W przyszłym tygodniu od wtorku do niedzieli będziemy przebywać w Szklarskiej Porębie i okolicach.
Jakby ktoś był niedaleko, to zapraszam do "Fantazji" na najlepsze kawy i desery na Dolnym śląsku
A może polecicie mi, co warto zwiedzić w takich miejscowościach, jak Jelenia Góra czy Karpacz?
Moi mężczyźni będą śmigać na stokach, a ja planuję zwiedzać okolicę, ale tylko te miejsca, gdzie dojadę ze Szklarskiej pociągiem czy busem.
Ostatnio zmieniony 02 lut 2017, 15:53 przez Yvonne, łącznie zmieniany 1 raz.
Yvonne, zamek Chojnik!!! Poznasz tam takiego człowieka, że nie będziesz chciała tego miejsca opuścić. Po części takich "wariatów" zobaczycie w Gniewie! Andrzej, bardziej znany jako Jędrzej, to, a sama zobaczysz
Tylko sprawdzaj jak otwarty zamek, bo zimą bywa różnie. Warto się wdrapać, oj warto. http://www.chojnik.pl/
Nemsta pisze:Yvonne, zamek Chojnik!!! Poznasz tam takiego człowieka, że nie będziesz chciała tego miejsca opuścić. Po części takich "wariatów" zobaczycie w Gniewie! Andrzej, bardziej znany jako Jędrzej, to, a sama zobaczysz
Poznałam go już kilka lat temu. Spędziłam miłą godzinę na pogawędce z nim.
Zgadza się - wspaniała postać! Wszystkim o nim opowiadam
A ile masz czasu i dlaczego tylko tydzień? Bo mniej to nie zdążysz
Chojnik, wiadomo!
Na północ:
- Siedlęcin
- tama na jeziorze Pilchowickim
- Wleń
od wschodu:
- Karpniki
- Bukowiec
- Mysłakowice
W Szklarskiej wodospady Kamieńczyka i Szklarki.
Karpacz: chłopakom powinno się spodobać Western City. Fajne jest muzeum zabawek na dworcu kolejowym. Muzeum Karkonoskie Tajemnice moim zdaniem 2x za drogie.
Oczywiście nie wiem jak to wszystko otwarte jest zimą i czy da się tam PKSami dojechać. Może warto wypożyczyć auto na dzień-dwa? Wielka szkoda, że nie kursują pociągi Jelenia-Lwówek śl. - chyba jedna z najbardziej malowniczych tras w PL...
Ostatnio zmieniony 02 lut 2017, 20:01 przez Vasco, łącznie zmieniany 1 raz.
Vasco pisze:Karpacz: chłopakom powinno się spodobać Western City. Fajne jest muzeum zabawek na dworcu kolejowym. Muzeum Karkonoskie Tajemnice moim zdaniem 2x za drogie.
Oczywiście nie wiem jak to wszystko otwarte jest zimą i czy da się tam PKSami dojechać. Może warto wypożyczyć auto na dzień-dwa? Wielka szkoda, że nie kursują pociągi Jelenia-Lwówek śl. - chyba jedna z najbardziej malowniczych tras w PL...
Dzięki, Vasco , za propozycje
Odpowiadam:
- zwiedzać będę SAMA, bo moi mężczyźni (sztuk 3) będą wtedy uprawiać zimowe szaleństwo na stokach, które mnie nie kręci
- dni mam tylko 4 na zwiedzanie
- samochód odpada, bo naszym będą jeździć chłopaki na stoki do Czech, a poza tym ja niejeżdżąca jestem, dlatego w grę wchodzą tylko miejsca, do których dojadę ze Szklarskiej komunikacją publiczną. Na razie wiem, że dojadę do Jeleniej Góry (pociąg) i Karpacza (bus)
Zawsze byłem ciekaw jak wyglądają Karkonosze zimą. Może dałabyś radę wleźć na Szrenicę i zrobić sobie spacerek na Grzędę. Po drodze będziesz miała Kamieńczyka. Uraczyłabyś nas potem fotami. Ciekawe czy Izery są zimą do przejścia. Tam też ładnie choć niżej.
