Strona 1 z 1

7 uczuć

: 15 paź 2018, 11:40
autor: johny
Byliśmy wczoraj z Anią. Film hardkorowy i chyba trzeba czuć specyfikę twórczości Koterskiego. Jednakowoż moim zdaniem super! Trudne sprawy pokazane z uśmiechem na ustach, choć czasem to śmiech przez łzy. Ja jednakowoż śmiałem się do rozpuku. No i w końcu w jednej z głównych ról świetna aktorka Teatru Jaracza w Łodzi - Grażyna Muskała. :-)

: 15 paź 2018, 11:50
autor: Barabasz
Też się wybieram, bardzo lubię przygody Adasia Miauczyńskiego.
Obrazek

: 15 paź 2018, 12:28
autor: Von Dobeneck
Przepraszam, że pytam, ale to znowu Adaś? Bo przyznam, że po "Wszyscy jesteśmy Chrystusami", jakoś tak sobie odbieram nowe obrazy Koterskiego. Dzień świra, jak dla mnie był najlepszy, może jeszcze Nic śmiesznego, ale bez fajerwerków.
Aha! Zapomniałem dodać, że nie chodzę do kina. Rozmija się to z moją osobistą estetyką oglądania filmów, ponieważ nie trawię komentarzy(niejednokrotnie wulgarnych, chociaż sam przeklinam bez specjalnej żenady) i nagminnego zdradzania fabuły, przez osobników oglądających po raz kolejny dany film, w celu zrobienia wrażenia na zaproszonej panience. Praktyki takowe uważam za co najmniej skandal, ale jako dobrze wychowany(:D) człowiek opuszczam dany lokal, nie bijąc delikwenta w ryj, co mu się słusznie należy. Zdradzę Wam, że obecnie czekam na drugą część tej komedii świątecznej(kurde, nie pamiętam tytułu), gdzie Karolak chyba gra główną rolę. Coś ze świętami Bożego Narodzenia. Może młody Stuhr jeszcze. Czekam kiedy to puszczą w TVN albo Polshit, bo chyba sam siebie bym wychłostał, gdybym poszedł na takie coś za piniędze.

: 15 paź 2018, 12:32
autor: johny
Von Dobeneck pisze:Przepraszam, że pytam, ale to znowu Adaś?
Tak znowu Adaś. Jak miał 12 lat i chodził do podstawówki. :-D

: 15 paź 2018, 12:45
autor: Von Dobeneck
johny pisze:
Von Dobeneck pisze:Przepraszam, że pytam, ale to znowu Adaś?
Tak znowu Adaś. Jak miał 12 lat i chodził do podstawówki. :-D
Powiem uczciwie, ze obawiam się co do atrakcyjności tego obrazu. Koterski ma skłonność do przerysowywania scen. Niektóre wyszły mu naprawdę świetnie, ale w wielu przesadza i stawia widza w niekomfortowej sytuacji. Jest to zapewne zamierzone, ale jednak czasami przesadza. Lubię Koterskiego(znaczy się, jego filmy, bez skojarzeń proszę :P), ale momentami jego filmy są nużące. Ale to moje zdanie, bez oglądania filmu(a jaki tytuł? )

: 15 paź 2018, 12:47
autor: Von Dobeneck
Aha, dobra, "Siedem uczuć".