Zaczęłam czytać Wyspę do konkursu organizowanego po sąsiedzku i uderzyło mnie coś (do konkursu czyta się jednak inaczej, bardziej analitycznie).
Otóż Tomasz (jeszcze nie Pan Samochodzik) w rozmowie z kuzynką Franciszką wypowiada zdanie, że najbardziej ze spadku po wuju chciałby dostać ... pieniądze. Te 80 000, które dostał jego młodszy brat.
Zatem nasz bohater wygląda tutaj na zainteresowanego pieniędzmi bardziej niż książkami, stylowymi meblami czy garażem z pojazdem (dodam, że nie miał wtedy pojęcia, co to za pojazd).
Jakoś mi to zgrzyta i nie pasuje do wizerunku
Ostatnio zmieniony 21 kwie 2015, 17:44 przez Yvonne, łącznie zmieniany 1 raz.
Jeszcze jedno mnie zastanawia i dziwi.
Tomasz do Teresy autostopowiczki mówi na "Pani", a nie na "Ty".
Teresa ma lat 16.
Do mnie nikt nie mówił na "Pani", jak miałam 16 lat
Yvonne pisze:Zaczęłam czytać Wyspę do konkursu organizowanego po sąsiedzku i uderzyło mnie coś (do konkursu czyta się jednak inaczej, bardziej analitycznie).
Otóż Tomasz (jeszcze nie Pan Samochodzik) w rozmowie z kuzynką Franciszką wypowiada zdanie, że najbardziej ze spadku po wuju chciałby dostać ... pieniądze. Te 80 000, które dostał jego młodszy brat.
Zatem nasz bohater wygląda tutaj na zainteresowanego pieniędzmi bardziej niż książkami, stylowymi meblami czy garażem z pojazdem (dodam, że nie miał wtedy pojęcia, co to za pojazd).
Jakoś mi to zgrzyta i nie pasuje do wizerunku
Może pewnym wytłumaczeniem tego materializmu Tomasza będzie poniższy fragment: "Zdecydowałem się pójść za radą mego młodszego brata i sprzedać zarówno ów garaż, jak i samochód wuja. „Kto wie - zastanawiałem się - czy za sumę, uzyskaną ze sprzedaży, nie będę mógł nabyć na raty jakiegoś nowego samochodu? Taki pojazd przydałby mi się na urlopie"."
Gdyby dostał w spadku meble czy książki nie sprzedałby ich by zyskać pieniądze na samochód.
Yvonne pisze:Do mnie nikt nie mówił na "Pani", jak miałam 16 lat
Gdzieś Pani się chowała? A, no tak, wszystko jasne. *
* Tak, johny, wiem. Wyborny żart
POLEXIT!
... To live is to die... - Cliff Burton
volenti non fit iniuria!
When you walk through a storm, Hold your head up high, And don`t be afraid of the dark. At the end of a storm, There`s a golden sky...
Yvonne pisze:Jeszcze jedno mnie zastanawia i dziwi.
Tomasz do Teresy autostopowiczki mówi na "Pani", a nie na "Ty".
Teresa ma lat 16.
Do mnie nikt nie mówił na "Pani", jak miałam 16 lat
We wcześniejszej książce - "Uroczysku", wszyscy mówią do siebie na Pan. Zwracają się tak do siebie nawet Tomasz będący wówczas studentem i studenci archeologii pracujący na wykopaliskach. Może wtedy była taka norma grzecznościowa ? Z dzieciństwa pamiętam taką sytuację, jak sąsiad pamiętający czasy przedwojenne, zaczął mnie tytułować "panem" kiedy zacząłem chodzić do liceum. Jak sugerowałem mu żeby dalej mi mówił na "ty", powiedział, że jak ktoś już jest w gimnazjum, to traktuje się go jak dorosłego.
