Strona 1 z 2
Szatan z siódmej klasy
: 14 wrz 2014, 17:33
autor: PawelK
Gdzieś już wcześniej pisałem (pewnie na ok1) o tym, że jest to powieść w klimacie PS. Ponieważ teraz jednym okiem rzucam na film z 1960 lecący na Kino Polska zwróciłem uwagę na fatalnie głupią 'lokalizację' czasową książki. Otóż... Adaś w filmie współpracuje z Milicją Obywatelską (sic!). Czyli rzecz się dzieje według scenariusza po II Wś, Ponieważ jednocześnie Bejgoła, gdzie dzieje się historia jest, było nie było, na Litwie to dziwacznie to trochę wygląda.
Re: Szatan z siódmej klasy
: 14 wrz 2014, 17:54
autor: Czesio1
PawelK pisze:Gdzieś już wcześniej pisałem (pewnie na ok1) o tym, że jest to powieść w klimacie PS. Ponieważ teraz jednym okiem rzucam na film z 1960 lecący na Kino Polska zwróciłem uwagę na fatalnie głupią 'lokalizację' czasową książki. Otóż... Adaś w filmie współpracuje z Milicją Obywatelską (sic!). Czyli rzecz się dzieje według scenariusza po II Wś, Ponieważ jednocześnie Bejgoła, gdzie dzieje się historia jest, było nie było, na Litwie to dziwacznie to trochę wygląda.
Też podglądałem ten film i wczoraj i dzisiaj na Kino Polska. Na to jednak nie zwróciłem uwagi. Ale wiesz, myślę, że w filmie ważniejszy jest klimat, przygoda no i świetna obsada a nie dokładniejsze szczegóły.
Re: Szatan z siódmej klasy
: 14 wrz 2014, 22:40
autor: VdL
Czesio1 pisze:PawelK pisze:Gdzieś już wcześniej pisałem (pewnie na ok1) o tym, że jest to powieść w klimacie PS. Ponieważ teraz jednym okiem rzucam na film z 1960 lecący na Kino Polska zwróciłem uwagę na fatalnie głupią 'lokalizację' czasową książki. Otóż... Adaś w filmie współpracuje z Milicją Obywatelską (sic!). Czyli rzecz się dzieje według scenariusza po II Wś, Ponieważ jednocześnie Bejgoła, gdzie dzieje się historia jest, było nie było, na Litwie to dziwacznie to trochę wygląda.
Też podglądałem ten film i wczoraj i dzisiaj na Kino Polska. Na to jednak nie zwróciłem uwagi. Ale wiesz, myślę, że w filmie ważniejszy jest klimat, przygoda no i świetna obsada a nie dokładniejsze szczegóły.
Temat znany od dawna (np. wiki).
Myślę, że obydwoje macie rację. Ta ekranizacja mimo upływu czasu jest najlepsza. Z drugiej strony, gdyby w dniu ekranizacji film odzwierciedlał rzeczywistość to trafiłby na półkę i tyle.
: 14 wrz 2014, 22:45
autor: PawelK
van de loro pisze:Temat znany od dawna (np. wiki).
No i? Rozumiem, że w związku z tym, że lokalizacje kręcenia Stawki i ich zdjęcia też są w Wiki, to może warto wyciąć temat o zwiedzaniu tych miejsc w Łodziowni? No bo temat znany od dawna...
: 14 wrz 2014, 23:29
autor: VdL
[zedytowany przez admina]
Proszę o trzymanie się tematu.
[admin] Proszę również o utrzymanie miłej atmosfery dyskusji
[admin posta]
Proszę również o trzymanie miłej atmosfery, to dotyczy wszystkich uczestników dyskusji . 
Nastrój uczestnika postu jest bardzo dobry przez cały czas, a w szczególności po niedzielnym spotkaniu z johnym i nie jest w stanie go nikt popsuć.
Dyskutujmy na temat książek i filmów tylko trzymajmy się tematu. W ten sposób unikniemy zaśmiecania forum.
: 15 wrz 2014, 07:58
autor: PawelK
[admin] Dziękuję za zgłoszenie. Miejmy nadzieję, że to tylko wyjątkowo kiepski nastrój uczestnika dyskusji tego dnia.
: 15 wrz 2014, 08:20
autor: Nietajenko
van de loro pisze:Z drugiej strony, gdyby w dniu ekranizacji film odzwierciedlał rzeczywistość to trafiłby na półkę i tyle.
Ale to chyba nie o to Pawłowi chodziło. Nie kwestionuje on jakości filmu tylko zwraca uwagę na pewną nieścisłość czy nawet niegramotę. Ja uwielbiam takie kwiatki. To coś jak zegarek na przegubie ręki rycerza w Krzyżakach.

