Odkrycia w Polsce

Dział dotyczący badań archeologicznych, etycznego poszukiwania skarbów i eksploracji
ODPOWIEDZ
Fantomas
Zlotowicz
Zlotowicz
Posty: 2201
Rejestracja: 30 lip 2018, 09:44
Podziękował;: 63 razy
Otrzymał podziękowań: 73 razy

Re: Odkrycia w Polsce

Post autor: Fantomas »

Z tego co pamiętam to pierwszym królem Danii był Gorm Stary. O nim samym niewiele wiadomo. Natomiast wszyscy poprzednicy Gorma są legendarni.
TomaszK
Forowy Badacz Naukowy
Forowy Badacz Naukowy
Posty: 8219
Rejestracja: 09 lip 2013, 18:42
Płeć: Mężczyzna
Podziękował;: 18 razy
Otrzymał podziękowań: 76 razy

Re: Odkrycia w Polsce

Post autor: TomaszK »

Nie wierzysz w naszego Siemowita, Lestka i Ziemomysła ? Podobno część historyków wierzy. 
 
Awatar użytkownika
irycki
Zlotowicz
Zlotowicz
Posty: 2510
Rejestracja: 22 cze 2016, 12:05
Tytuł: Pan Motocyklik
Miejscowość: Legionowo
Podziękował;: 3 razy
Otrzymał podziękowań: 30 razy

Re: Odkrycia w Polsce

Post autor: irycki »

TomaszK pisze: 13 lip 2022, 23:07 Nie wierzysz w naszego Siemowita, Lestka i Ziemomysła ? Podobno część historyków wierzy. 
 


 
No właśnie problem jest taki, że jest to wyłacznie kwestia wiary :D. Imiona pojawiają się u Galla Anonima, i to jest jedyne źródło. Gall mógł to zmyślić, a jeśli tego nie zrobił musiał posługiwać się przekazami ustnymi, legendami. Nie da się obecnie ustalić ich wiarygodności. 

Na histmagu jest rozmowa z prof. Jerzym Strzelczykiem: https://histmag.org/Co-wiemy-o-poprzedn ... ka-I-17759

pozwolę sobie zacytować kawałek.
Według Galla Anonima następcą Siemowita był Lestek, a po nim władzę miał przejąć jego syn Siemomysł, ojciec Mieszka I. Autorzy wielu opracowań tę listę trzech przedmieszkowych władców uznali za wiarygodną.

 Oni mogli istnieć, ale nie musieli. Argumentem przeciw nim jest fakt, że te imiona nie pojawiły się w rodzie Piastów w kilku pokoleniach po Mieszku I. Pierwszy znany Lestek, czyli Leszek, panował dopiero w XII w., a Siemowit – w następnym stuleciu, co jednak może być efektem dość już wtedy znanej XIII-wiecznej Kroniki polskiej Wincentego Kadłubka (ok. 1150–1223), w której pojawiły się te imiona, bo mistrz Wincenty obficie korzystał z dzieła Galla. 
Jakichś przodków Mieszko mieć musiał ;), ale ich imiona, ani nawet oni sami, nie pojawiają się w żadnych innych niezależnych źródłach. W odróżnieniu od samego Mieszka, o którym piszą choćby kronikarze niemieccy.
 
 
Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek
Nie chcę pani schlebiać, ale jest pani uosobieniem przygody. Gdy patrzę na panią łowiącą ryby, pływającą po jeziorze, nie wyobrażam sobie, aby istniała bardziej romantyczna dziewczyna.

Moje fotoszopki
.
Fantomas
Zlotowicz
Zlotowicz
Posty: 2201
Rejestracja: 30 lip 2018, 09:44
Podziękował;: 63 razy
Otrzymał podziękowań: 73 razy

Re: Odkrycia w Polsce

Post autor: Fantomas »

To przodkowie zbudowali państwo Mieszkowi. Czy to najważniejsze jakie nosili imiona? Gall podaje trzech przodków. Trzy pokolenia budowały państwo. Mieszko dostaje zatem "gotowca" silny organizm, który potrzebuje jeszcze zmian kosmetycznych.
 
