Strona 1 z 3

Włochy la pima volta - majówka 2018

: 17 lut 2019, 15:16
autor: Yvonne
Pozazdrościłam Bruni, Pawłowi i Iryckiemu i postanowiłam napisać co nieco o naszej zeszłorocznej wyprawie do Włoch.

Pierwszy odcinek pojawi się dzisiaj wieczorem.

: 17 lut 2019, 15:57
autor: Brunhilda
Bardzo dobry pomysł! :-) Chętnie poczytam bo byłam tylko wRzymie.

: 17 lut 2019, 16:58
autor: Fantomas
Już niedługo lecę na Sycylię i też chetnię opiszę podróż. Będzie o czym pisać.

: 17 lut 2019, 20:26
autor: Yvonne
Zacznę od tego, że po raz pierwszy w życiu byłam na wycieczce zagranicznej organizowanej przez biuro podróży.
Bardzo długo zastanawialiśmy się z Adamem, czy jechać na taką wycieczkę, czy też na własną rękę.
Zbieraliśmy opinie wśród znajomych, czytaliśmy w internecie ... Trwało to dosyć długo.
Ostatecznie zdecydowaliśmy się na wycieczkę.
Jak wszystko, miało to swoje plusy i minusy.

Niewątpliwym plusem wycieczki była organizacja zwiedzania + ilość zobaczonych miejsc i atrakcji. Wycieczka trwała 9 dni. Zobaczyliśmy naprawdę dużo, ale oczywiście nie wszystko, co bym chciała.
Mogę naszą wycieczkę nazwać "Włochami w pigułce". Przyznam, że bardzo zaostrzyła ona mój apetyt na ten kraj i na pewno jeszcze chciałabym tam wrócić. Zwłaszcza do Florencji, Rzymu i na Capri.
Dużym plusem było to, że w kilku miejscach mieliśmy polskich przewodników. Dodam, że dobrych przewodników. Zwłaszcza pan w Rzymie był świetny.
Ponadto mieliśmy fantastyczną panią pilot, która była stworzona do tej roli. Bardzo dużo opowiadała nam o Włoszech i historii tego kraju podczas jazdy autokarem.
Nie mogę nie wspomnieć, że "przyłapałam" ją na jednej złej informacji, którą nam przekazała. Mianowicie powiedziała, że Leonardo da Vinci jest pochowany we Włoszech, co jak wiemy, nie jest prawdą ;-)

Co do minusów: kulinaria, kulinaria, kulinaria! Niestety, jedzenie w hotelach było bardzo słabe. Dodam, że ja i tak miałam najlepiej z całej wycieczki, bo zgłosiłam, że poproszę o posiłki wegetariańskie. I miałam najbardziej zróżnicowane jedzenie z wszystkich!
Cała reszta - pożal się Boże ... Aż mi było ich żal.

Ale pomijając kwestie kulinarne, jesteśmy z Adamem z wycieczki zadowoleni.

: 17 lut 2019, 20:57
autor: Yvonne
Pierwszym miastem, które zobaczyliśmy w drodze do Włoch, był Wiedeń.

Odbyliśmy długi spacer po tym pięknym mieście.
Spacer nasz zaczął się przy pomniku Marii Teresy Habsburg, matki między innymi królowej Francji Marii Antoniny.
Zobaczyliśmy kilka monumentalnych budynków. Niestety tylko z zewnątrz, bo czasu na zwiedzanie nie było. Wiedeń nie był bowiem celem wycieczki, tylko miejscem zobaczonym po drodze. Przeszliśmy ogrodem różanym, ale róże jeszcze niestety nie kwitły. Trzeba bądzie kiedyś wrócić w innym miesiącu.
Zobaczyliśmy, jak wyprowadzane są słynne konie z Hiszpańskiej Szkoły Jazdy.
Podeszliśmy do Katedry św. Szczepana i tam też pani pilot zarządziła czas wolny.
Zobaczyliśmy więc katedrę, ale zdjęć nie robiliśmy, bo akurat była msza.
Nie omieszkaliśmy też poszukać miłej kawiarni, w której uraczyliśmy się kawą i ciastem. Mniam.

