Dzięki, nie wiedziałem, że można w ten sposób "O" napisać.johny pisze:Twój kładzie na kolana!
Znalezione w sieci
-
Nietajenko
- Forowy Badacz Naukowy

- Posty: 938
- Rejestracja: 09 lip 2013, 14:34
- Tytuł: Użytkownik chwilowo nieaktywny
- Miejscowość: Olsztyn
- Płeć: Mężczyzna
- Podziękował;: 0
- Otrzymał podziękowań: 0
Refert non fatigo et consolatoria calceamenta...
Harpagan http://www.harpagan.pl/rajd/
Harpagan http://www.harpagan.pl/rajd/
- Krwawa Mary
- Zlotowicz

- Posty: 1826
- Rejestracja: 18 mar 2015, 12:28
- Tytuł: Seta Żyleta
- Miejscowość: Chełm / Lublin
- Podziękował;: 0
- Otrzymał podziękowań: 0
- Lolo
- Zlotowicz

- Posty: 169
- Rejestracja: 06 cze 2014, 18:18
- Tytuł: Szafa gra!
- Miejscowość: Łodziownia
- Płeć: Mężczyzna
- Podziękował;: 0
- Otrzymał podziękowań: 0
Niestety nie i tu jest problem, następnym razem zaopatrze sięw kilka "kulek"TomaszK pisze:A dali postrzelać ?
Ostatnio zmieniony 15 sty 2017, 19:06 przez Lolo, łącznie zmieniany 1 raz.
- Krwawa Mary
- Zlotowicz

- Posty: 1826
- Rejestracja: 18 mar 2015, 12:28
- Tytuł: Seta Żyleta
- Miejscowość: Chełm / Lublin
- Podziękował;: 0
- Otrzymał podziękowań: 0
- johny
- Moderator

- Posty: 12056
- Rejestracja: 09 lip 2013, 14:30
- Miejscowość: Łódź
- Płeć: Mężczyzna
- Podziękował;: 383 razy
- Otrzymał podziękowań: 299 razy
Dla zbychowca takie eskapady to jak dla Ciebie wyjazd do stolicy!Krwawa Mary pisze:zbychowiec, POLECIALES DO MEDIOLANU?
POLEXIT!
... To live is to die... - Cliff Burton
volenti non fit iniuria!
When you walk through a storm, Hold your head up high, And don`t be afraid of the dark. At the end of a storm, There`s a golden sky...
... To live is to die... - Cliff Burton
volenti non fit iniuria!
When you walk through a storm, Hold your head up high, And don`t be afraid of the dark. At the end of a storm, There`s a golden sky...
- Krwawa Mary
- Zlotowicz

- Posty: 1826
- Rejestracja: 18 mar 2015, 12:28
- Tytuł: Seta Żyleta
- Miejscowość: Chełm / Lublin
- Podziękował;: 0
- Otrzymał podziękowań: 0
- johny
- Moderator

- Posty: 12056
- Rejestracja: 09 lip 2013, 14:30
- Miejscowość: Łódź
- Płeć: Mężczyzna
- Podziękował;: 383 razy
- Otrzymał podziękowań: 299 razy
Nie chcę mówić za zbychowca ale chyba nie wiele mijasz się z prawdąKrwawa Mary pisze:To pewnie ich nieznosi tak jak ja wyjazdu do stolicy
POLEXIT!
... To live is to die... - Cliff Burton
volenti non fit iniuria!
When you walk through a storm, Hold your head up high, And don`t be afraid of the dark. At the end of a storm, There`s a golden sky...
... To live is to die... - Cliff Burton
volenti non fit iniuria!
When you walk through a storm, Hold your head up high, And don`t be afraid of the dark. At the end of a storm, There`s a golden sky...
- Krwawa Mary
- Zlotowicz

- Posty: 1826
- Rejestracja: 18 mar 2015, 12:28
- Tytuł: Seta Żyleta
- Miejscowość: Chełm / Lublin
- Podziękował;: 0
- Otrzymał podziękowań: 0
- johny
- Moderator

