Strona 1 z 3

Kler

: 10 paź 2018, 10:20
autor: Barabasz
Bardzo chciałem obejrzeć nowy film Smarzowskiego pt. "Kler", niestety na razie nie było mi dane. Od trzech dni kolejki po bilety są tak duże (stoi się po 2 godziny), że niestety nie mogę kupić biletu. Dzisiaj kolejna próba. Kuracjusze wszystko wykupują.
Tego nie pamiętam od filmu "Niekończąca się opowieść" kiedy w latach 80 też stałem z rodzicami pod kinem ponad godzinę.
Co się dzieje można zobaczyć >>>>TU

: 10 paź 2018, 10:50
autor: Yvonne
My byliśmy w pierwszy weekend.
Udało się, chociaż siedzieliśmy w 3 rzędzie wielkiej sali.
Normalnie nie lubię tak blisko, ale tutaj nie wybrzydzałam :-)

: 10 paź 2018, 11:55
autor: Barabasz
Ja spróbuje jeszcze dzisiaj. I jak dobre kino?
Strasznie głośno zrobiło się o tym filmie i ludzie się pchają, że aż im się chce w kolejkach stać. Mnie się nie chce ale film bym obejrzał bo lubię Smarzowskiego, mimo iż jego 2 ostatnie filmy podobały mi się mniej od poprzednich.

: 10 paź 2018, 12:06
autor: johny
Z pełną premedytacją nie poszedłem i nie pójdę na ten film. Nie mam zamiaru nabijać kabzy Smarzowskiemu, który wykorzystuje najbardziej prymitywne ludzkie uczucia. Żeruje na stereotypach i obiegowej opinii. Nienawidzę jak ktoś ad hoc traktuje wszystkich jedną miarą! Bez względu na to czy ktoś jest księdzem, prawnikiem czy lekarzem jest człowiekiem dobrym lub złym. Jak umierał mój tata spotkałem się z (prywatnym) lekarzem skurwysynem, który skroił mnie na dzień dobry na 4 tys. i tacie zaszkodził i cudownych lekarzy w malutkim publicznym szpitalu, którzy pomogli tacie godnie odejść. I tak jest ze wszystkim.
Mam przyjaciela księdza, człowieka, który dla innych zrobił tyle, ze w ogóle ciężko to ogarnąć. On też jest tym KLER-em. jakbym poszedł na ten film to tak jakbym mu napluł w twarz.
Jeżeli ktoś jest skorumpowany, jest pedofilem etc, etc. trzeba go znaleźć, osądzić i ukarać... Wszystko. Nie ma co dorabiać do tego ideologii.
A może by pan Smarzowski zrobił film o tym jak dzięki Kościołowi Polska ocaliła swoją tożsamość, swój język? Może by zrobił film o tym jak ojciec Kolbe oddał życie za swojego współwięźnia?
Czegoś takiego nie zrobi bo to nie jest trendy...

