Z przygodą na ty Strona Główna



Z przygodą na ty

Forum Miłośników Przygody im. Pana Samochodzika

• FAQ • Szukaj • Użytkownicy • Grupy
• Rejestracja • Zaloguj • Album
Puzzle
Forum w mediach

Laseczka i Tajemnica
Autor Wiadomość
zbychowiec 
Administrator



Pomógł: 2 razy
Dołączył: 10 Lip 2013
Posty: 5169
Wysłany: 2015-12-25, 19:26   Laseczka i Tajemnica

72-letni pasażer amerykańskich linii lotniczych został niedawno aresztowany za to, że w jego laseczce odkryto szpikulec do lodu... coś mi to przypomina ;)

http://www.foxnews.com/us...ml?intcmp=hpbt4
_________________
Przygodo, powiedz mi swe imię.
 
 
misia 
Zlotowicz



Dołączyła: 10 Lip 2013
Posty: 1230
Skąd: miasto Łódź
Wysłany: 2016-03-28, 14:30   

Przeczytałam LiT, a właściwie odsłuchałam przez święta. Jestem pod wielkim wrażeniem i przyznaję, że bardzo mi się podobała. Zdecydowanie muszę powtórzyć, bo za dużo wątków, osób i różnych innych treści i zdarzyło się przysnąć (to podstawowa i jedyna dla mnie wada audiobooków g:\ ).
Ostatnie dwa rozdziały "obudziły" mnie w nocy całkiem. Wysłuchałam do końca i mam dylemat, czy mi się to zakończenie podoba g;) Nie mogę zdradzać o co chodzi, zainteresowani wiedzą, a inni niech przeczytają i osądzą sami. Niewykluczone, że zdanie zmienię, jak wszystko wysłucham jeszcze raz, ale intryga, splot wydarzeń, wplecione tło historyczne i umiejscowienie akcji w mieście Łodzi i okolicy przemawiają i tak dla mnie na bardzo duży plus. Książka warta wielokrotnego czytania :564:
_________________

"Praw­da leży pośrod­ku - może dla­tego wszys­tkim za­wadza" - Arystoteles
 
 
Brunhilda 
Zlotowicz


Dołączyła: 10 Lip 2013
Posty: 3709
Wysłany: 2016-03-29, 00:18   

Li T jako audiobook? Nie wiedziałam nawet Zaraz zamawiam.
_________________
 
 
Yvonne 
Moderator



Wiek: 39
Dołączyła: 09 Lip 2013
Posty: 6829
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2016-12-22, 10:12   

Wrzucam tu moją opinię o "Laseczce", bo się do niej odniosłam w innym wątku, a dopiero potem się zorientowałam, że moja opinia jest gdzie indziej :-)

Przede wszystkim, książka ta niezmiernie mnie wynudziła. To ciągłe powtarzanie głównego motywu, wielokrotne powtarzanie wszystkim historii laseczki, którą czytelnik czyta już po raz trzeci, czwarty, piąty i kolejny ... No ile można?! Ile razy można powtarzać, kto kupił pozłacaną solniczkę? Tak, jakby docelowym odbiorcą książki miał być średnio bystry czytelnik, któremu co dwie strony trzeba przypominać, o co w historii chodzi. Sama historia, owszem, ciekawa, ale poprowadzona w sposób irytujący. I bardzo chaotyczny.
No i ten bohater!!! Matko! Pierdoła totalna! Nieciekawa postać bez pierwiastka męskości, za to tchórz, jak się patrzy. Na początku, czytając o Henryku, jak idzie sobie z tą laseczką i widzi dziewczynę atakowaną przez jednego zaledwie chłopaka i zastanawia się, czy stanąć w jej obronie, byłam przekonana, że ma co najmniej 60 lat i jest schorowanym człowiekiem. Jak potem przeczytałam, że ma lat 30, to zwątpiłam.
Dodatkowo dialogi, jakieś takie mało wiarygodne i wręcz śmieszne, zwłaszcza między Henrykiem a kobietami. Żadnych tam nie ma emocji, żadnego uwodzenia czy chociaż ciekawej gry. Przynajmniej ja tego nie czuję.
_________________
Zapraszam:

http://odbiblioteczkidoszafy.blogspot.com/

Ostatnio zmieniony przez Yvonne 2017-09-26, 09:01, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Von Dobeneck 
Zlotowicz


Wiek: 46
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 2617
Wysłany: 2016-12-25, 06:52   

Oj tam, Yvonne, rycerze wyginęli pod Grunwaldem i podczas krucjat. Teraz są tylko emo, metroseksualni i gimbusy, które ubliżają innym przez internet, pewni swojej bezkarności. Musisz się tym zadowolić. :P :DD
_________________
Nie zna smaku prawdziwego życia, kto przez tunel samotności się nie przeczołgał
 
