Strona 1 z 1

Stanisław Kowalewski

: 27 gru 2016, 20:05
autor: Yvonne
Niedawno w innym wątku pisałam o książce Stanisława Kowalewskiego "Nie ma ceny na miód akacjowy".

Kilka dni temu przeczytałam kolejną książkę tego autora, którą kupiłam będąc z moimi gośćmi na wyprzedaży w Bibliotece Głównej w Bydgoszczy:

: 27 gru 2016, 20:14
autor: Yvonne
"Żelazny" to niewielka objętościowo przygodówka opowiadająca o dwunastoletnim Łukaszu przebywającym z mamą i siostrą na letnich wakacjach.
Pewnego dnia Łukasz poznaje kilku rówieśników, którzy tworzą grupę "Żelaznego". Członkowie grupy zachęcają go do wstąpienia w ich szeregi, ale warunkiem jest pomyślne przejście kilku, bardzo trudnych prób. Jedną z nich jest zejście w głąb starego kopalnianego szybu.
Jak się można domyslić, Łukasz wszystkie próby kończy z sukcesem i zostaje przyjęty do grupy, która akurat dostaje od szefa zadanie: chłopcy mają udać się do Sandomierza i odszukać skarb.
"Żelaznego" czyta się bardzo miło. Chłopcy uczą się samodzielności oraz tego, jak sobie radzić w różnych sytuacjach. Zwiedzają Sandomierz, który akurat wtedy jest areną wielkich zmian. Mianowicie trwa tam akcja zasypywania licznych podziemi i lochów oraz przygotowanie kilku miejsc do celów turystycznych.
Sporo w tej książce dobrego humoru, który przejawia się głównie w dialogach.
Autor bardzo ciekawie opowiada o dziejach Sandomierza i o jego atrakcjach turystyczych, takich jak Wąwóz Królowej Jadwigi, Katedra czy Kościół św. Jakuba.
A zakończenie ... naprawdę zaskakuje.

Polecam :-)

: 28 gru 2016, 20:50
autor: Yvonne
zbychowiec pisze:Mamy więc kopalniane szyby, podziemia, skarb i Sandomierz. I jeszcze do tego zaskakujące zakończenie. Wystarczy, żeby zaintrygować poszukiwacza przygód
To prawda. Czego chcieć więcej?

A "Strachy na lachy" zacząłeś już czytać, Zbychowiec?

Re: Stanisław Kowalewski

: 13 wrz 2024, 10:09
autor: złoczyńca
Mam w swojej biblioteczce, razem z trzecią częścią, chyba tryptyku "Zaufajcie wujowi Antoniemu" oraz "Andrzejem" z cyklu "Portrety". Autora lubię. Chociaż mniej jest u niego wątków sensacyjnych niż u np. Nienackiego, Niziurskiego czy Bahdaja to młodzieńcze wątki obyczajowo-miłosne w jego książkach z równą siłą przyciągały mnie do siebie w pewnym wieku ;-)