: 10 paź 2018, 12:53
autor: PawelK
johny pisze:Z pełną premedytacją nie poszedłem i nie pójdę na ten film. Nie mam zamiaru nabijać kabzy Smarzowskiemu, który wykorzystuje najbardziej prymitywne ludzkie uczucia. Żeruje na stereotypach i obiegowej opinii. Nienawidzę jak ktoś ad hoc traktuje wszystkich jedną miarą! Bez względu na to czy ktoś jest księdzem, prawnikiem czy lekarzem jest człowiekiem dobrym lub złym. Jak umierał mój tata spotkałem się z (prywatnym) lekarzem skurwysynem, który skroił mnie na dzień dobry na 4 tys. i tacie zaszkodził i cudownych lekarzy w malutkim publicznym szpitalu, którzy pomogli tacie godnie odejść. I tak jest ze wszystkim.
Mam przyjaciela księdza, człowieka, który dla innych zrobił tyle, ze w ogóle ciężko to ogarnąć. On też jest tym KLER-em. jakbym poszedł na ten film to tak jakbym mu napluł w twarz.
Jeżeli ktoś jest skorumpowany, jest pedofilem etc, etc. trzeba go znaleźć, osądzić i ukarać... Wszystko. Nie ma co dorabiać do tego ideologii.
A może by pan Smarzowski zrobił film o tym jak dzięki Kościołowi Polska ocaliła swoją tożsamość, swój język? Może by zrobił film o tym jak ojciec Kolbe oddał życie za swojego współwięźnia?
Czegoś takiego nie zrobi bo to nie jest trendy...
johny pisze:Obejrzałem w wielkanocny poniedziałkowy wieczór "Wołyń" Smarzowskiego. Nie chciałem wcześniej iść do kina aby nie psuć sobie weekendu ( z reguły w weekendy odwiedzam kino), te dwa wolne dni mają służyć relaksowi i odstresowaniu. Z pewnością seans tego filmu takiego komfortu by nie zapewnił. Nabyłem zatem płytę DVD i właściwie na koniec świąt zmierzyłem się z projekcją.
Jakie wrażenia? Po pierwsze myślałem, że film - znając Smarzowskiego - będzie bardziej brutalny i dosłowny. A tu niespodzianka, owszem parę scen jest mocnych ale zdecydowanie w granicach mojej percepcji. Naturalizm "Miasta 44" w tym aspekcie jest był znacznie bardziej zintensyfikowany.
Bardzo podobała mi się scenografia i dbałość o szczegóły w pokazaniu Polaków i Ukraińców mieszkających na Wołyniu. Nie jestem etnografem ale wydaje mi się, że było ok. Długa scena wesela polsko - ukraińskiego świetna! Dużo dało IMO obsadzenie w filmie aktorów ukraińskich.
Co do samej akcji to opiera się ona na historii polskiej dziewczyny, która kochając Ukraińca zostaje wyswatana przez ojca sołtysowi wsi (Jakubik). Na kanwie tej historii poznajemy kolejne losy dziewczyny, od wybuchu wojny, przez okupację sowiecką, niemiecką na dramatycznych wydarzeniach związanych z akcja UPA przeciwko Polakom skończywszy. Bardzo podobała mi się gra głównej bohaterki, która w subtelny wyważony sposób, trochę wycofana prowadziła swoją postać. To powodowało, że jej historię śledziło się z jeszcze większym napięciem.
W mojej opinii Smarzowski w bardzo dobry, obiektywny sposób przedstawił całą genezę konfliktu, konsekwencją czego była tzw. "rzeź wołyńska", bez przegięć w każdą ze stron! Nie wiem w ogóle o co chodzi Ukraińcom, którzy rękami i nogami bronią się przed seansem. Choć z drugiej strony nie dziwi mnie to. Skoro jedną z najjaśniejszych postaci w panteonie ich bohaterów narodowych jest Bandera, to ja nie mam pytań.
"Wołyń" to film bardzo, ważny i potrzebny, to hołd dla tych, którzy zginęli w tych niewyobrażalnych zbrodniach, a którzy zostali nieco zapomniani.
Nie jest to może dzieło wybitne ale zdecydowanie warte obejrzenia.

Moja ocena: 7/10

: 10 paź 2018, 12:59
autor: johny
A czy ja napisałem, że neguję wszystkie filmy Smarzowskiego? Róże uważam za film genialny, najlepszy, Wołyń za dobry tak jak napisałem wyżej. Kleru nie oglądałem. inne mi się nie podobały z Domem złym na czele. Wszystko...

: 10 paź 2018, 13:08
autor: PawelK
johny pisze:Nie mam zamiaru nabijać kabzy Smarzowskiemu, który wykorzystuje najbardziej prymitywne ludzkie uczucia.
Sądzisz, że w przypadku Wołynia było inaczej?

: 10 paź 2018, 13:13
autor: johny
PawelK pisze:
johny pisze:Nie mam zamiaru nabijać kabzy Smarzowskiemu, który wykorzystuje najbardziej prymitywne ludzkie uczucia.
Sądzisz, że w przypadku Wołynia było inaczej?
Myślę, że tak. Wolyń to był/jest mimo wszystko temat niszowy.

