Strona 1 z 4
Ogród, ogródek.
: 10 kwie 2020, 20:12
autor: VdL
Mamy wiosnę i trochę wolnego czasu, postanowiłem zrobić skrzynie na zioła i rośliny. Jutro malowanie wykładanie folią i flizeliną.
: 10 kwie 2020, 21:05
autor: RobertH
Ładne.
Ja bym polecił jeszcze związać dechy po środku by się nie wybrzuszały .
Masz tyle szkodników ,że do gruntu nie sadzisz ?
Ja dziś kupiłem 4 sadzonki pomidorów do donic na balkonie. Później jak będzie cieplej wysieje jeszcze ogórki w doniczkach na pergoli.
: 10 kwie 2020, 22:32
autor: VdL
RobertH pisze:Ładne.
Ja bym polecił jeszcze związać dechy po środku by się nie wybrzuszały .
Masz tyle szkodników ,że do gruntu nie sadzisz ?
Ja dziś kupiłem 4 sadzonki pomidorów do donic na balkonie. Później jak będzie cieplej wysieje jeszcze ogórki w doniczkach na pergoli.
Deski są na pióro. Powinno utrzymać, ale myślę o tym.
Nie mam szkodników mam chwasty. Poza tym nie chce mi się schylać.
: 10 kwie 2020, 23:54
autor: RobertH
VdL pisze:RobertH pisze:Ładne.
Ja bym polecił jeszcze związać dechy po środku by się nie wybrzuszały .
Masz tyle szkodników ,że do gruntu nie sadzisz ?
Ja dziś kupiłem 4 sadzonki pomidorów do donic na balkonie. Później jak będzie cieplej wysieje jeszcze ogórki w doniczkach na pergoli.
Deski są.na pióro. Powinno.utrzymać. ale myślę o tym.
Nie mam szkodników mam chwasty. Poza tym nie chce mi ie uchylać.
Najwyższej z czasem dorobisz podpory ścian bocznych jak w kościołach