 
Barabasz 
Forowy Badacz Naukowy



Wiek: 39
Dołączył: 25 Sie 2015
Posty: 1117
Skąd: Ciechocinek
Wysłany: 2017-09-26, 08:50   

Wczoraj ukończyłem lekturę jaka jest "Laseczka i tajemnica". Książka dosyć mnie wciągnęła, akcja dosyć ciekawa chociaż trochę skomplikowana, ale i tak nie mogłem się doczekać końca, które było całkiem zaskakujące i dwuznaczne!
To moja druga książka Nienackiego z poza serii samochodzikowej i kolejna, która jest w porządku, a czytało mi się ją nawet lepiej niż niektóre "samochodziki" :-)
_________________
 
 
zbychowiec 
Administrator



Pomógł: 2 razy
Dołączył: 10 Lip 2013
Posty: 5169
Wysłany: 2017-09-26, 08:56   

Barabasz napisał/a:
Wczoraj ukończyłem lekturę jaka jest "Laseczka i tajemnica". Książka dosyć mnie wciągnęła, akcja dosyć ciekawa chociaż trochę skomplikowana, ale i tak nie mogłem się doczekać końca, które było całkiem zaskakujące i dwuznaczne!
To moja druga książka Nienackiego z poza serii samochodzikowej i kolejna, która jest w porządku, a czytało mi się ją nawet lepiej niż niektóre "samochodziki" :-)

Mam bardzo podobne wrażenia z lektury. "Laseczka i Tajemnica" to świetna książka z bardzo dobrze zbudowaną fabułą i dopracowanymi postaciami. Cenię ją bardziej niż niektóre "Samochodziki".
_________________
Przygodo, powiedz mi swe imię.
 
 
Yvonne 
Moderator



Wiek: 39
Dołączyła: 09 Lip 2013
Posty: 6829
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2017-09-26, 08:59   

Barabasz napisał/a:
To moja druga książka Nienackiego z poza serii samochodzikowej i kolejna, która jest w porządku, a czytało mi się ją nawet lepiej niż niektóre "samochodziki"


zbychowiec napisał/a:
"Laseczka i Tajemnica" to świetna książka z bardzo dobrze zbudowaną fabułą i dopracowanymi postaciami. Cenię ją bardziej niż niektóre "Samochodziki".


Wy sobie chyba żartujecie??? :shock: :shock: :shock:
Dla mnie ta książka jest tak słaba, jak herbata, którą pijam. Tylko w przypadku herbaty to celowe - taką lubię :-)
Ja byłam "Laseczką i tajemnicą" totalnie rozczarowana. Zwłaszcza tym bohaterem - niemotą, który zachowywał się jak staruszek, a miał zdaje się jakieś 30 czy 30 kilka lat :-/
_________________
Zapraszam:

http://odbiblioteczkidoszafy.blogspot.com/

 
 
zbychowiec 
Administrator



Pomógł: 2 razy
Dołączył: 10 Lip 2013
Posty: 5169
Wysłany: 2017-09-26, 09:02   

Yvonne napisał/a:
Ja byłam "Laseczką i tajemnicą" totalnie rozczarowana. Zwłaszcza tym bohaterem - niemotą, który zachowywał się jak staruszek, a miał zdaje się jakieś 30 czy 30 kilka lat :-/

No widzisz, Yvonne, bo Ty lubisz postacie typu James Bond, doskonałe w każdym aspekcie :)
A ja lubię takie, z którymi mogę się identyfikować :D
_________________
Przygodo, powiedz mi swe imię.
 
 
Yvonne 
Moderator



Wiek: 39
Dołączyła: 09 Lip 2013
Posty: 6829
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2017-09-26, 09:04   

zbychowiec napisał/a:
No widzisz, Yvonne, bo Ty lubisz postacie typu James Bond, doskonałe w każdym aspekcie


Nieprawda. Jamesa Bonda nie lubię akurat ;-)

zbychowiec napisał/a:
A ja lubię takie, z którymi mogę się identyfikować


Wybacz, Zbychowiec, ale znam Cię trochę i nie sądzę, żebyś się ZASTANAWIAŁ nawet przez chwilę, jakbyś zobaczył, że słabą kobietę atakuje JEDEN mężczyzna. No wybacz, ale nie wierzę!
_________________
Zapraszam:

http://odbiblioteczkidoszafy.blogspot.com/

 
 
zbychowiec 
Administrator



Pomógł: 2 razy
Dołączył: 10 Lip 2013
Posty: 5169
Wysłany: 2017-09-26, 09:11   

Yvonne napisał/a:
Wybacz, Zbychowiec, ale znam Cię trochę i nie sądzę, żebyś się ZASTANAWIAŁ nawet przez chwilę, jakbyś zobaczył, że słabą kobietę atakuje JEDEN mężczyzna. No wybacz, ale nie wierzę!