: 10 paź 2018, 13:24
autor: Mysikrólik
A to nie wiedziałem, że to jest film o wszystkich klechach. Myślałem, że tylko pokazane są niektóre przypadki. Mówią w tym filmie, że wszyscy są tacy?
No to rzeczywiście chyba nie pójdę.
Widziałem już film o Kolbe i o tym, jak polskość przetrwała dzięki wspaniałym bezinteresownym duchownym, ale o zgniłych jabłkach jeszcze nie. Widocznie nie ma takich przypadków i wcale nikt nie musi zamiatać pod dywan.
Wesołowski i Petz bezczelnie zaszczuci przez lewaków, myślę że też powinni się doczekać jakiegoś filmu o ich bohaterskich wyczynach.

: 10 paź 2018, 13:27
autor: Barabasz
To tylko kino, nie bierzmy tego wszystkiego za normę. To nie kino kształtuje nasze wyobrażenie o ich tematach, a nasze własne doświadczenie, szczególnie kiedy tyczy się zawodów, z którymi mamy do czynienia, może co najwyżej otworzyć oczy.
Smarzowski tak już ma, że w swoich wizjach uwypukla swoich bohaterów i ich złe cechy, tak było z milicjantami, policjantami, urzędnikami, pijakami, ukraińskimi bandytami, a nawet lekarzami, tym razem padło na duchownych.
Filmy te jednak nie są tylko zlepkiem scen, jednak w końcu okazuję się, ze mają drugie dno i są wstępem do przemyśleń i refleksji na ich temat. Ja osobiście cieszę się, że mamy takiego reżysera.
Filmu jeszcze nie oglądałem, wiem mniej więcej o czym jest, ale mam nadzieję, że dzięki temu filmowi wyjdzie to Kościołowi jako instytucji w ogólnym rozrachunku na dobre.

Co ciekawe na najbliższe lata Smarzowski ma w planach nakręcić serial o Słowianach!

: 10 paź 2018, 13:30
autor: Von Dobeneck
Ja się nie wybieram dla zasady. Poczekam aż wyemitują w którejś stacji. Nie dlatego, że jestem takim sknerą i żałuję paru groszy, ale dlatego, że irytują mnie komentarze i różne inne dźwięki podczas projekcji. Ostatni raz w kinie byłem na Drużynie Pierścienia, w Promenadzie. Więcej moja noga w kinie nie postanie, gdyż nie jestem osobnikiem wybitnie cierpliwym i mogę dać w końcu po mordzie zasrańcom, którzy przyszli do kina lansować się z najnowszą panienką, albo znają fabułę lepiej niż sam scenarzysta, a że z natury jestem człowiekiem niespotykanie spokojnym :D, to te dwie moje natury cały czas się zwalczają. Nie doczekam końca filmu i zamkną mnie w Tworkach, jako osobnika z rozdwojeniem jaźni. :D

: 10 paź 2018, 13:42
autor: PawelK
Barabasz pisze:Smarzowski tak już ma, że w swoich wizjach uwypukla swoich bohaterów i ich złe cechy, tak było z milicjantami, policjantami, urzędnikami, pijakami, ukraińskimi bandytami, a nawet lekarzami, tym razem padło na duchownych.
Mam wrażenie, że to jest nieodłączna cecha filmu, który w dwóch godzinach musi zmieścić zamkniętą historię. Nie wszystkie domy imigranckie w US wyglądały tak jak ten ze Szczęśliwego Nowego Jorku, nie wszystkie bloki na Ursynowie wyglądały tak jak ten z Alternatywy i pewnie każdy taksówkarz warszawski by mógł opowiedzieć ciekawą historię z pracy ale żaden nie miał okazji mieć tylu co Zmiennicy...
Trzeba odróżniać świat filmowy od świata rzeczywistego.

