Zachęcam do prezentacji swoich doświadczeń z tym co daje nam Natura.
Zioła i mikstury
- Nemsta
- Forowy Badacz Naukowy

- Posty: 2098
- Rejestracja: 13 wrz 2014, 23:23
- Tytuł: Łajza archeologiczna
- Miejscowość: Wyk
- Płeć: Mężczyzna
- Podziękował;: 0
- Otrzymał podziękowań: 0
Zioła i mikstury
Wątek dla miłośników dobrego zioła 
Zachęcam do prezentacji swoich doświadczeń z tym co daje nam Natura.
Zachęcam do prezentacji swoich doświadczeń z tym co daje nam Natura.
- Babie_Lato
- Forowy Lektor
- Posty: 757
- Rejestracja: 12 lis 2014, 14:47
- Miejscowość: Wyk :)
- Płeć: Kobieta
- Podziękował;: 0
- Otrzymał podziękowań: 0
Ooo! To mi się podoba 
Chętnie się czegoś douczę, a może i czymś jeszcze ciekawym się podzielę.
Szkoda, że sezon na grzyby się kończy, bo chętnie bym ten temat tu podczepiła i wysyłała Was w las w poszukiwaniu ciekawych okazów
Chwilowo mam na topie grzybka tybetańskiego (jak obiecałam- rozmnożę i Was obdzielę, bo warto to cudo mieć w domu. Jeśli nie wierzycie w działanie, to np. kefir czy twaróg domowy można z niego czarować łatwo).
Wkrótce rozpocznie się sezon na owoce jałowca, warto się wybrać do lasu!
Powinno się zbierać go po pierwszych mrozach (albo po zebraniu wrzucić choć na dobę do zamrożenia).
Jałowca nie trzeba Wam przedstawiać- znali go już starożytni, wspominał o nim Hipokrates.
W naszych zamierzchłych dziejach drewnem jałowca okadzano domy (odpędzać miał demony, dziką zwierzynę i żmije - mam nadzieję, że nie macie takiej potrzeby
).
To nie tylko wspaniała przyprawa (wyobrażacie sobie bigos bez jałowca?!), ale i środek leczniczy. Już od najdawniejszych czasów wiedziano, że wspomaga trawienie (stąd jego obecność w ciężkiej kuchni staropolskiej), działa też odkażająco i rozgrzewająco.
Dla koneserów- z jałowca robi się też dobrą nalewkę (z miodem, cytryną i oczywiście spirytusem), którą stosuje się po przejedzeniu (lub jako wymówkę, że się przejadło)
Tak więc- polecam leśne wycieczki w poszukiwaniu jałowca!
Chętnie się czegoś douczę, a może i czymś jeszcze ciekawym się podzielę.
Szkoda, że sezon na grzyby się kończy, bo chętnie bym ten temat tu podczepiła i wysyłała Was w las w poszukiwaniu ciekawych okazów
Chwilowo mam na topie grzybka tybetańskiego (jak obiecałam- rozmnożę i Was obdzielę, bo warto to cudo mieć w domu. Jeśli nie wierzycie w działanie, to np. kefir czy twaróg domowy można z niego czarować łatwo).
Wkrótce rozpocznie się sezon na owoce jałowca, warto się wybrać do lasu!
Powinno się zbierać go po pierwszych mrozach (albo po zebraniu wrzucić choć na dobę do zamrożenia).
Jałowca nie trzeba Wam przedstawiać- znali go już starożytni, wspominał o nim Hipokrates.
W naszych zamierzchłych dziejach drewnem jałowca okadzano domy (odpędzać miał demony, dziką zwierzynę i żmije - mam nadzieję, że nie macie takiej potrzeby
To nie tylko wspaniała przyprawa (wyobrażacie sobie bigos bez jałowca?!), ale i środek leczniczy. Już od najdawniejszych czasów wiedziano, że wspomaga trawienie (stąd jego obecność w ciężkiej kuchni staropolskiej), działa też odkażająco i rozgrzewająco.
Dla koneserów- z jałowca robi się też dobrą nalewkę (z miodem, cytryną i oczywiście spirytusem), którą stosuje się po przejedzeniu (lub jako wymówkę, że się przejadło)
Tak więc- polecam leśne wycieczki w poszukiwaniu jałowca!
- Babie_Lato
- Forowy Lektor
- Posty: 757
- Rejestracja: 12 lis 2014, 14:47
- Miejscowość: Wyk :)
- Płeć: Kobieta
- Podziękował;: 0
- Otrzymał podziękowań: 0
Jak już grypsko dopadło- nie ma zlituj, trzeba wieczorem się wygrzewać.johny pisze:Babie_Lato, Ty mi tu wartko podaj skład i proporcje tych ziół antygrypowych!
Obawiam się, że latem przeoczyłeś zbiór kwiatu lipy i bzu?
Można kupić w sklepie zielarskim. I 2-3 łyżeczki zalewamy w kubku wrzątkiem, parzymy pod przykryciem i pijemy ciepłe. Ważne- po takich ziołach nie szwendamy się po domu, tylko wskakujemy pod kołdrę i się grzejemy (taki przedsmak męk piekielnych- powiadają, że tam ciepło)
W ciągu dnia pijemy herbatkę z sokiem z malin (też rozgrzewa).
Odganiamy bliskich i chowamy się w kącie, gdzie wcinamy czosnek (świeży, nie żadne suszone wiórki). Plusem jest to, że wampiry powinny trzymać się na stosowną odległość.
Na ból gardła nie znam nic lepszego, jak napar z ziela tymianku.
Można też spróbować nalewki z propolisu. Rozgrzewa i leczy błyskawicznie.
A na katarek polecam wąchanie olejku herbacianego - odkazi i udrożni. Kilka kropel na piżamkę (chyba, że ktoś śpi pod krawatem, to na niego. Ważne, by blisko było i łechtało nozdrza).
No, ale jak to z ziołami- warto wcześniej się zaopatrywać, bo w razie draki pozostaje czekanie na zrobienie się nalewki (z propolisu całkiem długo!).
- Babie_Lato
- Forowy Lektor
- Posty: 757
- Rejestracja: 12 lis 2014, 14:47
- Miejscowość: Wyk :)
- Płeć: Kobieta
- Podziękował;: 0
- Otrzymał podziękowań: 0
- Babie_Lato
- Forowy Lektor
- Posty: 757
- Rejestracja: 12 lis 2014, 14:47
- Miejscowość: Wyk :)
- Płeć: Kobieta
- Podziękował;: 0
- Otrzymał podziękowań: 0
Spieszę się pochwalić, że do mojej domowej eksperymentalnej apteczki dołączył kolejny cud natury- 'kryształy japońskie', zwane też algami czy wodnymi ziarnami kefirowymi. 
Tak, jak grzybka tybetańskiego hoduje się w mleku, to te kryształki fermentują sobie w wodzie. Powstaje podobno coś o smaku szampana. Szalenie zdrowego w dodatku
śliczne są, takie przezroczyste glutki
Ależ ja zdrowa umrę. Aż szkoda