- Posty: 12056
- Rejestracja: 09 lip 2013, 14:30
- Miejscowość: Łódź
- Płeć: Mężczyzna
- Podziękował;: 383 razy
- Otrzymał podziękowań: 299 razy
Może być przejażdżki/przelotki/podróże*PawelK pisze:Johny, Mediolan i eskapada? Zbychowiec ile leciałeś, godzinę? Więcej czasu poświęca się na pseudokontrole na lotnisku niż na podróż.johny pisze:Dla zbychowca takie eskapady
* nie potrzebne skreslić
POLEXIT!
... To live is to die... - Cliff Burton
volenti non fit iniuria!
When you walk through a storm, Hold your head up high, And don`t be afraid of the dark. At the end of a storm, There`s a golden sky...
... To live is to die... - Cliff Burton
volenti non fit iniuria!
When you walk through a storm, Hold your head up high, And don`t be afraid of the dark. At the end of a storm, There`s a golden sky...
- Krwawa Mary
- Zlotowicz

- Posty: 1826
- Rejestracja: 18 mar 2015, 12:28
- Tytuł: Seta Żyleta
- Miejscowość: Chełm / Lublin
- Podziękował;: 0
- Otrzymał podziękowań: 0
- johny
- Moderator

- Posty: 12056
- Rejestracja: 09 lip 2013, 14:30
- Miejscowość: Łódź
- Płeć: Mężczyzna
- Podziękował;: 383 razy
- Otrzymał podziękowań: 299 razy
A ja własnie zakupiłem bilety i przejażdżkę sobie w marcu do Berlina robię na meczyk Hertha - BVB 
POLEXIT!
... To live is to die... - Cliff Burton
volenti non fit iniuria!
When you walk through a storm, Hold your head up high, And don`t be afraid of the dark. At the end of a storm, There`s a golden sky...
... To live is to die... - Cliff Burton
volenti non fit iniuria!
When you walk through a storm, Hold your head up high, And don`t be afraid of the dark. At the end of a storm, There`s a golden sky...
- Krwawa Mary
- Zlotowicz

- Posty: 1826
- Rejestracja: 18 mar 2015, 12:28
- Tytuł: Seta Żyleta
- Miejscowość: Chełm / Lublin
- Podziękował;: 0
- Otrzymał podziękowań: 0
- PawelK
- Moderator

- Posty: 6758
- Rejestracja: 27 lip 2013, 10:25
- Podziękował;: 334 razy
- Otrzymał podziękowań: 242 razy
- Kontakt:
Pięknie to napisałaś ale... tak jest w wielu miejscach na świecie, więcej - prawie wszędzie. Każde miejsce ma swoje zapachy, widoki i miejsca do obserwowania w nocy. Ja jakoś nie poczułem klimatu Mediolanu (aczkolwiek Wiedeń poczułem dopiero po trzecim pobycie). Może dlatego, że nocą nie zwiedzałem go z tarasu tylko całą noc włóczyłem się brudnymi uliczkami, w których cały czas wpadało się na nieprzyjemnych typów.Krwawa Mary pisze:Sa zapachy, widoki, miejsca, ktorych nie ma gdzie indziej i nie mowie o zabytkach - sa np tarasy gdzie mozna usiasc i zobaczyc miasto noca - tak - nigdy tam nie bylam i Mediolan wg mnie jest piekny
Nie żebym zniechęcał do Mediolanu, jeśli będziesz mogła, leć i ciesz się tym co Ci się podoba.
BTW myślałem, że napiszesz o światowym centrum mody
Za oknem skoro świt Kilimandżaro...
- Krwawa Mary
- Zlotowicz

- Posty: 1826
- Rejestracja: 18 mar 2015, 12:28
- Tytuł: Seta Żyleta
- Miejscowość: Chełm / Lublin
- Podziękował;: 0
- Otrzymał podziękowań: 0
- Krwawa Mary
- Zlotowicz

- Posty: 1826
- Rejestracja: 18 mar 2015, 12:28
- Tytuł: Seta Żyleta
- Miejscowość: Chełm / Lublin
- Podziękował;: 0
- Otrzymał podziękowań: 0
-
Nietajenko
- Forowy Badacz Naukowy

