Strona 1 z 1

Kolberg i Wał Pomorski

: 07 sie 2013, 23:23
autor: johny
Ja nie błysnę tak jak Yvonne czy Jacek ale mój krótki wypad nad morze tez był całkiem przyjemny. Chcąc nie chcąc zmuszony byłem w sobotni poranek skierować się do Kołobrzegu. W tym miejscu serdecznie chcę podziękować polskim drogowcom, których fachowa robota sprawiła, że do Poznania jechałem 1h40min a z Poznania do Kołobrzegu 4h. Jako, że zajechałem przed południem chciałem co nieco skorzystać z przepięknej aury jaka mi towarzyszyła, w związku z powyższym udałem się na plażę. I tu uwaga i dobra rada dla wszystkich, którzy kiedykolwiek będą w Kołobrzegu. Nie ma sensu rozkładać się na plaży miejskiej, żadnego! Tłum większy niż w centrum W-wy w godzinach szczytu! Udać się należy do miejscowości Grzybowo (6 km) leżącej na trasie Kołobrzeg - Dźwirzyno. Mamy tam cudowną plażę ze wspaniałym piaskiem a ludzi znacznie mniej. Nie bez znaczenia jest fakt, że auto można zaparkować tuż przy wejściu!
Obrazek
Obrazek
Było naprawdę super, 3 godziny błogiego lenistwa okraszonego kąpielami słonecznymi i morskimi. Czułem się jak w Tunezji czy innym Egipcie taki był żar. :-)
Niestety wszystko co dobre się kończy a chciałem jeszcze pochodzić trochę po centrum miasta, które bardo mi się podoba.
To kołobrzeski ratusz
Obrazek
Obrazek
Jako kibic chciałem przyjrzeć miejscowemu stadionowi, na którym podczas EURO trenowali Duńczycy. Dzięki sympatycznemu Panu z ochrony zwiedziłem każdy zakamarek tego pięknego obiektu (Kotwica na co dzień gra w III lidze!)
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Przy okazji dowiedziałem się, że głównym inicjatorem tej inwestycji był tragicznie zmarły poseł Sebastian Karpiniuk. Do dzisiaj ludzie bardzo dobrze go pamiętają i za zasługi uhonorowali go tablicą pamiątkową
Obrazek
Następnego dnia trzeba było wracać do Łodzi ale ja nie lubię jechać po prostu ot tak. Już kilka razy miałem zamiar zwiedzić umocnienia Wału Pomorskiego w Wałczu i w końcu to zrealizowałem. Muszę powiedzieć, że robią one niezłe wrażenie.
To wejście do pierwszego ze schronów. Z zewnątrz może niepozorny...
Obrazek
ale w środku oszałamia swoim ogromem.
Obrazek
Obrazek
Kilkanaście pomieszczeń, na koncu dwie kopuły, jedna obserwacyjna, druga z otworami na 6 ckmów, załoga 50 żołnierzy, forteca po prostu.
150 metrów dalej kolejny bliźniaczy bunkier. Ten jednak został wysadzony po wojnie w powietrze.
Obrazek
Obrazek
Jak trudnym zadaniem było zdobycie czegoś takiego...
W otoczeniu bunkrów prezentowana jest skromna acz ciekawa wystawa związana z walkami o Wał Pomorski. Jednym z eskponatów jest kompletny mundur żołnierza wehrmachtu. Mi utkwił w pamięci fragment filmu Hubal albo Lotna, w którym polscy kawalerzyści biorącydo niewoli Niemców bardzo zdiwieni byli ich klamrami przy pasie z napisem GOT MIT UNS. Przecież to my mieliśmy rację...
Obrazek
Rzut oka jeszcze organy Stalina czyli kultową katiuszę
Obrazek
i okopy
Obrazek
i udaję się do samochodu.

Zwiedzając to miejsce naszły mnie różne refleksje o bezsensowności wojny, wzajemnego zabijania siebie, w imię czego jakich racji??? Czy nie lepiej kąpać się w morzu, zwiedzać, spotykać się, bawić. Wiem może to infantylne ale takie właśnie miałem przemyślenia...