Tak, jak grzybka tybetańskiego hoduje się w mleku, to te kryształki fermentują sobie w wodzie. Powstaje podobno coś o smaku szampana. Szalenie zdrowego w dodatku
śliczne są, takie przezroczyste glutki
Ależ ja zdrowa umrę. Aż szkoda
- Babie_Lato
- Forowy Lektor
- Posty: 757
- Rejestracja: 12 lis 2014, 14:47
- Miejscowość: Wyk :)
- Płeć: Kobieta
- Podziękował;: 0
- Otrzymał podziękowań: 0
Jako, że kryształki japońskie nie chciały pozować do zdjęcia (jakoś mi się rozmyły, bo dysponuję tylko aparatem w telefonie), pochwalę się kolejnym bzikiem 
Otóż hoduję. Wszystko, co ma pestkę
Od szczenięcia każdą pesteczkę wsadzałam w ziemię i czekałam, co z niej wyrośnie.
Nadal tak mam
I oto moja duma, dwie dzielne roślinki:
Awokado, ma już prawie rok:
I mandarynka/cytryna/pomarańcza - nie wiem, które to wykiełkowało
Ma już 3 lata!

Otóż hoduję. Wszystko, co ma pestkę
Od szczenięcia każdą pesteczkę wsadzałam w ziemię i czekałam, co z niej wyrośnie.
Nadal tak mam
I oto moja duma, dwie dzielne roślinki:
Awokado, ma już prawie rok:
I mandarynka/cytryna/pomarańcza - nie wiem, które to wykiełkowało
Ma już 3 lata!

