Nowe przygody - inspiracje
- PawelK
- Moderator

- Posty: 6841
- Rejestracja: 27 lip 2013, 10:25
- Podziękował;: 355 razy
- Otrzymał podziękowań: 261 razy
- Kontakt:
Nowe przygody - inspiracje
Taki wywiad ktoś już podrzucał? (Zbychowiec, wiem, że czytałeś go parę miesięcy/lat temu, ale chodzi mi o innych uczestników forum)
http://kwidzyn.naszemiasto.pl/archiwum/ ... id,tm.html
Panie twierdzą, że "rzeź" owiec na wyspie była zainspirowana prawdziwym zdarzeniem na wyspie, gdzie ktoś zarżnął owce ich dziadka, który kumplował się z autorem.
http://kwidzyn.naszemiasto.pl/archiwum/ ... id,tm.html
Panie twierdzą, że "rzeź" owiec na wyspie była zainspirowana prawdziwym zdarzeniem na wyspie, gdzie ktoś zarżnął owce ich dziadka, który kumplował się z autorem.
- PawelK
- Moderator

- Posty: 6841
- Rejestracja: 27 lip 2013, 10:25
- Podziękował;: 355 razy
- Otrzymał podziękowań: 261 razy
- Kontakt:
Nie wiem czy w tych opowieściach nie ma lekkiej nadinterpretacji - cieśla to kowal, tylko miał sześciu synów a nie sześć puszczalskich córek... Mam wrażenie, że każdy tam szukał siebie a autor w oparciu o autentyczne postaci tworzył fikcyjne kompilując różne cechy/atrybuty różnych ludzi. Podobnie robił przecież z miejscami akcji w PS.TomaszK pisze:Ciekawe, nie sądziłem, że bohaterowie "Skiroławek", mają aż tak realne pierwowzory.
- Barabasz
- Forowy Badacz Naukowy

- Posty: 4220
- Rejestracja: 25 sie 2015, 10:43
- Miejscowość: Antoninów
- Płeć: Mężczyzna
- Podziękował;: 240 razy
- Otrzymał podziękowań: 277 razy
Kilka widoczków znalezionych w internecie z lat 70 Iławy i Jezioraka z czasów "Nowych Przygód PS" Fajny był klimat tamtych lat.
"Podjechałem do restauracji „Kormoran” znajdującej się już prawie za miastem, w najbliższym sąsiedztwie osiedla kempingowego. Restauracja mieściła się nad samym brzegiem jeziora, odgrodzona od wody złocistą plażą z kąpieliskiem i przystanią. Przez wielkie szyby widziało się szarą toń Jezioraka i białe trójkąciki żaglówek."
"Podjechałem do restauracji „Kormoran” znajdującej się już prawie za miastem, w najbliższym sąsiedztwie osiedla kempingowego. Restauracja mieściła się nad samym brzegiem jeziora, odgrodzona od wody złocistą plażą z kąpieliskiem i przystanią. Przez wielkie szyby widziało się szarą toń Jezioraka i białe trójkąciki żaglówek."
- Załączniki
- johny
- Moderator

- Posty: 12132
- Rejestracja: 09 lip 2013, 14:30
- Miejscowość: Łódź
- Płeć: Mężczyzna
- Podziękował;: 414 razy
- Otrzymał podziękowań: 323 razy
Mi się udało jeszcze chwycić ten klimat nieskomercjolizowanych Mazur podczas wakacji A.D. 1987 i podróży z moim tatą. pamiętam jak byliśmy nad śniardwami w miejscowości Nowe Guty. Olbrzymia tafla jeziora i tylko my. Dwadzieścia lat później w tym samym miejscu i mniej więcej tym samym czasie ciężko było o miejsce na rozłożenie ręcznika....
-
TomaszK
- Forowy Badacz Naukowy

