Strona 1 z 3

Między nami Forowiczkami - wątek dla kobiet

: 09 lis 2016, 15:09
autor: Yvonne
Zakładam babski wątek, bo uważam, że jest niezbędny.
Oczywiście Panowie też mogą tu zaglądać, ale nie wiem, czy będą mieli po co ;-)
Drogie Forowiczki, chciałabym, abyśmy wymieniały się tutaj typowo babskimi poradami i opiniami dotyczącymi tematów, które mniej lub bardziej są bliskie nam, a naszym Kolegom niekoniecznie. Chociaż może któryś z nich nas zaskoczy ...
Mam tu na myśli głównie modę i kosmetyki.
Mam nadzieję, że wątek się przyjmie :-)

: 09 lis 2016, 15:09
autor: Yvonne
I od razu pierwszy temat:

Otóż niedawno zostałam zaproszona do szkoły językowej, ponieważ pewne osoby z tej szkoły zainteresowane są współpracą z Towarzystwem Francuskim, w którym aktywnie działam. Ale nie to jest najważniejsze w tym wątku. Poszłam na jedno ze spotkań integracyjnych w tejże szkole i akurat trafiłam na pokaz kosmetyków firmy TianDe. Dodam, że nigdy wcześniej nie słyszałam tej nazwy i byłam zdziwiona, że taka firma w ogóle istnieje. Dodam również, że jestem sceptycznie nastawiona do wszelakich pokazów, podczas których wychwala się pod niebiosa zalety pokazywanych produktów. Szczerze mówiąc, nawet takich pokazów nie lubię.
Cóż, muszę przyznać, że tym razem było inaczej. Po tym, jak Pani Konsultantka zrobiła mi zabieg pielęgnacyjny na dłonie, zaczęło rodzić się we mnie zainteresowanie, które im dalej w las, tym bardziej przeradzało się w zachwyt.
Ostatecznie, kupiłam na próbę kilka kosmetyków i po kilkudniowym ich używaniu stwierdzam, że są rewelacyjne. Naprawdę. Polecam Wam między innymi peeling gruboziarnisty, kremy do rąk i maseczki. Są świetne.
TianDe to rosyjskie kosmetyki, które bazują na tradycji Wschodu, są naturalne, delikatne i zapachowo dość neutralne, co jest ich zaletą. Zwłaszcza te nienachalne zapachy bardzo mi się podobają. Myślę, że zostanę stałą klientką. A wszystko to przez przypadek, który chyba naprawdę bardzo często rządzi naszym życiem :-)

: 11 lis 2016, 11:37
autor: panna Monika
TianDe akurat nie znam, ale podczas wakacji na ścianie wschodniej dowiedziałam się o rosyjskich kosmetykach. W Zamościu kupiłam sobie kilka maseczek "Bani Agafii" za śmieszne pieniądze - są bardzo fajne, naprawdę mogę polecić. A moja łódzka kosmetyczka mówi, że już od jakiegoś czasu w Polsce są to popularne rzeczy.

: 11 lis 2016, 15:26
autor: Von Dobeneck
Wielkie mi tam coś, moja znajoma sama robi kosmetyki, na bazie wosku pszczelego. Jakieś kremy regenerujące, odmładzające, wygładzające, na dzień, na noc, na przedpołudnie, na popołudnie, północ południe, wschód, zachód. itd. Kto tam za wami nadąży. :D

: 18 lis 2016, 08:36
autor: Nietajenko
A o włosach w tym temacie też będziecie, dziewczęta rozprawiać? Jeśli tak to chętnie się do dyskusji przyłączę. Ja to nawet więcej mam w tym temacie do powiedzenia, bo mam je nie tylko na głowie. Ostatnio przez dwa tygodnie nosiłem brodę w stylu pięknie nazwanym po angielsku friendly mutton chops, co w tłumaczeniu nie brzmi już tak ładnie - przyjazne baranie kotlety. :-)

