Strona 1 z 2

Tatry 2017

: 04 maja 2017, 21:56
autor: PawelK
vol. 2

Czyli, oderwaliśmy się na chwilę od codziennego kotła w pracy i obrzydliwej pogody i wyskoczyliśmy na krótki wypad do Zakopanego.
Tak, wiem, zlot itd. Ale my po pierwsze nie mieliśmy do ostatniej chwili pewnych terminów, po drugie ja miałem mecz w niedzielę wieczorem a Wy już we wtorek wracaliście do domów a poza tym wszystkim my rzeczywiście chcieliśmy znaleźć trochę spokoju natomiast 40 osób na zlocie z natury rzeczy nie pozwalało na chwilę spokoju :-)

Tak jak napisałem - mecz był w niedzielę wieczorem więc... w poniedziałek rano byłem w Zako. Tym razem nie męczyłem się Polskim Busem tylko zafundowałem sobie kuszetkę :-)
O godzinie 9 wsiedliśmy do busika w kierunku Łysej Polany. Półtora kilometra przed rondem stanęliśmy w korku. W pierwszej chwili spanikowałem - 6 km do Palenicy... to ten kawałek do Wierchu Poroniec, gdzie standardowo wysiadamy i tak daleko. Na szczęście się okazało, że to przedwczesna panika - policja na rondzie prywatne samochody kierowała w dół do Zakopanego. Później okazało się, że w Palenicy większa część parkingu była nieczynna.

Trasa prawie standardowa, bo już raz Ania z Milady ją robiły, tyle że w drugą stronę - Wierch Poroniec, Rusinowa, Gęsia Szyja, Rówień Waksmundzka, Psia Trawka i Toporowa Cyhrla - razem 12,7 km.

A teraz parę zdjęć - pogoda żyleta i po wyjściu z Rusinowej niezbyt tłoczno a po zejściu z Gęsiej Szyi prawie wcale.

: 05 maja 2017, 18:55
autor: PawelK
Drugiego dnia zrobiliśmy dolinę Kościeliską. Niestety niebo było zachmurzone i popadywał deszczyk. Ale zmęczyć się można tak samo.

: 05 maja 2017, 18:58
autor: PawelK
Trzeciego, przed wyjazdem, jeszcze udało nam się rano wstać, nastawić pranie i podejść na Halę Kondratową. Piękna pogoda była do czasu naszego powrotu do domu :-D

: 05 maja 2017, 19:15
autor: Czesio1
Piękne widoki, super pogoda, pogratulować wyprawy.
Mocno wcześnie byliście w Kondratowej bo nie widać tłumów przy schronisku.

: 05 maja 2017, 19:34
autor: PawelK
Czesio1 pisze:Mocno wcześnie byliście w Kondratowej bo nie widać tłumów przy schronisku.
8.10 wyszliśmy z Kużnic. Tak, rzeczywiście było jeszcze mało ludzi. Praktycznie całą drogę przeszliśmy sami. Większość tych ludzi przy schronisku, tam nocowała.

: 06 maja 2017, 10:06
autor: PawelK
Jeszcze pożegnaniowe zdjęcie z Kondratowej. To chyba jedyne miejsce w polskich Tatrach gdzie nie podają szarlotki tylko piernik. Też go lubię :-D

: 06 maja 2017, 10:09
autor: PawelK
W poniedziałek późnym popołudniem poszliśmy na Nowy Cmentarz w Zakopanem. Poszliśmy prywatnie, ale jak zwykle próbowałem wyszukać grobów, które warto zobaczyć. Już kiedyś wrzucałem zdjęcia z tego cmentarza. Trochę uzupełnię.

Pomnik poświęcony Legionistom 1914-1918.

: 06 maja 2017, 10:10
autor: PawelK
Helena Sikorska, wdowa po generale Sikorskim.

: 06 maja 2017, 10:12
autor: PawelK
Siostra Helena Warszawska, od 1960 roku pracująca w przychodni dla sportowców w COS w Zakopanem. Zmarła w 2011 roku w wieku 101 lat.

