Robin z Sherwood - serial 1984 r.
: 13 wrz 2022, 08:25
Yvonne przypomniała ostatnio o emisji serialu w TVP Kultura pt. Robin z Sherwood. Bardzo Ci dziękuję bo zawsze chciałem go sobie odświeżyć,

Serial ten to jeden z najbardziej zapamiętanych przeze mnie seriali z dzieciństwa. Ponad 30 lat temu robił on na mnie piorunujące wrażenie i ciekaw byłem jak go odbiorę obecnie.
I muszę powiedzieć, że jak dotąd a jestem po dwóch odcinkach nadal mi się bardzo podoba. Ten klimat, ta aura lasu, otaczająca ich magia spotęgowana wspaniałą muzyką i zdjęciami cały czas działa.
Powtórzyłem dwa pierwsze odcinki, pierwszy to zapoznanie się z bohaterami i ich historią, zawiązywanie drużyny i pierwsze konflikty z dworem po upolowaniu jelenia w lesie szeryfa. Namaszczenie przez Herna leśnego bóstwa na przywódcę ludzi z lasu. Drugi to już pełna akcja, Robin w przebraniu bierze udział w turnieju o srebrną strzałę, której powiernikiem był jego ojciec by później walczyć z baronem de Bellme o Lady Marion, który to chce ją zabić w ofierze.
Piszecie, że dla niektórych wadą jest wlecząca się akcja. Ja tego nie odczuwam, wszystko idzie swoim tempem może nie tak dynamicznie jak w obecnych produkcjach, ale dla mnie to jest akurat zaleta. Przy tym serialu można odpocząć a jednocześnie się w pełni ekscytować akcją, plenerami i muzyką.
Oglądam sobie jednocześnie z odcinakami Gry o Tron w HBO MAX i sam nie wiem, który serial bardziej lubię. Robin z Sherwood jest ewidentnie też dla młodszych, brak tu brutalnych scen, wulgarności i seksu co jest normą w GoT.
Serial oprócz niedzielnych poranków w TVP Kultura dostępny jest po emisji w serwisie >>>vod.tvp.pl, który można sobie zainstalować też w telewizorze. Niestety nie jest w jakości Full HD tylko w niższej,

Serial ten to jeden z najbardziej zapamiętanych przeze mnie seriali z dzieciństwa. Ponad 30 lat temu robił on na mnie piorunujące wrażenie i ciekaw byłem jak go odbiorę obecnie.
I muszę powiedzieć, że jak dotąd a jestem po dwóch odcinkach nadal mi się bardzo podoba. Ten klimat, ta aura lasu, otaczająca ich magia spotęgowana wspaniałą muzyką i zdjęciami cały czas działa.
Powtórzyłem dwa pierwsze odcinki, pierwszy to zapoznanie się z bohaterami i ich historią, zawiązywanie drużyny i pierwsze konflikty z dworem po upolowaniu jelenia w lesie szeryfa. Namaszczenie przez Herna leśnego bóstwa na przywódcę ludzi z lasu. Drugi to już pełna akcja, Robin w przebraniu bierze udział w turnieju o srebrną strzałę, której powiernikiem był jego ojciec by później walczyć z baronem de Bellme o Lady Marion, który to chce ją zabić w ofierze.
Piszecie, że dla niektórych wadą jest wlecząca się akcja. Ja tego nie odczuwam, wszystko idzie swoim tempem może nie tak dynamicznie jak w obecnych produkcjach, ale dla mnie to jest akurat zaleta. Przy tym serialu można odpocząć a jednocześnie się w pełni ekscytować akcją, plenerami i muzyką.
Oglądam sobie jednocześnie z odcinakami Gry o Tron w HBO MAX i sam nie wiem, który serial bardziej lubię. Robin z Sherwood jest ewidentnie też dla młodszych, brak tu brutalnych scen, wulgarności i seksu co jest normą w GoT.
Serial oprócz niedzielnych poranków w TVP Kultura dostępny jest po emisji w serwisie >>>vod.tvp.pl, który można sobie zainstalować też w telewizorze. Niestety nie jest w jakości Full HD tylko w niższej,