A czytał ktoś książkę Bahdaja „Piraci z Wysp śpiewających” ? To chyba jedna z mniej znanych jego książek, akcja dzieje się w czasie turystycznej podróży nastolatka z wujkiem po Jugosławii . Jest tam scena, jak wujek (rudy i brodaty) zostaje zaangażowany jako statysta przy kręceniu filmu o Wikingach. Książka ukazała się w 1965 roku, a w 1963 roku miała miejsce premiera filmu „Długie łodzie Wikingów”, w którym rzeczywiście miała swój udział kinematografia jugosłowiańska. Być może Adam Bahdaj w czasie wakacji w Jugosławii, natknął się na kręcenie tego filmu.
Właściwie to chcę napisać o inspiracji do tego filmu, a „Piraci z Wysp śpiewających”, tylko mi go przypomnieli.
Film był wyświetlany w którejś z telewizji kilka lat temu, ale jak oglądałem go jeszcze pod koniec lat 70-tych. Osią filmu jest poszukiwanie tajemniczego dzwonu, który przed wiekami mnisi odlali ze złota i umieścili na jakiejś wyspie, a jego dźwięki słuchać tylko w czasie silnego wiatru. Wikingowie w końcu słyszą głos dzwonu płynąc morzem we mgle i dopływają do wyspy. Wyspa na filmie ma bardzo wysokie skaliste brzegi, na szczycie stoi coś w rodzaju kaplicy, w której na długim sznurze wisi mały złoty dzwonek. Bohater wścieka się tym, że historia okazała się tylko legendą bo dzwon jest taki mały, i ze złością odrzuca go. Dzwonek uderza o sklepienie i wtedy okazuje się, że całe sklepienie kaplicy to właśnie ten legendarny złoty dzwon. Miejsce na którym stoi kaplica jest tak niedostępne, że jedynym sposobem przetransportowanoia zdobyczy w dół jest zrzucenie do morza.
Kilka tygodni temu przeczytałem w internecie o niesamowitym miejscu, jakim jest wyspa Skellig Michael w Irlandii. Jest to miejsce żywcem wzięte z filmu „Długie łodzie Wikingów” i być może było inspiracją dla producentów. Jest to wyspa, a właściwie wielka skała wystająca z Morza Północnego, na której w VII wieku, w zagłębieniu między dwoma szczytami zbudowano klasztor. Klasztor był użytkowany przez kilkaset lat, został w końcu opuszczony. Miejsce jest niesamowite, aż się nie chce wierzyć że ludzie mogli żyć w tak niegościnnym miejscu. Na dodatek na jednym ze szczytów wybudowano pustelnię, a to miejsce było już tak trudno dostępne, że odkryto je dopiero przed kilkudziesięciu laty. Budowle klasztorne mają taki kształt jak na filmie – niewielki budynek z kamienia przykryty kopułą, aż by się chciało zajrzeć czy w środku nie ma złotego sklepienia.
O Skellig Michael można przeczytać w Wikipedii
http://pl.wikipedia.org/wiki/Skellig_Michael
a o badaniach pustelni tutaj
http://publishing.cdlib.org/ucpresseboo ... view=print
wprawdzie po angielsku (ja czytałem z pomocą Google tłumacza), ale jest też dużo zdjęć.