Strona 1 z 1

Biskupin - smaki przeszłości

: 21 wrz 2015, 19:14
autor: TomaszK
Ostatni weekend spędziliśmy na dorocznym festynie archeologicznym w Biskupinie. Wtym roku festyn miał wiodący temat „Smaki przeszłości” i oprócz zapoznania się z rodzajami rzemiosła uprawianymi w starożytności, można było degustować historyczne jedzenie

Obrazek

Najprostsze były podpłomyki pieczone w ogromnym piecu chlebowym

Obrazek

…albo polewka z ziaren i warzyw

Obrazek

To coś tutaj nazywa się „kutasik” – kiełbasa zapieczona w cieście z wody i mąki, takim jak na podpłomyki

Obrazek

Jedzenie z wyższej półki wędziło się w wędzarni z pnia dębu

Obrazek

Były też smaki bardziej wyrafinowane, np. te winniczki. Ale jakoś nie miały wzięcia

Obrazek

Byli też wytwórcy z innych branż niż spożywcza, tu. np. średniowieczny jubiler…

Obrazek

…a tu warsztat kamieniarza z okresu mezolitu


Obrazek

…i podobny z okresu neolitu

Obrazek

Tu Beata pozuje z rzymskim najeźdźcą

Obrazek

Wypatrywałem Rocha, ale nie rzucił mi się w oczy

Obrazek

A tu moje łupy, kolejno od lewej: nóż krzemienny z okresu mezolitu, amulet z kości z neolitu, nożyk sierpowaty z epoki żelaza i grot strzały z okresu średniowiecza.

Obrazek

: 21 wrz 2015, 19:18
autor: Yvonne
Ciekawa relacja, Tomaszku :-)

Żałuję, że nie udało nam się dojechać, ale może następnym razem.
A jak się udało zwiedzanie innych okolicznych miejsc?

: 21 wrz 2015, 19:52
autor: TomaszK
Planowaliśmy jeszcze zwiedzić Gniezno i Licheń, ale jak się jedzie z drugiego końca Polski, to nawet dwa dni to za mało. Chciałem zobaczyć Drzwi Gnieźnieńskie, ale jak przyjechalismy w sobotę po zaliczeniu Biskupina, to katedra była już zamknięta. Za to Licheń zaliczyliśmy następnego dnia. Może mam spaczony gust, ale mi się tam podobało. Żałuje, że nie przejechaliśmy się kolejką żnińską, ale w niedzielę już padało i nie miała uroku.

: 23 wrz 2015, 00:33
autor: VdL
TomaszK pisze:Planowaliśmy jeszcze zwiedzić Gniezno i Licheń, ale jak się jedzie z drugiego końca PMonumenPolskiet dwa dni to za mało. Chciałem zobaczyć Drzwi Gnieźnieńskie, ale jak przyjechalismy w sobotę po zaliczeniu Biskupina, to katedra była już zamknięta. Za to Licheń zaliczyliśmy następnego dnia. Może mam spaczony gust, ale mi się tam podobało. Żałuje, że nie przejechaliśmy się kolejką żnińską, ale w niedzielę już padało i nie miała uroku.
Licheń, to ciekawe miejsce. Może się podobać lub nie. Niewątpliwe to wyjątkowe miejsce. Monumentalne na pewno.