieliśmy sobie przygotowywać śniadań ani kolacji, bo na campingu była stołówka.
(…)
Miasteczko Lesko jest małe i nie wydało mi się ciekawe. Obejrzeliśmy wznoszący się na dość stromej górze średniowieczny zamek, należący do słynnego rodu Kmitów, a potem Stadnickich. To właśnie tutaj ukrywał się przez jakiś czas słynny „diabeł łańcucki”, Stanisław Stadnicki, największy awanturnik, warchoł, zabijaka i okrutnik, który grasował w Polsce na przełomie XVI i XVII wieku. Zamek w Lesku był wielokrotnie przebudowywany, niewiele więc pozostało z jego dawnego charakteru. Obecnie jest w stylu klasycystycznym, a wiąże się z osobą słynnego poety Wincentego Pola, mieszkającego ongiś w tych stronach, podobnie zresztą jak wielki pisarz polski, Aleksander Fredro, którego rodzina miała majątki w okolicach Leska.
Nazajutrz wczesnym rankiem pomaszerowaliśmy w stronę Chryszczatej. Wygodną asfaltową szosą (3) szliśmy najpierw wzdłuż lewego brzegu Sanu (4), piękną malowniczą doliną. Przez kilka kilometrów wciąż mogliśmy podziwiać tę rzekę, dość szeroką, lecz bardzo płytką, zaledwie po kostki.
(…)
Aż do wsi Hoczew towarzyszył nam z prawej strony San, a po lewej lesiste wysokie stoki góry Czulni (5), wysokiej na 576 m. Przed wsią Hoczew szosa odchodzi od Sanu (6) i odtąd prowadzi doliną rzeki Hoczewki (7), przeskakując mostami raz na jej lewy, raz na prawy brzeg.
W Hoczwi (8) zwiedziliśmy stary kościół zbudowany w 1510 roku i staropolską karczmę. Przy okazji dowiedzieliśmy się, że Hoczew opisuje Fredro w utworze „Trzy po trzy”.
W Hoczwi dopisało nam szczęście. Pan profesor zatrzymał jadącą do Baligrodu pustą ciężarówkę, która zabrała naszą gromadę. W ten sposób drogę do Baligrodu (9) przejechaliśmy szybko i wygodnie. Obiad zjedliśmy w gospodzie, a następnie zwiedziliśmy miasteczko. Narwaliśmy polnych kwiatów i złożyliśmy je na cmentarzu 34 pułku piechoty, który szczególnie odznaczył się w walce z oddziałami UPA.
(…)
Dolina rzeki Hoczewki, zwanej tu Jabłonką (10), zwęża się, co daje wrażenie, jakby wchodziło się w czarną gardziel.
Lecz oto przystanek PKS-u o nazwie Bystre (11). Odgałęzia się stąd droga w prawo (12) do Rabego, prowadząca wzdłuż potoku o tej samej nazwie. Rabe (13) — to była kiedyś duża wieś, gdzie mieli swój piękny dwór rodzice Aleksandra Fredry. Teraz jednak wieś ta już nie istnieje.

Droga wzdłuż potoku Rabego (14) jest bardzo malownicza. Za zakrętem doliny otwiera się widok na gołoborze, stok usłany głazami, wśród których kurczowo trzymają się urwiska karłowate świerki, jarzębiny i osiki.
(…)
Po drodze napotkaliśmy nowe zabudowania, lecz poza tym — zupełne pustkowie.
Przy zabudowaniach odpoczywali robotnicy, zapewne drwale. Poinformowali nas, że na Chryszczatą możemy pójść albo ścieżką przez ruiny dawnej wsi Rabe, albo wzdłuż bocznego potoku przez spaloną przez ukraińskich faszystów wieś Huczwice (15). Potem już sami zorientujemy się w kierunku marszu, gdyż ujrzymy zielony masyw Chryszczatej.
Gdy profesor i chłopcy oddalili się nieco, wróciłem do robotników i zapytałem o zagrodę Józefa Gnata.
— Musisz pójść brzegiem bocznego potoku przez Huczwice. Za tą wsią, nad potokiem, stoi zagroda Gnata — powiedział mi jeden z robotników.
(…)
Mój zastęp sprawnie rozbijał obozowisko u podnóża Chryszczatej (16), a ja zawiadomiłem profesora, że zamierzam dokonać zwiadu w okolicy.”