Awatar użytkownika
irycki
Zlotowicz
Zlotowicz
Posty: 2510
Rejestracja: 22 cze 2016, 12:05
Tytuł: Pan Motocyklik
Miejscowość: Legionowo
Podziękował;: 3 razy
Otrzymał podziękowań: 30 razy

Re: Odkrycia w Polsce

Post autor: irycki »

Fantomas pisze: 14 lip 2022, 16:08 Trzy pokolenia budowały państwo. Mieszko dostaje zatem "gotowca" silny organizm, który potrzebuje jeszcze zmian kosmetycznych.
 


 
No właśnie to jest ciekawe. Trzy pokolenia budowały państwo, o którym w zasadzie nie ma śladu u żadnych kronikarzy. Wygląda jakby Mieszko ze swoim państwem wyskoczył nagle z pudełka. Co oczywiście nie jest możliwe. Musiało byc coś wcześniej. Tylko dlaczego nie ma przekazów?

Można powiedzieć, że to chrzest i wejście w orbitę chrześcijaństwa spowodowało pojawienie się doniesień o Mieszku i jego państwie. Ale przecież taki Hodon i tak by ruszył na Mieszka, nawet gdyby ten pozostał poganinem. I pewnie, gdyby dostał wciry, Tiethmar też by o tym napisał. Dlaczego więc praktycznie brak przekazów o czasch przed Mieszkiem?
 
 
Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek
Nie chcę pani schlebiać, ale jest pani uosobieniem przygody. Gdy patrzę na panią łowiącą ryby, pływającą po jeziorze, nie wyobrażam sobie, aby istniała bardziej romantyczna dziewczyna.

Moje fotoszopki
.
TomaszK
Forowy Badacz Naukowy
Forowy Badacz Naukowy
Posty: 8219
Rejestracja: 09 lip 2013, 18:42
Płeć: Mężczyzna
Podziękował;: 18 razy
Otrzymał podziękowań: 76 razy

Re: Odkrycia w Polsce

Post autor: TomaszK »

irycki pisze: 14 lip 2022, 16:24Musiało byc coś wcześniej. Tylko dlaczego nie ma przekazów? 
Bo obcy, zwłaszcza wykształceni pojawiali sie rzadko (przynajmniej w celach pokojowych), a swoi jeszcze nie umieli pisać. Ale na pewno umieli przekazywać podstawową wiedzę o przodkach z pokolenia na pokolenie.
Przed laty z pomocą mojego ojca, spisałem całe drzewo genealogiczne jakie znał, to znaczy pięć pokoleń wstecz. Najstarsza osoba o jakiej słyszał to był Stanisław, jego pradziad, który mieszkał w miejscowości Przybynów. Miał syna Tomasza, który zmarł młodo, a jego żona Marianna wyprowadziła się z dziećmi do Będusza, gdzie nadal mieszkają ich potomkowie. Podchodziłem do tych imion z rezerwą, dopóki kilka lat temu  mój krewny nie dotarł do księgi parafialnej z Przybynowa, gdzie pod datą 1865, odnotowano ślub Tomasza mojego nazwiska, syna Stanisława, z Marianną. A zatem informacja ustna przekazywana z pokolenia na pokolenie, potwierdziła się. 
W zwyczajnej chłopskiej rodzinie przechowały się imiona na pięć pokoleń wstecz (150 lat), to dlaczego nie mogły się przechować w rodzinie lokalnej elity władzy ? Od śmierci Mieszka I do powstania kroniki Galla Anonima upłynęło raptem 123 lata. Dlatego wierzę w Ziemowita, Lestka i Zimomysła. Tak samo jak w Amletha.

A przy okazji, pomyliłem się w wyliczeniach, co do tego Amletha. Jak dzisiaj sprawdziłem w angielskiej Wikipedii, ten znany z daty półlegendarny król Danii, to nie był potomek Hamleta, tylko jego dziadek Hrœrekr Ringslinger. A zatem Harald Sinobrody mógł prosić Amletha (Hamleta) o umożliwienie najazdu na nasze ziemie. No i zostal pokarany, najpierw sinym zębem, potem śmiercią i spoczywa na Wolinie. 
 
