Strona 1 z 1

Tadeusz Kwiatkowski

: 18 lis 2020, 19:15
autor: Yvonne
Czytam teraz przezabawną książkę Tadeusza Kwiatkowskiego "Siedem zacnych grzechów głównych".
Ostatni raz tak śmiałam się podczas lektury książki "Trzech panów w łódce, nie licząc psa".

Bohaterem głównym jest niejaki brat Makary, laik karmelicki, a rzecz dzieje się w wieku XVII w Krakowie i okolicach.
Autor, jak można się domyślić, wyśmiewa ludzkie przywary, chęć do zbytków, obżarstwa, picia i swawoli.

Więcej napiszę, jak skończę.
Dzisiaj tylko dygresja.

Otóż w pierwszym rozdziale poznajemy dwóch karczmarzy wraz z ich karczmami stojącymi naprzeciw siebie.
I coż się okazuje?
Już wtedy słynny był ród Konopków :-)

: 18 lis 2020, 19:21
autor: Czesio1
Kiedy Ty masz czas czytać te wszystkie książki Yvonne?? :shock:

: 18 lis 2020, 19:24
autor: Yvonne
Czesio1 pisze:Kiedy Ty masz czas czytać te wszystkie książki Yvonne?? :shock:
No właśnie mało teraz czytam.
Mniej, niż kiedyś.
Ale czytam. Nie wyobrażam sobie nie czytać w ogóle!

: 18 lis 2020, 19:26
autor: Czesio1
Yvonne pisze: No właśnie mało teraz czytam.
:shock: :shock: :shock:
Ja w ciągu roku nie przeczytam tyle ile Ty w tydzień.

: 18 lis 2020, 19:52
autor: johny
Czesio1 pisze:Kiedy Ty masz czas czytać te wszystkie książki Yvonne?? :shock:
Też się nad tym zastanawiam. ja czytam między 15 a 20 książek rocznie. Ale uważam, że to wystarczy. Po pierwsze mam czas na inne hobby, sport, muzyka etc, po wtóre jakbym czytał więcej to już bym nie wiedział o czym była, która książka. A i tak zapisuję dobie w tabelce te, które przeczytałem...

: 18 lis 2020, 19:56
autor: Czesio1
johny pisze: Też się nad tym zastanawiam. ja czytam między 15 a 20 książek rocznie. Ale uważam, że to wystarczy. Po pierwsze mam czas na inne hobby, sport, muzyka etc,
Dokładnie.
Chociaż z drugiej strony jakbym przełożył czas który poświęciłem w tym roku na bieganie i chodzenie (około 286 godzin samego ruchu) na czytanie książek to niezła seria by się uzbierała. :-)

: 18 lis 2020, 19:59
autor: johny
Czesio1 pisze:
johny pisze: Też się nad tym zastanawiam. ja czytam między 15 a 20 książek rocznie. Ale uważam, że to wystarczy. Po pierwsze mam czas na inne hobby, sport, muzyka etc,
Dokładnie.
Chociaż z drugiej strony jakbym przełożył czas który poświęciłem w tym roku na bieganie i chodzenie (około 286 godzin samego ruchu) na czytanie książek to niezła seria by się uzbierała. :-)
Ja bym wolał ten ruch. Ale i tak nie mogę wygospodarować tyle czasu co Ty.

: 18 lis 2020, 20:17
autor: Yvonne
johny pisze:
Czesio1 pisze:
johny pisze: Też się nad tym zastanawiam. ja czytam między 15 a 20 książek rocznie. Ale uważam, że to wystarczy. Po pierwsze mam czas na inne hobby, sport, muzyka etc,
Dokładnie.
Chociaż z drugiej strony jakbym przełożył czas który poświęciłem w tym roku na bieganie i chodzenie (około 286 godzin samego ruchu) na czytanie książek to niezła seria by się uzbierała. :-)
Ja bym wolał ten ruch. Ale i tak nie mogę wygospodarować tyle czasu co Ty.
Ja ruch mam teraz podczas codziennych spacerów z Elunią.
W normalnych czasach chodzimy też regularnie na basen, co bardzo lubimy.
Teraz, wiadomo, baseny zamknięte :-(

A czytanie tak kocham, że nie wyobrażam sobie nie czytać.
Czytam średnio 70-80 książek rocznie.
Oczywiście w tym roku sporo mniej.
A i tak uważam, że nie zdążę przeczytać nawet połowy tego, co bym chciała.

: 18 lis 2020, 22:21
autor: TomaszK
Wspaniała książka, myślałem że nikt poza mną tego nie czytał. Czytałem ją w młodości i byłem zachwycony. Po latach dowiedziałem, się że nakręcono na jej podstawie film zaraz po wydaniu książki. Niestety beznadziejny, pomimo znanych aktorów.
Brat Makary był przez wiele lat moim idolem. Do dziś zastanawiam się jak należy zrobić sztuczkę, żeby wyrzucić 18-tkę, przy rzucie trzema kostkami. Tak robił pierwowzór bohatera.
Ustaliłem gdzie stały karczmy wymienione w książce, teraz biegnie tam autostrada.

: 22 lis 2020, 21:45
autor: Yvonne
Tomaszku, ta książka jest świetna!
Czytam powoli i się delektuję.
No i bawię się ogromnie :-D

: 05 gru 2020, 22:57
autor: TomaszK
Jak tam ? Doszłaś już do słynnej historii, zaczerpniętej z Kołłątaja o tym jak zakonnicy naciągali Panią z Tęczyna, a Makary ich zdekonspirował ?