Proponuję taką zabawę - bierzemy na tapetę jednego Samochodzika, wspólnie czytamy a następnie na gorąco wymieniamy się wrażeniami. Co o tym myślicie? Możemy zacząć zgodnie z chronologią białej serii lub stworzyć sondę, która ustali kolejność.
Ciekawy pomysł, to byłby taki klub czytelnika. Zauważyłem na facebooku, że istnieje np. Book Club Agathy Christie - umawiają się na jakąś książkę i dyskutują. Czy nie fajnie byłoby dotrzeć do ludzi z zewnątrz i urządzać takie dyskusje bardziej na żywo? Wyobraźcie to sobie - dzięki dzisiejszym portalom to jest do zrobienia - ogłaszamy jakiś termin i tytuł, zapraszamy ludzi na jakiegoś chata i dyskutujemy. To taki plan długofalowy, wewnątrz forum oczywiście szybciej i łatwiej.
Techniczne możliwości są bo do Naszego forum można dodać chata z prawdziwego zdarzenia z pokojami itd. http://www.przemo.org/phpBB2/forum/view ... hp?t=60730
No dobra. Było A teraz naturalną konsekwencją będzie B. Na jutro wszyscy mamy przeczytany I rozdział Wyspy Złoczyńców i rozpoczynamy dyskusję "prawie na żywo".
Nietajenko pisze:No dobra. Było A teraz naturalną konsekwencją będzie B. Na jutro wszyscy mamy przeczytany I rozdział Wyspy Złoczyńców i rozpoczynamy dyskusję "prawie na żywo".
Nietajenko, jak zaczniemy już teraz to ominą nas kolejne rozdziały jak będziemy w Taterkach.
zbychowiec pisze:Jest parę aplikacji do rozmów głosowych, np. TeamSpeak, Ventrilo (oczywiście i komunikatory i wieloosobowe rozmowy przez nie są całkowicie za darmo, tak samo serwery - jest wiele darmowych serwerów z dobrym pasmem). Myślałem kiedyś o Skype, ale tam trzeba płacić za rozmowy konferencyjne (wieloosobowe).
Rozmowy głosowe byłyby na pewno ciekawe ale może jednak wybierzmy dyskusję pisaną? Bo jak sądzę ciężko by było wybrać czas, który byłby idealny dla każdego do głosowej konferencji. To raz. A dwa rozmowa głosowa ucieka a taka pisana wymiana zdań na temat przeczytanego rozdziału zostanie na forum i będzie wspaniałą bazą wiadomości na dany temat.
Milady pisze:Jest jakaś konkretna godzina, o której proponujecie rozpocząć dyskusję?
Jako że dyskusja będzie pisana to chyba nie ma potrzeby ustalania konkretnej godziny. Niemniej jednak ktoś musi rozpocząć wiec może tak koło 17-ej zaczniemy?
Tak jest Czesiu. Pisząc dyskusja miałem na myśli tradycyjny forowy sposób komunikacji a więc przez posty. Pozwoliłem już sobie pierwszy zamieścić. Myślę, że ten sposób jest obiektywnie najlepszy bo można w każdej chwili powrócić do zamieszczonych treści.
nie "ogarnąłem" jeszcze całego forum więc nie natknąłem się na zapis tej "dyskusji" tym bardziej, że planowana była sporo czasu temu... czy mogę gdzieś się z nią zapoznać?
złoczyńca pisze:nie "ogarnąłem" jeszcze całego forum więc nie natknąłem się na zapis tej "dyskusji" tym bardziej, że planowana była sporo czasu temu... czy mogę gdzieś się z nią zapoznać?
Przed chwilą nabyłem w drodze kupna TT, Winnetou i Rękawice - biała seria, stan ok, po 10 PLn za sztukę. Chyba nieźle?
... To live is to die... - Cliff Burton
volenti non fit iniuria!
When you walk through a storm, Hold your head up high, And don`t be afraid of the dark. At the end of a storm, There`s a golden sky...
