Strona 1 z 2

Praga śladami "Tajemnicy tajemnic"

: 06 maja 2015, 19:25
autor: TomaszK
Wiosna w pełni, dział o podróżach rozkwita, więc i ja chciałbym się pochwalić weekendem, który spędziłem z żoną w Pradze. Zdjęcia są nienajlepsze, chyba będę musiał kupić nowy aparat.

Na początek Valcavskie Namesti

Obrazek

"Dziś jest to po prostu bardzo szeroka i dość długa ulica o współczesnym, wielkomiejskim charakterze - wysokie domy, wielkie hotele, bogate sklepy i wystawne restauracje. Na placu stoi konny posąg świętego Wacława."

A tu współczesna rzeźba św. Wacława, wzorowana na powyższym pomniku. Czesi mają dość luźne podejście do historii

Obrazek

W książce kilkakrotnie pojawia się hotel Jałta, położony właśnie na Valcavskim Namesti

Obrazek

"- To pan Skwarek mieszkał w „Jałcie”? - zdumiałem się. - Ile tam kosztuje pokój, panie Smith?"

Jak czytamy w przewodniku, hotel został wybudowany w latach 50-tych w stylu socrealistycznym. Smith zaprosił tam naszych bohaterów na obiad, nie pamiętam co jedli, ale my poszliśmy na typowe czeskie jedzenie do lokalu Ceska Koruna

Obrazek

To są knedliki, smażeny syr i kapusta zasmażana na słodko. Wstyd powiedzieć ale knedliki jadłem pierwszy raz w życiu. Pycha.

Następny w programie był cmentarz żydowski na Josefowie

Obrazek

"Na niewielkiej przestrzeni sterczało z ziemi dwanaście tysięcy kamieni nagrobkowych. Duże i małe, wznoszące się wysoko ponad grunt cmentarza albo już zupełnie zapadłe w ziemię, jedne obok drugich, niemal wchodzące na siebie, sczepione z sobą. Spiczaste lub półokrągłe, rzeźbione misternie lub prosto ociosane kamienne tablice."

Na zdjęciach w przewodnikach tego nie widać, ale cmentarz jest wtłoczony między wysokie kamienice. Z odnalezieniem grobu rabina Lӧw Ben Becalela nie ma większych problemów, jest oznakowany i otoczony wianuszkiem zwiedzających

Obrazek

"I wreszcie sarkofag rebego Löwe. Przód i tył stanowią dwa ogromne, pięknie rzeźbione kamienie z ornamentem kolumn, tablic Mojżeszowych. W wyrytym owalu pręży się wspaniały lew, oznaczający imię rebego - Jehuda."

W popkulturze, rabin Lӧw funkcjonuje głównie jako twórca Golema – glinianej figury ożywionej mocą słów Tory.

Obrazek

Najbardziej popularny wizerunek Golema pochodzi z czeskiego filmu z 1951 roku : „Cesarski Piekarz”.

Obrazek

Kiedy działania Golema wymknęły się spod kontroli, stwórca usunął kartkę ze świętymi słowami i figura zamarła. Podobno został ukryty na strychu Synagogi Staronowej, która pojawia się też w książce Nienackiego.

Obrazek

"Pan Dohnal zajmował trzypokojowe mieszkanie na drugim piętrze secesyjnej kamienicy, prawie naprzeciw Staronovej Synagogi."
(to zapewne ta zielona kamienica po lewej stronie)

W przedłużeniu ulicy Paryskiej, przy której mieszkali Dohnalowie jest most Svatopluka Czecha, a nad nim góruje ogromny, ruchomy metronom

Obrazek

Metronom stoi na podeście, na którym stał kiedyś największy na świecie pomnik Stalina, rozebrany w 1962 roku

Obrazek

Następny na naszej trasie był Most Karola, tu na zdjęciu zrobionym podczas rejsu Wełtawą

Obrazek

Most przyozdobiony jest kilkudziesięcioma barokowymi figurami świętych, najważniejsza z nich to rzeźba św. Jana Nepomucena.