: 10 paź 2018, 14:44
autor: Fantomas
Mysikrólik pisze:A to nie wiedziałem, że to jest film o wszystkich klechach. Myślałem, że tylko pokazane są niektóre przypadki. Mówią w tym filmie, że wszyscy są tacy?
No to rzeczywiście chyba nie pójdę.
Widziałem już film o Kolbe i o tym, jak polskość przetrwała dzięki wspaniałym bezinteresownym duchownym, ale o zgniłych jabłkach jeszcze nie. Widocznie nie ma takich przypadków i wcale nikt nie musi zamiatać pod dywan.
Wesołowski i Petz bezczelnie zaszczuci przez lewaków, myślę że też powinni się doczekać jakiegoś filmu o ich bohaterskich wyczynach.
Mi się wydaje, że Smarzowski tak właśnie przedstawia duchownych. Patrzcie wszyscy tacy są. Nie uważam księży za świętych, ale jak w każdej zbiorowości tak i wśród księż mamy różne osoby. Kler w mojej ocenie jest wybitnie jednostronny. To zdecydowanie lewicowe spojrzenie na kościół. Potępiam takie zachowania, o jakich pisałeś Mysikróiku, ale myślę, że to margines.

: 10 paź 2018, 14:53
autor: PawelK
Fan tomas pisze:Mi się wydaje, że Smarzowski tak właśnie przedstawia duchownych.
Nie oglądałem filmu ale z opowiadań wynika, że nie wszyscy duchowni w tym filmie są bohaterami negatywnymi. Może jednak widzisz to co chcesz widzieć?
Fan tomas pisze:To zdecydowanie lewicowe spojrzenie na kościół.
Nie rozmawiamy tutaj o polityce. Tym bardziej, że pojęcia lewica/prawica w naszym kraju stanęły na głowie i komuniści ze swoim populistyczno-komunistycznym programem są nazywani prawicą.

: 10 paź 2018, 15:07
autor: Von Dobeneck
PawelK ma rację, nie można generalizować, bo ludzie, nie ważne jaki zawód czy powołanie wykonujący, są tylko ludźmi.
Powiem uczciwie, nie przepadam za klerem, nie jestem święcie wierzący, wątpię czy w ogóle jestem wierzący, ale nigdy nie zapomnę księdza, którego miałem w podstawówce(zresztą, on jeszcze żyje, chociaż jest stareńki). To był prawdziwy ksiądz, który parafian traktował jak przyjaciół i sąsiadów. Nigdy się nie wywyższał ani nie żądał, najwyżej prosił. I ludzie dawali mu więcej niż obecnemu(któremuś już z kolei) proboszczowi. Ten człowiek miał w sobie tyle pokory i dobroci, zrozumienia i współczucia dla ludzi, że ludzie się przed nim otwierali jak kwiaty na słońcu. Jak chodził po kolędzie, to najbiedniejszym rodzinom oddawał wszystko co dostał od innych. Zyski czerpał z byków, które chował w swojej obórce. Żył tylko z matką(żadnej gosposi, dochodzącej, czy współmieszkającej). Dopiero gdy jego matka zmarła, stało się z nim coś dziwnego. Całkowicie stracił chęć do życia i do wiary, zaczął podobno pić. Aż w końcu wylądował w domu opieki dla starych księży w Drohiczynie. Nazywa się Ryszard Deniziak i jest prawdziwym kapłanem. Nigdy więcej nie spotkałem takiego człowieka, tak oddanego wierze i przykazaniom z tej wiary wynikającym. To był jedyny ksiądz, do którego mam szacunek bezwarunkowy. Pozostali księża, którzy byli proboszczami w mojej podlaskiej parafii, wykazali się chciwością, arogancją i jawną pogardą dla swoich parafian. Obecny proboszcz, podczas kolędy, w dodatku u mojego kolegi od dzieciństwa, powiedział do jego matki: ty stara już jesteś do niczego, ale ty(mówiąc do wnuczki, czyli córki mojego kolegi) pewnie nieźle się bzykasz. Powiem tak: gdybym to usłyszał na własne uszy, a nie tylko z opowieści, to taki księżulo byłby przeze mnie osobiście wykastrowany i to kur*wa bez znieczulenia. Mam tylko nadzieję, że gdy będzie kolęda, to będę w pracy, bo w innym przypadku będzie kwiczał jak zarzynana świnia. Nie mam litości dla sk***ynów.
Doszedłem do sedna: ludzie są tylko ludźmi, ale każdy swoje człowieczeństwo powinien pielęgnować. :)