Nie no, wiadomo, wtedy działają instynkty. Natychmiast sięgnąłbym po aparat i obiektyw o odpowiedniej ogniskowej :D
_________________
Przygodo, powiedz mi swe imię.
 
 
Barabasz 
Forowy Badacz Naukowy



Wiek: 39
Dołączył: 25 Sie 2015
Posty: 1117
Skąd: Ciechocinek
Wysłany: 2017-09-26, 09:22   

Yvonne napisał/a:

Ja byłam "Laseczką i tajemnicą" totalnie rozczarowana. Zwłaszcza tym bohaterem - niemotą, który zachowywał się jak staruszek, a miał zdaje się jakieś 30 czy 30 kilka lat :-/


Może źle się nastawiłaś i oczekiwałaś czegoś wybitnego, ja też tak czasami mam.
Mnie się to czytało lekko i chętnie poświęcałem tej lekturze czas. Oceniam tę pozycje dobrze jako całość, nie oceniam postępowania jej bohaterów po prostu przyjmuje ich takich jakimi stworzył ich autor.
_________________
 
 
Yvonne 
Moderator



Wiek: 39
Dołączyła: 09 Lip 2013
Posty: 6829
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2017-09-26, 09:27   

Barabasz napisał/a:
nie oceniam postępowania jej bohaterów po prostu przyjmuje ich takich jakimi stworzył ich autor.


Ja oceniam, ale pod względem, czy są "jacyś" - nieważne czy dobrzy czy źli, czy pomiędzy :-)
Lubię każdy typ bohatera pod warunkiem, że jest "jakiś", że jest charakterystyczny, wiarygodny i ciekawy.
Henryk z "Laseczki" jest nijaki i to chyba najgorsze, co można powiedzieć o bohaterze książki.
_________________
Zapraszam:

http://odbiblioteczkidoszafy.blogspot.com/

Ostatnio zmieniony przez Yvonne 2017-09-26, 09:27, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Mysikrólik 
Zlotowicz
harcerz


Wiek: 41
Dołączył: 16 Lip 2013
Posty: 1826
Wysłany: 2017-09-26, 14:02   

Yvonne napisał/a:
zbychowiec napisał/a:
A ja lubię takie, z którymi mogę się identyfikować


Wybacz, Zbychowiec, ale znam Cię trochę i nie sądzę, żebyś się ZASTANAWIAŁ nawet przez chwilę, jakbyś zobaczył, że słabą kobietę atakuje JEDEN mężczyzna.


Tu się nie ma co zastanawiać.
Trzeba wiać. :-D
_________________
 
 
Anna 
Forowy Badacz Naukowy



Dołączyła: 15 Lip 2013
Posty: 235
Skąd: z Krainy Deszczowców
Wysłany: 2017-09-26, 15:09   

Cytat:
słabą kobietę atakuje JEDEN mężczyzna.

Tu się nie ma co zastanawiać.
Trzeba wiać. :-D


Nie wiedzialam Mysikroliku ze jestes...kobieta, i to do tego slaba...jak te pozory potrafia zmylic...

Yvonne,
Henryk tez mnie niesamowicie zdziwil. A cala ksiazka wydawala sie czyms rodzaju "wprawki" przed napisaniem czegos innego. Takie na mnie zrobila wrazenie.
_________________
serdecznie pozdrawiam z Krainy Deszczowcow,
Anna

Ostatnio zmieniony przez Anna 2017-09-26, 22:41, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
PawelK 
Moderator



Dołączył: 27 Lip 2013
Posty: 3678
Wysłany: 2017-09-26, 15:12   

Anna napisał/a:


Nie wiedzialam Mysikroliku ze jestes...kobieta, i to do tego slaba...jak te pozory potrafia zmylic...



Ja zrozumiałem, że Mysikrólk atakuje kobiety i boi się zbychowca.
_________________
Za oknem skoro świt Kilimandżaro
Wyrasta co dzień mi Kilimandżaro
 
 
Anna 
Forowy Badacz Naukowy



Dołączyła: 15 Lip 2013
Posty: 235
Skąd: z Krainy Deszczowców
Wysłany: 2017-09-26, 17:38   

Pawle :564:


g:)
_________________
serdecznie pozdrawiam z Krainy Deszczowcow,
Anna

 
 
zbychowiec 
Administrator



Pomógł: 2 razy
Dołączył: 10 Lip 2013
Posty: 5169
Wysłany: 2017-09-26, 19:26   

Yvonne napisał/a:
Lubię każdy typ bohatera pod warunkiem, że jest "jakiś", że jest charakterystyczny, wiarygodny i ciekawy.
Henryk z "Laseczki" jest nijaki i to chyba najgorsze, co można powiedzieć o bohaterze książki.

