Strona 1 z 1
Katarzyna Bonda
: 02 lis 2016, 10:25
autor: Yvonne
Nie mogłam uwierzyć, że nie ma tu jeszcze wątku o kryminałach pani Bondy.
Szukałam i szukałam no i nie znalazłam.
Zatem zakładam.
Długo opierałam się przed czytaniem kryminałów Katarzyny Bondy. Słyszałam o nich same świetne opinie, ale przeplatane uwagami, że można się w nich pogubić ze względu na mnogość wątków i bohaterów. Poza tym są bardzo obszerne, liczą sobie około 700-800.
A ja zawsze byłam zwolenniczką niewielkich objętościowo kryminałów, których akcja dzieje się z zamkniętym, hermetycznym środowisku wśród kilku/kilkunastu osób, z których jedna zabiła ... Jakie w nich jest napięcie!
Ale przyszedł czas i na Bondę.
Czytam
"Pochłaniacza" i jestem zachwycona.
Więcej napiszę, jak skończę

: 03 lis 2016, 12:53
autor: Yvonne
Post, który pisałam wyżej, powstał po przeczytaniu kilkudziesięciu pierwszych, naprawdę niezłych stron, na których zawiązała się akcja mająca korzenie w przeszłości.
Niestety, ze strony na stronę jest gorzej. Napięcie spada, wątki i postaci mnożą się w zastraszającym tempie ...
Mam wrażenie, że tło obyczajowe wzięło górę nad wątkiem kryminalnym.
Ale czytam do końca

: 03 lis 2016, 21:29
autor: panna Monika
No właśnie, Yvonne. Nie chciałam Ci psuć zabawy, ale mi po Bondzie pozostał straszny niesmak. Mam za sobą "Tylko martwi nie kłamią". Na początku rzeczywiście dobrze zbudowane napięcie i niestety, nie posłuchałam głosu rozsądku, który powiedział mi, że opis bohatera "wyglądał jak upadły anioł, który zgubił duszę" zapowiada grafomanię i harlequina. A potem grubo za połową książki rozkręcił się wątek romansowo-łóżkowy w stylu wspomnianego harlequina. I dziwne zakończenie. Obiecałam sobie, że już nigdy.
Ale może w innych książkach Bondy mniej upadłych aniołów...
A tyle jest znakomitych polskich kryminałów... Których autorzy zamiast mnożyć wątki i karty powieści pochylą się nad realiami i piszą znakomite powieści. Jak chociażby Wroński czy Krajewski.
: 04 lis 2016, 16:07
autor: Yvonne
panna Monika pisze:No właśnie, Yvonne. Nie chciałam Ci psuć zabawy, ale mi po Bondzie pozostał straszny niesmak.
Otóż to.
Utknęłam na stronie 460 i nie chce mi się dalej czytać.
Napięcie i emocje równe zeru, co jest niedopuszczalne w takim gatunku, jak kryminał!
Według mnie to nie jest kryminał, a co najwyżej powieść sensacyjno-obyczajowa.
Nie rozumiem, jak Miłoszewski, który pisze świetnie, mógł nazwać Bondę "Królową polskiego kryminału" :shock:
Czuję się oszukana.
W dodatku, oszukuje sam wydawca, który pisze na okładce tuż pod tytułem:
"Na miejscu zbrodni pozostał tylko zapach".
Czytelnik spodziewa się po takim opisie, że faktycznie jedyne, co zostało to zapach. Tak rozumiem słowo "tylko". Że to jedyne, co ma śledczych naprowadzić na trop mordercy.
A tymczasem okazuje się, że nie tylko. Że jeszcze: rękawiczka, odcisk palca na klamce, klucze i kilka innych charakterystycznych rzeczy.
No kurcze!
Czy my naprawdę jesteśmy społeczeństwem idiotów, że tak nas oszukują???
Czuję się oszukana przez wydawcę, przez lubianego do tej pory przeze mnie Zygmunta Miłoszewskiego i przez grupę ludzi, którzy zachwycają się "kryminałami" pani Bondy.
: 04 lis 2016, 17:38
autor: irycki
No widzisz, a innym nie podoba się "Człowiek z UFO"

Każdy ma swój gust

Ja akurat Bondę lubię.
: 05 lis 2016, 10:46
autor: Yvonne
zbychowiec pisze:Czyli poddajesz się, Yvonne?
Skąd!
Doczytam do końca, ale wiem, że po inną książkę Bondy na pewno nie sięgnę.
: 08 lis 2016, 10:50
autor: Yvonne
Doczytałam do końca tego "Pochłaniacza", ale jestem tą książką tak wymęczona, jak dawno nie byłam.
Pani Bondzie mówię zdecydowane "nie" i już raczej żadnej jej książki nie przeczytam.
Tak, jak pisałam wcześniej: kompletny brak emocji i napięcia, mnożenie NIEPOTRZEBNYCH wątków (pewnie niby dla zmylenia, tylko nie wiem kogo, bo autorka właściwie na samym początku książki zdradza, kto okaże się mordercą. Żadnego zaskoczenia tutaj nie było), postaci jakieś takie nudne i nijakie. Język, tak jak pisała Panna Monika, trąci grafomanią i jest bardzo infantylny.
Strasznie to kiepskie.
Tak, jak pisałam, pierwsze kilkadziesiąt stron było naprawdę świetne. Może pani Bonda powinna pisać opowiadania?
: 08 lis 2016, 15:31
autor: irycki
Yvonne, a tak przez ciekawość, czarny kryminał lubisz?
Chandler, Ross Macdonald, te klimaty?
: 08 lis 2016, 15:36
autor: Yvonne
irycki pisze:Yvonne, a tak przez ciekawość, czarny kryminał lubisz?
Chandler, Ross Macdonald, te klimaty?
Chandlera lubię, tego drugiego nie znam.
Polecasz?

: 08 lis 2016, 17:20
autor: irycki
Tak, polecam

, ale chodziło mi o coś innego. Bonda w "Pochłaniaczu" moim zdaniem próbowała napisać polski czarny kryminał. Na ile jej się to udało, to już kwestia do dyskusji, rzecz jasna.
: 08 lis 2016, 17:28
autor: TomaszK
Ross Macdonald to mój ulubiony. Mam wszystkie jego książki wydane po polsku, nawet te niszowe. W większości książek pojawia się jakiś szkielet, po zbrodni sprzed lat - "Błękitny młoteczek", "Człowiek pogrzebany", "Sprawa Galtona". Kiedyś kojarzyło mi się to z pierwszymi "Samochodzikami", tam też w każdej książce pojawiał się jakiś szkielet. Stylem, książki Macdonalda są bardzo podobne do Chandlera
: 08 lis 2016, 22:37
autor: panna Monika
Myślę że pani Bonda powinna się czuć ponad miarę zaszczycona, iż w dotyczącym jej wątku pojawiają się takie nazwiska jak Chandler czy Mcdonald (czytałam, a jakże, pamiętam okładkę "Błękitnego młoteczka").