: 15 wrz 2014, 08:22
autor: Yvonne
Nietajenko pisze:van de loro napisał/a:
Z drugiej strony, gdyby w dniu ekranizacji film odzwierciedlał rzeczywistość to trafiłby na półkę i tyle.
Ale to chyba nie o to Pawłowi chodziło. Nie kwestionuje on jakości filmu tylko zwraca uwagę na pewną nieścisłość czy nawet niegramotę. Ja uwielbiam takie kwiatki. To coś jak zegarek na przegubie ręki rycerza w Krzyżakach.
Dołączam się do zdania
Nietajenki - ja też w ten sposób zrozumiałam opinię
Pawła. Przecież bardzo często dyskutujemy tutaj o pewnych nieścisłościach literackich i filmowych

: 15 wrz 2014, 08:24
autor: Nietajenko
Yvonne pisze:Przecież bardzo częśto dyskutujemy tutaj o pewnych nieścisłościach literackich i filmowych
Dołączam się do zdania
Yvonne - dyskutujemy o tym w wielu miejscach.

Re: Szatan z siódmej klasy
: 15 wrz 2014, 08:30
autor: Czesio1
Ja przyznam szczerze, że też zrozumiałem post
Pawła tak jak
Nietajenko i
Yvonne i w głowę zachodzę o co chodziło w odpowiedzi
VdL:
van de loro pisze:
Temat znany od dawna (np. wiki).
Myślę, że obydwoje macie rację. Ta ekranizacja mimo upływu czasu jest najlepsza. Z drugiej strony, gdyby w dniu ekranizacji film odzwierciedlał rzeczywistość to trafiłby na półkę i tyle.
Ekranizacja jest rzeczywiście świetna, film jest niezwykle klimatyczny i chyba większość z nas oglądając go nie zwróciła uwagi na szczegół który wyłowił
PawelK.
Re: Szatan z siódmej klasy
: 15 wrz 2014, 21:51
autor: VdL
Czesio1 pisze:Ja przyznam szczerze, że też zrozumiałem post
Pawła tak jak
Nietajenko i
Yvonne i w głowę zachodzę o co chodziło w odpowiedzi
VdL:
van de loro pisze:
Temat znany od dawna (np. wiki).
Myślę, że obydwoje macie rację. Ta ekranizacja mimo upływu czasu jest najlepsza. Z drugiej strony, gdyby w dniu ekranizacji film odzwierciedlał rzeczywistość to trafiłby na półkę i tyle.
Ekranizacja jest rzeczywiście świetna, film jest niezwykle klimatyczny i chyba większość z nas oglądając go nie zwróciła uwagi na szczegół który wyłowił
PawelK.
To jest temat znany od dawna, nie omawialiście tej książki w szkole podstawowej? Chyba właśnie w VI klasie omawialiśmy właśnie m.in tę kwestię. Książka wydana była w 1937, akcja nie mogła się dziać przecież na Mazurach.

: 15 wrz 2014, 22:10
autor: PawelK
van de loro pisze:To jest temat znany od dawna, nie omawialiście tej książki w szkole podstawowej?
Uparty.
Czesio, ostrzegałem.
Re: Szatan z siódmej klasy
: 15 wrz 2014, 22:30
autor: Czesio1
van de loro pisze:
To jest temat znany od dawna, nie omawialiście tej książki w szkole podstawowej? Chyba właśnie w VI klasie omawialiśmy właśnie m.in tę kwestię. Książka wydana była w 1937, akcja nie mogła się dziać przecież na Mazurach.

Ja kompletnie nie pamiętam omawiania tej książki. A już detale gdzie ona się mogła lub nie mogła rozgrywać to w życiu bym nie zapamiętał.

: 15 wrz 2014, 22:36
autor: Yvonne
van de loro pisze:nie omawialiście tej książki w szkole podstawowej?
Wyobraź sobie, że nie

Re: Szatan z siódmej klasy
: 15 wrz 2014, 22:40
autor: PawelK
Czesio1 pisze:van de loro pisze:
To jest temat znany od dawna, nie omawialiście tej książki w szkole podstawowej? Chyba właśnie w VI klasie omawialiśmy właśnie m.in tę kwestię. Książka wydana była w 1937, akcja nie mogła się dziać przecież na Mazurach.

Ja kompletnie nie pamiętam omawiania tej książki. A już detale gdzie ona się mogła lub nie mogła rozgrywać to w życiu bym nie zapamiętał.