Obrazek

Według legendy, Jan Nepomucen został zrzucony z mostu do rzeki, bo nie chciał wyjawić królowi Wacławowi IV tajemnic jego żony, które znał ze spowiedzi. W czeskiej Wikipedii jest napisane, że ta historia powstała z połączenia dwóch osób o tym samym imieniu, żyjących w tamtych czasach. Jeden z nich był przeciwnikiem politycznym Wacława i zmarł na torturach, a ciało wrzucono do Wełtawy. Drugi był spowiednikiem jego żony, zmarł z przyczyn naturalnych 10 lat później.
Dotkniecie tablicy na pomniku świętego, ma przynosić szczęście, tak jak nosa Tuwima na Piotrkowskiej w Łodzi.

Obrazek

To nie jest jedyny pomnik, którego turyści chcą dotykać

Obrazek

Tu np. kolejka pań pragnących nawiązać bliski kontakt z inną rzeźbą.

No i na koniec Hradczany. Oto najładniejszy widok jaki udało mi się uchwycić.

Obrazek

Przy wszystkich wejściach stoją strażnicy, stanowiący wdzięczy materiał fotograficzny dla turystek wszelkich nacji.

Obrazek

Centralna część Hradczan – Katedra św. Wita, jest tak otoczona innymi budowlami, że trudno sfotografować ją w całości. To zdjęcie zrobiłem z królewskich ogrodów.

Obrazek

Wnętrze też jest imponujące

Obrazek]

"Katedra św. Wita to potężna budowla, ma sto dwadzieścia cztery metry długości, sześćdziesiąt metrów szerokości, a jej gotyckie sklepienia zdają się unosić aż po niebo, dzieli je bowiem od ziemi aż trzydzieści trzy metry wysokości. A jednak całość, mimo swego ogromu, robi wrażenie lekkości."

Nienacki na pewno był w Pradze, ale encyklopedyczne wiadomości takie jak powyższa, pochodzą z wydanego w 1968 roku przewodnika Vaclava Hlavsy „Trzy dni w Pradze”.

Obrazek

Nienacki obficie czerpał z tej książeczki, można w niej znaleźć wszystkie adresy lokali cytowane w „Tajemnicy tajemnic”, nawet pola namiotowego, a niektóre opisy zabytków zostały prawie żywcem przepisane.

A to Stare Zamkowe Schody, na których Tomasz z przyklejona brodą, śledził Zdenka Blachę, również z przyklejoną brodą.

Obrazek

"Ale pan Smith i człowiek w prochowcu stali przed pałacem i rozmawiali. Jegomość w prochowcu zdawał się o czymś przekonywać pana Smitha, który oponował, przecząco kręcąc głową. Wreszcie jednak chyba dał się przekonać. Obydwaj nagle ruszyli w stronę Starych Zamkowych Schodów. A ja poszedłem za nimi."

A to już Złota Uliczka

Obrazek

"Wchodząc na Złotą Uliczkę odniosłem wrażenie, że znalazłem się w miasteczku dla krasnali, albowiem właśnie z szeregu zabawnych mini-domków składała się ta najkrótsza, licząca kilkadziesiąt metrów uliczka. Przycupnęły one wzdłuż potężnych murów zamkowych. Miniaturowe drzwiczki, okienka, niektóre domki mają nawet pięterko z prześmiesznym uroczym okienkiem, mała izdebka na parterze, na górze niziutki, maleńki pokoiczek. A wszystkie domki są kolorowe, jakby z barwnego papieru wycięte."

Obrazek

Domki podobno są autentyczne, powstały po wewnętrznej stronie muru obronnego Hradczan. Wszystkie mają dolną kondygnację na tym samym poziomie, bo jej strop był wyznaczany przez podest z którego dawniej prowadzono obronę murów. Kolorystyka jest natomiast współczesna, została zaprojektowana w latach 50-tych przez Jiri Trnkę, znanego reżysera filmów animowanych (to wiele tłumaczy).
To że działali tu alchemicy to oczywiście tylko legenda.

Obrazek

"Ale czy warto walczyć z legendą? Dlatego jeden z uroczych małych domków urządzono na wzór starej pracowni alchemicznej. Przez okienko widać palenisko, a nad nim zawieszony tygiel, w którym być może za chwilę czarnoksiężnik zacznie warzyć tajemniczy eliksir. Na półkach i stole stoją słoje pełne barwnych płynów, retorty szklane, kubki miedziane i cynowe. Wypolerowany kawałek miedzi imituje złoto, które się alchemikom marzyło..."

