Strona 1 z 1

Sergiusz Piasecki

: 26 paź 2016, 22:27
autor: PawelK
Pewnie dla znawców literatury kresowej nazwisko nie jest nieznane ale dla mnie to odkrycie.
Trafiłem na początek na arcydzieło - Kochanek Wielkiej Niedźwiedzicy. Książka awanturniczo-przygodowa o przemytnikach z granicy polsko-radzieckiej.
Smaczkiem jest fakt, że autor faktycznie opisuje swoje przygody w formie zbeletryzowanej.

Tak jak wcześniej pisałem autor miał życie jeszcze bardziej ciekawe niż wcześniej opisywany przeze mnie Urke Nachalnik. Po pierwsze autor nie znał języka polskiego do 20 roku życia, do tego czasu posługiwał się rosyjskim, ewentualnie specyficzną przestępczą gwarą pogranicza. Po okresie przemytniczym autor był jeszcze szpiegiem (współpracował z polskim wywiadem), bandytą (napadał na ludzi), szefem grupy wykonującej wyroki w Kedywie wileńskim. Po wojnie po długiej tułaczce trafił via Włochy do Wielkiej Brytanii, gdzie zmarł na raka w 1964 roku.
Z pozostałych ciekawostek - książkę, którą skończyłem czytać napisał w więzieniu, wysłał do wydawnictwa, gdzie "odkrył" go Melchior Wańkowicz, który wielokrotnie mu później pomagał.
Podobno w 1938 roku był rozpatrywany jako kandydat do literackiej nagrody Nobla. Książka była przetłumaczona na wiele języków a na jej podstawie nakręcono trzy filmy.

Wracając do książki - powieść łotrzykowska, dzięki której można poznać życie pogranicza z okresu międzywojennego, napisana specyficznym językiem z wieloma nowymi, dla mnie, wyrazami z gwary przestępczej.

Teraz film - w Polsce nakręcono film pełnometrażowy pt. "Przemytnicy" w 1984 roku. Doborowa obsada - Gajos, Dykiel, Barciś, Bista. Niestety z książki, którą czyta się przyjemnie i łatwo, zrobiono sentymentalno-dramatyczną nowelę. Wiem, że książka opisuje śmierć ale jest to śmierć awanturnicza, w filmie jest tragiczna. Poza tym pomieszane są zdarzenia oraz bohaterowie, jak również profile bohaterów (ci z natury źli w książce są dobrzy, ci dobrzy z książki współpracują ze złymi, kompletny misz masz). No i prawdopodobnie ze względów politycznych, miejsce akcji przeniesiono z granicy radzieckiej na granicę rumuńską. Bo przecież żołnierze radzieccy pilnujący granicy nie mogli być przekupni :-D

Książkę polecam jak najbardziej, film - strata czasu.

: 26 paź 2016, 22:33
autor: Yvonne
Brzmi bardzo ciekawie.
Już samo określenie "powieść łotrzykowska" brzmi wspaniale.
Chętnie przeczytam :-)

: 26 paź 2016, 22:53
autor: PawelK
Yvonne pisze:Brzmi bardzo ciekawie.
Już samo określenie "powieść łotrzykowska" brzmi wspaniale.
Chętnie przeczytam :-)
Tylko trzeba uważać na wydania - moje świat Książki 1994, opiera się na skorygowanym przez autora z 1969, przedwojenne było mocno pocięte przez wydawcę, powojenne częściowo modyfikowane zarówno przez wydawców jak i autora. Ponoć to z 1969 jest najlepsze. Niestety rękopis zaginął i autor musiał odtwarzać.

: 26 paź 2016, 22:58
autor: Yvonne
Zerknęłam sobie na to, co Wikipedia pisze o Sergiuszu Piaseckim i to wygląda ciekawie:

Trylogia złodziejska, o środowisku przestępczym Mińska Litewskiego w latach 1918-1919
(Rzym,Instytut Literacki 1946-1947):
-Jabłuszko 1946
-Spojrzę ja w okno... 1947
-Nikt nie da nam zbawienia...1947

: 26 paź 2016, 23:04
autor: PawelK
Yvonne pisze:Zerknęłam sobie na to, co Wikipedia pisze o Sergiuszu Piaseckim i to wygląda ciekawie:

Trylogia złodziejska, o środowisku przestępczym Mińska Litewskiego w latach 1918-1919
(Rzym,Instytut Literacki 1946-1947):
-Jabłuszko 1946
-Spojrzę ja w okno... 1947
-Nikt nie da nam zbawienia...1947
To mam w wersji skróconej wydane pod tytułem Mgła.
Mam jeszcze "Dla honoru organizacji" czyli okupacja w Wilnie

: 27 paź 2016, 09:40
autor: johny
PawelK pisze:Trafiłem na początek na arcydzieło - Kochanek Wielkiej Niedźwiedzicy.
Kurcze od lat mam te książkę ale nie chciało mi się po nią sięgnąć. Teraz pewnie to zrobię... jak ją znajdę! :-D

: 30 paź 2016, 13:54
autor: PawelK
Yvonne pisze:Trylogia złodziejska, o środowisku przestępczym Mińska Litewskiego w latach 1918-1919
To trochę inna książka. Kochanek to typowa książka przygodowa, Jabłuszko to sceny z życia, kilkustronicowe nowelki, układające się w całość, jedna fabuła, jeden główny bohater, ale nadal mogą być pojedynczymi scenami.

: 27 lis 2016, 22:21
autor: Kustosz
„Kochanek wielkiej niedźwiedzicy” to najbardziej doceniona powieść Piaseckiego i pewnie rzeczywiście pod względem literackim dzieło najlepsze, ale ja zawsze wolałem „Zapiski oficera Armii Czerwonej”. Dla mnie to naprawdę genialny pastisz. I wbrew pozorom wcale nie daleki od rzeczywistości, o czym przekonałem się czytając „Wspomnienia wojenne” Karoliny Lanckorońskiej.

Bardzo polecam, rzecz przezabawna o tych smutnych czasach.

: 04 gru 2016, 18:59
autor: PawelK
"Dla honoru organizacji" - fantastyczna sensacja o działalności egzekutywy AK w Wilnie w latach 42-43. Historia bardzo szczegółowo dopracowana i dobrze opisana. Na prawdę czyta się jak dobrą sensację, mimo że, a może, dlatego że akcja oparta jest na faktach.