-
TomaszK
- Forowy Badacz Naukowy

- Posty: 9298
- Rejestracja: 09 lip 2013, 18:42
- Płeć: Mężczyzna
- Podziękował;: 80 razy
- Otrzymał podziękowań: 610 razy
Piękne roślinki, pierwszy raz widzę drzewko awokado. Ja uprawiam figowiec, który co roku na jesieni pięknie owocuje. Jak w tym roku będą owoce to wrzucę fotkę. Mam też drzewko, podobno to "liść laurowy", ale mam z nim kłopoty. Złapało jakiegoś szkodnika, który pokrywa liście takimi lepkimi kroplami. Nie mogę się tego pozbyć.
- Babie_Lato
- Forowy Lektor
- Posty: 757
- Rejestracja: 12 lis 2014, 14:47
- Miejscowość: Wyk :)
- Płeć: Kobieta
- Podziękował;: 0
- Otrzymał podziękowań: 0
Tomaszu, proszę pamiętać o zdjęciach figowca. Bardzo jestem go ciekawa.TomaszK pisze:Piękne roślinki, pierwszy raz widzę drzewko awokado. Ja uprawiam figowiec, który co roku na jesieni pięknie owocuje. Jak w tym roku będą owoce to wrzucę fotkę. Mam też drzewko, podobno to "liść laurowy", ale mam z nim kłopoty. Złapało jakiegoś szkodnika, który pokrywa liście takimi lepkimi kroplami. Nie mogę się tego pozbyć.
Wawrzyńca (Liść laurowy) też próbowałam hodować, ale kiepsko mi poszło i pozostała mi po nim garść suszonych listków. Ale nie ma to jak taki świeży, zielony listek prosto z krzaczka- to jest dopiero aromat!
-
TomaszK
- Forowy Badacz Naukowy

- Posty: 9298
- Rejestracja: 09 lip 2013, 18:42
- Płeć: Mężczyzna
- Podziękował;: 80 razy
- Otrzymał podziękowań: 610 razy
To jest figowiec (na razie bez owoców)
[timg small=http://pansamochodzik.org.pl/przygoda/i ... 334110.jpg medium=http://s25.postimg.org/ued23niyn/figowiec.jpg group=20269][/timg]
A to wawrzyn
[timg small=http://pansamochodzik.org.pl/przygoda/i ... 335489.jpg medium=http://s25.postimg.org/rljujmim7/wawrzyn.jpg group=20269][/timg]
Jeden i drugi moi rodzice kupili przed laty w ogrodzie botanicznym w Krakowie.
[timg small=http://pansamochodzik.org.pl/przygoda/i ... 334110.jpg medium=http://s25.postimg.org/ued23niyn/figowiec.jpg group=20269][/timg]
A to wawrzyn
[timg small=http://pansamochodzik.org.pl/przygoda/i ... 335489.jpg medium=http://s25.postimg.org/rljujmim7/wawrzyn.jpg group=20269][/timg]
Jeden i drugi moi rodzice kupili przed laty w ogrodzie botanicznym w Krakowie.
-
Brunhilda
- Zlotowicz

- Posty: 7454
- Rejestracja: 10 lip 2013, 04:07
- Płeć: Kobieta
- Podziękował;: 108 razy
- Otrzymał podziękowań: 142 razy
Sorry. Bo wiadomo u nas, ze pod wieczór pod drzewami figowca największy hałas. Normalnie wrzask. Nagram kiedyś
a avocado to tez konkretne w rozmiarze drzewa ( no to teraz zaznaczę ze w odpowiednich warunkach
) , zawsze myślałam, ze małe krzaki to sa. A kawę widzieliście? Tj jak rośnie. Albo orzechy macadamia? A ananasy? Czy pisałam juz, ze moje młodsze dziecko wychowane w mieście myślało dawniej, ze parówki rosną na drzewach?

-
TomaszK
- Forowy Badacz Naukowy

- Posty: 9298
- Rejestracja: 09 lip 2013, 18:42
- Płeć: Mężczyzna
- Podziękował;: 80 razy
- Otrzymał podziękowań: 610 razy
Proszę. Przywiązana do drzewa drutem, żeby nie odfrunęłaBrunhilda pisze: a tej papugi na figowce Tomasza to ńie moge sie dopatrzyć!
[timg small=http://pansamochodzik.org.pl/przygoda/i ... 339774.jpg medium=http://s25.postimg.org/ohds0kr7j/papuga.jpg group=20278][/timg]
- Babie_Lato
- Forowy Lektor
- Posty: 757
- Rejestracja: 12 lis 2014, 14:47
- Miejscowość: Wyk :)
- Płeć: Kobieta
- Podziękował;: 0
- Otrzymał podziękowań: 0
- GrzegorzCh
- Forowy Lektor
- Posty: 170
- Rejestracja: 17 sty 2014, 19:30
- Miejscowość: Wrocław / Pęgów
- Płeć: Mężczyzna
- Podziękował;: 1 raz
- Otrzymał podziękowań: 2 razy
Ach bazylia
uwielbiam ten zapach.
Z ciekawszych zastosowań - jadłem kiedyś lody cytrynowe z dodatkiem kilku listków bazylii. Polecam.
Cząber uwielbiam, ale tylko zapach... Jakoś mi nie pasuje kulinarnie (może dlatego, że jest opisywany jako przyprawa do mięsa a ja jestem wege...). Chociaż muszę go spróbować jako dodatek do np. fasoli.
Natomiast cząber u mnie rośnie od kilku lat - cząber górski jest wieloletni - w odróżnieniu od ogrodowego. Miałem też kiedyś rozmaryn, pachniał cudownie ale niestety nie przeżył zimy...
Z ciekawszych zastosowań - jadłem kiedyś lody cytrynowe z dodatkiem kilku listków bazylii. Polecam.
Cząber uwielbiam, ale tylko zapach... Jakoś mi nie pasuje kulinarnie (może dlatego, że jest opisywany jako przyprawa do mięsa a ja jestem wege...). Chociaż muszę go spróbować jako dodatek do np. fasoli.
Natomiast cząber u mnie rośnie od kilku lat - cząber górski jest wieloletni - w odróżnieniu od ogrodowego. Miałem też kiedyś rozmaryn, pachniał cudownie ale niestety nie przeżył zimy...
-
Brunhilda
- Zlotowicz