: 18 lis 2016, 08:37
autor: Yvonne
Nietajenko pisze:Ostatnio przez dwa tygodnie nosiłem brodę w stylu pięknie nazwanym po angielsku friendly mutton chops, co w tłumaczeniu nie brzmi już tak ładnie - przyjazne baranie kotlety
świetnie to brzmi :-D
Nietajenko pisze:A o włosach w tym temacie też będziecie, dziewczęta rozprawiać? Jeśli tak to chętnie się do dyskusji przyłączę.
A pewnie, że można i o włosach. Możesz rozpocząć dyskusję ;-)

: 30 lis 2016, 16:52
autor: Yvonne
Myślę, że aby ożywić trochę ten wątek, możemy sobie też tutaj dyskutować o babskiej literaturze.
Otóż dzisiaj przypada rocznica urodzin Lucy Maud Montgomery i tak sobie pomyślałam, że dawno nie czytałam cyklu o Ani z Zielonego Wzgórza :-)
A tak kocham te książki.
Dzisiaj zaczynam :-)

: 30 lis 2016, 19:01
autor: johny
A co siostry lubicie czytać? Bo my tu w archo preferujemy klasykę! :-D

: 30 lis 2016, 19:06
autor: PawelK
johny pisze:A co siostry lubicie czytać? Bo my tu w archo preferujemy klasykę! :-D
Ty uważaj na te z genetix, bo będziesz mówił cienkim głosem.

: 30 lis 2016, 19:10
autor: johny
PawelK pisze:
johny pisze:A co siostry lubicie czytać? Bo my tu w archo preferujemy klasykę! :-D
Ty uważaj na te z genetix, bo będziesz mówił cienkim głosem.
:-D :-D :-D

: 30 lis 2016, 19:15
autor: Yvonne
A co siostry lubicie czytać? Bo my tu w archo preferujemy klasykę!
:-D :-D :-D

O! Samiec zawitał w nasze babskie szeregi ;-)
Ale ja nie krzyknę "Samiec nasz wróg" tylko powitam gościnnie kolegę johny'ego.
O klasyce można założyć osobny wątek. Tutaj proponuję trzymać się tzw. literatury babskiej.

: 30 lis 2016, 19:38
autor: Yvonne
Jak już jesteśmy przy "Seksmisji", to w sobotę na mojej francuskiej imprezie dowiedziałam się, że Hanna Stankówna, która grała szefową Genetixu, była żoną Jerzego Lisowskiego.
A Jerzy Lisowski był przez wiele lat jednym z głównych jurorów naszego konkursu poezji i prozy francuskiej.
Dzisiaj jest on patronem tego konkursu i często wspominanym przez nas wybitnym tłumaczem i propagatorem literatury francuskiej.

: 30 lis 2016, 19:52
autor: Yvonne
Przed chwilą zrobiłam sobie quiz "Jak dobrze znasz Anię z Zielonego Wzgórza?"

Twój wynik:

10/10
NAZYWASZ SIę SHIRLEY. ANIA SHIRLEY!
Czytałeś/-aś "Anię..." tyle razy, że już Ci się myli, które myśli są jej, a które są Twoje. Gdy coś idzie nie po Twojej myśli, wpadasz w czarną otchłań rozpaczy, a gdy wszystko się udaje Twoje serce wyrywa się z piersi radośnie śpiewając. Koło Twojego domu przebiega Aleja Zakochanych, a za oknem rośnie Królowa śniegu i przyznaj się: do tej pory nadajesz imiona swoim kwiatom w doniczce!


Quiz jest tutaj:

http://lubimyczytac.pl/aktualnosci/vari ... gorza-quiz

: 30 lis 2016, 20:19
autor: panna Monika
Mój wynik to 8/10. Ale ostatnio czytałam przed ćwierćwieczem.