Więcej o Wiedniu napiszę za kilka miesięcy, bo wybieramy się tam na kilka dni w sierpniu, aby dopełnić wrażenia po tym krótkim pobycie.

Kilka zdjęć:

: 17 lut 2019, 21:01
autor: PawelK
Jej, sto lat we Wiedniu nie byłem.

: 17 lut 2019, 21:07
autor: Yvonne
PawelK pisze:Jej, sto lat we Wiedniu nie byłem.
To może do nas dołączycie w sierpniu? ;-)

Niestety czasu wolnego mieliśmy niewiele i nie zdążyłam pojechać tam, gdzie bardzo chciałam, czyli na grób Beethovena.
W sierpniu będzie to pierwszy punkt programu.

: 17 lut 2019, 21:38
autor: PawelK
Yvonne pisze:To może do nas dołączycie w sierpniu?
Dzięki ale...

W sierpniu już mamy urlop w Zako a poza tym chcemy w tym roku, skoro długi urlop już wykorzystany, raczej robić wypady do miejsc, gdzie jeszcze nie byliśmy na przedłużone weekendy a we Wiedniu ja byłem chyba z siedem razy a Anka dwa lub trzy. Wiesz, rodzina.

: 17 lut 2019, 22:11
autor: VdL
Wiadomo, że warto zobaczyć pałac Schönbrunn i przede wszystkim skarbiec.

: 13 mar 2019, 17:48
autor: Yvonne
Pierwszym włoskim miastem, jakie zwiedziliśmy, była Florencja.
Oprowadziła nas po niej Polka mieszkająca w tym pięknym mieście.
To jest jednak plus wycieczek zorganizowanych. Żywy przewodnik jest dla mnie o wiele ciekawszy niż samodzielne zwiedzanie z przewodnikiem-książką.
Florencja jest cudowna.
Na pewno będę chciała tam wrócić, choćby po to, aby zwiedzić Galerię Uffizi.

Na początek - pierwsze lody zjedzone na włoskiej ziemi.
I tutaj dygresja. Tyle się nasłuchałam o wspaniałych włoskich lodach. Serio??? Jadłam w każdym mieście, różne smaki i ... nie zachwyciły mnie. Absolutnie. To mają być najlepsze lody na świecie??? W życiu! Byłam bardzo niemile zaskoczona :-/

: 13 mar 2019, 18:05
autor: Yvonne
Pierwszym miejscem, jakie zwiedziliśmy, był przepiękny Kościół Santa Croce (św. Krzyża), który jest miejscem pochówku słynnych osobistości Florencji, takich jak Galileusz, Michał Anioł, Machiavelli czy Gioacchino Rossini. Jest też nagrobek Dantego, chociaż pochowany jest on w Rawennie:

: 13 mar 2019, 18:08
autor: Yvonne
I jeszcze kilka zdjęć ze spaceru po tym urokliwym mieście:

: 13 mar 2019, 18:09
autor: Yvonne
I słynna panorama z punktu widokowego:

: 13 mar 2019, 19:25
autor: TomaszK
Ładne te złote drzwi, co to takiego ?

: 13 mar 2019, 19:32
autor: Yvonne
TomaszK pisze:Ładne te złote drzwi, co to takiego ?
Są to tak zwane "Drzwi Raju" z XV wieku.
Znajdują się w Baptysterium San Giovanni.

Więcej możesz przeczytać tutaJ

https://pl.wikipedia.org/wiki/Drzwi_Raju
https://podroze.onet.pl/ciekawe/florenc ... go/hxy69pf

: 13 mar 2019, 20:04
autor: Yvonne
Kolejnym punktem było Wieczne Miasto, w którym spędziliśmy 2 dni.

Na pierwszy ogień poszedł Plac św. Piotra i Bazylika:

: 13 mar 2019, 20:06
autor: Yvonne
Z wszystkich rzymskich kościołów najbardziej podobała mi się Bazylika św. Pawła za Murami:

: 13 mar 2019, 20:09
autor: Yvonne
Kolejny punkt: Koloseum i Forum Romanum:

: 13 mar 2019, 20:11
autor: Yvonne
Kolejny spacer po Rzymie to: Most Aniołów, rzymskie fontanny, Panteon i Schody Hiszpańskie:

: 13 mar 2019, 20:14
autor: Yvonne
To zdjęcie już chyba kiedyś wrzucałam w kulinariach, ale może nie wszyscy widzieli.