- Posty: 9443
- Rejestracja: 09 lip 2013, 18:42
- Płeć: Mężczyzna
- Podziękował;: 89 razy
- Otrzymał podziękowań: 697 razy
Boże, pamiętam te lata, te pola namiotowe i ten sposób spędzania wakacji. Prawie czuję ten zapach propanu z butli gazowej, widzę kolejkę do sklepiku, mycie naczyń we wspólnej umywalni. Gotowanie obiadu na kuchence spirytusowej, kąpiel w jeziorze, wieczorem oglądanie filmu w świetlicy, na jedynym dostępnym programie TV. Żadnej lodówki na prąd, wyłącznie konserwy i makaron (mniam !), siedzenie pod namiotem w czasie kilkudniowego deszczu, chodzenie na grzyby i smażoną rybę. To se ne vrati.
Może dlatego tak lubię książki Nienackiego ?
Może dlatego tak lubię książki Nienackiego ?
- Czesio1
- Administrator

- Posty: 16890
- Rejestracja: 07 lip 2013, 14:00
- Tytuł: Ojciec Prowadzący
- Płeć: Mężczyzna
- Podziękował;: 670 razy
- Otrzymał podziękowań: 331 razy
TomaszKu, dlaczego to se ne vrati? Nasz nocleg na Fort Lyck to było coś z tamtych czasów. Kup namiot, porządny śpiwór i powtorzymy to jeszcze raz tylko tym razem conajmniej dwa noclegi na wyspie. Spenetrujemy dokładnie wyspę, posiedzimy przy ognisku, przed namiotami, przeżyjemy wspaniałą przygodę. Bez radia, z puszkami konserw z makaronem! TO SE VRATI!TomaszK pisze:Boże, pamiętam te lata, te pola namiotowe i ten sposób spędzania wakacji. Prawie czuję ten zapach propanu z butli gazowej, widzę kolejkę do sklepiku, mycie naczyń we wspólnej umywalni. Gotowanie obiadu na kuchence spirytusowej, kąpiel w jeziorze, wieczorem oglądanie filmu w świetlicy, na jedynym dostępnym programie TV. Żadnej lodówki na prąd, wyłącznie konserwy i makaron (mniam !), siedzenie pod namiotem w czasie kilkudniowego deszczu, chodzenie na grzyby i smażoną rybę. To se ne vrati.
Może dlatego tak lubię książki Nienackiego ?
- Yvonne
- Moderator

- Posty: 13386
- Rejestracja: 09 lip 2013, 16:01
- Miejscowość: Bydgoszcz
- Płeć: Kobieta
- Podziękował;: 14 razy
- Otrzymał podziękowań: 303 razy
Dokładnie! Zgadzam się z Czesiem.Czesio1 pisze:TomaszKu, dlaczego to se ne vrati? Nasz nocleg na Fort Lyck to było coś z tamtych czasów. Kup namiot, porządny śpiwór i powtorzymy to jeszcze raz tylko tym razem conajmniej dwa noclegi na wyspie. Spenetrujemy dokładnie wyspę, posiedzimy przy ognisku, przed namiotami, przeżyjemy wspaniałą przygodę. Bez radia, z puszkami konserw z makaronem! TO SE VRATI!
To może wrócić. I to wraca przecież na naszych zlotach!
- Eksplorator63
- Zlotowicz

- Posty: 1650
- Rejestracja: 16 maja 2016, 18:45
- Miejscowość: Bydgoszcz
- Płeć: Mężczyzna
- Podziękował;: 1 raz
- Otrzymał podziękowań: 7 razy
- irycki
- Zlotowicz

- Posty: 2944
- Rejestracja: 22 cze 2016, 12:05
- Tytuł: Pan Motocyklik
- Miejscowość: Legionowo
- Podziękował;: 225 razy
- Otrzymał podziękowań: 223 razy
Chcesz zrobić plecak? Całkiem niezłe można w sklepie kupić... 

Nie chcę pani schlebiać, ale jest pani uosobieniem przygody. Gdy patrzę na panią łowiącą ryby, pływającą po jeziorze, nie wyobrażam sobie, aby istniała bardziej romantyczna dziewczyna.
Moje fotoszopki
.








