Czesio1 pisze:Jeśli w dobrym stanie to pewnie, że nieźle.
Wiesz ideał to nie jest ale są całe, nie rozłażą się!
Czesio1 pisze:A gdzie nabyłeś te książki?
Vis a vis mojego bloku Pan ma antykwariat pod chmurką, już od wielu wielu lat.
... To live is to die... - Cliff Burton
volenti non fit iniuria!
When you walk through a storm, Hold your head up high, And don`t be afraid of the dark. At the end of a storm, There`s a golden sky...
Nie wiem gdzie to zamieścić ale chyba tutaj jest OK. Otóż mój Mateusz miał się dzisiaj przebrać za jedną z postaci literackich. I wybrał oczywiście... Pana Samochodzika!
Wychowawczyni bardzo była zadowolona, zdradziła, że bardzo lubiła PSy i w młodości z wytęsknieniem czekała na każdy kolejny tom.
... To live is to die... - Cliff Burton
volenti non fit iniuria!
When you walk through a storm, Hold your head up high, And don`t be afraid of the dark. At the end of a storm, There`s a golden sky...
johny pisze:Nie wiem gdzie to zamieścić ale chyba tutaj jest OK. Otóż mój Mateusz miał się dzisiaj przebrać za jedną z postaci literackich. I wybrał oczywiście... Pana Samochodzika!
Wychowawczyni bardzo była zadowolona, zdradziła, że bardzo lubiła PSy i w młodości z wytęsknieniem czekała na każdy kolejny tom.
Johny, ja nie wiem czemu Ty jeszcze siedzisz w domu zamiast pedzic do szkoly z naklejka i zaproszeniem na forum dla pani nauczycielki
johny pisze:Nie wiem gdzie to zamieścić ale chyba tutaj jest OK. Otóż mój Mateusz miał się dzisiaj przebrać za jedną z postaci literackich. I wybrał oczywiście... Pana Samochodzika!
Wychowawczyni bardzo była zadowolona, zdradziła, że bardzo lubiła PSy i w młodości z wytęsknieniem czekała na każdy kolejny tom.
Johny, ja nie wiem czemu Ty jeszcze siedzisz w domu zamiast pedzic do szkoly z naklejka i zaproszeniem na forum dla pani nauczycielki
Dzisiaj się o tym dowiedziałem! Na następnym zebraniu nie omieszkam tego uczynić!
... To live is to die... - Cliff Burton
volenti non fit iniuria!
When you walk through a storm, Hold your head up high, And don`t be afraid of the dark. At the end of a storm, There`s a golden sky...
johny pisze:Nie wiem gdzie to zamieścić ale chyba tutaj jest OK. Otóż mój Mateusz miał się dzisiaj przebrać za jedną z postaci literackich. I wybrał oczywiście... Pana Samochodzika!
Rewelacja!
Zastanawiam się tylko JAK się ucharakteryzował?
Masz jakieś zdjęcie?
zbychowiec pisze:No właśnie.. jak się przebrać za Pana Samochodzika? Przypuszczam, że trzeba by duże okulary w rogowej oprawie, szarawy sweterek w romby, biała koszula i krawat, jakaś książka w ręce, walizeczka albo torba ze skóry... co by tu jeszcze? Jak z uczesaniem?
Przebrał się dokładnie tak jak piszesz. Okularki kwadratowe w ręku książka Zabytki architektury polskiej no i model amfibii z Lego.
Na następnej wywiadówce wystosuje oficjalne zaproszenie dla pani i wszystko jej dobrze wytłumaczę co by na właściwej ławeczce usiadła!
... To live is to die... - Cliff Burton
volenti non fit iniuria!
When you walk through a storm, Hold your head up high, And don`t be afraid of the dark. At the end of a storm, There`s a golden sky...
Ja bym mu dał do jednej ręki plastikową czaszkę (z "Wyspy") do drugiej manuskrypt napisany po łacinie z pieczęcią templariuszy (z nagłówka naszego forum), a na szyję smyczkę z breloczkiem Ferrari.