Lwów
: 10 mar 2015, 20:40
Przy okazji pobytu w Bieszczadach pozwoliłem sobie na jednodniowy wypad do Lwowa.
Muszę przyznać, że to najlepszy sposób odwiedzenia tego zacnego i pięknego choć zaniedbanego grodu.
Dlaczego najlepszy?
Ponieważ to najszybszy, najspokojniejszy, komfortowy i tani sposób.
Wykupienie wycieczki jednodniowej nie stanowi dużego problemu i kosztu. Z każdego zakątka Bieszczad busy zwożą do Ustrzyk Dolnych, skąd już autokarem jedziemy do Lwowa.
Na granicy Autokary są uprzywilejowane pod względem przejazdu w związku z tym odprawa graniczna zajęła ok. pół godziny.
Pierwsze wrażenie po przejechaniu granicy, to jak cofnięcie się w czasie o dobre 40 lat. Drogi dziurawe, a w zasadzie brak dróg, sklepy czy stacje benzynowe niczym z lat pięćdziesiątych i dookoła nieużytki.
[gimg small=http://pansamochodzik.org.pl/przygoda/i ... 559052.jpg medium= large= group=glr25223][/gimg]
droga międzynarodowa
[gimg small=http://pansamochodzik.org.pl/przygoda/i ... 645435.jpg medium= large= group=glr25223][/gimg]
market gdzieś po drodze
[gimg small=http://pansamochodzik.org.pl/przygoda/i ... 839013.jpg medium= large= group=glr25223][/gimg]
lokalny autobus
[gimg small=http://pansamochodzik.org.pl/przygoda/i ... 010477.jpg medium= large= group=glr25223][/gimg]
Dawniej "Spichlerz Europy" dzisiaj nieużytki rolne ciągnące się do samego Lwowa
[gimg small=http://pansamochodzik.org.pl/przygoda/i ... 138908.jpg medium= large= group=glr25223][/gimg]
To już Lwów.
Ponieważ mój przyjaciel z Holandii jest architektem, korzystając z okazji oderwaliśmy się od wycieczki i ruszyliśmy własną droga. Oto efekty naszego polowania
[gimg small=http://pansamochodzik.org.pl/przygoda/i ... 315855.jpg medium= large= group=glr25223][/gimg]
Miałem niesamowite szczęście, akurat w tej bazylice był Całun Turyński i miałem okazję go oglądać. Naprawdę robi niesamowite wrażenie. Niestety nie można było robić zdjęć.
Muszę przyznać, że to najlepszy sposób odwiedzenia tego zacnego i pięknego choć zaniedbanego grodu.
Dlaczego najlepszy?
Ponieważ to najszybszy, najspokojniejszy, komfortowy i tani sposób.
Wykupienie wycieczki jednodniowej nie stanowi dużego problemu i kosztu. Z każdego zakątka Bieszczad busy zwożą do Ustrzyk Dolnych, skąd już autokarem jedziemy do Lwowa.
Na granicy Autokary są uprzywilejowane pod względem przejazdu w związku z tym odprawa graniczna zajęła ok. pół godziny.
Pierwsze wrażenie po przejechaniu granicy, to jak cofnięcie się w czasie o dobre 40 lat. Drogi dziurawe, a w zasadzie brak dróg, sklepy czy stacje benzynowe niczym z lat pięćdziesiątych i dookoła nieużytki.
[gimg small=http://pansamochodzik.org.pl/przygoda/i ... 559052.jpg medium= large= group=glr25223][/gimg]
droga międzynarodowa
[gimg small=http://pansamochodzik.org.pl/przygoda/i ... 645435.jpg medium= large= group=glr25223][/gimg]
market gdzieś po drodze
[gimg small=http://pansamochodzik.org.pl/przygoda/i ... 839013.jpg medium= large= group=glr25223][/gimg]
lokalny autobus
[gimg small=http://pansamochodzik.org.pl/przygoda/i ... 010477.jpg medium= large= group=glr25223][/gimg]
Dawniej "Spichlerz Europy" dzisiaj nieużytki rolne ciągnące się do samego Lwowa
[gimg small=http://pansamochodzik.org.pl/przygoda/i ... 138908.jpg medium= large= group=glr25223][/gimg]
To już Lwów.
Ponieważ mój przyjaciel z Holandii jest architektem, korzystając z okazji oderwaliśmy się od wycieczki i ruszyliśmy własną droga. Oto efekty naszego polowania
[gimg small=http://pansamochodzik.org.pl/przygoda/i ... 315855.jpg medium= large= group=glr25223][/gimg]
Miałem niesamowite szczęście, akurat w tej bazylice był Całun Turyński i miałem okazję go oglądać. Naprawdę robi niesamowite wrażenie. Niestety nie można było robić zdjęć.