- Posty: 7454
- Rejestracja: 10 lip 2013, 04:07
- Płeć: Kobieta
- Podziękował;: 108 razy
- Otrzymał podziękowań: 142 razy
Ciagle popd wrazeniem papugi na figowcu Tomaszka.....
Co to jest cząber to ja nie wiem zupełnie. A bazylię lubie tez. Można pokroić pomidorki z cebulka, posolić, pieprz polać oliwka i octem balsamicznym lekko i posypać trochę bazylia. Pyszne. Zwłaszcza z owczym serkiem do tego.
Babie _Lato a dlaczego to avocado na wykałaczkach powiesiłaś?
Co to jest cząber to ja nie wiem zupełnie. A bazylię lubie tez. Można pokroić pomidorki z cebulka, posolić, pieprz polać oliwka i octem balsamicznym lekko i posypać trochę bazylia. Pyszne. Zwłaszcza z owczym serkiem do tego.
Babie _Lato a dlaczego to avocado na wykałaczkach powiesiłaś?
- Babie_Lato
- Forowy Lektor
- Posty: 757
- Rejestracja: 12 lis 2014, 14:47
- Miejscowość: Wyk :)
- Płeć: Kobieta
- Podziękował;: 0
- Otrzymał podziękowań: 0
To jedna z metod, aby pestka pękła i zaczęła kiełkowaćBrunhilda pisze:
Babie _Lato a dlaczego to avocado na wykałaczkach powiesiłaś?
Tak, jak na poniższej stronie pokazano
Pestka
- VdL
- Zlotowicz

- Posty: 4838
- Rejestracja: 29 maja 2014, 23:05
- Miejscowość: dokąd
- Płeć: Mężczyzna
- Podziękował;: 143 razy
- Otrzymał podziękowań: 119 razy
Mialem kiedyś awokado, wychodowalem go w ten sam sposób. Trzeba pamiętać, że avokado lubi bardzo wodę, jak papirus. Przesuszenie go powoduje czernienie lisci. Rosnie bardzo szybko.Babie_Lato pisze:To jedna z metod, aby pestka pękła i zaczęła kiełkowaćBrunhilda pisze:
Babie _Lato a dlaczego to avocado na wykałaczkach powiesiłaś?
Tak, jak na poniższej stronie pokazano
Pestka
Kuruję się od 2 dni propolisem na spirytusie. Muszę stwierdzić że pomaga. Przydała by sie herbata Lipowa.
- Babie_Lato
- Forowy Lektor
- Posty: 757
- Rejestracja: 12 lis 2014, 14:47
- Miejscowość: Wyk :)
- Płeć: Kobieta
- Podziękował;: 0
- Otrzymał podziękowań: 0
- VdL
- Zlotowicz

- Posty: 4838
- Rejestracja: 29 maja 2014, 23:05
- Miejscowość: dokąd
- Płeć: Mężczyzna
- Podziękował;: 143 razy
- Otrzymał podziękowań: 119 razy
Używam soku z czarnego bzu, własnej roboty. Lipę mam ma wsi, ale zawsze brakuje czasu aby ją zebrać, za to pszczoły mają wypas.Babie_Lato pisze:Obowiązkowo wyślij kogoś po herbatę lipową i z czarnego bzu.van de loro pisze:
Kuruję się od 2 dni propolisem na spirytusie. Muszę stwierdzić że pomaga. Przydała by sie herbata Lipowa.
Można je połączyć zaparzając. Wierz mi, że szybciej na nogi staniesz, czego serdecznie życzę
- VdL
- Zlotowicz

- Posty: 4838
- Rejestracja: 29 maja 2014, 23:05
- Miejscowość: dokąd
- Płeć: Mężczyzna
- Podziękował;: 143 razy
- Otrzymał podziękowań: 119 razy
Ja bym tego parrota przybił.TomaszK pisze:Proszę. Przywiązana do drzewa drutem, żeby nie odfrunęłaBrunhilda pisze: a tej papugi na figowce Tomasza to ńie moge sie dopatrzyć!![]()
[url=http://s25.postimg.org/ohds0kr7j/papuga.jpg]Obrazek[/url]














