: 06 maja 2017, 10:20
autor: PawelK
Zizi Halama czyli Józefa Sędzimirowa. Jedna z sióstr Halama, które w latach 20tych występowały w warszawskich rewiach. Pewnie wszycy kojarzą jej siostrę, Lodę Halamę, która występowała w przedwojennych filmach (Ziemia obiecana, Kocha, lubi, szanuje, Manewry miłosne) była w latach 34-36 primabaleriną Teatru Wielkiego w Warszawie. Zizi natomiast po rewiach warszawskich występowała w Europie w grupie baletowej jej pierwszego męża Feliksa Parnella.

: 06 maja 2017, 10:25
autor: PawelK
Borys Wigiliew. Ten nagrobek już publikowałem ale teraz zacząłem szukać czegoś więcej o tym człowieku. Podobno przyjaciel Lenina. Ciekawe jest to, że nagrobek jest utrzymywany na cmentarzu, gdzie groby, które nie są opłacone są usuwane, ten nie wygląda na opłacony. Co więcej cmentarz nie chwali się nagrobkiem - nie ma go na tablicy pokazującej groby historyczne, nie ma w opisie cmentarza w wiki. A jednak nagrobek trwa.

: 06 maja 2017, 10:45
autor: PawelK
No i na koniec zostawiłem Józefa Oppenheima.
Otóż gdy wychodziliśmy już z cmentarza zaczepił nas starszy pan, pytając się czy nie wiemy gdzie jest grób Opcia. Później powiedział, że chodzi właśnie o Oppenheima. Wspólnie znaleźliśmy grób, a on zaczął nam opowiadać historię człowieka, który w 1910 roku przyjechał do Zakopanego na narty i został tam. Był znanym taternikiem, ratownikiem i naczelnikiem TOPR. Pan opowiedział nam trochę więcej niż standardowo można wyczytać w wikipedii. Oppenheim lubił żyć, przed wojną jeździł po Zakopanem Harleyem czym zwracał uwagę chyba wszystkich. Zginął w tajemniczych okolicznościach w 1946 roku, zabity podobno przez dwóch "żołnierzy" Ognia. Ówczesne władze stwierdziły, że był to mord rabunkowy, pan na cmentarzu twierdził, że był to wyrok za zdradę, natomiast nikt nie wie o jaką zdradę chodziło. Podczas napadu ranna w głowę została ówczesna jego partnerka (wtedy mówiono kochanka) Wanda Gentil-Tippenhauer.
I w ten sposób trafiłem na kolejną ciekawą historię za czasów wojenno-powojennych - człowiekiem, który bardzo poważnie podchodzi do Tatr, Zakopanego i ludzi z tym obszarem związanych jest Wojciech Szatkowski. Historyk z Zakopanego. Szatkowski ma bardzo tragiczną historię rodzinną. Jest wnukiem Henryka Szatkowskiego, legionisty i działacza sanacyjnego, który w czasie II Wojny światowej był twórcą Goralenvolk i pomysłodawcą góralskiego Wafen-SS. Z opracowania, które wnuk napisał o dziadku, wynika, że w 1944 Henryk Szatkowski, gdy zorientował się, że idea wielkich Niemiec nie zostanie zrealizowana - zniknął. Zaocznie został po wojnie skazany na śmierć, nigdy nie go nie znaleziono. Warto zwrócić uwagę na jeden szczegół historii tej rodziny - mianowicie żona Henryka Szatkowskiego, czyli babcia Wojciecha nie tylko nie popierała działalności męża, ale nie mogąc nic zmienić wyprowadziła się z dziećmi ze swojego domu (Henryk pochodził z Krakowa, pani Szatkowska była z domu Stopka).

Ot takie trudne i niedokończone historie wojenne.

: 06 maja 2017, 19:09
autor: TomaszK
A propos : pozdrowienia z Kościeliska.
Mój sąsiad z Kościeliska był zatrudniony rok temu przy remoncie domu jednego z twórców Goralenvolku i pokazał mi fiszki biblioteczne znalezione na strychu - wszystkie dotyczyły książek przedwojennych dotyczących narodowosci Górali. Kilka mi dał, taki ślad historii Podhala.

: 06 maja 2017, 20:27
autor: PawelK
TomaszK pisze:wszystkie dotyczyły książek przedwojennych dotyczących narodowosci Górali.
Henryk Szatkowski podobno już przed wojną był przekonany o germańskim pochodzeniu górali. Ciekawe jest to, że urodził się w Krakowie.