 
 
 
Fantomas
Zlotowicz
Zlotowicz
Posty: 2201
Rejestracja: 30 lip 2018, 09:44
Podziękował;: 63 razy
Otrzymał podziękowań: 73 razy

Re: Odkrycia w Polsce

Post autor: Fantomas »

Irycki pamiętam, że byłeś zwolennikiem teorii, której popularyzatorem jest miedzy innymi prof. Urbańczyk o wielkomorawskim pochodzeniu dynastii. Być może Ci zacni przodkowie Mieszka nie bez przyczyny pozostają "nieznani". Gniazdo dynastii oddzielały od Cesarstwa ziemie innych pogan oraz puszcze. To była dogodna lokalizacja, aby działać "po cichu". Tego przecież zabrakło Wiślanom. Druga sprawa przecież Słowian Połabskich udało się dopiero podbić w XII wieku. Hodon dostał zasłużony łomot. Nie miał "talentów" Gerona, ani Wichmana do dyspozycji. Po chrzcie państwo Mieszka było zbyt silne, aby ulec Margrabiemu Marchii Łużyckiej. Ba, wkrótce rzuciło rękawice Cesarstwu.
 
Ater
Zlotowicz
Zlotowicz
Posty: 402
Rejestracja: 05 sie 2017, 22:54
Płeć: Mężczyzna
Podziękował;: 3 razy
Otrzymał podziękowań: 9 razy

Re: Odkrycia w Polsce

Post autor: Ater »

TomaszK pisze: 14 lip 2022, 18:10
irycki pisze: 14 lip 2022, 16:24Musiało byc coś wcześniej. Tylko dlaczego nie ma przekazów? 
Bo obcy, zwłaszcza wykształceni pojawiali sie rzadko (przynajmniej w celach pokojowych), a swoi jeszcze nie umieli pisać. Ale na pewno umieli przekazywać podstawową wiedzę o przodkach z pokolenia na pokolenie.
Przed laty z pomocą mojego ojca, spisałem całe drzewo genealogiczne jakie znał, to znaczy pięć pokoleń wstecz. Najstarsza osoba o jakiej słyszał to był Stanisław, jego pradziad, który mieszkał w miejscowości Przybynów. Miał syna Tomasza, który zmarł młodo, a jego żona Marianna wyprowadziła się z dziećmi do Będusza, gdzie nadal mieszkają ich potomkowie. Podchodziłem do tych imion z rezerwą, dopóki kilka lat temu  mój krewny nie dotarł do księgi parafialnej z Przybynowa, gdzie pod datą 1865, odnotowano ślub Tomasza mojego nazwiska, syna Stanisława, z Marianną. A zatem informacja ustna przekazywana z pokolenia na pokolenie, potwierdziła się. 
W zwyczajnej chłopskiej rodzinie przechowały się imiona na pięć pokoleń wstecz (150 lat), to dlaczego nie mogły się przechować w rodzinie lokalnej elity władzy ? Od śmierci Mieszka I do powstania kroniki Galla Anonima upłynęło raptem 123 lata. Dlatego wierzę w Ziemowita, Lestka i Zimomysła. Tak samo jak w Amletha.

A przy okazji, pomyliłem się w wyliczeniach, co do tego Amletha. Jak dzisiaj sprawdziłem w angielskiej Wikipedii, ten znany z daty półlegendarny król Danii, to nie był potomek Hamleta, tylko jego dziadek Hrœrekr Ringslinger. A zatem Harald Sinobrody mógł prosić Amletha (Hamleta) o umożliwienie najazdu na nasze ziemie. No i zostal pokarany, najpierw sinym zębem, potem śmiercią i spoczywa na Wolinie. 
 
 
 
 


 
Teraz w ciągu kilku sekund można znaleźć na genetece ten akt ślubu. Znajomość 5 pokoleń bez grzebania w metrykach robi wrażenie. Moi rodzice pamiętali co najwyżej swoich dziadków.
A wracając do Mieszka to musiał mieć swojego ojca, dziadka itd., więc nawet jakby się nazywali inaczej to lepiej brzmi Ziemowit, Lestek i Ziemomysł niż ojciec Mieszka, dziadek Mieszka itd. Może jeszcze w czasach Galla istniały dokumenty z X w. które nie przetrwały do naszych czasów.
 
Awatar użytkownika
irycki
Zlotowicz
Zlotowicz
Posty: 2510
Rejestracja: 22 cze 2016, 12:05
Tytuł: Pan Motocyklik
Miejscowość: Legionowo
Podziękował;: 3 razy
Otrzymał podziękowań: 30 razy

Re: Odkrycia w Polsce

Post autor: irycki »

Fantomas pisze: 15 lip 2022, 09:36 Irycki pamiętam, że byłeś zwolennikiem teorii, której popularyzatorem jest miedzy innymi prof. Urbańczyk o wielkomorawskim pochodzeniu dynastii.