W przerwie na lunch poszliśmy do małej uroczej pizzerii w jednej z uliczek dochodzących do placu, na którym znajduje się Fontanna di Trevi.
Przeglądamy menu i co widzimy?
Otóż widzimy "Spaghetii po polsku", w którego składzie jest ... wódka ;-)
Nie mam pojęcia, jak to może smakować, bo oczywiście zamówiliśmy coś innego:

: 13 mar 2019, 20:17
autor: Yvonne
Kolejnym punktem po Rzymie były Pompeje, po których oprowadzał nas przewodnik Włoch mówiący po polsku (nawet trochę podobnie mówił, jak pan Fabien w Blois):

: 13 mar 2019, 20:21
autor: Yvonne
Tak się pechowo złożyło, że jedynym pochmurnym dniem podczas całej wycieczki był ten, kiedy popłynęliśmy na kilka godzin na Capri :-/

Płynęliśmy z Sorrento, które jest przepiękną miejscowością:

: 13 mar 2019, 20:22
autor: Yvonne
Rejs na Capri:

: 13 mar 2019, 20:24
autor: Yvonne
Na Capri w programie był rejs łodzią do Lazurowej Groty, ale ze względu na pogodę (duży wiatr i wysokie fale) nie udało nam się tam popłynąć.
Pan, który miał nas tam zawieźć powiedział, że szkoda naszych funduszy, bo do groty i tak przy takiej pogodzie nie wpłyniemy.

Coż było robić?
Udaliśmy się zatem na pizzę, która okazała się najlepszą pizzą, jaką jadłam na włoskiej ziemi oraz na spacer po tej pięknej wyspie:

: 13 mar 2019, 20:32
autor: VdL
Bardzo fajna relacja.
:564:

Zastanawia mnie rzeźba uwie, ionych rąk?

: 13 mar 2019, 20:32
autor: VdL
Bardzo fajna relacja.
:564:

Zastanawia mnie rzeźba uwie, ionych rąk?

: 13 mar 2019, 20:37
autor: Yvonne
Bardzo fajna relacja.
Dzięki.
Postanowiłam, że nie będę za dużo pisać, bo każdy może sobie znaleźć w internecie informacje na temat odwiedzanych przez nas miejsc.
Dlatego raczej wrzucam zdjęcia niż piszę.
Na koniec zrobię podsumowanie, co nam się podobało, a co rozczarowało :-)
VdL pisze:Zastanawia mnie rzeźba uwięzionych rąk?
To pomnik symboliczny.
Na dole jest cytat: "Byłem w więzieniu, a przyszliście do mnie".

Bardzo mi się to spodobało.

: 13 mar 2019, 20:46
autor: Yvonne
Teraz będą cuda!
Wyspa Capri oczarowała mnie całkowicie.
Po pysznej pizzy poszliśmy na godzinny spacer.
Zagłębiliśmy się w wąskie uliczki prowadzące pod górę i oto, co ujrzeliśmy: niesamowite, klimatyczne domy, do których prowadziły oryginalne drzwi i furtki. A na tych furtkach coś, co bardzo lubię, czyli ozdobne tabliczki z nazwami domów (przedstawione słowami lub obrazkami/symbolami). A wokół domów urocze zarośnięte, dzikie ogrody lub zadbane ogródki z drzewkami owocowymi i winoroślą.

Zresztą co ja będę pisać?
Sami zobaczcie, jakie to piękne.
A to tylko niewielka część tego, co można zobaczyć na Capri.
Postanowiłam, że kiedyś tam wrócę i obejrzę wszystko! :-)

: 13 mar 2019, 20:49
autor: Yvonne
Część dalsza:

: 13 mar 2019, 20:51
autor: Yvonne
I jeszcze kilka: