Na ostrzu szpady [1997]
: 31 paź 2017, 19:18
francusko-włosko-niemiecki film w stylu płaszcza i szpady czyli w miarę swobodna ekranizacja książki, o której pisałem - Kawaler de Lagardère. Dlaczego piszę swobodna? Bo niby postaci są te same, idea też ale scenariusz mocno odchodzi od z wątków książki, praktycznie większość przygód została wymyślona przez scenarzystę i nie będę ukrywał, że poziom intrygi jest o klasę gorszy. Niby film nie jest zły, da się obejrzeć ale po przeczytaniu książki to już nie będzie to samo i wcale nie dlatego, że wiemy jak się skończy. Warto dodać, że różnice pomiędzy książką a scenariuszem IMO nie wynikają z klasycznych ograniczeń jakim trzeba poddać scenariusze filmowe (czyli po pierwsze dostępny czas).