W jednej z poprzednich ankiet głosowaliśmy na miejsce przyszłorocznego forowego zlotu. Większością głosów wybraliśmy Bieszczady.
A zatem w 2015 roku odbędzie się VII Tajemniczy Zlot Forowy Bieszczady 2015!!
Powoli dobiega końca bieżący rok czas więc zastanowić się nad terminem, w którym się spotkamy.
Zapraszam do glosowania!!
Nadmienię jeszcze tylko dla porządku, że nie wiadomo czy będzie to VII numer zlotu. Bo mocno się zastanawiam czy numerkiem tym nie oznaczyć styczniowego zlotu w Kościelisku. Nie będzie to wprawdzie miejsce samochodzikowe ale będzie spora grupa Forowiczów więc może uznamy ten zlot za oficjalny? Co Wy na to?
TomaszK pisze:Zagłosowałem i na zlot przyjadę na pewno, ale w góry nie pójdę. Będę czekał na Was w poszczególnych bazach.
TomaszKu, plan zlotu jeszcze nie jest znany, nie wiadomo czy będziemy wędrować po górach (jak chciał Baśka) czy chodzić dolinami (jak sugerował Tomasz).
Czesio1 pisze:TomaszKu, plan zlotu jeszcze nie jest znany, nie wiadomo czy będziemy wędrować po górach (jak chciał Baśka) czy chodzić dolinami (jak sugerował Tomasz).
Czesio1 pisze:TomaszKu, plan zlotu jeszcze nie jest znany, nie wiadomo czy będziemy wędrować po górach (jak chciał Baśka) czy chodzić dolinami (jak sugerował Tomasz).
Czy do tego też będzie ankieta?
Hmmm, jeśli będzie trzeba to zrobimy ankietę. Ale myślę, że damy radę bez tego.
Ja wprawdzie uwielbiam chodzenie po górach ale zlot ma służyć integracji i wspólnemu spędzaniu czasu a nie dzieleniu się na dwie grupy.
TomaszK pisze:Zagłosowałem i na zlot przyjadę na pewno, ale w góry nie pójdę. Będę czekał na Was w poszczególnych bazach.
TomaszKu, plan zlotu jeszcze nie jest znany, nie wiadomo czy będziemy wędrować po górach (jak chciał Baśka) czy chodzić dolinami (jak sugerował Tomasz).
Obydwa warianty mi się podobają.
Trzeba powoli się zastanawiać nad bazą wypadkową oraz miejscami, które chcemy odwiedzić zlotowymi i około zlotowymi.
Np. Cisna, Sanok, Lesko i może to: http://tomek17071990.blogspot.com/2013/ ... -1944.html
Głos oddany na Boże Ciało. Z chęcią wrócę w Bieszczady, deklaruję chęć współorganizacji. Mam kupę rodziny w Lesku i Myczkowcach.
... To live is to die... - Cliff Burton
volenti non fit iniuria!
When you walk through a storm, Hold your head up high, And don`t be afraid of the dark. At the end of a storm, There`s a golden sky...
... To live is to die... - Cliff Burton
volenti non fit iniuria!
When you walk through a storm, Hold your head up high, And don`t be afraid of the dark. At the end of a storm, There`s a golden sky...
Yvonne pisze:A Ty czemu dzisiaj zbojkotowałeś konkurs, jonhy?
Pytań nie wymyśliłeś?
Że tak się eufemistycznie wyrażę, to nie był ten dzień. Zresztą jak zobaczyłem końcowe pytania to stwierdziłem, że i tak bym nic nie zdziałał.
... To live is to die... - Cliff Burton
volenti non fit iniuria!
When you walk through a storm, Hold your head up high, And don`t be afraid of the dark. At the end of a storm, There`s a golden sky...
Roch pisze:Kuźnie. Zamek jest jaki jest. Wolę Łańcut.
Łańcut jest po drodze. Tak jak i Baranów, a wracać można przez Kazimierz.
"Mało casu kruca bomba"
Jest fajna trasa widokowa z Polańczyka przez Wołkowyję do Baligrodu, aą tam mosty na rzeczkach zerwane, trzeba brodzić
Roch pisze:Kuźnie. Zamek jest jaki jest. Wolę Łańcut.
Łańcut jest po drodze. Tak jak i Baranów, a wracać można przez Kazimierz.
"Mało casu kruca bomba"
Jest fajna trasa widokowa z Polańczyka przez Wołkowyję do Baligrodu, aą tam mosty na rzeczkach zerwane, trzeba brodzić
Tez coś znalazłem
Nic nie stoi na przeszkodzie, żebyśmy spotkali się w Kazimierzu i stamtąd większą ekipą ruszyli ku Bieszczadom.