: 30 lis 2016, 20:38
autor: johny
Yvonne pisze:Jak już jesteśmy przy "Seksmisji", to w sobotę na mojej francuskiej imprezie dowiedziałam się, że Hanna Stankówna, która grała szefową Genetixu, była żoną Jerzego Lisowskiego.
A Jerzy Lisowski był przez wiele lat jednym z głównych jurorów naszego konkursu poezji i prozy francuskiej.
Dzisiaj jest on patronem tego konkursu i często wspominanym przez nas wybitnym tłumaczem i propagatorem literatury francuskiej.
A Bogusława Pawelec gra w łódzkim Jaraczu.
http://www.filmweb.pl/person/Bogus%C5%8 ... welec-3622

: 01 gru 2016, 08:35
autor: Yvonne
panna Monika pisze:Mój wynik to 8/10. Ale ostatnio czytałam przed ćwierćwieczem.
To i tak rewelacyjny wynik.
Ja czytam całą serię co kilka lat :-)

: 01 gru 2016, 09:47
autor: PawelK
6/10

Pani Linde byłaby z Ciebie dumna!

Przypuszczalnie zasypiałeś/-aś z „Anią...” pod poduszką, żeby z rana móc znowu zacząć czytać. Skrycie marzyłeś/-aś, żeby pojechać na Wyspę Księcia Edwarda i zobaczyć te wszystkie miejsca na własne oczy. Oglądasz wszystkie ekranizacje i nadal na półce masz komplet do szczętu zaczytanych książek.

Dla ustalenia uwagi - nigdy nie przeczytałem ani jednej części, czasami mignął mi film gdy siostra oglądała.. Wolę jednak zasypiać z Anią przy boku a nie pod poduszką.

: 01 gru 2016, 09:51
autor: johny
PawelK pisze:Wolę jednak zasypiać z Anią przy boku a nie pod poduszką.
:-D
:564:

: 01 gru 2016, 10:01
autor: Yvonne
PawelK pisze:6/10

Pani Linde byłaby z Ciebie dumna!

Przypuszczalnie zasypiałeś/-aś z „Anią...” pod poduszką, żeby z rana móc znowu zacząć czytać. Skrycie marzyłeś/-aś, żeby pojechać na Wyspę Księcia Edwarda i zobaczyć te wszystkie miejsca na własne oczy. Oglądasz wszystkie ekranizacje i nadal na półce masz komplet do szczętu zaczytanych książek.

Dla ustalenia uwagi - nigdy nie przeczytałem ani jednej części, czasami mignął mi film gdy siostra oglądała.. Wolę jednak zasypiać z Anią przy boku a nie pod poduszką.
Dobre :-D
śmieję się na głos i nie mogę przestać.

: 01 gru 2016, 10:10
autor: johny
Też żem spróbował...

4/10
KIEDY TO BYŁO...
Przypuszczalnie jesteś w wieku, który usprawiedliwia już pewne luki w pamięci – wszak od czasu gdy "Ania z Zielonego Wzgórza" była Twoją szkolną lekturą upłynęło sporo czasu, a Ty przeczytałeś/-aś mnóstwo innych książek. Poza tym jakoś nigdy do końca nie mogłeś/-aś połapać się kiedy Ania nienawidzi Gilberta, a kiedy go kocha.

Przypuszczalnie jesteś w wieku, który usprawiedliwia już pewne luki w pamięci - :-D :-D :-D

: 01 gru 2016, 10:12
autor: Nietajenko
Mój wynik to 8/10. I zgłaszam formalny protest przeciwko seksistowskiemu szufladkowaniu literatury. Nie istnieje coś takiego jak literatura babska. Mogą zaistnieć pewne większe lub mniejsze preferencje w obrębie płci ale nie będzie to miało nic wspólnego z dedykacją, a raczej ze środowiskiem kulturowym i panujących w nim stereotypów. ;-) :-P

: 01 gru 2016, 10:24
autor: Yvonne
Nietajenko pisze:Mój wynik to 8/10.
Gratuluję!
Nietajenko pisze:I zgłaszam formalny protest przeciwko seksistowskiemu szufladkowaniu literatury
Masz oczywiście, prawo do tego :-)
Nietajenko pisze:Nie istnieje coś takiego jak literatura babska.
Moim zdaniem istnieje, co nie znaczy, że faceci nie mogą jej czytać. Ale czy ich to porwie i zachwyci - śmiem wątpić.
Ja z kolei uważam, że nie istnieje coś takiego, jak literatura męska.