Tu poruszyłaś dość ciekawą kwestię. Jaka jest większość ludzi: charakterystyczna czy nijaka?
Ja bym powiedział, że raczej nijaka. Bohaterowie książek są zaś w większości "charakterystyczni", czyli celowo stylizowani, najczęściej przerysowani, co pociąga za sobą uproszczenia (dla mnie często trudne do strawienia). Książka, gdzie bohater jest właśnie nijaki, ma swoje wady i słabości, jest dla mnie czymś wyjątkowym. Sądzę, że Nienacki celowo skonstruował postać Henryka w ten sposób, on właśnie miał być taki nijaki.
_________________
Przygodo, powiedz mi swe imię.
 
 
Yvonne 
Moderator



Wiek: 39
Dołączyła: 09 Lip 2013
Posty: 6829
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2017-09-26, 19:31   

zbychowiec napisał/a:
Tu poruszyłaś dość ciekawą kwestię. Jaka jest większość ludzi: charakterystyczna czy nijaka?
Ja bym powiedział, że raczej nijaka.


I tu się z Tobą nie zgodzę.
Według mnie ludzie są w większości bardzo charakterystyczni. Ale może moja opinia jest skrzywiona, bo ja bardzo lubię ludzi: odkrywanie ich indywidualnych cech, przyczyn zachowań i relacji między nimi.
_________________
Zapraszam:

http://odbiblioteczkidoszafy.blogspot.com/

 
 
zbychowiec 
Administrator



Pomógł: 2 razy
Dołączył: 10 Lip 2013
Posty: 5169
Wysłany: 2017-09-26, 19:36   

Yvonne napisał/a:
zbychowiec napisał/a:
Tu poruszyłaś dość ciekawą kwestię. Jaka jest większość ludzi: charakterystyczna czy nijaka?
Ja bym powiedział, że raczej nijaka.


I tu się z Tobą nie zgodzę.
Według mnie ludzie są w większości bardzo charakterystyczni. Ale może moja opinia jest skrzywiona, bo ja bardzo lubię ludzi: odkrywanie ich indywidualnych cech, przyczyn zachowań i relacji między nimi.

Ja mam podobne podejście, ale chyba jestem mniej skuteczny w "odkrywaniu" :D
Z drugiej strony nie można przekraczać pewnych barier, żeby nikomu nie wejść z butami w ich życie prywatne. Może Tobie to jakoś łatwiej przychodzi.
A może po prostu mam inną definicję tego, co jest charakterystyczne. Pewnie tutaj każde z nas pozostanie przy swoim zdaniu :D
_________________
Przygodo, powiedz mi swe imię.
 
 
Mysikrólik 
Zlotowicz
harcerz


Wiek: 41
Dołączył: 16 Lip 2013
Posty: 1826
Wysłany: 2017-09-26, 20:51   

PawelK napisał/a:
Anna napisał/a:


Nie wiedzialam Mysikroliku ze jestes...kobieta, i to do tego slaba...jak te pozory potrafia zmylic...



Ja zrozumiałem, że Mysikrólk atakuje kobiety i boi się zbychowca.


Dokładnie, ale tylko z zasadzki, gazrurką w potylicę. W życiu nie zaatakowałbym otwarcie kobiety. Strach by mi nie pozwolił.


W tekście Yvonne, mylnie zwaną przez niektórych Ivonne, była mowa o ZASTANAWIAJĄCYM się zbychowcu. Stąd logicznym wydaje się, że "Trzeba wiać" dotyczy tej samej osoby.

Zapewne byłoby łatwiej, gdybym dodał, że jest to skojarzenie z dowcipem o trzech rycerzach, którzy zostali poproszeni o uratowanie księżniczki i królestwa przed smokiem. Pierwszy powiedział że się zastanowi, drugi postanowił najpierw sporządzić dokładny plan i zwołać ekipę, a trzeci nie zastanawiał się w ogóle, tylko zaraz poprosił o zbroję i konia. Na podziw, że tak bez zastanowienia ruszył na pomoc, odpowiedział, że skoro smok atakuje, to się nie ma co zastanawiać tylko trzeba spi.....ać.

Widocznie mam jakieś infantylne poczucie humoru :-D
_________________
 
 
PiTT 
Głodny przygód



Dołączył: 25 Kwi 2017
Posty: 303
Skąd: Gd./Tcz.
Wysłany: 2017-09-29, 18:15   

Nie pamiętam już aż tak dobrze fabuły tej książki, ale dla mnie całkiem zabawny był fakt, że bohater spędza noc z milicjantką z obyczajówki. Nawet się zastanawiałem, czy autorowi cenzura się do tego nie przyczepiała. A to dwuznaczne zakończenie było nawet zręczne. No i klimat luksusu, którym jest zakup syrenki...
_________________
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo. Template GreyBlue v 0.2 created by Nasedo.