Pracownia alchemiczna w istocie nie znajduje się w jednym z domków, ale w baszcie na końcu uliczki.

Obrazek

Jest w niej słynny talizman Kelleya, można nawet zrobić sobie z nim zdjęcie.

Obrazek

Awers jest dokładnie taki jak opisał to Nienacki:
"Rysunek po drugiej stronie blaszki, przedstawiający ludzką postać pod czymś, co przypominało palmę, a raczej połówkę palmy, zdawał się wskazywać, że mam do czynienia tylko z połową rysunku. A jeszcze ta druga dziwna cyfra: 5357."
Ale rewers jest nieco inny

Obrazek

Liczby na odwrocie zostały przeniesione z drugiej części blaszki. Ale jakby się nad tym zastanowić, to chyba Nienacki się pomylił, bo na odwrocie lewej strony blaszki, powinna być prawa część kwadratu magicznego.

: 06 maja 2015, 19:41
autor: Yvonne
Wspaniała wyprawa, Tomaszku!

Piękne zdjęcia, ciekawe opisy, uśmiechnięta Beata i Ty wspaniale prezentujący się z połówką talizmanu. Masz taką minę, jakbyś trzymał w ręku ciężar historii :-)

Mnie osobiście Praga niezbyt się podoba (za dużo budynków, a za mało zieleni; mam tam wrażenie, jakbym była otoczona murem i betonem, które strasznie przytłaczają i nie dają oddychać), ale jednak miło szuka się miejsc nam drogich, czyli samochodzikowych.

A smażony syr uwielbiam! :-D

: 06 maja 2015, 19:52
autor: GrzegorzCh
Blaszkę wyobrażałem sobie jako znacznie mniejszą...
Natomiast to, która połowa kwadratu ma być po drugiej stronie zależy od tego, czy obracamy blaszkę wzdłuż osi pionowej, czy poziomej. Obie wersje są możliwe.

: 06 maja 2015, 21:05
autor: Konfiturek
A ja, głupi, zawsze myślałem, że tą blaszkę Nienacki wymyślił!
Katedra św. Wita robi od środka naprawdę niesamowite wrażenie. Mam nadzieję, że kiedyś także zawitam do Pragi.

: 06 maja 2015, 21:21
autor: PawelK
Konfiturek pisze:A ja, głupi, zawsze myślałem, że tą blaszkę Nienacki wymyślił!
He, he!

: 06 maja 2015, 21:38
autor: Yvonne
Konfiturek pisze:A ja, głupi, zawsze myślałem, że tą blaszkę Nienacki wymyślił!
Myślisz, że Ty jeden?
Przecież ja też tak myślałam :-D

: 07 maja 2015, 07:31
autor: Czesio1
Gratulacje TomaszKu, świetna wyprawa!! Tyle miejsc w ciągu jednego weekendu, pozazdrościć tylko! :564:

: 07 maja 2015, 09:37
autor: Mysikrólik
Yvonne pisze:Konfiturek napisał/a:
A ja, głupi, zawsze myślałem, że tą blaszkę Nienacki wymyślił!


Myślisz, że Ty jeden?
Przecież ja też tak myślałam :-D
Dołączam się :oops:

: 07 maja 2015, 09:47
autor: PawelK
Mysikrólik pisze:
Yvonne pisze:Konfiturek napisał/a:
A ja, głupi, zawsze myślałem, że tą blaszkę Nienacki wymyślił!


Myślisz, że Ty jeden?
Przecież ja też tak myślałam :-D
Dołączam się :oops:
Dołączasz się do czego? Do Tomaszowej blaszki?

: 07 maja 2015, 15:41
autor: TomaszK
PawelK pisze:Dołączasz się do czego? Do Tomaszowej blaszki?
He, he !

: 07 maja 2015, 15:55
autor: Mysikrólik
PawelK pisze: Mysikrólik napisał/a:
Yvonne napisał/a:
Konfiturek napisał/a:
A ja, głupi, zawsze myślałem, że tą blaszkę Nienacki wymyślił!