 
Tak, byłem. Ale nawet w tym przypadku nie jest to tak, że przyszło paru gości i założyli sobie państwo w miejscu gdzie niczego wcześniej nie było. To był proces który musiał trwać, a Mieszko był ukoronowaniem tego procesu. 
Być może Ci zacni przodkowie Mieszka nie bez przyczyny pozostają "nieznani". Gniazdo dynastii oddzielały od Cesarstwa ziemie innych pogan oraz puszcze. To była dogodna lokalizacja, aby działać "po cichu".
Tylko takie państwo które „działa po cichu”, czyli bez żadnych kontaktów z rejonami kulturotwórczymi,  IMHO musi pozostać na etapie lepiej czy gorzej zorganizowanego plemienia. 

Mnie właśnie nieodmiennie fascynuje, że nagle, pozornie z niczego, powstało potężne państwo z którym chwilę później musiało liczyć się Cesarstwo.
I cała logika mówi mi, że to nie mogło być z niczego. Tylko dlaczego nie ma żadnych informacji. Przecież jakieś kontakty musiały istnieć! 
TomaszK pisze:Bo obcy, zwłaszcza wykształceni pojawiali sie rzadko (przynajmniej w celach pokojowych)
No właśnie nie bardzo tego widzę. Czy przodkowie Mieszka siedzieli w dziczy, z nikim się nie kontaktowali, a potem ich potomek nagle stworzył państwo? Przecież kontakty handlowe musiały istnieć! Nawet jeśli to byli wielkomorawianie, to siedząc kilka pokoleń w dziczy zdegenerowali by się do poziomu sąsiednich plemion. Musiała istnieć wymiana kulturowa z Zachodem.

W dodatku w tej chwili przyjmuje się, że przyjęcie chrześcijaństwa to nie był pojedynczy, jednorazowy akt. Chrześcijaństwo najprawdopodobniej było na dworze Mieszka (a może i jego poprzedników) obecne już wcześniej. I znowu - ale skoro tak, to czemu brak jakichś dokumentów choćby w archiwach kościelnych?

Oczywiście nie chcę tutaj propagować jakichś spiskowych teorii. Wyjaśnienie zapewne jest prozaiczne - materiały takie być może istniały, ale zaginęły. W końcu to co znamy, to jakiś mały ułamek tego, co wyprodukowano. Dagome iudex znamy, bo zostało w średniowieczu skopiowane. Oryginału nie ma. Ilu dokumentów nie skopiowano, a oryginały zjadły myszy?

Wracając bardziej do meritum, mnie osobiście mniej interesuje, jak naprawdę nazywali się protoplaści Mieszka. Zwłaszcza że zdaje się, że do końca nie wiadomo, czy Mieszko faktycznie nazywał się Mieszko.  :-P  Bardziej mnie frapuje, kim byli

 
 
 
 
 
Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek
Nie chcę pani schlebiać, ale jest pani uosobieniem przygody. Gdy patrzę na panią łowiącą ryby, pływającą po jeziorze, nie wyobrażam sobie, aby istniała bardziej romantyczna dziewczyna.

Moje fotoszopki
.
Fantomas
Zlotowicz
Zlotowicz
Posty: 2201
Rejestracja: 30 lip 2018, 09:44
Podziękował;: 63 razy
Otrzymał podziękowań: 73 razy

Re: Odkrycia w Polsce

Post autor: Fantomas »

