Strona 1 z 2

Grzegorz Kalinowski - śmierć frajerom

: 10 kwie 2016, 21:57
autor: PawelK
Ci, którzy interesują się sportem znają pewnie Grzegorza. Tak, to jest komentator i dziennikarz sportowy NC+. śmierć frajerom nie jest jednak powieścią o sporcie a o Warszawie, o warszawskim chłopaku z robotniczej rodziny z Woli. Chłopak ma talent, jest zdolny i jak to bywa leniwy. Historia zaczyna się w 1905 gdy bohater się urodził i opowiada historię jego życia do wczesnej młodości (1925).
Napisana jest już druga część powieści a w przygotowaniu jest trzecia. Wczoraj dowiedziałem się, że Grzegorz planuje również czwartą część.
Muszę przyznać, że autor bardzo zadbał o szczegóły zarówno opisując starą Warszawę, rozwiązania techniczne (np. stare sejfy) jak i wydarzenia historyczne oraz osoby. Bardzo umiejętnie historia życia bohatera wiąże się z rzeczywistymi wydarzeniami.
Nie będę zdradzał ani treści ani zdarzeń, w których bohater brał udział, natomiast warto zwrócić uwagę na to, że równie umiejętnie i dowcipnie autor wiąże swoją historię z współczesnymi czasami - w książce pojawia się znany właściciel agencji detektywistycznej, były policjant współpracujący z policją i gazetami - Rutkower czy wiecznie opowiadający dowcipy, z których nikt się nie śmieje, policjant Strasburger. Takich 'smaczków' jest sporo więcej i również dla nich warto sięgnąć po książkę.

Obrazek

: 10 kwie 2016, 22:00
autor: Yvonne
Brzmi ciekawie :-)

: 30 kwie 2016, 22:03
autor: PawelK
Skończyłem drugą część. Z podtytułem "Złota maska".

Obrazek

Trochę mniej wydarzeń historycznych, aczkolwiek te, które są to też wydarzenia wielkiego kalibru (Przewrót Majowy). Kilka nowych postaci ze świata realnego. Brakowało mi jednak tych kilku elementów świata współczesnego sprytnie umieszczanych w przeszłości.
Czytelnik jeszcze bardziej zaprzyjaźnia się z bohaterem powieści i... chyba czeka na koleją część. Ale, mam jednak ale, chyba nie jestem fanatykiem stylu pisarskiego Grześka. Nie podoba mi się mnogość wątków i skrajna nierównomierność ich długości w tekście - czasami fragment wątku trwa 3/4 strony, czasami 10 stron. Powoduje to IMO, że książkę czyta się długo bo jest ona mocno poszatkowana więc łatwo ją odłożyć na następny dzień.
Dla ciekawych opisów miast z 20-lecia, pojawia się kawałek Poznania, ale raczej z punktu widzenia warszawiaka oraz dużo więcej Zakopanego, w szczególności wizyt ceprów w Zako. To trochę mi przypomina ":Na przełęczy", mimo że ten utwór opisywał Zakopane jeszcze XIX wieczne.

: 22 maja 2016, 23:04
autor: PawelK
Muszę się pochwalić

: 23 maja 2016, 08:58
autor: Yvonne
Gratuluję! :-)

Też lubię mieć książkę z autografem autora, ale mam takich zaledwie kilka.

: 01 cze 2016, 22:34
autor: Milady
Też lubię mieć książkę z autografem autora (..).
A podobno nie lubisz jak ktoś pisze w książce. ;-)

: 01 cze 2016, 22:38
autor: PawelK
Milady pisze:A podobno nie lubisz jak ktoś pisze w książce.
Ale przecież autorowi wolno pisać książki :-D

: 02 cze 2016, 09:08
autor: johny
Milady pisze:
Też lubię mieć książkę z autografem autora (..).
A podobno nie lubisz jak ktoś pisze w książce. ;-)
Dobre!
:564:

: 02 cze 2016, 09:38
autor: Yvonne
Milady pisze:Cytat:
Też lubię mieć książkę z autografem autora (..).


A podobno nie lubisz jak ktoś pisze w książce.
No patrz, jaka czujna ta nasza Mileśka :-)

Autor ma specjalne względy w tej kwestii ;-)

: 02 cze 2016, 10:14
autor: Czesio1
Yvonne pisze: Autor ma specjalne względy w tej kwestii ;-)
A my nie? Yvonne, toć takich dwóch jak nas kilkanaście nie ma ani jednego! Wiesz jaką wartość będzie miała książka z autografami zlotowiczów za jakiś czas? :-)

: 02 cze 2016, 10:36
autor: johny
Czesio1 pisze: Yvonne napisał/a:

Autor ma specjalne względy w tej kwestii

A my nie?
Widocznie, nie! :-/

: 02 cze 2016, 11:06
autor: Yvonne
johny pisze:Czesio1 napisał/a:

Yvonne napisał/a:

Autor ma specjalne względy w tej kwestii

A my nie?

Widocznie, nie!
No masz ci los ...
Chyba podpadłam naszym Panom :-/

: 02 cze 2016, 11:07
autor: PawelK
Yvonne pisze:No masz ci los ...
Chyba podpadłam naszym Panom
To jest tak - autor ma bezwarunkowe prawo, a pozostali - zależy od tego kto i co chce pisać.

: 02 cze 2016, 11:56
autor: Czesio1
Yvonne pisze: No masz ci los ...
Chyba podpadłam naszym Panom :-/
Nie tylko Panom bo na zlocie były również Gracje. :027:
PawelK pisze: To jest tak - autor ma bezwarunkowe prawo, a pozostali - zależy od tego kto i co chce pisać.
A z jakiej ustawy wynika owo prawo?