: 10 paź 2018, 15:28
autor: Mysikrólik
Właśnie o tą chciwość chodzi i nie chodzi tylko o pazerność na dobra materialne.
Spotkałeś jednego z powołaniem Dobku, to która część jest marginesem.
Ja mam podobne proporcje. O jednym księdzu miałem dobre zdanie. Prowadził religię w liceum, ale szybko go przenieśli bo rozmawiał z uczniami jak z kumplami i chyba się to nie spodobało komuś na górze.
Pozostali raczej nie mieli miłości do bliźniego.
A ci którzy sami nie robią nic złego, ale ukrywają i tłumaczą tych zdemoralizowanych, są tak samo winni. Z wodzami z Watykanu włącznie.

Nie jest to atak na religię i wiarę, tylko na osoby które mienią się być ich przedstawicielami. Jeśli istnieje piekło to nawet wiem kto tam się będzie smażył pierwszy.


I dodam już tak rozluźniająco.
Całe szczęście że nie żyjemy kilkaset lat wcześniej, bo smażenie odbyłoby się już na ziemi i też wiem kto byłby pierwszy.

: 10 paź 2018, 15:34
autor: PawelK
Mysikrólik pisze:Nie jest to atak na religię i wiarę, tylko na osoby które mienią się być ich przedstawicielami. Jeśli istnieje piekło to nawet wiem kto tam się będzie smażył pierwszy.
Ja przestałem chodzić regularnie do kościoła, gdy w swojej naiwności w wieku nastu (bliżej 10 niż 18) czułem potrzebę spowiedzi i po lekcji religii podszedłem do księdza prosząc o spowiedź i usłyszałem "nie mam teraz czasu". To samo z postem w piątek, odpuściłem totalnie gdy po zdjęciach ze śniadania urodzinowego Lecha Wałęsy z Glempem, które było w piątek a stoły uginały się pod ciężarem wędlin, dowiedziałem się, że Glemp udzielił dyspensy w związku z urodzinami...

Ot prosto, KK sobie zarobił na taki film.

: 10 paź 2018, 15:49
autor: Von Dobeneck
Mysikrólik pisze:Właśnie o tą chciwość chodzi i nie chodzi tylko o pazerność na dobra materialne.
Spotkałeś jednego z powołaniem Dobku, to która część jest marginesem.
Ja mam podobne proporcje. O jednym księdzu miałem dobre zdanie. Prowadził religię w liceum, ale szybko go przenieśli bo rozmawiał z uczniami jak z kumplami i chyba się to nie spodobało komuś na górze.
Pozostali raczej nie mieli miłości do bliźniego.
A ci którzy sami nie robią nic złego, ale ukrywają i tłumaczą tych zdemoralizowanych, są tak samo winni. Z wodzami z Watykanu włącznie.

Nie jest to atak na religię i wiarę, tylko na osoby które mienią się być ich przedstawicielami. Jeśli istnieje piekło to nawet wiem kto tam się będzie smażył pierwszy.
No własnie o to chodzi. Od tamtych czasów(40 lat) nie spotkałem takiego księdza. Wszyscy nakładają na te biedne wioski kontrybucje i daniny. Nie zapłacisz, nie ma pogrzebu, czy czegoś tam znowu. Nie jestem za bardzo obeznany z tymi płatnościami, ale wychodzi mi na to, że Kościół to obecnie firma do robienia kasy, bez skrupułów, jak bank. Wszystko księgowane, zapisane kto ile dał i za co, a sami nawet ułamka podatku nie płacą za swoje zdzierstwa. Wkurwia mnie to i tyle, a na piekło nie liczyłbym, bo takowego nie ma, no chyba że ktoś jest naprawdę pierdolnięty, to niech wierzy w piekło, takie jak to przedstawiają księża i okolice. Na pewno "dobrowolne" datki go od piekła wybawią. A mnie pewnie porwie diabeł na widły i wpier..oli do kotła ze smołą. :D Tiaaa, a księżula postraszą następne pokolenie i dalej będą żerować na naiwnych,bo takich nigdy nie zabraknie, chociażby byli profesorami. Ech, nie chce mi się pisać.