irycki przypomnij sobie jak Piastowie walczyli z silniejszym przeciwnikiem. Chrobry vs. Henryk II, Krzywousty vs. Henryk V, Kędzierzawy vs. Barbarossa. Coś świta? Ich taktyka polegała na wojnie partyzackiej oraz psuciu dróg. Ponieważ większość lub zgoła wszystkie drogi z Cesarstwa do Polski prowadziły przez puszcze to tarasowano zwalonymi drzewami przescia opóźniając w ten sposób marsz armii i organizując pułapki. Wtedy lasy były jeszcze wszędzie. Puszcza, która oddzielała Wielkopolskę od Cesarstwa musiała być zatem wybitnie dzika, przerażająca i nieznana. Masz już odpowiedź na częsciową "izolację" polskiego państwa.Nie była ona przecież całkowita. Geograf Bawarski coś tam wiedział, a Ibrahim Ibn Jakub widział na własne oczy. Cesarstwo bardziej interesowało Połabie oraz Czechy i Morawy. Rusinów bardziej interesował handel z Konstatynopolem. Wielkich Moraw już nie było. Panstwa Wiślan też nie. A Madziarzy musieliby przejść przez góry. Ci, którzy tworzyli państwo w Wielkopolsce od początku mieli jasny plan oraz środki na jego realizację. Nie było miejsca na zdegenerowanie się. Zauważ, że dwaj ostani władcy wielkomorawscy "rozpływają" się w mrokach dziejów.
 
 
Awatar użytkownika
irycki
Zlotowicz
Zlotowicz
Posty: 2510
Rejestracja: 22 cze 2016, 12:05
Tytuł: Pan Motocyklik
Miejscowość: Legionowo
Podziękował;: 3 razy
Otrzymał podziękowań: 30 razy

Re: Odkrycia w Polsce

Post autor: irycki »

No może tak. Tylko za Mieszka te puszcze nie zniknęły nagle, a izolacja się skonczyła. Ale OK - to pewnie efekt przyjęcia chrześcijaństwa jednak jest.
Fantomas pisze:Geograf Bawarski coś tam wiedział, a Ibrahim Ibn Jakub widział na własne oczy.
 Geograf Bawarski to wiedział niewiele. O Polanach nie pisze, pisze o "Miloxi" których utożsamia się z plemionami żyjącymi wtedy w Wielkopolsce. Żadnych imion też przecież nie daje. Zresztą to czasy o ponad 100 lat wcześniejsze. Może to za dużo na trzy pokolenia. Nawet jeśli przyjąć za dobrą monetę te imiona protoplastów Mieszka, to za czasów Geografa Bawarskiego chyba najdawniejszy jeszcze nie mógł panować. Za wcześnie na kształtowanie się początków przyszłego państwa. 

A ibn Jakub to przecież już czasy Mieszka. 

A po drodze nic. W miedzyczasie cichcem wyrosło państwo.

Ale może faktycznie było tak, że póki było pogańskie to się specjalnie nikt nie interesował, zainteresowanie zaczęło się po przyjęciu chrztu.
 
Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek
Nie chcę pani schlebiać, ale jest pani uosobieniem przygody. Gdy patrzę na panią łowiącą ryby, pływającą po jeziorze, nie wyobrażam sobie, aby istniała bardziej romantyczna dziewczyna.

Moje fotoszopki
.
Fantomas
Zlotowicz
Zlotowicz
Posty: 2201
Rejestracja: 30 lip 2018, 09:44
Podziękował;: 63 razy
Otrzymał podziękowań: 73 razy

Re: Odkrycia w Polsce

Post autor: Fantomas »

Nie ma nic, lub nic się nie zachowało. Druga rzecz puszcza oczywiście nie zniknęła. Została tam gdzie była. Wraz z przyjęciem chrześcijaństwa nastąpił import nowych elit. Od teraz np. niemiecki biskup mógł zasięgnąć języka na temat Polski, Polaków u dowolnego mnicha, który posługiwał się łaciną i potrafił pisać. Potwierdzić tą informację u kogoś zupełnie innego. A poszerzyć wiedzę jeszcze u kogoś innego. Mówiąc wprost źródła wiedzy były w 100% sprawdzalne i przez to pewne.
 
Brunhilda
Zlotowicz
Zlotowicz
Posty: 6787
Rejestracja: 10 lip 2013, 04:07
Płeć: Kobieta
Podziękował;: 66 razy
Otrzymał podziękowań: 65 razy

Re: Odkrycia w Polsce

Post autor: Brunhilda »

Jestem pod wrażeniem Waszej wiedzy na temat wczesnej Polski! To rozumiem, ze najwcześniejszym udokumentowanym wladca byl Mieszko? Przed nim to domysły.? 
 
