Maria Skłodowska-Curie
: 20 mar 2017, 19:59
Byłam na tym filmie w minioną sobotę we wspaniałym towarzystwie Tomaszka i jego żony Beaty.
Cóż, powiem wprost - najlepsze na tym seansie było właśnie towarzystwo
Film mi się nie podobał. Nic a nic.
Odebrałam go jako sztuczny wytwór bez duszy. Zero emocji. Zero bodźców do przemyśleń. Zero dobrej aktorskiej kreacji. Zero uczuć.
Chyba nic więcej nie dodam
Cóż, powiem wprost - najlepsze na tym seansie było właśnie towarzystwo
Film mi się nie podobał. Nic a nic.
Odebrałam go jako sztuczny wytwór bez duszy. Zero emocji. Zero bodźców do przemyśleń. Zero dobrej aktorskiej kreacji. Zero uczuć.
Chyba nic więcej nie dodam