Strona 1 z 3

Zioła i mikstury

: 16 lis 2014, 21:45
autor: Nemsta
Wątek dla miłośników dobrego zioła ;)
Zachęcam do prezentacji swoich doświadczeń z tym co daje nam Natura.

: 16 lis 2014, 21:52
autor: Czesio1
Ja ostatnio bardzo polubiłem zapach bazylii. Do tego stopnia, że kupiłem w jakimś markecie doniczkę z tym ziołem.
W lecie z kolei robiłem pomidory z mozarellą do słoików z ziołami. Był tam między innymi majeranek, rozmaryn, oregano i właśnie bazylia.

: 16 lis 2014, 22:13
autor: johny
Bazylia jest spoko! Bardzo ją lubię!

: 16 lis 2014, 22:15
autor: Babie_Lato
Ooo! To mi się podoba :)
Chętnie się czegoś douczę, a może i czymś jeszcze ciekawym się podzielę.
Szkoda, że sezon na grzyby się kończy, bo chętnie bym ten temat tu podczepiła i wysyłała Was w las w poszukiwaniu ciekawych okazów :)

Chwilowo mam na topie grzybka tybetańskiego (jak obiecałam- rozmnożę i Was obdzielę, bo warto to cudo mieć w domu. Jeśli nie wierzycie w działanie, to np. kefir czy twaróg domowy można z niego czarować łatwo).

Wkrótce rozpocznie się sezon na owoce jałowca, warto się wybrać do lasu!
Powinno się zbierać go po pierwszych mrozach (albo po zebraniu wrzucić choć na dobę do zamrożenia).
Jałowca nie trzeba Wam przedstawiać- znali go już starożytni, wspominał o nim Hipokrates.
W naszych zamierzchłych dziejach drewnem jałowca okadzano domy (odpędzać miał demony, dziką zwierzynę i żmije - mam nadzieję, że nie macie takiej potrzeby ;) ).
To nie tylko wspaniała przyprawa (wyobrażacie sobie bigos bez jałowca?!), ale i środek leczniczy. Już od najdawniejszych czasów wiedziano, że wspomaga trawienie (stąd jego obecność w ciężkiej kuchni staropolskiej), działa też odkażająco i rozgrzewająco.

Dla koneserów- z jałowca robi się też dobrą nalewkę (z miodem, cytryną i oczywiście spirytusem), którą stosuje się po przejedzeniu (lub jako wymówkę, że się przejadło) :)

Tak więc- polecam leśne wycieczki w poszukiwaniu jałowca!

: 16 lis 2014, 22:21
autor: johny
Babie_Lato, Ty mi tu wartko podaj skład i proporcje tych ziół antygrypowych!

: 16 lis 2014, 22:30
autor: Babie_Lato
johny pisze:Babie_Lato, Ty mi tu wartko podaj skład i proporcje tych ziół antygrypowych!
Jak już grypsko dopadło- nie ma zlituj, trzeba wieczorem się wygrzewać.
Obawiam się, że latem przeoczyłeś zbiór kwiatu lipy i bzu? ;)
Można kupić w sklepie zielarskim. I 2-3 łyżeczki zalewamy w kubku wrzątkiem, parzymy pod przykryciem i pijemy ciepłe. Ważne- po takich ziołach nie szwendamy się po domu, tylko wskakujemy pod kołdrę i się grzejemy (taki przedsmak męk piekielnych- powiadają, że tam ciepło) ;)
W ciągu dnia pijemy herbatkę z sokiem z malin (też rozgrzewa).
Odganiamy bliskich i chowamy się w kącie, gdzie wcinamy czosnek (świeży, nie żadne suszone wiórki). Plusem jest to, że wampiry powinny trzymać się na stosowną odległość.

Na ból gardła nie znam nic lepszego, jak napar z ziela tymianku.

Można też spróbować nalewki z propolisu. Rozgrzewa i leczy błyskawicznie.

A na katarek polecam wąchanie olejku herbacianego - odkazi i udrożni. Kilka kropel na piżamkę (chyba, że ktoś śpi pod krawatem, to na niego. Ważne, by blisko było i łechtało nozdrza).

No, ale jak to z ziołami- warto wcześniej się zaopatrywać, bo w razie draki pozostaje czekanie na zrobienie się nalewki (z propolisu całkiem długo!).
:)

: 16 lis 2014, 22:36
autor: Nemsta
Cząber jest wam znany? Używacie?

: 16 lis 2014, 22:41
autor: Babie_Lato
Roch pisze:Cząber jest wam znany? Używacie?
O tak! Dodaję głównie do ciężkich potraw (fasola, groch kapusta).