Ponadto pomyślałem o naszych żołnierzach, Polakach, którzy tu walczyli. Dlaczego nikt nie pamięta o nich, o żołnierzach spod Siekierek. Wszyscy hołubią powstańców z Warszawy czy zdobywców Monte Cassino i to jest ważne i z tym się zgadzam, ale przecież oni również przelewali taką samą polską krew... Im te się należy nasza pamięć i szacunek!To jest bardzo niesprawiedliwe!
CZEść I CHWAŁA BOHATEROM!!! WSZYSTKIM!

: 08 sie 2013, 07:39
autor: Nietajenko
Zbytek skromności mości johny. Każda wyprawa, niezależnie od jej charakteru i miejsc, nas wzbogaca o wrażenia, doświadczenie i wiedzę i każda jest wartościowa. Mnie co prawda na plażę średnio ciągnie za to bunkry Wału Pomorskiego są prima sort. Gratuluję pomysłu.
A co do Twoich przemyśleń to mam podobne. Zawsze irytowało mnie wyciąganie na piedestał heroizmu jednych a zapominanie o podobnym heroizmie drugich. Tu chyba działa ta sama zasada co w przypadku tego autobusu, który runął w przepaść we Francji. Zginęło wówczas kilkanaście osób a premier ogłosił żałobę narodową. Nikt jednak nie ogłasza żałoby po kilkudziesięciu zabitych tygodniowo na polskich drogach.

: 08 sie 2013, 09:41
autor: Jacekxt
Pięknie johny!!!
Szkoda, że znowu nie dane nam było się spotkać.
Dobrze i mądrze prawi Brat mój Nietajenko, nie ma różnic wrażeniowych między wyprawą na inny kontynent a weekendową wyprawą do małej, niby szarej, zapomnianej miejscowości, która jednak kryje nie lada tajemnicę... My z Wienią właśnie tak mamy. Także klasyfikacje i rankingi nie istnieją. :)
Pommernstellung to przeciekawy rejon naszego kraju. A dla bunkrofanów polecam tak gorąco jak tylko mogę MRU - http://www.bunkry.pl/pl/index.html
Tam dopiero jest CZAD!!! :)

: 08 sie 2013, 09:59
autor: johny
Jacekxt pisze:Pommernstellung to przeciekawy rejon naszego kraju. A dla bunkrofanów polecam tak gorąco jak tylko mogę MRU - http://www.bunkry.pl/pl/index.html
Tam dopiero jest CZAD!!!
Ja wiem Jacku, jak jechaliśmy na zlot do Morynia to mijaliśmy ten region ale czasu już nie było żeby zjechać...
Nietajenko pisze:A co do Twoich przemyśleń to mam podobne. Zawsze irytowało mnie wyciąganie na piedestał heroizmu jednych a zapominanie o podobnym heroizmie drugich. Tu chyba działa ta sama zasada co w przypadku tego autobusu, który runął w przepaść we Francji. Zginęło wówczas kilkanaście osób a premier ogłosił żałobę narodową. Nikt jednak nie ogłasza żałoby po kilkudziesięciu zabitych tygodniowo na polskich drogach.

Widzę, że na pewne sprawy mamy takie samo spojrzenie! Ale to w końcu nie dziwne. :-)
A co do bunkrów to ja mam zamiar jeszcze w tym roku zwiedzić umocnienia w rejonie Pisza i Rucianego. Obiecałem taki wypad Mateuszowi a on jako pojętny twój uczeń w zakresie keszowania bardzo się na to napalił i stwierdził, że to dopiero będzie fajnie łazić po bunkrach i szukać keszy. Niestety choroba Michała zmusiła nas do powrotu do Łodzi i z wycieczki nici ale mam zamiar ją zrealizować jak będę jechał po Mateusza na Podlasie. Jakbyś miał zatem chęć pozwiedzać trochę starych umocnień i pokeszować z Mateuszem to zapraszam. Z Olsztyna to wszak nie tak daleko!

: 09 sie 2013, 07:51
autor: TomaszK
Piękna wyprawa. Pamiętam jak pierwszy raz byłem w Kołobrzegu (lata 80-te) jedną z atrakcji miasta był targ, na którym oprócz rolników sprzedających swoje produkty, były żony radzieckich oficerów z pobliskiego garnizonu, handlujące rosyjskimi towarami. To była obowiązkowa część zwiedzania Kołobrzegu.

: 09 sie 2013, 13:57
autor: johny
TomaszKu, teraz po Sowietach zostało wspomnienie a sam Kołobrzeg z każdym rokiem upodabnia się do niemieckich kurortów. Zresztą na każdym kroku słychać ten język...