- Posty: 938
- Rejestracja: 09 lip 2013, 14:34
- Tytuł: Użytkownik chwilowo nieaktywny
- Miejscowość: Olsztyn
- Płeć: Mężczyzna
- Podziękował;: 0
- Otrzymał podziękowań: 0
Materiał bardzo ciekawy, pani archeolog z pasją, temat trudny choć wbrew przesłaniu reportażu nieodosobniony w Europie, ale...Krwawa Mary pisze:Znalezione w sieci - dr Zalewska uczy mnie metodologii niestety, a szkoda, bo jest na prawde mila
...znów ubodło mnie bezrefleksyjne wrzucenie do jednego wora detektorystów i przedstawienie ich jako największych szkodników w świecie odkrywania historii namacalnej. Kolejny archeolog, który rości sobie prawo wyłączności odkrywania i zajmowania się historią. Wykształcenie i doświadczenie daje pani oczywiście mandat do prowadzenia badań i wyciągania wiążących wniosków. Nie daje jednak wyłączności w tej materii.
Co my mamy w tym materiale? Jeden wykop o powierzchni kilku metrów kwadratowych i kilku archeologów z pietyzmem dokumentujących ułożenie znalezionych kości poległych żołnierzy. W ten sposób, przy zachowaniu pełnego szacunku dla nauki, przez 100 lat nie przebada się nawet ułamka procenta tego co mogłoby być odkryte.
Ja to widzę tak. Gros środowiska archeologicznego prezentuje "frajerską" w swym egoizmie postawę. Mając taką rzeszę wolontariuszy z detektorami, których można by zaprząc do roboty, niefrasobliwie odrzuca się ją w całości. To właśnie środowisko archeologów winno lobbować za takimi zmianami w prawie by ułatwić detektorystom realizację swojego hobby. Nie od dziś wiadomo, że odkrycia w większości są dziełem przypadku. Pomóżcie zatem archeologowie temu przypadkowi i dajcie ludziom możliwość poszukiwań, skoro chcą to robić za darmo! Pani mówi o artefaktach leżących w szufladach detektorystów. Gdyby pokusiła się o jakiekolwiek działania zmierzające do legalizacji poszukiwań, połowa tego co w szufladach znalazłoby się w ekspozycjach muzealnych i na stołach badawczych instytutów. Co więcej, środowisko zyskałoby wiedzę co do kolejnych stanowisk archeo.
Czy w swoim zadufaniu uważa środowisko archeo, że nakładanie coraz większych kar wyeliminuje problem? Otóż nie wyeliminuje, a jedynie stworzy podziały my - oni, gdzie policja i służby państwowe zyskają miano wroga jak za PRL'u. Póki w ludziach będzie dążność do poznawania historii (tego nie da się wyplenić), a na rynku będą detektory to detektorystyka będzie kwitła czy się to komuś podoba czy nie. Sztuka w tym jak sobie tych detektorystów zjednać i wykorzystać w słusznym celu. A może warto się wzorować na bardziej rozwiniętych cywilizacjach, a? Na przykład na systemie brytyjskim.
P.S. Ufam Krwawa Mary, że w tym aspekcie nie będziesz brała przykładu ze swego nauczyciela akademickiego.
P.S.2 Aktualnie staram się przekazać znaleziony przeze mnie sygnowany carski gwizdek oficerski, który datuję na 1914 do jakiejś mundurowej rekonstrukcji. Gwizdek jest piękny i w pełni sprawny. Oto on:
Refert non fatigo et consolatoria calceamenta...
Harpagan http://www.harpagan.pl/rajd/
Harpagan http://www.harpagan.pl/rajd/
- Eksplorator63
- Zlotowicz

- Posty: 1650
- Rejestracja: 16 maja 2016, 18:45
- Miejscowość: Bydgoszcz
- Płeć: Mężczyzna
- Podziękował;: 1 raz
- Otrzymał podziękowań: 7 razy
-
Nietajenko
- Forowy Badacz Naukowy