Czesio, nie pamiętasz? Przecież w szkole obowiązkowo musiałeś oglądać telewizję, bo przecież telewizor był w każdym domu i w czasie omawiania lektur obowiązkiem było oglądanie ekranizacji.
Sorry, ja niestety chodziłem do szkoły w biednej, robotniczej dzielnicy, gdzie nie każdy miał telewizor a i tak w mojej telewizji tylko od święta była Myszka Miki. Telewizor mieliśmy bo dziadek siedem lat pracował w Kanadzie i podarował moim rodzicom sto dolarów, za które mogli kupić sobie telewizor. Bez tego pewnie jeszcze długo byśmy go nie mieli, bo moi rodzice ciężko pracowali na państwowych posadach - mama była urzędnikiem a ojciec nauczycielem.
Pewnie w Łodzi to było inaczej, u prząśniczki siedzą jak anioł dzieweczki toi pewnie kosiły niezłą kasę a telewizory to każdy miał w każdym pokoju.
Nie pamiętasz? Nie omawiałeś rozbieżności pomiędzy książką a filmem w podstawówce?
Re: Szatan z siódmej klasy
: 15 wrz 2014, 22:47
autor: Czesio1
PawelK pisze:
Czesio, nie pamiętasz? Przecież w szkole obowiązkowo musiałeś oglądać telewizję, bo przecież telewizor był w każdym domu i w czasie omawiania lektur obowiązkiem było oglądanie ekranizacji.
Sorry, ja niestety chodziłem do szkoły w biednej, robotniczej dzielnicy, gdzie nie każdy miał telewizor a i tak w mojej telewizji tylko od święta była Myszka Miki. Telewizor mieliśmy bo dziadek siedem lat pracował w Kanadzie i podarował moim rodzicom sto dolarów, za które mogli kupić sobie telewizor. Bez tego pewnie jeszcze długo byśmy go nie mieli, bo moi rodzice ciężko pracowali na państwowych posadach - mama była urzędnikiem a ojciec nauczycielem.
Pewnie w Łodzi to było inaczej, u prząśniczki siedzą jak anioł dzieweczki toi pewnie kosiły niezłą kasę a telewizory to każdy miał w każdym pokoju.
Nie pamiętasz? Nie omawiałeś rozbieżności pomiędzy książką a filmem w podstawówce?
Oj
Pawełku,
Pawełku, złośliwiec z Ciebie.
Ale jak ju,z poruszyłeś temat telewizora to mi się przypomina z dzieciństwa pewna historia. Telewizor w domu był, czarno-biały oczywiście. I tylko jeden program, pierwszy. Piętro niżej w bloku mieszkał wuj z ciotką, pewnego dni udało się na ich telewizorze złapać dwójkę. Akurat leciał jakiś mecz tenisowy. Strasznie mrowiło, piłki nie było widać ale frajdę miałem niesamowitą, bo udało się dwójkę złapać.
Ale weź to powiedz dzieciom teraz.
: 15 wrz 2014, 22:51
autor: PawelK
Czesio1 pisze:Ale jak ju,z poruszyłeś temat telewizora
My mieliśmy Beryla 102

: 15 wrz 2014, 22:56
autor: Czesio1
PawelK pisze:Czesio1 pisze:Ale jak ju,z poruszyłeś temat telewizora
My mieliśmy Beryla 102
Obrazek
Ja nie pamiętam jaki mieliśmy. Wiem tylko, że nagrzewał się z minutę

Re: Szatan z siódmej klasy
: 15 wrz 2014, 22:57
autor: VdL
Czesio1 pisze:van de loro pisze:
To jest temat znany od dawna, nie omawialiście tej książki w szkole podstawowej? Chyba właśnie w VI klasie omawialiśmy właśnie m.in tę kwestię. Książka wydana była w 1937, akcja nie mogła się dziać przecież na Mazurach.

Ja kompletnie nie pamiętam omawiania tej książki. A już detale gdzie ona się mogła lub nie mogła rozgrywać to w życiu bym nie zapamiętał.

Pamiętam, to była jedna z niewielu ciekawych książek którą omawialiśmy, takie lektury też się zdarzają, choć powinno być ich więcej, tych ciekawych oczywiście.
: 16 wrz 2014, 00:00
autor: VdL
Czesio1 pisze:
Ja nie pamiętam jaki mieliśmy. Wiem tylko, że nagrzewał się z minutę

Czesio nie "z" a "w" minutę. Subtelna, ale jak ważna to informacja.
Mój sąsiad miał też telewizor lampowy, kiedy miał już swoje lata to rozgrzewał się pół godziny, następie można było oglądać program przez godzinę i przegrzewał się, trzeba go było wtedy wyłączyć. To były czasy.