Awatar użytkownika
irycki
Zlotowicz
Zlotowicz
Posty: 2510
Rejestracja: 22 cze 2016, 12:05
Tytuł: Pan Motocyklik
Miejscowość: Legionowo
Podziękował;: 3 razy
Otrzymał podziękowań: 30 razy

Re: Odkrycia w Polsce

Post autor: irycki »

Brunhilda pisze: 20 lip 2022, 12:24 To rozumiem, ze najwcześniejszym udokumentowanym wladca byl Mieszko? Przed nim to domysły.? 
 



 
Można tak to ująć. Oczywiście jakichś przodków Mieszko musiał mieć :), ale ich imiona jak dla mnie są wątpliwe, skoro nie występują w innych źródłach.

Ba, tak naprawdę to, jakkolwiek dziwnie by to nie zabrzmiało, nie wiemy do końca jak na imię miał sam Mieszko. W źródłach występuje w języku łacińskim w różnych wariantach, jako m.in. Mesco, Misaco lub Misaca albo jeszcze inne wersje. To są wszystko zapiski z czasów kiedy nie istniało polskie piśmiennictwo i nie było żadnych zasad zapisu polskich nazw, a zapisywali je ludzie którzy pewnie nawet nie potrafiliby powtórzyć tego dźwięku w obcym im języku. Na monecie Mieszka II z kolei jest Misico. U Anonima wspomniane wcześniej Mesco/Mesko. To ostatnie oczywiście pasowałoby do Mieszka. Tyle że tenże Anonim opisuje legendę, wg. której Mieszko przez pierwsze kilka lat życia był ślepy. A staroruski wyraz oznaczający niedowidzącego - zapisany obecnym alfabetem - brzmiałby jak "Mieżka". Czyli to równie dobrze mógł być po prostu przydomek nadany słabo widzącemu chłopcu.

Dodatkowo imię Mieszko - tak wymawiane, jak my teraz, z tego co wiem, nie występowało nigdzie indziej. Nie jest to znane imię słowiańskie. Co też może być pośrednim wskazaniem żę Mieszko raczej nie miał na imię "Mieszko".

 
 
Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek
Nie chcę pani schlebiać, ale jest pani uosobieniem przygody. Gdy patrzę na panią łowiącą ryby, pływającą po jeziorze, nie wyobrażam sobie, aby istniała bardziej romantyczna dziewczyna.

Moje fotoszopki
.
Brunhilda
Zlotowicz
Zlotowicz
Posty: 6787
Rejestracja: 10 lip 2013, 04:07
Płeć: Kobieta
Podziękował;: 66 razy
Otrzymał podziękowań: 65 razy

Re: Odkrycia w Polsce

Post autor: Brunhilda »

Ha! To jeszcze ciekawsze. Mógł być ślepy w dzieciństwie?
Awatar użytkownika
irycki
Zlotowicz
Zlotowicz
Posty: 2510
Rejestracja: 22 cze 2016, 12:05
Tytuł: Pan Motocyklik
Miejscowość: Legionowo
Podziękował;: 3 razy
Otrzymał podziękowań: 30 razy

Re: Odkrycia w Polsce

Post autor: irycki »

Brunhilda pisze: 20 lip 2022, 13:02 Mógł być ślepy w dzieciństwie?


 
Raczej nie do stwierdzenia. Gall Anonim przytacza to o ile dobrze pamiętam jako legendę - czyli sam nie jest do końca pewien.

Spotkałem się zresztą z interpretacją, że należy to rozumieć metaforycznie - jako poganin Mieszko był „ślepy” a po chrzcie „przejrzał”. Tyle że wtedy moim zdaniem nie pasuje teoria, że chodzi o słowiańskie słowo „mieżka” określające niedowidzącego - bo byłby „ślepy” z punktu widzenia kultury zachodniej, łacińskiej, a nie rodzimej, więc ewentualny przydomek też byłby łaciński. Dla swoich ziomków wierząc w lokalne bóstwa ślepy przecież nie był.

A jeśli odczytywać to dosłownie - nie jestem lekarzem więc nie wiem (prędzej Ty) na ile możliwa jest sytuacja, że w dzieciństwie miał bardzo zły wzrok (kompletna ślepota to chyba odpada) a potem mu się samo znacząco polepszyło. 
 
 
Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek
Nie chcę pani schlebiać, ale jest pani uosobieniem przygody. Gdy patrzę na panią łowiącą ryby, pływającą po jeziorze, nie wyobrażam sobie, aby istniała bardziej romantyczna dziewczyna.