Myślisz, że Ty jeden?
Przecież ja też tak myślałam :-D


Dołączam się :oops:


Dołączasz się do czego? Do Tomaszowej blaszki?
Wydawało mi się, że jasno z zacytowanej treści wynika do czego się dołączam, ale może szanowni Panowie oświecą biednego żuczka, co jest nie tak.

: 07 maja 2015, 16:54
autor: TomaszK
Mysikrólik pisze:...może szanowni Panowie oświecą biednego żuczka, co jest nie tak.
;-)

A może drugiej połowy talizmanu spróbujemy poszukać w czasie zlotu ? Może ciągle jest na cmentarzu w Lesku, albo w runach chaty Pókijańca, albo w zagrodzie Gnatów ?

: 07 maja 2015, 17:03
autor: TomaszK
Wybacz Mysikróliku (i wszyscy).

A swoją drogą, dlaczego nie ma Cię na liście uczestników zlotu ?

: 07 maja 2015, 17:52
autor: Czesio1
Yvonne pisze: Mnie osobiście Praga niezbyt się podoba (za dużo budynków, a za mało zieleni; mam tam wrażenie, jakbym była otoczona murem i betonem, które strasznie przytłaczają i nie dają oddychać),
Yvonne, zieleni też trochę można znaleźć w Pradze:

Obrazek

Obrazek

: 07 maja 2015, 18:14
autor: VdL
TomaszK pisze:
Mysikrólik pisze:...może szanowni Panowie oświecą biednego żuczka, co jest nie tak.
;-)

A może drugiej połowy talizmanu spróbujemy poszukać w czasie zlotu ? Może ciągle jest na cmentarzu w Lesku, albo w runach chaty Pókijańca, albo w zagrodzie Gnatów ?

świetna relacja zachęcająca do zwiedzenia Pragi. TomaszKu masz kopie talizmanu? Może uda się wymienić na oryginał, albo dopasować do drugiej połowy jeśli znalazłaby się w Lesku.

Byłeś "U Kalicha" na pifku? :564:

: 07 maja 2015, 18:42
autor: TomaszK
van de loro pisze: TomaszKu masz kopie talizmanu? Może uda się wymienić na oryginał, albo dopasować do drugiej połowy jeśli znalazłaby się w Lesku.
Co tam kopię, mam oryginał ! świsnąłem go z pracowni alchemicznej i zostawiłem karteczkę "Zdenek Blacha tu był" ;-)

Nie byłem "U Kalicha", niestety nasza wycieczka tamtędy nie szła. Jestem podwójnie stratny, bo tuż obok jest Dom Fausta, czyli miejsce w którym mieszkał Kelley.

: 07 maja 2015, 19:11
autor: Yvonne
Czesio1 pisze:Yvonne, zieleni też trochę można znaleźć w Pradze:
Być może, ale ja tam widziałam głównie budynki ściśnięte jeden obok drugiego.
To nie mój typ miasta :-/

: 07 maja 2015, 20:45
autor: VdL
TomaszK pisze: Co tam kopię, mam oryginał ! świsnąłem go z pracowni alchemicznej i zostawiłem karteczkę "Zdenek Blacha tu był" ;-)
Tak myślałem, jak tu z okazji nie skorzystać ;-)
TomaszK pisze: Nie byłem "U Kalicha", niestety nasza wycieczka tamtędy nie szła. Jestem podwójnie stratny, bo tuż obok jest Dom Fausta, czyli miejsce w którym mieszkał Kelley.
W takim razie, musisz jeszcze raz odwiedzić to miejsce.

: 08 maja 2015, 09:32
autor: Mysikrólik
TomaszK pisze:Wybacz Mysikróliku (i wszyscy).

A swoją drogą, dlaczego nie ma Cię na liście uczestników zlotu ?
Ale się dałem nabrać. Mignęło mi co prawda, że coś za ładna ta blaszka, ale i tak mnie złapałeś. Za szybko, bez zastanowienia.

W terminie zlotu już wcześniej umówiłem sobie spełnienie marzenia.