Wymienił wtedy na nowego kolorowego Neptuna

: 16 wrz 2014, 08:11
autor: PawelK
van de loro pisze:Czesio nie "z" a "w" minutę. Subtelna, ale jak ważna to informacja.
Ja pierdzielę. Do wszystkiego się będziesz czepiał człowieku? A może Czesia telewizor nagrzewał się z minutę albo dwie. Nie musi być tak jak Ty chcesz.
: 16 wrz 2014, 08:40
autor: Nietajenko
van de loro pisze:Czesio nie "z" a "w" minutę. Subtelna, ale jak ważna to informacja
Mnie się wydaje, że Czesio z rozmysłem użył przyimka "z". Miał on zasugerować, że telewizor nagrzewał się około minuty. Było tak, że w zależności od długości przerwy w jego użytkowaniu czas nagrzewu był różny. Znam temat doskonale bo byłem użytkownikiem czarno-białego Antaresa.
: 16 wrz 2014, 08:41
autor: TomaszK
"Szatana" po raz pierwszy oglądałem na telewizorze lampowym Fiord
[timg small=
http://pansamochodzik.org.pl/przygoda/i ... 558519.jpg medium=
http://s25.postimg.org/m3vkcc9tr/Fiord.jpg group=16575][/timg]
Nie mieszkałem wprawdzie w robotniczej dzielnicy, ale w małym miasteczku i wtedy na początku lat 70-tych, telewizory mieli już wszyscy koledzy z mojej klasy.
Pamiętam, że to była sobota wielkanocna i kiedy obejrzeliśmy z bratem pół filmu, zostaliśmy zmuszeni żeby iść z koszyczkami do święcenia. Wrócilismy biegiem i zdążyliśmy tylko na scenę odkrycia skarbu w dziupli. Resztę obejrzałem dopiero po kilku latach, w czasie kolejnej emisji filmu.
: 16 wrz 2014, 08:58
autor: VdL
PawelK pisze:van de loro pisze:Czesio nie "z" a "w" minutę. Subtelna, ale jak ważna to informacja.
Ja pierdzielę. Do wszystkiego się będziesz czepiał człowieku? A może Czesia telewizor nagrzewał się z minutę albo dwie. Nie musi być tak jak Ty chcesz.
Edycja admina
: 16 wrz 2014, 09:02
autor: Mysikrólik
Tak myślałem, że się skończy.
: 16 wrz 2014, 09:04
autor: VdL
Nietajenko pisze:van de loro pisze:Czesio nie "z" a "w" minutę. Subtelna, ale jak ważna to informacja
Mnie się wydaje, że Czesio z rozmysłem użył przyimka "z". Miał on zasugerować, że telewizor nagrzewał się około minuty. Było tak, że w zależności od długości przerwy w jego użytkowaniu czas nagrzewu był różny. Znam temat doskonale bo byłem użytkownikiem czarno-białego Antaresa.
Potwierdzam, ale głównie zależało od kondycji telewizora, jakości podzespołów i montażu oraz w jakim był wieku.
: 16 wrz 2014, 09:10
autor: Czesio1
Pax, pax, Panowie! Prośba ode mnie o kulturalną wymianę zdań i o nie robienie prywatnych wycieczek na forum publicznym. Z góry serdecznie dziękuję. 
: 16 wrz 2014, 09:14
autor: PawelK
TomaszK pisze:Nie mieszkałem wprawdzie w robotniczej dzielnicy, ale w małym miasteczku i wtedy na początku lat 70-tych, telewizory mieli już wszyscy koledzy z mojej klasy.
No widzisz Tomaszu, nie wszędzie było tak fajnie. Do mnie dzieci sąsiadów przychodziły i mama dawała im chleb posypany cukrem... telewizor to było marzenie.
: 16 wrz 2014, 19:16
autor: VdL
TomaszK pisze:"Szatana" po raz pierwszy oglądałem na telewizorze lampowym Fiord
Zwróciłem teraz uwagę, jaka wtedy była różnorodność modeli , kształtów i kolorów samych telewizorów. Teraz wszystkie wyglądają tak samo. W tym Fiordzie można było chyba zaprogramować 4 kanały

. W moim Rubinie nawet 12 (tylko po co).
Szatana po raz pierwszy obejrzałem na telewizorze lampowym Tosca-Lux, miał z 18 cali bez obudowy.
[gimg small=
http://pansamochodzik.org.pl/przygoda/i ... 603461.jpg medium=
http://s27.postimg.org/wptelmcw3/tosca_lux.jpg large=
http://s27.postimg.org/z755svwsh/tosca_lux.jpg group=16589][/gimg]
Później udało się kupić już tranzystorowy Vela 203, to już był '79. Można było go zasilać prądem 220V, 12V, 9V
[gimg small=
http://pansamochodzik.org.pl/przygoda/i ... 605905.jpg medium=
http://s22.postimg.org/6iikepr4x/vela_203.jpg large=
http://s22.postimg.org/6iikepr4x/vela_203.jpg group=16589][/gimg]
: 16 wrz 2014, 19:40
autor: TomaszK
Jakie kanały ? Był tylko jeden program.