Właśnie jestem w trakcie czytania "Wyspy Zloczyncow" (najnowsze wydanie, te które pojawiło się jako seria z książkami Bahdaja) i w kilku miejscach pojawia się słowo "redaktor" o dziwo tego słowa nie ma we wcześniejszych wydaniach które posiadam.Po kiego grzyba wprowadza się tego typu zmiany?
Może to pierdola i niepotrzebnie się czepiam ale skutecznie obrzydzilo mi to i tak nienajlepsze wydanie, że jeśli ktoś będzie chętny sprzedam wszystkie części.
Ostatnio zmieniony 15 cze 2016, 08:42 przez templariusz72, łącznie zmieniany 2 razy.
templariusz72 pisze:Właśnie jestem w trakcie czytania "Wyspy Zloczyncow" (najnowsze wydanie, te które pojawiło się jako seria z książkami Bahdaja) i w kilku miejscach pojawia się słowo "redaktor" o dziwo tego słowa nie ma we wcześniejszych wydaniach które posiadam.Po kiego grzyba wprowadza się tego typu zmiany?
Może to pierdola i niepotrzebnie się czepiam ale skutecznie obrzydzilo mi to i tak nienajlepsze wydanie, że jeśli ktoś będzie chętny sprzedam wszystkie części.
O ile dobrze pamiętam to redaktor był we wcześniejszych wersjach, później skorygowanych żeby pasowało do serii.
templariusz72 pisze:Właśnie jestem w trakcie czytania "Wyspy Zloczyncow" (najnowsze wydanie, te które pojawiło się jako seria z książkami Bahdaja) i w kilku miejscach pojawia się słowo "redaktor" o dziwo tego słowa nie ma we wcześniejszych wydaniach które posiadam.Po kiego grzyba wprowadza się tego typu zmiany?
Może to pierdola i niepotrzebnie się czepiam ale skutecznie obrzydzilo mi to i tak nienajlepsze wydanie, że jeśli ktoś będzie chętny sprzedam wszystkie części.
O ile dobrze pamiętam to redaktor był we wcześniejszych wersjach, później skorygowanych żeby pasowało do serii.
Owszem, pamiętam go z Uroczyska ale we wcześniejszych wydaniach "Wyspy" które posiadam był to pracownik ministerstwa kultury i ochrony zabytków , teraz czytam w nowym wydaniu "redaktor".;(
Jeśli ktoś posiada pierwsze wydanie, prośba o sprawdzenie.
Ostatnio zmieniony 15 cze 2016, 11:24 przez templariusz72, łącznie zmieniany 2 razy.
Yvonne pisze:"Zadziwiająca przygoda, jaką przeżyłem na Wyspie Złoczyńców, zapukała do mnie pod koniec czerwca 1961 roku."
Co Wy na to? Macie wydania, w którym podany jest rok?
U mnie w Siedmiorogu i w tym ostatnim wydaniu rok 1961 jest.
POLEXIT!
... To live is to die... - Cliff Burton
volenti non fit iniuria!
When you walk through a storm, Hold your head up high, And don`t be afraid of the dark. At the end of a storm, There`s a golden sky...
Na stronie ZNHP, poświęconej twórczości Nienackiego, w każdej z książek są omówione m.in. zmiany dokonywane w poszczególnych wydaniach. Można to przeczytać tutaj http://www.nienacki.art.pl/g_bibliografia.html Chociaż o zmianie w "Wyspie" muzealnika na redaktora, Piotr Szymczak akurat nie wspomina.
PawelK pisze:Przecież takie różnice Piotrek rozebral na stronie już dawno a i na obu forach były dyskusje na ten temat.
Nie czytałam tych analiz. Wolę sama czuć się jak odkrywca
Dokladnie Ivonne, ja również gdzie jest napisane że mam znać wszystko co było napisane na forum tym bardziej że sprawa tyczy się najnowszego wydania. I różnic pomiędzy wcześniejszymi wydaniami może być znacznie więcej.
Ostatnio zmieniony 16 cze 2016, 10:08 przez templariusz72, łącznie zmieniany 5 razy.