: 10 paź 2018, 21:39
autor: johny
No i dobiliśmy szybciutko do punktu, w którym dalsza dyskusja nie ma sensu...

: 10 paź 2018, 21:53
autor: PawelK
johny pisze:No i dobiliśmy szybciutko do punktu, w którym dalsza dyskusja nie ma sensu...
Chciałbym zauważyć, że swoimi bezkompromisowymi tekstami nie mającymi wiele wspólnego z filmem zamknąłeś tę dyskusję na temat filmu jako pierwszy.

: 10 paź 2018, 22:02
autor: johny
No dobra, ja katol przyjmuję krytykę!

: 10 paź 2018, 23:43
autor: VdL
Ja obejrzę film jak zejdzie ciśnienie. To jest punkt widzenia autora. Każdy autor chce odnieść sukces. Sukces to próżność. Próżność to zaspokojenie potrzeb.......................................

Chyba, że lewak.

: 11 paź 2018, 08:16
autor: PawelK
johny pisze:No dobra, ja katol przyjmuję krytykę!
VdL pisze:Każdy autor chce odnieść sukces. Sukces to próżność. Próżność to zaspokojenie potrzeb.

Chyba, że lewak.
Ludzie co z Wami? Jesteście dorośli, wiele w życiu przeszliście, jesteście oczytani, czytacie dużo więcej niż przeciętni mieszkańcy naszego pięknego kraju i to nie tylko książki łatwe i przyjemne ale również książki poruszające trudne temate i książki filozoficzne.
I nagle pac, klapki na oczy i jazda po bandzie. Nie oglądałem ale będę oceniał. Wprawdzie ocena nie jest merytoryczna ale przecież ja lepiej wiem.
Zupełnie to do Was nie pasuje.

Johny, też mam kolegów księży, bardzo mądrych, już w liceum byli prymusami. Nie sądzę żeby żaden z nich poczuł się urażony tym, że poszedłem obejrzeć film. Bo oni, mój kolego, zdają sobie sprawę z tego że tak jest i zdają sobie sprawę z tego, że film zawsze pokazuje kumulację zdarzeń a nie przeciętne życie. Oglądałeś może filmy fabularne o kibicach? To jest nieustające pasmo ustawek, awantur "na mieście" i picia w knajpach. Doskonale wiesz, że tak nie jest, że ci ludzie odprowadzają dzieci do przedszkola czy szkoły, chodzą na basen czy do kina i niektórzy z nich chodzą do pracy. A nawet jeśli są bezrobotni tak jak moi byli znajomi z NUFC to również pracują, tyle że na czarno, dorywczo. Ale jednocześnie nie bulwersuje Cię to, że w filmie pokazują tylko "atrakcyjne" zdarzenia z życia chuliganów bo... przecież wiadomo, ludzi nie interesuje to, że chuligan piłkarski był w kinie. I nie wynika to z zaspokojenia próżności, jak pisze VdL, tylko z tego, że ludzie chcą takie filmy oglądać.
A stwierdzenie, że jeśli ktoś krytykuje kościół katolicki to jest lewakiem jest, sorry za wyrażenie, chore. Kościół katolicki jest instytucją w życiu publicznym i jeśli źle się tam dzieje to należy to krytykować a dzieje się coraz gorzej, może właśnie dlatego, że kościół nie dopuszcza do siebie krytyki.

Jeśli ktoś by chciał obejrzeć coś innego niż Kler to polecam bardzo ciekawe kilkunastominutowe rozmowy z moim kolegą ze szkolnej ławki, od którego przez trzy lata liceum ściągałem wszystkie wypracowania na klasówkach (w IV brałem korki z polskiego i zacząłem sam pisać :-P )



: 11 paź 2018, 08:48
autor: TomaszK
Miało być o filmie, a zrobiła się dyskusja światopoglądowa. A czy ktoś z dyskutantów oglądał ten film ?