: 08 maja 2015, 10:03
autor: Czesio1
Mysikrólik pisze: W terminie zlotu już wcześniej umówiłem sobie spełnienie marzenia.
To tak jak my wszyscy Mysikróliku. Czyli jednak przyjedziesz w Bieszczady? ;-)

: 08 maja 2015, 10:12
autor: Nietajenko
Przyznam się bez bicia, że też myślałem, że talizman Kelley'a to czysta licentia poetica, a tu taka niespodzianka. A może właśnie tak było? Blaszka coś na starą nie wygląda a grawerka wygląda na wykonaną laserowo. Może to jakiś czeski zapaleniec Nienackiego ją wykonał i wstawił jako eksponat muzealny wszak Pan Samochodzik to bardzo popularna w Czechach i wcześniejszej Czechosłowacji pozycja. Temat pozostaje do wyjaśnienia. :-)

: 08 maja 2015, 14:36
autor: Mysikrólik
Czesio1 pisze:Mysikrólik napisał/a:

W terminie zlotu już wcześniej umówiłem sobie spełnienie marzenia.

To tak jak my wszyscy Mysikróliku. Czyli jednak przyjedziesz w Bieszczady? ;-)
Planuję nauczyć się pływania na jachcie.

: 08 maja 2015, 15:38
autor: Yvonne
Mysikrólik pisze:Planuję nauczyć się pływania na jachcie.
Zacny pomysł, Mysikróliku!
Przyda się przed zlotem po Jezioraku :-)

: 08 maja 2015, 16:19
autor: Czesio1
Yvonne pisze:
Mysikrólik pisze:Planuję nauczyć się pływania na jachcie.
Zacny pomysł, Mysikróliku!
Przyda się przed zlotem po Jezioraku :-)
I to najlepiej takim tygodniowym. Zlot na wodzie, tego jeszcze u nas nie było! :564:
Już widzę jak Czarny Franek kradnie Marcie złoty pierścionek, jak Tomasz śledzi Franka idącego na spotkanie z Wackiem Krawacikiem i Brodaczem a Edyta w tym czasie opala się na jachcie. Oj, ileż scen książkowych moglibyśmy przy tej okazji odegrać!!

: 08 maja 2015, 16:33
autor: PawelK
Czesio1 pisze:Oj, ileż scen książkowych moglibyśmy przy tej okazji odegrać!!
Ktoś spinninguje?

: 10 maja 2015, 23:42
autor: Brunhilda
Nietajenko pisze:Przyznam się bez bicia, że też myślałem, że talizman Kelley'a to czysta licentia poetica, a tu taka niespodzianka.
Ja tez! :-D nawet do głowy mi nie przyszło!

: 11 maja 2015, 08:39
autor: TomaszK
Brunhilda pisze:
Nietajenko pisze:Przyznam się bez bicia, że też myślałem, że talizman Kelley'a to czysta licentia poetica, a tu taka niespodzianka.
Ja tez! :-D nawet do głowy mi nie przyszło!
O rany ! Nie przeczytaliście oboje późniejszych postów pod relacją. To był żart. Zamówiłem talizman u grawera i sfotografowałem podczas zwiedzania Złotej Uliczki.

: 11 maja 2015, 14:48
autor: Mysikrólik
Brunhilda pisze:Nietajenko napisał/a:
Przyznam się bez bicia, że też myślałem, że talizman Kelley'a to czysta licentia poetica, a tu taka niespodzianka.


Ja tez! :-D nawet do głowy mi nie przyszło!
Wychodzi na to, że stworzyłeś dzieło na miarę Wellsa i jego Wojny światów

: 11 maja 2015, 17:08
autor: TomaszK
W sumie mogłem się nie przyznawać...

: 11 maja 2015, 18:58
autor: Yvonne
TomaszK pisze:
Brunhilda pisze:
Nietajenko pisze:Przyznam się bez bicia, że też myślałem, że talizman Kelley'a to czysta licentia poetica, a tu taka niespodzianka.
Ja tez! :-D nawet do głowy mi nie przyszło!
O rany ! Nie przeczytaliście oboje późniejszych postów pod relacją. To był żart. Zamówiłem talizman u grawera i sfotografowałem podczas zwiedzania Złotej Uliczki.
To Ci się żart udał, Tomaszku!
Ile osób się nabrało :-D