- Posty: 938
- Rejestracja: 09 lip 2013, 14:34
- Tytuł: Użytkownik chwilowo nieaktywny
- Miejscowość: Olsztyn
- Płeć: Mężczyzna
- Podziękował;: 0
- Otrzymał podziękowań: 0
Eksplorator63 pisze:Współpracuje z archelogami i nie mam z nimi problemów a oni zemna. A efekty są w muzeum.
Nie twierdzę, że się nie da. Być może na Kujawach klimat do współpracy jest lepszy. Na Warmii i Mazurach trzeba się stowarzyszyć i też obleci. Słyszałem że najgorzej współpraca wypada w Łódzkiem. Zgodnie z obowiązującymi przepisami nie wolno bez pozwolenia szukać skarbów. Naturalnie można wystąpić z wnioskiem do WKZ o zezwolenie na poszukiwania wskazując w nim czas, dokładne miejsce i kontekst poszukiwań i zdarza się, że pozwolenie na KONKRETNE poszukiwania jest wydawane.Nemsta pisze:Eksplorator63, otóż to
Mnie chodzi o coś zupełnie innego. Primo nie podoba mi się, że w wypowiedziach generalizuje się i obarcza odpowiedzialnością za dewastacje ogół detektorystów, a tak jest w tym materiale. Secundo polskie prawo nie uwzględnia rekreacyjnego detektoryzmu a taki ma ogromną reprezentację wśród detektorystów. Dla mnie wartością oczekiwaną byłaby otwarta możliwość poszukiwań bez zbędnych urzędowych korowodów. Chciałbym móc wyjść sobie połazić po polu z miotłą i w chwili znalezienia zabytku archeologicznego móc go zgłosić bez narażania się na "a skąd?, a dlaczego? a jak szukałeś?". Żenujące jest słuchać poszukiwacza, który relacjonując okoliczności znalezienia ciekawego historycznie przedmiotu mówi przed kamerą, że chodzi po polach w poszukiwaniu krzemieni, antracytów czy obrączek ptasich. A tak jest bo sorry, taki mamy klimat. Chciałbym móc nie czyniąc szkód w przyrodzie czy na stanowiskach archeo móc z podniesioną głową wyjść z miotłą do lasu, na ugorek czy na orne pole za zgodą właściciela i rekreacyjnie sobie polatać. Teraz mam jednak poczucie, że mi nie wolno.
Refert non fatigo et consolatoria calceamenta...
Harpagan http://www.harpagan.pl/rajd/
Harpagan http://www.harpagan.pl/rajd/
- johny
- Moderator

- Posty: 12056
- Rejestracja: 09 lip 2013, 14:30
- Miejscowość: Łódź
- Płeć: Mężczyzna
- Podziękował;: 383 razy
- Otrzymał podziękowań: 299 razy
No bo de facto teraz wszystkim wolno co raz mniej. I przerażające jest to, że wszyscy wszystko chcą ograniczać, regulować, etc, etc. Dlatego ja wybieram WOLNOść.Nietajenko pisze:Chciałbym móc wyjść sobie połazić po polu z miotłą i w chwili znalezienia zabytku archeologicznego móc go zgłosić bez narażania się na "a skąd?, a dlaczego? a jak szukałeś?". Żenujące jest słuchać poszukiwacza, który relacjonując okoliczności znalezienia ciekawego historycznie przedmiotu mówi przed kamerą, że chodzi po polach w poszukiwaniu krzemieni, antracytów czy obrączek ptasich. A tak jest bo sorry, taki mamy klimat. Chciałbym móc nie czyniąc szkód w przyrodzie czy na stanowiskach archeo móc z podniesioną głową wyjść z miotłą do lasu, na ugorek czy na orne pole za zgodą właściciela i rekreacyjnie sobie polatać. Teraz mam jednak poczucie, że mi nie wolno.
POLEXIT!
... To live is to die... - Cliff Burton
volenti non fit iniuria!
When you walk through a storm, Hold your head up high, And don`t be afraid of the dark. At the end of a storm, There`s a golden sky...
... To live is to die... - Cliff Burton
volenti non fit iniuria!
When you walk through a storm, Hold your head up high, And don`t be afraid of the dark. At the end of a storm, There`s a golden sky...
-
Nietajenko
- Forowy Badacz Naukowy

- Posty: 938
- Rejestracja: 09 lip 2013, 14:34
- Tytuł: Użytkownik chwilowo nieaktywny
- Miejscowość: Olsztyn
- Płeć: Mężczyzna
- Podziękował;: 0
- Otrzymał podziękowań: 0
Brawa dla tego pana. Nie można bez końca ograniczać penalizując każdy aspekt życia. Należy w obywatelach wykształcić tak poczucie odpowiedzialności by do dewastacji dochodziło jak najrzadziej, a obywatel chętnie zgłaszał wszelkie znaleziska ciesząc się z jego mniejszej lub większej wagi dla ogółu. Obecny system prawny ma coraz mniej wspólnego z ideą kształtowania społeczeństwa obywatelskiego. Co więcej władza a często i jej elektorat nawet tej idei nie rozumie.johny pisze:Dlatego ja wybieram WOLNOść.
Refert non fatigo et consolatoria calceamenta...
Harpagan http://www.harpagan.pl/rajd/
Harpagan http://www.harpagan.pl/rajd/














