[gimg small=http://pansamochodzik.org.pl/przygoda/img_22923_20170112133046093.jpg medium=http://s26.postimg.org/ey4ldlx0p/08_PS_i_TT_05_rzdz_05.jpg large=http://s26.postimg.org/rpirk46sn/08_PS_i_TT_05_rzdz_05.jpg group=22923][/gimg]
_________________

Lepiej spróbować i wiedzieć, że się nie udało, niż żałować, że się nie spróbowało :-)
 
 
VdL
Zlotowicz



Wiek: 49
Dołączył: 29 Maj 2014
Posty: 3466
Skąd: dokąd
Wysłany: 2015-02-24, 15:20   

Znalazłem mapę WIG z 1947, przypomniało mi to, że Bieszczady wyglądały troszeczkę inaczej.

[gimg small=http://pansamochodzik.org.pl/przygoda/img_24878_20170113001254064.jpg medium=http://s4.postimg.org/d73wyra59/bieszczady_47.jpg large=http://s4.postimg.org/v9wzpz5zv/bieszczady_47.jpg group=24878][/gimg]
_________________
Ostatnio zmieniony przez 2017-01-12, 18:10, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
Czesio1
Administrator
Ojciec Prowadzący



Wiek: 43
Dołączył: 07 Lip 2013
Posty: 12493
Wysłany: 2015-02-24, 16:24   

van de loro napisał/a:
Znalazłem mapę WIG z 1947, przypomniało mi to, że Bieszczady wyglądały troszeczkę inaczej.

Obrazek

Co to znaczy troszeczkę inaczej? Co jest innego?
_________________

Lepiej spróbować i wiedzieć, że się nie udało, niż żałować, że się nie spróbowało :-)
Ostatnio zmieniony przez 2017-01-12, 18:10, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Nemsta
Forowy Badacz Naukowy
Łajza archeologiczna



Dołączył: 13 Wrz 2014
Posty: 2098
Skąd: Wyk
Wysłany: 2015-02-24, 20:37   

http://pl.wikipedia.org/w..._15_lutego_1951
_________________
 
 
TomaszK
Forowy Badacz Naukowy



Wiek: 58
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 6314
Wysłany: 2015-02-24, 20:42   

No i nie było jeszcze obwodnicy bieszczadzkiej, zapory w Solinie, a miejscami nawet cywilizacji.
_________________
 
 
TomaszK
Forowy Badacz Naukowy



Wiek: 58
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 6314
Wysłany: 2015-04-26, 11:12   

Próbowałem dokładniej ustalić lokalizację zagrody Gnatów, która według opisu w książce, miała się znajdować w rejonie nie istniejącej wsi Huczwice. Tak jak na powyższej mapie Czesia, można tam dotrzeć idąc początkowo od Bystrego wzdłuż potoku Rabiańskiego, odbijając w Rabem w prawo, razem z nienazwanym dopływem tego potoku. Droga do Huczwic i dalej w kierunku Chryszczatej, biegnie na dłuższym odcinku wzdłuż potoku, a zatem na jego przeciwnym brzegu należałby się spodziewać zagrody Gnatów (do zagrody przechodziło się kładką). Tymczasem w GoogleMaps nie widać w tym rejonie żadnych zabudowań, pomimo że zdjęcia satelitarne mają tu dużą rozdzielczość. Być może drewniany dom opisany przez Nienackiego już nie istnieje, bądź co bądź minęło już 40 lat. Może kiedy Nienacki tam był, dom jeszcze stał, chociaż niezamieszkały i z czasem popadł w ruinę albo został rozebrany.
A Nienacki był tam na pewno, bo podaje bardzo dużo szczegółów topograficznych, w tym nazwy których nie ma na mapie. I nawet mam teorię co on tam robił. Ostatnie zabudowania przed wejściem w rejon nie istniejących wsi Rabe i Huczwice, to baza ZHP z polem namiotowym – Stanica Rabe. Być może miał tam spotkanie autorskie z harcerzami, w ramach operacji „Bieszczady 40” ?
Nawiasem mówiąc tuż obok Rabego znajduje się czynny kamieniołom, w którym można znaleźć rzadkie minerały arsenu o charakterze kolekcjonerskim - realgar i aurypigment, a ponadto tzw. diamenty marmoroskie https://mamozbieramgruz.wordpress.com/2013/11/20/rabe-kolo-baligrodu-goloborza-szczawy-i-diamenty-w-gestym-lesie/ Mam ochotę tam wstąpić, o ile oczywiście czas pozwoli. Nawiasem mówić Baśka w swoim dzienniku wspomina mimochodem, o rudach arsenu w tej okolicy.
_________________
Ostatnio zmieniony przez TomaszK 2015-04-26, 17:16, w całości zmieniany 4 razy  
 
