Strona 1 z 1
Wrażenia z lektury
: 31 sie 2013, 19:55
autor: Afrodyta
Nie sądziłam, że kiedyś doczekam chwili, gdy sama będę mogła wystosować wśród Was pierwsze słowa o "Księdze strachów". Od niej zaczęła się moja przygoda z Panem Samochodzikiem i tak naprawdę już inne książki Nienackiego nie wywarły na mnie takiego wrażenia. A zabrałam się do czytania dlatego, że tytuł sugerował, iż to będzie o duchach. Jako sześcio, może siedmiolatkę temat duchów mnie bardzo interesował. Okazało się, że tytułowe strachy są trochę innego rodzaju, ale jakże frapujące! I tak naprawdę to chyba ta książka przesądziła o tym, że później historia okazała się moim hobby.
A jakie są Wasze wrażenia (czy nawet wspomnienia) związane z "Księgą strachów"?
: 31 sie 2013, 21:16
autor: TomaszK
Obydwaj biografowie Nienackiego uznali "Księgę strachów" za najbardziej upolitycznioną spośród książek o przygodach Tomasza. Chodzi o ORMO, rewizjonizm, ciotkę z SB i Jamesa Bonda. Tymczasem jak odświeżyłem sobie tę książkę w związku ze zlotem szachownicowym, stwierdziłem, że to bzdura. Milicjanci występowali we wszystkich częściach "Pana Samochodzika", a chwalenie przez niego ówczesnego ustroju i tak było dużo słabsze niż w większości książek autorów piszących w tamtym okresie, tyle że nie są teraz wznawiane. Z kolei zbrodniarze hitlerowscy ścigani są nadal, a współcześnie walka z rewizjonizmem niemieckim zmieniła tylko nazwy i osoby (np. Erika Steinbach). A książka rzeczywiście jest jedną z lepszych w całej serii.
: 01 wrz 2013, 04:18
autor: Kynokephalos
Nie czytałem żadnej z biografii i nie wiem, jak autorzy sformułowali tę myśl. Jeśli kontekst był taki, że powieść jest przesadnie upolityczniona, to zgadzam się z Tomaszem: ta pozycja nie wyróżnia się pod tym względem spośród innych wtedy napisanych a traktujących o współczesnych wydarzeniach. Ale jeśli to tylko uwaga, że, "Księga strachów" jest najbardziej upolityczniona spośród książek o przygodach Tomasza, to co w tym złego?
Któraś z tych książek musi być "najbardziej upolityczniona". Trudno mi znaleźć lepszą kandydatkę. Może "Tajemnice Fromborka" ze zględu na osobę kolejnego faszystowskiego przestępcy, sprawę poslkości Warmii i Mazur i polskości Kopernika, historię ucieczki ludności z Prus Wschodnich. Ale nawet jeśli "Frombork" wygra, nie nazwałbym kandydatury "Księgi" bzdurą. To, że dziś nadal istnieje problem z niemieckiego rewizjonizmu i to, że na temat ścigania zbrodniarzy mamy podobne zdanie jak autor - nie zmienia faktu, że są to zagadnienia polityczne.
Pozdrawiam,
Kynokephalos
: 01 wrz 2013, 08:22
autor: Jacekxt
Księga Strachów była moim pierwszym Samochodzikiem. Gdy ją czytałem po raz pierwszy byłem chyba za młody, by dostrzec coś "najbardziej upolitycznionego". Ale i następne czytania nie zwróciły jakiejś szczególnej mej uwagi na to upolitycznienie.
Może dlatego, że nie mam do końca zniekształconego mózgu pod kątem politycznym ( a pochodzę z bardzo patriotycznej rodziny

) i dlatego od razu ustawiłem się, że czytam książkę o wspaniałych przygodach?
Tak, zgadza się, Księga Strachów jest bardzo "samochodzikowa", czyli ma ten klimat, który nas wszystkich w tym miejscu łączy!

: 01 wrz 2013, 13:37
autor: Czesio1
Zaintrygowaliście mnie trochę faktem, że to właśnie Księga strachów była pierwszym samochodzikiem przez Was przeczytanym. Z czego to wynika? Zaciekawił Was tytuł książki? Czy też była to książka najłatwiej dostępna?
W moim rankingu kanonicznym Księga to jedna ze słabszych pozycji. Pojezierze Myśliborskie jest piękne, również Moryń z Jeziorem Morzycko wart jest tego by tam spędzić urlop a jednak sama książka mnie nie wciągnęła.
: 01 wrz 2013, 15:05
autor: Afrodyta
Odnośnie upolitycznienia. Przyznaję, że nawet przy pierwszym czytaniu dostrzegłam słowo ORMO. Od razu zapaliła mi się lampka ostrzegawcza, że trzeba to czytać tak jak się ogląda "Czterech pancernych". Tak, tak, już nawet jako siedmiolatka ledwo czytałam, ale wpajano mi pewne wiadomości związane z historią. Natomiast nijak nie wpłynęło to na mój odbiór książki. "Pancernych" kocham i oglądam na okrągło, nawet płaczę w niektórych momentach. Nie oglądam tego natomiast jako filmu historycznego. I tak samo z PS, najważniejsze są przygody. Poza tym i wspomniany serial i PS to też obrazy historyczne - pokazujące spojrzenie twórców czy decydentów w tamtych czasach.
Dlaczego "Księga strachów" była moim pierwszym PS? Myślę, że dużą rolę odegrał tytuł. Byłam akurat po lekturze "Ucha od śledzia" Ożogowskiej. Szukałam literatury skierowanej do młodego czytelnika, ale nie do dziecka. Poza tym dreszczyk emocji wywoływały u mnie duchy, książkowe wycieczki po cmentarzach, zamkach i skarby. Być może gdybym trafiła na książkę zatytułowaną po prostu Pan Samochodzik to bym ją odrzuciła jako coś dziecinnego.
: 19 lip 2014, 16:48
autor: Von Dobeneck
Podobnie jak Czesio, uważam Księgę za słabszą, ale podejrzewam, że ma to związek z moją miłością do mazurskich jezior. A odnośnie polityki, to mój nieżyjący dziadek, uświadomił mi bardzo wcześnie, sytuację Polski po IIWś. Tak, jak Afrodyta, nie zwracam uwagi na polityczne wątki w książce.
: 28 sie 2014, 12:40
autor: bigos
Dla mnie "Księga Strachów" też była pierwszym samochodzikiem i stało się to za sprawą tytułu. Wtedy (miałem jakieś 12 lub 13 lat) widziałem na półkach biblioteki tytuły "Pan Samochodzik i ..." ale wydawały mi się one jakieś mało poważne, dla "jeszcze młodszych dzieci".
"Księga Strachów" wydała mi się bardziej tajemnicza (przez tytuł) i wypożyczając ją wtedy nie miałem pojęcia, że jest częścią serii o Panu Samochodziku. Jakoś w tamtym czasie (może kilka miesięcy wcześniej) czytałem też "Księgę Urwisów" może i to miało jakiś wpływ, kto wie