Moje fotoszopki
.
Fantomas
Zlotowicz
Zlotowicz
Posty: 2201
Rejestracja: 30 lip 2018, 09:44
Podziękował;: 63 razy
Otrzymał podziękowań: 73 razy

Re: Odkrycia w Polsce

Post autor: Fantomas »

"Kronika Polska" jest pierwszym dziełem opisującym historię Polski od czasów powstania dynastii Piastów, aż do 1114 r. Powstała w latach od 1113 do 1116 r. Wcześniej oczywiście pojawiają wzmianki o Polsce, władcach Polski w obcych kronikach np. u Widukinda, Thietmara, Kosmasa. Autor Kroniki Gall Anonim lub jak kto woli Anonim zwany Gallem podaje wywód genealogiczny Mieszka. Wg. Galla założycielem dynastii był Piast, a przodkowie Mieszka to Siemowit, Lestek, Siemomysł. Gall jest uznawany za źródło bardzo rzetelne i dobre. Jego informatorami byli przedstawiciele elity państwa Piastów. Oczywiście można jak irycki napisać, że tak naprawdę nie wiadomo jak nazywali się przodkowie Mieszka, ba jak nazywał się sam Mieszko. Tylko co to zmienia? Faktem jest, że Mieszko nie zbudował państwa sam, lecz otrzymał gotowca, ktory ewentualnie potrzebował kosmetycznych poprawek. Gdy pojawia się na kartach historii jest osobą bardzo młodą. Dla mnie przodkowie Mieszka mogą się nazywać np. Stefan, Czechu, Roman albo Chomontek, Szogun, Kwiczoł albo Klemens, Bonawentura, Niepomucen albo Przyczłapa, Cwaszyc, Gulgulator. Natomiast szacownym założycielem dynastii może być Hieronim Przyczłapa. Jednym słowem mogli nazywać się jakkolwiek. To po prostu nic nie zmieni. Ich historia i czyny umykają Nam w mrokach dziejów bo nie miał kto jej spisać i tyle.
 
 
 
Awatar użytkownika
irycki
Zlotowicz
Zlotowicz
Posty: 2510
Rejestracja: 22 cze 2016, 12:05
Tytuł: Pan Motocyklik
Miejscowość: Legionowo
Podziękował;: 3 razy
Otrzymał podziękowań: 30 razy

Re: Odkrycia w Polsce

Post autor: irycki »

Fantomas pisze: 20 lip 2022, 13:46 Oczywiście można jak irycki napisać, że tak naprawdę nie wiadomo jak nazywali się przodkowie Mieszka, ba jak nazywał się sam Mieszko. Tylko co to zmienia? 


 
Niczego nie zmieni i nie ma zmienić, jest to po prostu ciekawostka. Przy okazji pokazująca, jak mało wiemy. I pewnie się więcej nie dowiemy, bo nawet jak zostaną odkryte jakieś nieznane do tej pory kroniki (mało prawdopodobne) to imię naszego władcy będzie dalej zapisywane w nieustalonej transkrypcji łacińskiej.

Chyba że... zostaną odkryte jakieś nieznane kroniki ruskie i tam. będzie wzmianka o Mieszku. Dla nich to imię nie brzmiałoby dziwnie i niezrozumiale, i dysponowali alfabetem żeby je zapisać w dosłownym brzmieniu.

Oczywiście dalej pojawia się kwestia, czy wiedzielibyśmy jak to prawidłowo wymówić, w sensie czy w X wieku odczytano by ten zapis takimi dźwiękami jak my obecnie? Językoznawcy mają rózne metody, śledząc zmiany wymowy w różnych językach, które pozwalają im przypuszczać jak wymawiano wtedy, ale to tylko hipotezy. Nigdy nie będziemy tego wiedzieć :)

Innymi słowy: nie wiadomo czy Mieszko nazywał się Mieszko. A nawet jeśli, to czy wymowa tego imienia byłaby taka jak dzisiaj. Zapewne nie :)
 
Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek
Nie chcę pani schlebiać, ale jest pani uosobieniem przygody. Gdy patrzę na panią łowiącą ryby, pływającą po jeziorze, nie wyobrażam sobie, aby istniała bardziej romantyczna dziewczyna.

Moje fotoszopki
.
ODPOWIEDZ

Wróć do „Archeologia, poszukiwanie skarbów i eksploracja”