Ciekawostka- w dawnych dziejach był uznawany za znakomity afrodyzjak (stąd też wzięła się jego łacińska nazwa) :)

: 20 lis 2014, 18:22
autor: Babie_Lato
Spieszę się pochwalić, że do mojej domowej eksperymentalnej apteczki dołączył kolejny cud natury- 'kryształy japońskie', zwane też algami czy wodnymi ziarnami kefirowymi. :)
Tak, jak grzybka tybetańskiego hoduje się w mleku, to te kryształki fermentują sobie w wodzie. Powstaje podobno coś o smaku szampana. Szalenie zdrowego w dodatku :)
śliczne są, takie przezroczyste glutki :D

Ależ ja zdrowa umrę. Aż szkoda :) :) :)

: 20 lis 2014, 18:47
autor: Babie_Lato
Jako, że kryształki japońskie nie chciały pozować do zdjęcia (jakoś mi się rozmyły, bo dysponuję tylko aparatem w telefonie), pochwalę się kolejnym bzikiem :)
Otóż hoduję. Wszystko, co ma pestkę :)
Od szczenięcia każdą pesteczkę wsadzałam w ziemię i czekałam, co z niej wyrośnie.
Nadal tak mam :)
I oto moja duma, dwie dzielne roślinki:

Awokado, ma już prawie rok:

Obrazek


I mandarynka/cytryna/pomarańcza - nie wiem, które to wykiełkowało :)
Ma już 3 lata!

Obrazek

: 20 lis 2014, 21:36
autor: TomaszK
Piękne roślinki, pierwszy raz widzę drzewko awokado. Ja uprawiam figowiec, który co roku na jesieni pięknie owocuje. Jak w tym roku będą owoce to wrzucę fotkę. Mam też drzewko, podobno to "liść laurowy", ale mam z nim kłopoty. Złapało jakiegoś szkodnika, który pokrywa liście takimi lepkimi kroplami. Nie mogę się tego pozbyć.

: 20 lis 2014, 21:43
autor: Babie_Lato
TomaszK pisze:Piękne roślinki, pierwszy raz widzę drzewko awokado. Ja uprawiam figowiec, który co roku na jesieni pięknie owocuje. Jak w tym roku będą owoce to wrzucę fotkę. Mam też drzewko, podobno to "liść laurowy", ale mam z nim kłopoty. Złapało jakiegoś szkodnika, który pokrywa liście takimi lepkimi kroplami. Nie mogę się tego pozbyć.
Tomaszu, proszę pamiętać o zdjęciach figowca. Bardzo jestem go ciekawa.
Wawrzyńca (Liść laurowy) też próbowałam hodować, ale kiepsko mi poszło i pozostała mi po nim garść suszonych listków. Ale nie ma to jak taki świeży, zielony listek prosto z krzaczka- to jest dopiero aromat! :)

: 20 lis 2014, 22:03
autor: TomaszK
To jest figowiec (na razie bez owoców)

[timg small=http://pansamochodzik.org.pl/przygoda/i ... 334110.jpg medium=http://s25.postimg.org/ued23niyn/figowiec.jpg group=20269][/timg]

A to wawrzyn

[timg small=http://pansamochodzik.org.pl/przygoda/i ... 335489.jpg medium=http://s25.postimg.org/rljujmim7/wawrzyn.jpg group=20269][/timg]

Jeden i drugi moi rodzice kupili przed laty w ogrodzie botanicznym w Krakowie.

: 20 lis 2014, 22:08
autor: Brunhilda
Z tym figowcem to ostrożnie! :-D rosną olbrzymie i uwielbiają je papugi kakadu i nietoperze. Jak sie zleca to rejwach jak na rynku a bałagan!!

: 20 lis 2014, 22:10
autor: TomaszK
Takie czerwone, w środku drzewka, to właśnie papuga. Nie prawdziwa co prawda, ale będę na nią uważał :-D

: 20 lis 2014, 22:13
autor: PawelK
Brunhilda pisze:Z tym figowcem to ostrożnie! :-D rosną olbrzymie i uwielbiają je papugi kakadu i nietoperze. Jak sie zleca to rejwach jak na rynku a bałagan!!
Myślę, że klimat w Tomasza mieszkaniu nie pozwala ani na to, żeby figowiec był olbrzymi a tym bardziej żeby te papugi i nietoperze przyleciały.

: 20 lis 2014, 22:15
autor: Nemsta
Jak wrócę do domu, to pokaże swoje drzewka. Sąsiad-przyjaciel się nimi zawsze dobrze opiekuje, pod moją nieobecność.
Super macie te krzaki.
Awokado robiłaś na wykałaczkach?

: 20 lis 2014, 22:28
autor: Brunhilda
:-D no przeciez dla żartu to napisałam! A Wy zaraz tak sieriozno :-D :-D a tej papugi na figowce Tomasza to ńie moge sie dopatrzyć!