: 11 kwie 2020, 10:46
autor: Mysikrólik
Super wątek, napiszę coś na pewno, bo to mój konik. Jednak dopiero jak siądę przy komputerze, bo stukanie na smartfonie jest męczące.
My dzisiaj tak.
: 11 kwie 2020, 11:22
autor: RobertH
Jest dzień to przedstawię mój balkonowy ogródek z braku właściwego ogrodu w Poznaniu.
Teraz z lekka budowlany z uwagi,że przecinam na nim płytki ceramiczne.
W donicach 2 odmiany pomidorów ,malinowy i standard czerwony . Z każdej donicy zbieram po 10 kg owoców .Krzewy puszczam dwupędowo po sufit.
Na pergolach z jednej strony słonecznej ładnie będą rosły ogórki ( te małe klujące konserwowe) z drugiej strony kwiatki.
Symbolicznie w korytkach truskawki ,owocują cały czas . Co dziennie do śniadania zawsze jakaś truskawka się znajdzie
Czekam z niecierpliwością na zdjęcia innych ogródków .
Tak jak Mysikrólik pisał ,to również moje hobby.
: 11 kwie 2020, 14:05
autor: irycki
Wszyscy się chwalą, to ja też
Niestety zdjęcia w trybie portrait forum obraca, dopiero po wyświetleniu w osobnym oknie są pokazywane prawidłowo.
1. Moja ukochana forsycja na tarasie. Niestety pogoda jeszcze nie tarasowa, mimo pięknego słońca jest 13 stopni, nawet jeszcze stołu i krzeseł nie wyciągnąłem.
2. Pigwa kwitnie! Jesienią Marysia robi z niej znakomitą pigwówkę
3. Nasz skalniaczek. Jeszcze bez tegorocznych poprawek, stan po zimie.
4. Zdjęcie sprzed chyba tygodnia - tacy goście mi się zdarzają. To prawdziwy kaczor, a nie plastikowa zabawka! Kaczucha też z nim była, tylko gdzieś się schowała. Od paru lat zdarza się, że przylatują, nie wiem czy to ta sama para czy za każdym razem inna...
Trawnika nie pokazuję bo jest w skandalicznym stanie. W tym roku planowałem wynająć firmę, żeby mi wymienili ziemię i zrobili trawnik, ale obawiam się że te plany odłoże do przyszłego roku.
: 11 kwie 2020, 14:37
autor: Yvonne
Irycki, pięknie!
Forsycja wspaniała!
Pamiętam pyszne śniadanie, które jedliśmy u Was na tarasie
Uściski dla całej rodzinki.
: 11 kwie 2020, 14:57
autor: VdL
RobertH pisze:. Czekam z niecierpliwością na zdjęcia innych ogródków .
Tak jak Mysikrólik pisał ,to również moje hobby.
Ja również
Mysi, co tam wysiewasz w domiczkach?
Robert, jakiej w wielkości masz te donice? Kiedyś mieszkając w Gdańsku miałem dobice z pomidorami. Teraz choduje pomidory koktajlowe w różnych kolorach.
Irycki to żywa kaczka? Pytam bo miał taką z tworzywa.
: 11 kwie 2020, 15:01
autor: irycki
VdL pisze:
Irycki to żywa kaczka? Pytam bo miał taką z tworzywa.
No przecież napisałem że żywa! Pierwszy raz udało mi się z tak bliska zrobić zdjęcie, bo na ogół jak podchodziłem to natychmiast odlatują.
: 11 kwie 2020, 15:42
autor: RobertH
irycki pisze:Robert, jakiej w wielkości masz te donice?
Teraz dokładnie nie powiem ,zakupione w Ikea. Pojemność około 25 litrów.
Wcześniej miałem pomidory w wiaderkach po farbie ,śmigu 17 kg o pojemności 10 litrów i puki woda była, i trochę nawozu to rosły jak szalone.
: 11 kwie 2020, 17:14
autor: Mysikrólik
Dzisiaj robiliśmy flance kalafiora, kapusty, kalarepy i ogórka. Oprócz tego posialiśmi też oregano i maciejkę do domu. Przesadziliśmy też pelargonie i begonie, a potem wsadziłem jeszcze 10 sadzonek truskawek.
Ale nie tylko my pracowaliśmy.
Robota wre. Tu na czereśni.
: 11 kwie 2020, 18:30
autor: RobertH
: 15 kwie 2020, 13:57
autor: Brunhilda
To i ja dorzucę moj ogródek. Co prawda nie mam takiego imponującego wachlarza warzywniakowego, chociaz chciałabym, ale mam różne różności. Na przykład morwe
Z morwa kojarzy mi się zawsze moj znajomy, Kazik. Niektórzy forowicze mieli okazje go poznać

Otoz Kazik mówi, ze w czasie wojny, kiedy był dzieckiem, morwa latem była jedynym źródłem witaminy C. I tak zawsze sobie popatruję na te morwe... kiedy będą owoce bo czas może nie wojenny ale specyficzny...
Ten drut to moje lampki na Boże Narodzenie.
: 15 kwie 2020, 14:06
autor: Brunhilda
Dalej leci już nic z Vit C wspólnego nie mający,
Cotoneaster pannosus. Trucizna pioruńska, może Tomaszek rzuci jakieś światło? Coś wspólnego z cyjankiem ma. Ale ptakom i nietoperzom jakos nie szkodzi... To krzew z Południowych Chin sprowadzony do Australii dla dekoracji. W niektórych regionach uważany za chwast.

: 15 kwie 2020, 14:10
autor: Brunhilda
A tu oleander. Następna trucizna.... :shock: co ja w tym ogródku....
Kwiatuszki, liście są trujące wiec w rękawicach należy przy nim pracować. U mnie są krzewy. Ciekawostka: tych drewnianych badyli, na których rosną mniejsze z kwiatkami ńie wolno palić w kominku bo produkuja bardzo toksyczny dym...

: 15 kwie 2020, 14:23
autor: Brunhilda
I taki krzew, o dziwnej nazwie
Laptospermum petersonii. To rodzaj drzewa herbacianego. Rośnie u nas ale tez w Afryce i Gwatemali. Ten rodzaj akurat ma cytrynkowy zapach. Używany jest do produkcji olejku. Olejek jest dobry do dezynfekcji ran, przeciw grzybicy a liści używa się do butikowych mieszanek herbacianych. Takich z wyższej półki, ze względu na walory smakowe i zapachowe liści. Nazwa „drzewo herbaciane” pochodzi jeszcze od pierwszych białych osadników, którzy suszyła liście, potem zalewali wrzątkiem i tak otrzymywali substytut herbaty.