: 11 paź 2018, 09:22
autor: Yvonne
Ja oglądałam, ale obawiam się cokolwiek napisać ;-)

: 11 paź 2018, 09:27
autor: PawelK
Yvonne pisze:a oglądałam, ale obawiam się cokolwiek napisać
Pisz, pisz :-) Tylko nie stresuj się więcej tym, że odebrałaś niektóre przekazy inaczej niż reżyser myślał, że przekazuje. To jest prawo odbiorcy dzieła, że każdy może to wiedzieć inaczej.
TomaszK pisze:Miało być o filmie, a zrobiła się dyskusja światopoglądowa. A czy ktoś z dyskutantów oglądał ten film?
Ja nie oglądałem ale przerozmawiałem trochę o tym filmie z osobami, które oglądały a ja je dobrze znam i nie jedną dyskusję również filozofirczną przeprowadziłem więc chyba potrafię ocenić wiarygodność ich wypowiedzi.

: 11 paź 2018, 10:40
autor: Barabasz
Mnie w końcu udało się kupić bilety, ale dopiero na środę w następnym tygodniu. Ogólnie film pobił rekord frekwencyjny naszego kina i goni "Krzyżaków" z 1960 r.

: 11 paź 2018, 11:30
autor: Konfiturek
Najnowszego filmu Smarzowskiego nie oglądałem, więc o nim się nie wypowiem. Dużo natomiast słyszę porównań do "Drogówki" - że ponownie atakowana jest konkretna grupa społeczna. Nie wiem, jak jest w przypadku "Kleru" - natomiast widziałem kiedyś "Drogówkę". Dla jednych był to zwykły film o patologicznej policji, gdzie tylko piją i klną. Dla mnie film był ukazaniem siedmiu grzechów głównych, których obrazem było siedmiu bohaterów tej historii. Czemu padło akurat na policję? Nie wiem. Ktoś tam cudzołożył, ktoś udzielał lichwiarskich pożyczek, ktoś się "obżerał" itd. Filmy Smarzowskiego mają w sobie gdzieś te podwójne dno i, wg mnie, pomimo pozornego podobieństwa do "twórczości" Patryka Vegi, należy je nie tylko obejrzeć, ale poświęcić im potem kilka chwil refleksji. Bo to, co one pokazują, nie zawsze da się zauważyć w trakcie seansu.

: 15 paź 2018, 13:42
autor: Von Dobeneck
PawelK pisze:A stwierdzenie, że jeśli ktoś krytykuje kościół katolicki to jest lewakiem jest, sorry za wyrażenie, chore. Kościół katolicki jest instytucją w życiu publicznym i jeśli źle się tam dzieje to należy to krytykować a dzieje się coraz gorzej, może właśnie dlatego, że kościół nie dopuszcza do siebie krytyki.
Kolejny raz PawelK, dosłownie wyjął mi z ust to co chciałem powiedzieć. Taka jest prawda, KK jest po prostu zgniły. Nie mam innego określenia na wszelkie(kurde, nawet nie wiem jak to nazwać)działalności KK. Pomijając dążenie do władzy w strukturach miasta, to obrzydliwym wydaje mi się nakładanie kontrybucji(bo ci nie pochowam zmarłego). A kim ty k***a gnoju jesteś? Moim łącznikiem z Panem? Pozwól, że ja z bogiem sam załatwię swój pochówek, bo jeśli wierzyć księdze, to ty masz mnie pochować bez dyskusji. Teraz czekam, aż się k***a powołasz na Nowy Testament i stwierdzisz, że mam prawo do pochówku, bo zapłaciłem swoje. To jest tylko przykład dla wiernych. Niech dalej Jarek was prowadzi.

: 15 paź 2018, 13:53
autor: Von Dobeneck
Generalnie, gdyby ktoś naprawdę nie zrozumiał, informuję, żeby wszelki pomiot katolicki trzymał się ode mnie z daleka. Nie chcę mieć z katolicyzmem nic więcej wspólnego. Dotarło? Od aktu apostazji powstrzymują mnie tylko rodzice i to raczej ojciec, bo matka już widzi wasze zakłamanie. Czy to wystarczy, żeby się od was oddzielić absolutnie?