Yvonne pisze:W przyszłym tygodniu od wtorku do niedzieli będziemy przebywać w Szklarskiej Porębie i okolicach.
Jakby ktoś był niedaleko, to zapraszam do "Fantazji" na najlepsze kawy i desery na Dolnym śląsku
A może polecicie mi, co warto zwiedzić w takich miejscowościach, jak Jelenia Góra czy Karpacz?
Moi mężczyźni będą śmigać na stokach, a ja planuję zwiedzać okolicę, ale tylko te miejsca, gdzie dojadę ze Szklarskiej pociągiem czy busem.
Yvonne,
Dolny śląsk to kraina magiczna. Do zwiedzania jest tutaj atrakcji bez liku. Najlepiej jak sama zobaczysz na stronie dolny-slask.org.pl. To znakomity serwis, pełen zdjęć, map, opisów. Najlepsza tego rodzaju strona o regionie. Polecam.
Co do Siedlęcina, chyba dojedziesz tam autobusem miejskim z Jeleniej Góry. Upewnię się dzisiaj i dam Ci znać. Potem podrzucę Ci jeszcze kilka pomysłów na to, co można u nas zobaczyć, łatwiej dostępnych z punktu widzenia logistyki.
Pozdrawiam
Ostatnio zmieniony 03 lut 2017, 10:03 przez seth_22, łącznie zmieniany 1 raz.
Yvonne,
Kierunek Siedlęcin - z dworca PKP 8 lub 10 na Bankową, potem w 5. Z okolic dworca PKS masz 5.
Jeśli chcesz podjechać do palacu w Karpnikach, to z PKP musisz się przesiadać w centrum na 33. Niedaleko PKS od razu 33. Pałaców w okolicy jest zreszta multum - choćby Staniszow (19), Pakoszow, Wojanow.
W Janowicach Wielkich są ruiny zamku Bolczow, no i słynna Miedzianka, czyli miasto, które zniknęło za sprawą prac w tamtejszej kopalni uranu. Zostało kilka budynków, kościół, zbudowano nowy browar. Tutaj to już chyba pozostaje PKS.
Warto zobaczyć centrum Jeleniej Gory i Cieplice (z PKP chyba 9) - m.in. Pałac Schaffgotschow.
O świątyni Wang i innych tego rodzaju zelaznych punktach wycieczkowych nie piszę, bo z pewnością byłaś.
O wodospadach pisał już ktoś z koleżeństwa.
Zerknij na stronę karkonoskietajemnice.pl.
W Jagniatkowie znajduje się dom noblisty Gerharta Hauptmanna (można się tam dostać 15).
W okolicy jest mnóstwo ciekawych miejsc, ale bez samochodu, na dodatek zimą, nie jest łatwo je odwiedzić.
Pozdrawiam
Bardzo dziękuję za wszystkie cenne wskazówki.
Rozumiem, że te numerki, które podajesz, to są numery autobusów/tramwajów w Jeleniej Górze?
Czy coś źle zrozumiałam?
Kolejny wypad muszę zrobić na Dś! Wczoraj był fajny program Zakochaj się w Polsce czy jakoś tak, o księstwie świdnicko - jaworskim. W świdnicy byłem, w Jaworze tylko w Kościele Pokoju, do tego jeszcze Zamek Bolków i mnóstwo, mnóstwo innych ciekawych miejsc...
POLEXIT!
... To live is to die... - Cliff Burton
volenti non fit iniuria!
When you walk through a storm, Hold your head up high, And don`t be afraid of the dark. At the end of a storm, There`s a golden sky...
Bardzo dziękuję za wszystkie cenne wskazówki.
Rozumiem, że te numerki, które podajesz, to są numery autobusów/tramwajów w Jeleniej Górze?
Czy coś źle zrozumiałam?
johny pisze:Kolejny wypad muszę zrobić na Dś! Wczoraj był fajny program Zakochaj się w Polsce czy jakoś tak, o księstwie świdnicko - jaworskim. W świdnicy byłem, w Jaworze tylko w Kościele Pokoju, do tego jeszcze Zamek Bolków i mnóstwo, mnóstwo innych ciekawych miejsc...