: 15 cze 2017, 18:16
autor: PawelK
vol. 3

Czyli dziś na dobry początek Wierch Poroniec do Kuźnic.

: 15 cze 2017, 18:58
autor: johny
PawelK pisze:vol. 3

Czyli dziś na dobry początek Wierch Poroniec do Kuźnic.
Cudnie! :564:

: 15 cze 2017, 22:18
autor: TomaszK
PawelK pisze: ...dziś na dobry początek ...
Na początek wystarczy, czekamy na dalszy ciąg.

: 15 cze 2017, 22:36
autor: Yvonne
Pięknie :-)

: 27 cze 2017, 22:30
autor: PawelK
TomaszK pisze:Na początek wystarczy, czekamy na dalszy ciąg.
Wreszcie się ogarnąłem.

Pogoda dla nas nie była łaskawa ale jakoś sobie poradziliśmy.
Pierwszy dzień - pełne słońce więc wybraliśmy się na naszą standardową wycieczkę, jak już napisałem, Wierch Poroniec -> Kuźnice przez Gęsią Szyję, Rówień Waksmundzką, Halę Gąsienicową, Przełęcz Między Kopami i Skupniów Upłaz do Kuźnic. Razem 17 km.

: 27 cze 2017, 22:33
autor: TomaszK
Ta szarlotka na koniec, to obecnie kultowe danie we wszystkich tatrzańskich schroniskach.
A nie było po drodze moich ulubionych tojadów, o granatowych kwiatach ?

: 27 cze 2017, 22:35
autor: PawelK
I z drugiego aparatu

: 27 cze 2017, 22:36
autor: PawelK
i jeszcze kilka

: 27 cze 2017, 23:00
autor: PawelK
zbychowiec pisze:O, chyba udało Wam się uniknąć tłoku... Szczęściarze...
To generalnie wynikało chyba z tego, że w Boże Ciało ludzie dopiero ciągnęli do Zakopanego, gdy my już wybraliśmy się na wycieczkę. W Murowańcu już był mrok, niestety.

: 27 cze 2017, 23:02
autor: VdL
Fajnie , można pozazdrościć tych widoków.

: 28 cze 2017, 07:31
autor: johny
Cudo, to mało powiedziane! Tylko Tatry mają taki klimat.

: 28 cze 2017, 21:02
autor: PawelK
Kolejny dzień już nie był taki piękny. Od rana siąpiło, później trochę padało i tak na zmianę. Ponieważ moje kolana nie do końca dobrze zniosły schodzenie do Kuźnic, ja zakończyłem swoją wycieczkę na Polanie Strążyskiej, Ania przeszła jeszcze ścieżką nad Reglami żeby wrócić do domu Doliną Białego. Ale wcześniej, po drodze spotkaliśmy pasterza gnającego stado owiec na pastwisko.

: 28 cze 2017, 21:04
autor: Czesio1
PawelK pisze: Ale wcześniej, po drodze spotkaliśmy pasterza gnającego stado owiec na pastwisko.
Prawie jak w Janosiku :564:

: 28 cze 2017, 21:05
autor: PawelK
I jeszcze jeden z moich ulubionych tematów zdjęć w miastach - mozaika na budynku Zamoyskiego 60, dawnej dyskoteki Wierchy.

: 28 cze 2017, 21:06
autor: Yvonne
PawelK pisze:I jeszcze jeden z moich ulubionych tematów zdjęć w miastach - mozaika na budynku Zamoyskiego 60, dawnej dyskoteki Wierchy.
świetne!
Też lubię mozaiki :-)

: 29 cze 2017, 20:52
autor: PawelK
Kolejny dzień to ulewa od rana. W związku z tym mieliśmy cały dzień leniuchowania. Dopiero późnym popołudniem wybrałem się na... mecz. KS Zakopane-LKS Szaflary. Liga okręgowa, trzecia drużyna ligi z Szaflarów grała derby Podhala z trzecią od końca drużyną gospodarzy. Do przerwy było, zgodnie z tabelą 0:2, później, cały przemoczony, wróciłem do domu. Mecz skończył się remisem 2:2.