Babska - owszem.
Żaden z moich kolegów, z którymi rozmawiam o książkach, nie czytał nigdy Jeżycjady, żaden nie czyta teraz takich autorek (bardzo przeze mnie lubianych), jak Grażyna Jeromin-Gałuszka, Małgorzata Gutowska-Adamczyk, czy Anna Fryczkowska.

: 01 gru 2016, 10:35
autor: irycki
Yvonne pisze: Babska - owszem.
Żaden z moich kolegów, z którymi rozmawiam o książkach, nie czytał nigdy Jeżycjady
Jam co prawda nie czytał, ale mój kolega jeszcze z lat licealnych jest wielkim fanem "Jeżycjady" :)

: 01 gru 2016, 10:58
autor: Yvonne
irycki pisze:Jam co prawda nie czytał, ale mój kolega jeszcze z lat licealnych jest wielkim fanem "Jeżycjady"
No proszę!
Już go lubię :-)
Może zaprosisz go na forum?

: 01 gru 2016, 11:48
autor: irycki
Yvonne pisze:
irycki pisze:Jam co prawda nie czytał, ale mój kolega jeszcze z lat licealnych jest wielkim fanem "Jeżycjady"
No proszę!
Już go lubię :-)
Może zaprosisz go na forum?
Hmmm... Ostatnio nam się drogi trochę rozeszły.
A Nienacki, mam obawy, byłby dla niego starym komuchem i apologetą PRL-u :(

: 02 gru 2016, 20:16
autor: Von Dobeneck
Yvonne pisze:Żaden z moich kolegów, z którymi rozmawiam o książkach, nie czytał nigdy Jeżycjady
Ja czytałem. :)

: 03 gru 2016, 10:33
autor: Yvonne
Von Dobeneck pisze: Yvonne napisał/a:
Żaden z moich kolegów, z którymi rozmawiam o książkach, nie czytał nigdy Jeżycjady


Ja czytałem
Myślałam, Dobek, że Ty mnie już niczym nie zaskoczysz :-)
Nie doceniłam Cię.

Ale powiedz coś więcej. Podobało Co się? Bo tu leży istota sprawy ;-)

: 03 gru 2016, 11:16
autor: Von Dobeneck
Yvonne pisze: Myślałam, Dobek, że Ty mnie już niczym nie zaskoczysz :-)
Nie doceniłam Cię.
Nie spodziewałem się, że Cię zaskoczę. :)
Czuję się doceniony. ;)
Z książkami jest tak, że albo wpadnie w ręce przypadkiem, jak mi kiedyś Księga Dżungli, albo jest mocno reklamowana (unikam rzeczy reklamowanych), albo poleci ktoś znajomy. Jeżycjadę poleciła mi kiedyś Milady, więc zacząłem czytać i stwierdziłem, że czyta się bardzo przyjemnie, chociaż, gdyby to było 30 lat wcześniej, to byłby hit. :)
Z tego co pamiętam, to najbardziej podobała mi się Szósta klepka, Ida sierpniowa i chyba Opium w rosole. Fajne było to, że rodzina, która była głównym bohaterem jednej książki, występuje w innej jako sąsiedzi lub znajomi rodziny, która jest głównym bohaterem następnej, czy jakoś tak. :)

: 28 gru 2016, 21:21
autor: Yvonne
Odświeżam sobie całą serię o Ani z Zielonego Wzgórza i jestem już na piątej części.
Podoba mi się wciąż ogromnie! Tak samo mnie bawi jak kiedyś, tak samo wzrusza, tak samo działa na emocje :-)

: 28 gru 2016, 22:08
autor: VdL
ja mogę tylko stwierdizć, że zaliczyłem Anię .... wolę inne książki.