: 15 kwie 2020, 14:38
autor: Brunhilda
Araujia sericifera czyli potocznie Moth plant ( roślina-ćma) to następna trucizna. Konkretna. Dla zwierząt tez. Tracą balans jak zjedzą. Człowiek traci nawet przytomność po zjedzeniu pesteczki ze środka owocu. Ma śliczne kwiatki jak kwitnie, niestety mleczko, które się wydobywa z zerwanej łodygi tez jest trujące, w najmniejszym razie powoduje irytację skory i oczu.
Najgorsze, ze jest warzywo czy to może jako owoc jest klasyfikowane, choko, albo chayote, bardzo podobne do Moth plant. Pochodzi z Pół Ameryki, używane po prostu jako warzywo albo w sosach, salsą, albo marynowane w cytrynie. Łatwo się pomylić wiec na wszelki wypadek nie dotykam...
Wikipedia
: 15 kwie 2020, 14:53
autor: Brunhilda
Nastepny jest Glory Bush. Nic o nim nie wiem?

: 15 kwie 2020, 14:53
autor: Mysikrólik
Co za kraj. Nawet rośliny dybią na człowieka.

: 15 kwie 2020, 14:54
autor: Mysikrólik
Brunhilda pisze:Nastepny jest Glory Bush. Nic o nim nie wiem?
Znaczy zabija znienacka.
: 15 kwie 2020, 15:55
autor: Brunhilda
Mysikrólik pisze:Co za kraj. Nawet rośliny dybią na człowieka.

Właśnie, właśnie... dlatego na wszelki wypadek rzadko bywam w ogródku.
A tu coś miłego, Afrykański irys

: 15 kwie 2020, 16:00
autor: Brunhilda
Tu zwykła yucca. Ta nazywa się Spineless yucca bo nie ma kręgosłupa jakby. Podobno działa przeciwpechowo. Jakby odwraca złe sprawy. Niby anyway..

: 15 kwie 2020, 16:03
autor: Brunhilda
I agava. Ma różne potoczne nazwy, Lisi Ogon, Lwi Ogon, Drzewo-Smok( to będzie chińska nazwa... ) czy Łabędzia Szyja... gdzie ta szyja to nie wiem..

: 15 kwie 2020, 17:17
autor: Brunhilda
Zabelia albo Abelia, taki ozdobny krzew z pachnącymi kwiatuszkami. Mnóstwo muszek i różności koło nich się krząta bo zdaje się, ze słodki nektar produkują.
Pozazdrościłam Mysikrolikowi i tez z pszczółka zdjęcie zrobiłam

: 15 kwie 2020, 17:36
autor: Brunhilda
Przejście na tył zarośniętego ale ładniej brzmi „tajemniczego ogrodu”... miedzy paprociami, (które jak było 48 stopni latem wyschły na brąz a teraz jakby nigdy nic) a drzewami herbacianym.

: 15 kwie 2020, 17:41
autor: Brunhilda
A z tylu domu... bush. Mieszanka lokalnych drzew i krzewów i europejskich.

: 15 kwie 2020, 17:43
autor: Brunhilda
Przy tarasie mnóstwo herbacianych krzewów.

: 15 kwie 2020, 17:54
autor: Brunhilda
I różne inne krzewy. Tu Elder, czyli Black Elderberry, chyba europejski krzew. Liście i gałęzie oczywiście trujące. Ale te jagódki można jeść szczególnie po ugotowaniu sa jadalne, robi się z nich dżemy i galaretki. Nie będę próbowała... Chociaz podobno wzmacniają odporność i redukują cholesterol... co najważniejsze, i może jednak powinnam się w dobie koronawirusa zainteresować tym, skracają infekcje wirusowe, niwelują ból i zapalenia i uwaga! Redukują symptomy infekcji dróg oddechowych... Z ciekawostek, Elder jest uważany za mieszkańca duszy, Szkoci wieszali na drzwiach gałęzie, żeby odpędzić nieszczęścia a Czarodziiejska Różdżka Harry’ego Pottera jest zrobiona właśnie z Elder.

: 15 kwie 2020, 17:58
autor: Brunhilda
Virginia creeper, trująca bardzo, szczególnie te jagodki. Trzymać się z daleka. Mam wrażenie, ze to chwast.