TomaszK pisze:Na stronie ZNHP, poświęconej twórczości Nienackiego, w każdej z książek są omówione m.in. zmiany dokonywane w poszczególnych wydaniach. Można to przeczytać tutaj http://www.nienacki.art.pl/g_bibliografia.html Chociaż o zmianie w "Wyspie" muzealnika na redaktora, Piotr Szymczak akurat nie wspomina.
Rzeczywiscie Piotrek nie napisał o redaktorze, natomiast wspomniał o przenosinach z Łodzi do Warszawy. Nie mam jak teraz tego przeanalizować ale myślę, że to w tych samych wydaniach zmiany.
Nigdzie nie jest napisane, że trzeba czytać wszystki wątki ale, skoro już atakujecie to:
1. Dobre praktyki internetowe mówią, że wpierw należy poszukać odpowiedzi we wcześniejszych wpisach a dopiero potem wpisywać pytania.
2. Pytanie nie dotyczy, wbrew pozorom, najnowszego wydania tylko dwóch wersji wydawanych w zależności od pomysłu wydawcy. Wydaje mi się, że ideą Klubu było wydanie wersji pierwotnej.
Yvonne pisze:
Ale to nie wszystko! Przed chwilą przeczytałam coś, co sprawiło, że nie mogę wyjść ze zdumienia.
Otóż w tej pierwszej książce, która od lat kilkudziesięciu czytam, w pierwszym rozdziale czytamy:
"Zadziwiająca przygoda, jaką przeżyłem na Wyspie Złoczyńców, zapukała do mnie pod koniec czerwca."
Natomiast w książce nabytej w antykwariacie (Nasza Księgarnia, rok 1979) jest tak:
"Zadziwiająca przygoda, jaką przeżyłem na Wyspie Złoczyńców, zapukała do mnie pod koniec czerwca 1961 roku."
Co Wy na to? Macie wydania, w którym podany jest rok? :shock:
W którymś z moich wydań również jest podany 1961 rok. Na tym oparłem swoje analizy w zakresie czasu akcji pierwszej części przygód Pana Tomasza: Czas akcji "Wyspy złoczyńców"
Dyskusji na tematy samochodzikowe, jest na naszym forum coraz mniej. W związku z tym cieszę się z każdego zgłaszanego odkrycia, nawet jeżeli nie jest ono nowością.
TomaszK pisze:Dyskusji na tematy samochodzikowe, jest na naszym forum coraz mniej. W związku z tym cieszę się z każdego zgłaszanego odkrycia, nawet jeżeli nie jest ono nowością.
Dzięki TomaszuK , ale widzę ze są na forum osoby którym to przeszkadza.
Ostatnio zmieniony 16 cze 2016, 17:34 przez templariusz72, łącznie zmieniany 2 razy.
TomaszK pisze:Dyskusji na tematy samochodzikowe, jest na naszym forum coraz mniej. W związku z tym cieszę się z każdego zgłaszanego odkrycia, nawet jeżeli nie jest ono nowością.
Dzięki TomaszuK , ale widzę ze są na forum osoby którym to przeszkadza.
Jeśli byś dobrze przeczytał, to byłem pierwszą osobą, która Ci odpowiedziała, bez żadnych podtekstów. Później się tylko zdziwiłem, że osoby wciągające wszystkich nosem w konkursach, nie mają takiej podtawowej, wydaje się, wiedzy. Ale skoro ktoś mnie później zaczepia, to oddaję. I tyle.
Pax, pax Panowie!
Ani nikomu to nie przeszkadza tempariuszu72, że drążymy samochodzikowe szczegóły ani Ciebie Paweł nikt się nie czepia.
Ma rację Yvonne, że najlepiej jest samemu odkrywać różne ciekawostki choćby już ktoś wcześniej tego dokonał. Bo przecież nikt nie rości sobie praw do nieomylności i kto wie czy Piotreek również czegoś nie przeoczył w swoich drobiazgowych analizach a co być może nam się uda dostrzec.