: 20 lis 2014, 22:32
autor: Brunhilda
Sorry. Bo wiadomo u nas, ze pod wieczór pod drzewami figowca największy hałas. Normalnie wrzask. Nagram kiedyś :-D a avocado to tez konkretne w rozmiarze drzewa ( no to teraz zaznaczę ze w odpowiednich warunkach :-D ) , zawsze myślałam, ze małe krzaki to sa. A kawę widzieliście? Tj jak rośnie. Albo orzechy macadamia? A ananasy? Czy pisałam juz, ze moje młodsze dziecko wychowane w mieście myślało dawniej, ze parówki rosną na drzewach? :-D :-D :-D

: 20 lis 2014, 22:36
autor: TomaszK
Brunhilda pisze: a tej papugi na figowce Tomasza to ńie moge sie dopatrzyć!
Proszę. Przywiązana do drzewa drutem, żeby nie odfrunęła :-D

[timg small=http://pansamochodzik.org.pl/przygoda/i ... 339774.jpg medium=http://s25.postimg.org/ohds0kr7j/papuga.jpg group=20278][/timg]

: 20 lis 2014, 22:46
autor: Brunhilda
No i bardzo słusznie :-D :-D z tego co widze to bedzie australijska King Partot albo Rozelli gatunek jakiś. Te Kong to całkiem duże rosną! Uważaj Tomaszku.

: 21 lis 2014, 07:05
autor: Babie_Lato
Tak, Rochu. Awokaco moczyłam kilka miesięcy zawieszone na wykałaczkach, zanim pękło :) Już traciłam nadzieję, że coś z niego będzie :)

TomaszK, piękne masz drzewka! Jakie dorodne. I wawrzyniec wygląda całkiem zdrowo :)

: 22 lis 2014, 18:38
autor: GrzegorzCh
Ach bazylia :-) uwielbiam ten zapach.
Z ciekawszych zastosowań - jadłem kiedyś lody cytrynowe z dodatkiem kilku listków bazylii. Polecam.

Cząber uwielbiam, ale tylko zapach... Jakoś mi nie pasuje kulinarnie (może dlatego, że jest opisywany jako przyprawa do mięsa a ja jestem wege...). Chociaż muszę go spróbować jako dodatek do np. fasoli.
Natomiast cząber u mnie rośnie od kilku lat - cząber górski jest wieloletni - w odróżnieniu od ogrodowego. Miałem też kiedyś rozmaryn, pachniał cudownie ale niestety nie przeżył zimy...

: 23 lis 2014, 03:43
autor: Brunhilda
Ciagle popd wrazeniem papugi na figowcu Tomaszka.....

Co to jest cząber to ja nie wiem zupełnie. A bazylię lubie tez. Można pokroić pomidorki z cebulka, posolić, pieprz polać oliwka i octem balsamicznym lekko i posypać trochę bazylia. Pyszne. Zwłaszcza z owczym serkiem do tego.

Babie _Lato a dlaczego to avocado na wykałaczkach powiesiłaś?

: 23 lis 2014, 08:10
autor: Babie_Lato
Brunhilda pisze:
Babie _Lato a dlaczego to avocado na wykałaczkach powiesiłaś?
To jedna z metod, aby pestka pękła i zaczęła kiełkować :)
Tak, jak na poniższej stronie pokazano :)

Pestka

: 23 lis 2014, 09:48
autor: Nemsta
Brunhildo, cząber będzie w czarninie. W Kościelisku poczujesz ;)

: 01 gru 2014, 13:46
autor: VdL
Babie_Lato pisze:
Brunhilda pisze:
Babie _Lato a dlaczego to avocado na wykałaczkach powiesiłaś?
To jedna z metod, aby pestka pękła i zaczęła kiełkować :)
Tak, jak na poniższej stronie pokazano :)

Pestka
Mialem kiedyś awokado, wychodowalem go w ten sam sposób. Trzeba pamiętać, że avokado lubi bardzo wodę, jak papirus. Przesuszenie go powoduje czernienie lisci. Rosnie bardzo szybko.

Kuruję się od 2 dni propolisem na spirytusie. Muszę stwierdzić że pomaga. Przydała by sie herbata Lipowa.

: 01 gru 2014, 16:56
autor: Babie_Lato
van de loro pisze:
Kuruję się od 2 dni propolisem na spirytusie. Muszę stwierdzić że pomaga. Przydała by sie herbata Lipowa.
Obowiązkowo wyślij kogoś po herbatę lipową i z czarnego bzu.
Można je połączyć zaparzając. Wierz mi, że szybciej na nogi staniesz, czego serdecznie życzę :-)

: 01 gru 2014, 17:20
autor: VdL
Babie_Lato pisze:
van de loro pisze:
Kuruję się od 2 dni propolisem na spirytusie. Muszę stwierdzić że pomaga. Przydała by sie herbata Lipowa.
Obowiązkowo wyślij kogoś po herbatę lipową i z czarnego bzu.
Można je połączyć zaparzając. Wierz mi, że szybciej na nogi staniesz, czego serdecznie życzę :-)
Używam soku z czarnego bzu, własnej roboty. Lipę mam ma wsi, ale zawsze brakuje czasu aby ją zebrać, za to pszczoły mają wypas.

: 01 gru 2014, 17:21
autor: VdL
TomaszK pisze:
Brunhilda pisze: a tej papugi na figowce Tomasza to ńie moge sie dopatrzyć!
Proszę. Przywiązana do drzewa drutem, żeby nie odfrunęła :-D

[url=http://s25.postimg.org/ohds0kr7j/papuga.jpg]Obrazek[/url]
Ja bym tego parrota przybił. :-D