Zamek Książ
: 20 paź 2014, 23:59
To nie była co prawda wyprawa ale zaledwie wyprawka ale i tak było super! Trzy lata temu był Zamek Czocha, w tym roku Książ. Październik to data nieprzypadkowa bo w ten sposób świętujemy z moją Anulą kolejny rok wspólnych "męczarni". W tym roku chyba nie było tak źle po Pan Bóg zesłał nam niemal letnią pogodę, co w połaczeniu z jesiennymi kolorami dawało fenomenalny efekt.
Po samym przyjeździe jednak do Zamku Książ niebo było nieco zachmurzone.
[Brak obrazka tinypic]
Nie omieszkaliśmy jednak z marszu szczelić rodzinnej pamiątkowej fotki.
[Brak obrazka tinypic]
Mnie osobiście zamek ujął. Jest po prostu cudny! Chcieliśmy zajrzeć w każdy kąt ale niestety było to nie do końca możliwe bo już o 17 zamykano zamkowe tarasy.
[Brak obrazka tinypic]
Nad wejściem dumnie wisiał herb Hochbergów - wieloletnich włascicieli Książa i włości wokół niego.
[Brak obrazka tinypic]
Nieopodal zamku znajduje się wspaniały punkt widokowy,gdzie minutami można rozkoszować się takim pięknym, pocztówkoywym obrazem!
[Brak obrazka tinypic]
Z platformy widokowej przeszliśmy do olbrzymiej zamkowej stajni, gdzie do dzisiaj znajduje się ośrodek jeździecki.
[Brak obrazka tinypic]
Po krótkim odpoczynku, wyszliśmy podziwiać zamek by night.
[Brak obrazka tinypic]
Sobotni poranek przywitał już nas cudownym słońcem. Po wyjściu z naszego hotelu...
[Brak obrazka tinypic]
... mieliśmy taki oto pejzaż.
[Brak obrazka tinypic]
Czym prędzej poszliśmy odebrać gratisowe bilety i ze spokojem czekaliśmy na przewodnika. W międzyczasie weszlismy do tarasów, które nie były dostępne w poprzednim dniu.
[Brak obrazka tinypic]
Od tej strony zamczysko robi jeszcze większe wrażenie!!! Pamiątkowa fotka i idziemy dalej.
[Brak obrazka tinypic]
Tutaj ogród u podnóża. Niestety na jesieni nieczynne są fontanny.
[Brak obrazka tinypic]
Samo zwiedzanie trwało ok 1,5. Przewodnik nie przynudzał i zobaczyliśmy dużo, choć wszystkiego i tak się nie da. Cały obiekt to ma ok 400 pomieszczeń! Nie robiłem zbyt duzo zdjęć bo po prostu słuchałem tego co jest dla nas do przekazania, choć te kilka fotek obrazuje piekno wnętrz
[Brak obrazka tinypic]
Co ciekawe w tym domu mieszkało 5 domowników, ktorzy mieli ok 300 służby. Sama Księżniczka Daisy miała 3 służące, które przez całą noc czuwały przy jej łożu i okrywały ją kołdrą...
Z Książa pojechaliśmy do świdnicy zobaczyć Kościół Pokoju. Ale przed tem zobaczylismy na rynku coś takiego:
[Brak obrazka tinypic]
Kościół Pokoju, to zabytek klasy 0 wpisany na listę UNESCO. Dla mnie absolutne cudo, wspaniały kunszt i maestria w każdym calu.
[Brak obrazka tinypic]
w świdnicy nie zdążyliśmy obejrzeć wspanialej katedry z uwagi na najmłodszą latorośl, która była już mocno zmęczona eskapadą jaką zafundowali jej rodzice dlatego wróciliśmy do hotelu.
Następnego dnia trzeba było niestety wracać do domu. Ostatnie spojrzenie i mówimy Dolnemu śląskowi do widzenia.
[Brak obrazka tinypic]
Wiem, że wrócę tam na dłużej!
Po samym przyjeździe jednak do Zamku Książ niebo było nieco zachmurzone.
[Brak obrazka tinypic]
Nie omieszkaliśmy jednak z marszu szczelić rodzinnej pamiątkowej fotki.
[Brak obrazka tinypic]
Mnie osobiście zamek ujął. Jest po prostu cudny! Chcieliśmy zajrzeć w każdy kąt ale niestety było to nie do końca możliwe bo już o 17 zamykano zamkowe tarasy.
[Brak obrazka tinypic]
Nad wejściem dumnie wisiał herb Hochbergów - wieloletnich włascicieli Książa i włości wokół niego.
[Brak obrazka tinypic]
Nieopodal zamku znajduje się wspaniały punkt widokowy,gdzie minutami można rozkoszować się takim pięknym, pocztówkoywym obrazem!
[Brak obrazka tinypic]
Z platformy widokowej przeszliśmy do olbrzymiej zamkowej stajni, gdzie do dzisiaj znajduje się ośrodek jeździecki.
[Brak obrazka tinypic]
Po krótkim odpoczynku, wyszliśmy podziwiać zamek by night.
[Brak obrazka tinypic]
Sobotni poranek przywitał już nas cudownym słońcem. Po wyjściu z naszego hotelu...
[Brak obrazka tinypic]
... mieliśmy taki oto pejzaż.
[Brak obrazka tinypic]
Czym prędzej poszliśmy odebrać gratisowe bilety i ze spokojem czekaliśmy na przewodnika. W międzyczasie weszlismy do tarasów, które nie były dostępne w poprzednim dniu.
[Brak obrazka tinypic]
Od tej strony zamczysko robi jeszcze większe wrażenie!!! Pamiątkowa fotka i idziemy dalej.
[Brak obrazka tinypic]
Tutaj ogród u podnóża. Niestety na jesieni nieczynne są fontanny.
[Brak obrazka tinypic]
Samo zwiedzanie trwało ok 1,5. Przewodnik nie przynudzał i zobaczyliśmy dużo, choć wszystkiego i tak się nie da. Cały obiekt to ma ok 400 pomieszczeń! Nie robiłem zbyt duzo zdjęć bo po prostu słuchałem tego co jest dla nas do przekazania, choć te kilka fotek obrazuje piekno wnętrz
[Brak obrazka tinypic]
Co ciekawe w tym domu mieszkało 5 domowników, ktorzy mieli ok 300 służby. Sama Księżniczka Daisy miała 3 służące, które przez całą noc czuwały przy jej łożu i okrywały ją kołdrą...
Z Książa pojechaliśmy do świdnicy zobaczyć Kościół Pokoju. Ale przed tem zobaczylismy na rynku coś takiego:
[Brak obrazka tinypic]
Kościół Pokoju, to zabytek klasy 0 wpisany na listę UNESCO. Dla mnie absolutne cudo, wspaniały kunszt i maestria w każdym calu.
[Brak obrazka tinypic]
w świdnicy nie zdążyliśmy obejrzeć wspanialej katedry z uwagi na najmłodszą latorośl, która była już mocno zmęczona eskapadą jaką zafundowali jej rodzice dlatego wróciliśmy do hotelu.
Następnego dnia trzeba było niestety wracać do domu. Ostatnie spojrzenie i mówimy Dolnemu śląskowi do widzenia.
[Brak obrazka tinypic]
Wiem, że wrócę tam na dłużej!