Strona 1 z 1

The Innocents

: 31 mar 2017, 15:48
autor: Brunhilda
The Innocents Annie Fontaine zobaczyłam w ramach Festiwalu Filmu Francuskiego. Poszłam zaraz po historycznym zebraniu dotyczącym losów Klubu Polskiego, największego klubuPolskiego na Południowej Półkuli. Zebranie skonczyło sie fiaskiem dla nas, przeciwników sprzedaży. Może to jeszcże ńie koniec ale cios był spory i nerwowo dużo. Po tym wszystkim udałam się w celujący poznawczych ale i relaksować na ten film.
Ojej. Zdołował mnie dodatkowo totalnie. Tj uważam, ze to bardzo, co ja mówię, BARDZO dobry film. Ale smutny w gruncie rzeczy. Wielowarstwowy. Tyle tam spraw i prawd dotkńietych...
Widzieliście? Chociaż może w Polsce nie był pokazywany? Eee No nie. Niemożliwe.

Trailer:


: 31 mar 2017, 15:57
autor: Von Dobeneck
Polski Klub został sprzedany? A komu? Niemcom? :D

: 31 mar 2017, 16:21
autor: Brunhilda
No jeszcze ńie został. ale czarno to widać.....

: 31 mar 2017, 16:57
autor: Von Dobeneck
Ale masz na myśli budynek, jak rozumiem?

: 31 mar 2017, 17:04
autor: Krwawa Mary
Film obejrzalam - bardzo smutny

: 31 mar 2017, 17:19
autor: Von Dobeneck
Nie płacz, dla równowagi obejrzyj Egzorcystę. :D

: 31 mar 2017, 17:26
autor: Krwawa Mary
Von Dobeneck, racja! :D

: 31 mar 2017, 17:36
autor: Von Dobeneck
Tylko nie won. :P :D

: 31 mar 2017, 20:25
autor: TomaszK
Brunhilda pisze:No jeszcze ńie został. ale czarno to widać.....
Ale to była kwestia czasu: placówka kultury nie przynosząca zysków, za to w bardzo drogiej dzielnicy. Z opowiadań Brunhildy wiem, że walczyła o ten klub od kilku lat.

: 31 mar 2017, 20:27
autor: Yvonne
Brunhilda pisze:Ojej. Zdołował mnie dodatkowo totalnie. Tj uważam, ze to bardzo, co ja mówię, BARDZO dobry film. Ale smutny w gruncie rzeczy. Wielowarstwowy. Tyle tam spraw i prawd dotkńietych...
Widzieliście? Chociaż może w Polsce nie był pokazywany? Eee No nie. Niemożliwe.
Nie widziałam tego filmu. Koniecznie muszę obejrzeć.

: 02 kwie 2017, 03:01
autor: Brunhilda
Yvonne pisze: Nie widziałam tego filmu. Koniecznie muszę obejrzeć.
Oj tak. Musisz. Tylko, ze nie jest to film rozrywkowy. Raczej z gatunku tych, które się pamięta.

: 02 kwie 2017, 03:48
autor: Brunhilda
TomaszK pisze: Ale to była kwestia czasu: placówka kultury nie przynosząca zysków, za to w bardzo drogiej dzielnicy. Z opowiadań Brunhildy wiem, że walczyła o ten klub od kilku lat.
No tak... ale jednak dopóki klub jest to zawsze jest/ była nadzieja, ze coś można ruszyć. A może teraz w obliczu straty, ludzie się zbiorą jakoś? Zawsze uważałam , ze to przykre, ze ta powojenna Polonia, z bagażem wojny, bez zaplecza i pieniędzy potrafiła się zmobilizować i wybudować kluby. A my nie potrafimy ich utrzymać... Wiem, ze czasy są inne. Ze obecna emigracja asymiluje się szybko i bezproblemowo. Ze nie musimy mieć ,miejsca gdzie możemy porozmawiać po polsku, usłyszeć co w Polsce bo ktoś wrócił czy dostał list. Wystarczy włączyć komputer... albo nawet radio przecież. Tune in ma wszystkie chyba radiostacje. Bezpłatnie. Itp itd
A jednak..

: 02 kwie 2017, 07:11
autor: Von Dobeneck
Brunhilda pisze:Wystarczy włączyć komputer... albo nawet radio przecież. Tune in ma wszystkie chyba radiostacje. Bezpłatnie. Itp itd
A jednak..
Ani komputer, ani radio nie zastąpi bezpośredniego kontaktu. :)

: 02 kwie 2017, 09:06
autor: Czesio1
Von Dobeneck pisze: Ani komputer, ani radio nie zastąpi bezpośredniego kontaktu. :)
Dlatego pakuj Dobek mandżur i ruszaj z nami do Kortumowa :564:

: 02 kwie 2017, 11:04
autor: Von Dobeneck
Czesio1 pisze:
Von Dobeneck pisze: Ani komputer, ani radio nie zastąpi bezpośredniego kontaktu. :)
Dlatego pakuj Dobek mandżur i ruszaj z nami do Kortumowa :564:
Mandżur zawsze mam spakowany, tylko czasu brak. Zresztą, chyba niedługo będzie rozwiązanie, bo jakoś często mi wody odchodzą. :D

: 02 kwie 2017, 16:27
autor: Brunhilda
Von Dobeneck pisze:
Ani komputer, ani radio nie zastąpi bezpośredniego kontaktu. :)
No właśnie....