Bieszczady, Bieszczady, Bieszczady...

Dział poświęcony relacjom z naszych wypraw
Brunhilda
Zlotowicz
Zlotowicz
Posty: 6067
Rejestracja: 10 lip 2013, 04:07
Płeć: Kobieta
Podziękował;: 8 razy
Otrzymał podziękowań: 6 razy

Re: Bieszczady, Bieszczady, Bieszczady...

Post autor: Brunhilda »

TomaszK pisze: 10 paź 2021, 10:51 W relacji z Łopienek i Zawoja, pojawiają się łany wielkich żółtych kwiatów. Pamiętam je z czasów kiedy sam chodziłem po Bieszczadach, z nieistniejącej wioski Hulskie. Doszedłem wtedy do wniosku, że to zdziaczałe rośliny ogrodowe, podobne do astrów,  z nieistniejących ogródków przydomowych. Domy już nie istnieją, a kwiaty przejęły ich miejsce.
 
 

 
A co to za żółte kwiatki? 
Awatar użytkownika
PawelK
Moderator
Moderator
Posty: 5484
Rejestracja: 27 lip 2013, 10:25
Podziękował;: 20 razy
Otrzymał podziękowań: 18 razy
Kontakt:

Re: Bieszczady, Bieszczady, Bieszczady...

Post autor: PawelK »

Kilka razy przejeżdżaliśmy przez Komańczę, tym razem wybraliśmy się zobaczyć co tam jest ciekawego.

Obrazek
Za oknem skoro świt Kilimandżaro...
Awatar użytkownika
PawelK
Moderator
Moderator
Posty: 5484
Rejestracja: 27 lip 2013, 10:25
Podziękował;: 20 razy
Otrzymał podziękowań: 18 razy
Kontakt:

Re: Bieszczady, Bieszczady, Bieszczady...

Post autor: PawelK »

Kolejne miejsce, które odwiedziliśmy to kirkut w Woli Michowej.

Obrazek
Za oknem skoro świt Kilimandżaro...
ODPOWIEDZ

Wróć do „Relacje z naszych wypraw”