Edward Rutherfurd
: 24 wrz 2025, 23:00
Witam wszystkich,
czytał ktoś może cokolwiek tego autora: Sarum, Londyn, Paryż, Nowy Jork, Chiny, Rosja ... ?
Każda z tych książek to generalnie powieść o losach rodzin/ludzi z określonego miejsca na przestrzeni kilkuset lat w określonym miejscu zawarta za kilkuset stronach.
Wychodzi z tego schemat, którego autor się konsekwentnie trzyma.
Czy aby ta schematyczność nie przeszkadza?
Czy aby fabuła, rozciągnięta na tak długi okres czasu, nie jest zbyt płytka i powierzchowna?
Czy można jego książki porównać z Follettem, bądź Cornwellem?
Może ktoś cokolwiek na ten temat powiedzieć, za co oczywiście z góry dziękuję?
czytał ktoś może cokolwiek tego autora: Sarum, Londyn, Paryż, Nowy Jork, Chiny, Rosja ... ?
Każda z tych książek to generalnie powieść o losach rodzin/ludzi z określonego miejsca na przestrzeni kilkuset lat w określonym miejscu zawarta za kilkuset stronach.
Wychodzi z tego schemat, którego autor się konsekwentnie trzyma.
Czy aby ta schematyczność nie przeszkadza?
Czy aby fabuła, rozciągnięta na tak długi okres czasu, nie jest zbyt płytka i powierzchowna?
Czy można jego książki porównać z Follettem, bądź Cornwellem?
Może ktoś cokolwiek na ten temat powiedzieć, za co oczywiście z góry dziękuję?