 
Czesio1
Administrator
Ojciec Prowadzący



Wiek: 43
Dołączył: 07 Lip 2013
Posty: 12493
Wysłany: 2015-04-26, 17:25   

TomaszK napisał/a:

Nawiasem mówiąc tuż obok Rabego znajduje się czynny kamieniołom, w którym można znaleźć rzadkie minerały arsenu o charakterze kolekcjonerskim - realgar i aurypigment, a ponadto tzw. diamenty marmoroskie https://mamozbieramgruz.wordpress.com/2013/11/20/rabe-kolo-baligrodu-goloborza-szczawy-i-diamenty-w-gestym-lesie/ Mam ochotę tam wstąpić, o ile oczywiście czas pozwoli. Nawiasem mówić Baśka w swoim dzienniku wspomina mimochodem, o rudach arsenu w tej okolicy.

Myślę TomaszKu, że nic nie stoi na przeszkodzie, żeby to zrobić. Możemy zrezygnować z przejażdżki kolejką wąskotorową i zamiast jechać w sobotę z samego rana do Cisnej możemy udać się śladami harcerzy od samego Leska, poprzez Dolinę Sanu, Hoczew, Baligród, Rabe Huciska, nawet aż na samą Chryszczatą:
http://www.twojebieszczad...e/papieski1.php
_________________

Lepiej spróbować i wiedzieć, że się nie udało, niż żałować, że się nie spróbowało :-)
 
 
TomaszK
Forowy Badacz Naukowy



Wiek: 58
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 6314
Wysłany: 2015-04-26, 17:48   

Odwołanie kolejki nie wchodzi w grę. Ale przecież w planie na odpowiednim temacie, jest wpisane odwiedzenie Huczwic ? Możemy natomiast skrócić odwiedzanie pomników utrwalaczy władzy ludowej w Jabłonce i Baligrodzie, co da nam czas na szukanie zagrody Gnatów i ewentualnie odwiedzenie kamieniołomu.
_________________
Ostatnio zmieniony przez TomaszK 2015-04-26, 17:50, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Czesio1
Administrator
Ojciec Prowadzący



Wiek: 43
Dołączył: 07 Lip 2013
Posty: 12493
Wysłany: 2015-04-26, 18:49   

TomaszK napisał/a:
Odwołanie kolejki nie wchodzi w grę. Ale przecież w planie na odpowiednim temacie, jest wpisane odwiedzenie Huczwic ? Możemy natomiast skrócić odwiedzanie pomników utrwalaczy władzy ludowej w Jabłonce i Baligrodzie, co da nam czas na szukanie zagrody Gnatów i ewentualnie odwiedzenie kamieniołomu.

Czemu nie wchodzi w grę odwołanie kolejki?
Tak, Huczwice są w planie do odszukania.
_________________

Lepiej spróbować i wiedzieć, że się nie udało, niż żałować, że się nie spróbowało :-)
 
 
TomaszK
Forowy Badacz Naukowy



Wiek: 58
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 6314
Wysłany: 2015-04-26, 19:00   

Czesio1 napisał/a:
Czemu nie wchodzi w grę odwołanie kolejki?
Bo od lat o tym marzyłem :027:
_________________
 
 
Czesio1
Administrator
Ojciec Prowadzący



Wiek: 43
Dołączył: 07 Lip 2013
Posty: 12493
Wysłany: 2015-04-26, 19:17   

TomaszK napisał/a:
Bo od lat o tym marzyłem :027:

Aaaaa, o to chodzi.
Można jeszcze zrobić pewną modyfikację, mianowicie odbyć przejażdżkę tylko w jedną stronę, czyli Cisna - Przysłup (qrde, ciągle pisząc tą nazwę mam w myślach dodanie słówka Miętusi). Tylko w takim przypadku ktoś zmotoryzowany musiałby podjechać z Cisnej do Przysłupu i zabrać resztę ekipy.
Jest też inne wyjście, mianowicie przejażdżkę zorganizujemy 31 maja w niedzielę i wtedy będziesz miał okazję dołączyć do nas na przedwstępną część zlotu. ;-)
_________________

Lepiej spróbować i wiedzieć, że się nie udało, niż żałować, że się nie spróbowało :-)
 
 
Czesio1
Administrator
Ojciec Prowadzący



Wiek: 43
Dołączył: 07 Lip 2013
Posty: 12493
Wysłany: 2015-04-26, 19:19   

A tak przy okazji to wiemy już iloma wehikułami będziemy dysponować? Wiemy już ile osób będzie? Lista wstępna jest i mam nadzieję, że z niej nikt nie ubędzie a czy ktoś nowy nie ma chęci się zapisać?
_________________

Lepiej spróbować i wiedzieć, że się nie udało, niż żałować, że się nie spróbowało :-)
 
 
TomaszK
Forowy Badacz Naukowy



Wiek: 58
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 6314
Wysłany: 2015-04-26, 19:43   

Czesio1 napisał/a:
TomaszK napisał/a:
Bo od lat o tym marzyłem :027:

Aaaaa, o to chodzi.
Można jeszcze zrobić pewną modyfikację, mianowicie odbyć przejażdżkę tylko w jedną stronę, czyli Cisna - Przysłup (qrde, ciągle pisząc tą nazwę mam w myślach dodanie słówka Miętusi). Tylko w takim przypadku ktoś zmotoryzowany musiałby podjechać z Cisnej do Przysłupu i zabrać resztę ekipy.
Jest też inne wyjście, mianowicie przejażdżkę zorganizujemy 31 maja w niedzielę i wtedy będziesz miał okazję dołączyć do nas na przedwstępną część zlotu. ;-)


No cóż, jeżeli rzeczywiście nie ma tylu chętnych, a nie da się tego przeskoczyć, to mogę zrezygnować. W sumie to już wolę szukać tych diamentów.
_________________
 
 
Czesio1
Administrator
Ojciec Prowadzący



Wiek: 43
Dołączył: 07 Lip 2013
Posty: 12493
Wysłany: 2015-04-26, 19:49   

TomaszK napisał/a:

No cóż, jeżeli rzeczywiście nie ma tylu chętnych, a nie da się tego przeskoczyć, to mogę zrezygnować. W sumie to już wolę szukać tych diamentów.

Ewentualna przejażdżka będzie dopiero w sobotę więc myślę, że już na miejscu omówimy szczegóły.
_________________

Lepiej spróbować i wiedzieć, że się nie udało, niż żałować, że się nie spróbowało :-)
 
 
TomaszK
Forowy Badacz Naukowy



Wiek: 58
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 6314
Wysłany: 2015-04-26, 20:28   

To są miejsca o których pisałem

[timg small=http://pansamochodzik.org.pl/przygoda/img_28129_20170112135549366.jpg medium=http://s25.postimg.org/7oz27tyyn/Rabe.jpg group=28129][/timg]

Samochodem można dojechać co najmniej do stanicy harcerskiej, a prawdopodobnie nawet dalej, bo przecież jakoś muszą wozić urobek z tego kamieniołomu. Od dopływu potoku do Huczwic jest około kilometr.
_________________
 
 
TomaszK
Forowy Badacz Naukowy



Wiek: 58
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 6314
Wysłany: 2015-04-28, 19:25   

Okazuje się, że w Huczwicach jest jednak jeden dom. Jest to chatka drewniana będąca własnością Akademickiego Klubu Turystycznego, przy Państwowej Wyższej Szkole Zawodowej w Sanoku, ale udostępniana do spania, jak napisali na swojej stronie "dla mniej wymagających turystów". Jest bardzo nastrojowa, tu są zdjęcia. http://www.podhalanka.pl/...how&news_id=182 Wprawdzie czynna tylko w wakacje, ale może po uprzednim umówieniu, można ją odwiedzić ? Może to dawna zagroda Gnatów ?
_________________
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group. Template GreyBlue v 0.2 created by Nasedo.
Strona wygenerowana w 0.7 sekundy. Zapytań do SQL: 17