...
Dopiero po lekturze "Księgi Strachów" sięgnąłem po pozostałe "Samochodziki".
Dziś nie uważam wprawdzie "Księgi" za najlepszą pozycję, ale też nie uważam jej za "słabszą" (raczej jedną z lepszych choć nie najlepszą).
Ot i taka moja historia z "Księgą".
PS.
Właśnie przymierzam się do jej "powtórki"
: 28 sie 2014, 13:50
autor: johny
No to dzisiaj byś jej nie przeczytał!

Od pewnego czasu książka ta funkcjonuje pod nazwą
"Pan Samochodzik i KS" lub gorzej
"Pan Samochodzik i tajemnicze szachownice"
: 20 sty 2015, 21:02
autor: VdL
: 20 sty 2015, 21:21
autor: Nemsta
Fajna pokraka

: 20 sty 2015, 22:29
autor: VdL
: 21 sty 2015, 08:17
autor: barttez
O widzę nitro

: 20 sty 2016, 17:55
autor: nana
Cała książka jest fajna,a najbardziej podobał mi się nietypowy moment ataku na Tomasza i jego utraty przytomności, co chyba nie zdarzyło się ani przedtem, ani potem (w innych częściach cyklu). Jest to jedyna książka Pana Samochodzika, którą znam nie w postaci czytanej, ale audiobookowej w interpretacji Wojciecha Malajkata, która bardzo mi się podoba. Pewnie dlatego, ze książkę mam na płycie, słuchałem jej wiele razy, wiele częściej niż jakąkolwiek część czytaną.
: 20 sty 2016, 19:14
autor: TomaszK
nana pisze:Cała książka jest fajna,a najbardziej podobał mi się nietypowy moment ataku na Tomasza i jego utraty przytomności, co chyba nie zdarzyło się ani przedtem, ani potem (w innych częściach cyklu).
I to nawet kilka razy: jak "uśpili" go złodzieje, a potem jak próbował krzyczeć siedząc związany za zegarem. Rzeczywiście delikatny był w tej części.
: 07 maja 2018, 10:12
autor: johny
Kolejny raz przeczytałem. Skończyłem wczoraj i bez dzielenia włosa na czworo - dla mnie super, super książka. Cudowny klimat i fajna zagadka.
: 04 gru 2020, 16:28
autor: samoględzik
KS to druga przeczytana przeze mnie część kanonu, zaraz po Templariuszach, i niewiele im ustępująca. Tym bardziej, że i tu są trzej znani już wcześniej harcerze, jest letnia przygoda. Do tego ten tom jest chyba nawet bardziej "sensacyjny" niż PSiT, w końcu mamy tu rywalizację wywiadów, chyba więcej niebezpiecznych sytuacji, włącznie z usypianiem chloroformem. No i zaskakujący finał w świecku, gdzie Fryderyk (Bond?) został wystrychnięty na dudka przez Tomasza
Re: Wrażenia z lektury
: 07 paź 2024, 15:57
autor: irycki
Zastanawialiście się kiedyś, co działo się po zakończeniu wydarzeń opisanych w książce?
Trwały one tylko tydzień, a Tomasz wynajął domek na dwa. Ponieważ i tak miał urlop, zapewne został nad Jasieniem.
Ale co tam robił?
I z kim?
Pewne światło na tę kwestię rzuca fragment karty z kartoteki z archiwum pewnego resortu. Zapewne fragment ten przez przeoczenie uniknął zniszczenia podczas pamętnej akcji likwidowania dokumentów resortowych po zmianie ustroju.
Oto on (pełna rozdzielczość
tutaj.)
Re: Wrażenia z lektury
: 07 paź 2024, 19:37
autor: johny
Mistrzostwo!
Re: Wrażenia z lektury
: 17 gru 2024, 11:44
autor: irycki
Mam wrażenie, że tym razem harcerze mogli coś przeoczyć
Oryginał
tutaj:
Re: Wrażenia z lektury
: 17 gru 2024, 16:52
autor: Czesio1
irycki pisze: ↑17 gru 2024, 11:44
Mam wrażenie, że tym razem harcerze mogli coś przeoczyć
Oryginał
tutaj:
Zdecydowanie nie sprawdzili dokładnie.