Zdecydowanie! Tylko zarezerwuj sobie bardzo dużo czasu 🙂
Tak wiem, liznąłem trochę Dś, Czocha, Książ, Wrocław ale wiem, że to tylko kropla w morzu!
POLEXIT!
... To live is to die... - Cliff Burton
volenti non fit iniuria!
When you walk through a storm, Hold your head up high, And don`t be afraid of the dark. At the end of a storm, There`s a golden sky...
VdL pisze:Koło Czocha są stare tamy, zimą musi być tam cudownie.
Tak. Tylko tam, bez samochodu, jest ciężko się dostać nawet latem. Jeździ bodaj jeden autobus dziennie do JG, tamy są oddalone od Czochy kawałek. Do jednej idzie się ca pół godziny skrajem drogi i później przez pola kolejne 15 minut, do drugiej od głównej drogi jedzie się 5 minut autem do parkingu i 15 minut idzie z parkingu.
Ja lubię hardcore, ale chyba bym się nie szarpał, więc Yvonne też nie polecam.
Ja chętnie tylko co to jest późne popołudnie i wczesny wieczór?
Nie chcę pani schlebiać, ale jest pani uosobieniem przygody. Gdy patrzę na panią łowiącą ryby, pływającą po jeziorze, nie wyobrażam sobie, aby istniała bardziej romantyczna dziewczyna.
irycki pisze:Ja chętnie tylko co to jest późne popołudnie i wczesny wieczór?
Jeszcze nie wiem
W poniedziałek rano wylatuję z Warszawy do Paryża i tak sobie pomyślałam, że mogłabym przyjechać już w niedzielę i spotkać się ze znajomymi, u których mogłabym zanocować.
Tylko, że teraz się okazało, że wyjeżdżają na weekend i wracają w niedzielę dość późno i mi się plany pokomplikowały
Dam znać, jak coś wymyślę
Ostatnio zmieniony 15 lut 2017, 18:37 przez Yvonne, łącznie zmieniany 1 raz.
Nie chcę pani schlebiać, ale jest pani uosobieniem przygody. Gdy patrzę na panią łowiącą ryby, pływającą po jeziorze, nie wyobrażam sobie, aby istniała bardziej romantyczna dziewczyna.
irycki pisze:JA
Tylko jeszcze nie wiem czy sam czy z Marysią.
A gdzie?
Wspaniale!
Przyjeżdżam na Centralny i pewnie chciałabym coś zjeść, bo to pora obiadowa będzie.
Może zaproponuj jakieś miłe miejsce niedaleko Centralnego z dobrym jedzeniem?
Ostatnio zmieniony 17 lut 2017, 13:50 przez Yvonne, łącznie zmieniany 1 raz.
Ale tak generalnie, to mam stosunkowo małe rozeznanie na temat knajpek w centrum Warszawy. Odkąd się wyprowadziłem to wypadłem z tematu
Stosunkowo fajna była ta na Chmielnej gdzie byliśmy we wrześniu, a tak poza tym to nie mam pomysłu.
Mogę coś wylosować, bo różnych punktów z żarciem jest sporo, ale bez ucinania sobie ręki że bedą fajne
Nie chcę pani schlebiać, ale jest pani uosobieniem przygody. Gdy patrzę na panią łowiącą ryby, pływającą po jeziorze, nie wyobrażam sobie, aby istniała bardziej romantyczna dziewczyna.
Kuchnia gruzińska najlepsza jest w Rusiko w Alejach Ujazdowskich
Sushi i dania gorące z Azji PdWsch - Silk&Spicy na Żurawiej
Tajska kuchnia Dong Nam - pod arkadami na Marszałkowskiej (MDM)
Nie mam pojęcia, czy lubię
Nigdy nie byłam w Gruzji.
Ale brzmi ciekawie.
Zebrało się nas już 7 czy 8 osób, dlatego dobrze byłoby zrobić jakaś rezerwację, tak myślę.
To "Mała Gruzja" raczej odpada, tam są małe stoliki
Nie chcę pani schlebiać, ale jest pani uosobieniem przygody. Gdy patrzę na panią łowiącą ryby, pływającą po jeziorze, nie wyobrażam sobie, aby istniała bardziej romantyczna dziewczyna.