: 02 cze 2016, 12:52
autor: PawelK
Czesio1 pisze:A z jakiej ustawy wynika owo prawo?
Taki zasadniczy. Z niepisanej :-)

: 21 lis 2016, 08:59
autor: Yvonne
Kupiłam tę książkę na "Salonie Ciekawej Książki" w Łodzi.
Gdybym poczekała dwie godziny, to nawet miałabym z autografem i mogłabym zamienić kilka słów z autorem, ale plan mieliśmy tak interesujący, że zrezygnowałam z czekania.

Jak przeczytam, to opiszę swoje wrażenia.

: 28 lis 2016, 11:29
autor: Yvonne
Zaczęłam czytać.
Zaczyna się bardzo interesująco :-)

: 01 gru 2016, 11:03
autor: Yvonne
Czytam pomału i się delektuję.
Doceniam ogromną dbałość autora o szczegółowe przedstawienie scenerii, naprawdę robi to wrażenie.
Również bohaterowie i ich osobowości - wspaniali.

Na razie gubię się trochę w wątkach i postaciach, ale zaczynają mi się już porządkować i układać we właściwych szufladkach.
Co prawda, uważam, że jako nie-warszawianka, nie docenię realiów miejscowych, tak jak na przykład ty, Pawle.
Te wszystkie nazwy placów, ulic i parków, uzupełnione przypisami, jak nazywają się one teraz, nic mi nie mówią, ale nie szkodzi.

Książka napisana jest bardzo dobrze i już czuję się wciągnięta przez autora w bieg wydarzeń, a o to chyba chodzi :-)

Więcej napiszę, jak skończę.

: 01 gru 2016, 11:59
autor: PawelK
Yvonne pisze:Co prawda, uważam, że jako nie-warszawianka, nie docenię realiów miejscowych, tak jak na przykład ty, Pawle.
Warto niektóre miejsca wyszukać sobie w necie i zobaczyć jak wyglądały w tamtych czasach. W szczególności Plac Kercelego (czyli bazar na Kercelaku), który był wtedy centrum handlowym Woli a teraz jest dużym skrzyżowaniem bez widocznych granic placu.

: 01 gru 2016, 19:49
autor: PawelK
Yvonne, tutaj możesz obejrzeć sobie komputerową symulację przedwojennej Woli



ok. 3 minuty kamera wjeżdża na bazar na Kercelaku.

: 01 gru 2016, 20:07
autor: johny
świetny, świetny filmik. Jaka szkoda i żal, że to wszystko zostało zniszczone i odeszło bezpowrotnie... :-/

: 02 gru 2016, 07:38
autor: Milady
Co to z budynki na 0:37 z kopułami? Gazownia?

: 02 gru 2016, 08:52
autor: PawelK
Milady pisze:Co to z budynki na 0:37 z kopułami? Gazownia?
Wygląda na to, że tak. Zobacz 6:39, to chyba to samo tylko z innego ujęcia.

: 02 gru 2016, 10:36
autor: Milady
PGiNG jest sponsorem. ;-)

Tu znalazłam informację, że to jednak elewatory zbożowe, a gazownia jest tuż obok: Elewatory stały przy zbiegu ulic Prądzyńskiego i Bema, po sąsiedzku z gazownią. Na zdjęciu poniżej widoczne są właśnie te elewatory, a w lewym górnym narożniku – jeden ze zbiorników gazu.
https://klubglobtroterawarszawa.wordpre ... m-plynaca/
http://koloniawawelberga.pl/dzialalnosc ... awelbergow

: 02 gru 2016, 15:45
autor: PawelK
Milady pisze:Tu znalazłam informację, że to jednak elewatory zbożowe, a gazownia jest tuż obok:
A widzisz. W hali Expo byłem kiedyś na balu karnawałowym. Marylka występowała. Czad jest na jej koncercie.

: 06 sty 2017, 14:02
autor: Yvonne
Czytam po przerwie, którą zrobiłam na książki świąteczne i serię o Ani.
Powiem wprost - to jest jazda bez trzymanki, jakby powiedział johny.
Jak już się połapałam w postaciach i wątkach, to wkręciłam się na dobre. Dawno nie czytałam takiej bogatej w przygody i awantury powieści. Henryk Wcisło to mój ulubieniec!
Jeszcze nie skończyłam, ale już mogę napisać, że książka jest REWELACYJNA!
Zgadzam się z opinią Juliusza Machulskiego, który napisał: "Łotrzykowska powieść, jakiej jeszcze nie było."
Powieść napisana jest wspaniale, przygoda goni przygodę, akcja pruje do przodu niczym tramwaj porwany Niemcom :-D

Więcej jak skończę.

: 06 sty 2017, 14:10
autor: johny
Jak nic trza przeczytać...

: 06 sty 2017, 15:14
autor: PawelK
Ja zacząłem trzecią część. Dzieje się w Stanach, co nie zmienia faktu, że czytam z zapartym tchem.
Należy chyba żałować, że nie wyszedł z tego film, jak Grzegorz pierwotnie planował.

: 06 sty 2017, 21:37
autor: Yvonne
johny pisze:Jak nic trza przeczytać...
I trza kupić kolejne części.
A tu już miejsca na półkach brak :-/

: 06 sty 2017, 21:37
autor: Yvonne
PawelK pisze:Ja zacząłem trzecią część. Dzieje się w Stanach, co nie zmienia faktu, że czytam z zapartym tchem.
Należy chyba żałować, że nie wyszedł z tego film, jak Grzegorz pierwotnie planował.
Oj szkoda. Film byłby z tego niezły :-)