Strona 1 z 7

: 23 wrz 2016, 08:21
autor: Yvonne
Vasco pisze: Yvonne napisał/a:
Vasco, a byłeś już na "Dzwonniku z Notre-Dame"?


Niestety tylko 2x
I jak? I jak? Napisz choć kilka słów :-)

: 25 wrz 2016, 23:21
autor: Vasco
Nie mogę sobie nic złego przypomnieć :) To nie jest mój ulubiony musical, ale coś w nim jest, że człowiek wychodzi ze ściśniętym gardłem. Oba spektakle zagrały różne obsady (poza Q), więc mogłem za jednym wyjazdem zobaczyć praktycznie wszystkich. Kostiumy i choreografia są 1:1 z oryginału. Scenografia jest oryginalna, paryska. Zaśpiewane świetnie, ale to co pokazali tancerze a zwłaszcza akrobaci, to już coś wspaniałego.

Słyszałem trochę narzekań na przekład i że "głosy inne", ale tak jest zawsze przy przenoszeniu na inny język, więc się nie przejąłem takim gadaniem.

Na YT jest parę nagrań z próby medialnej (bez kostiumów), więc odnajdziesz. Bilety chyba są już tylko na nowy rok.

: 26 wrz 2016, 11:12
autor: Yvonne
Vasco pisze:To nie jest mój ulubiony musical, ale coś w nim jest, że człowiek wychodzi ze ściśniętym gardłem.
Nie wątpię.
Pamiętam, jak po "Nędznikach" wychodziłam z Romy z wypiekami na twarzy i walącym sercem.
Najgorsze jest to, że człowiek potem przez tydzień dochodzi do siebie, zanim przestanie bujać w chmurach. Przynajmniej w moim przypadku tak jest. Musi minąć co najmniej kilka dni, zanim znowu mogę funkcjonować w normalnym "szarym" życiu.

Tak samo mam po naszych zlotach :-)
Vasco pisze:Bilety chyba są już tylko na nowy rok.
Było jeszcze trochę na ten rok, ale kiepskie miejsca.
Kupiliśmy na styczeń :-)

: 26 wrz 2016, 15:55
autor: Vasco
Les Mis to dla mnie zupełnie inna bajka - najlepszy ever.

Na pewno jeszcze z raz się co najmniej przejedziemy. Ale pewnie najwcześniej w lutym, bo dla mnie dobre miejsca to środek pierwszego rzędu ;)

PS. Może któryś moderator nas przenieść do innego wątku, bo chyba tutaj śmiecimy... :)

: 26 wrz 2016, 16:08
autor: Yvonne
Vasco pisze:PS. Może któryś moderator nas przenieść do innego wątku, bo chyba tutaj śmiecimy...
Popieram.
Chyba najlepiej do tego teatralnego, który założył johny.

: 06 paź 2016, 19:55
autor: Vasco
Jest ktoś chętny na 2 bilety na Mamma mia na jutro (piątek o 19?). I rząd, świetne miejsca! Wyjazd zaplanowany dość dawno, ale coś mi wypadło i musiałbym jechać trochę na wariata. Cena jak przy zakupie 2*120 zł (płatność może być później, na raty, cokolwiek :) )

Sprawa dość pilna - muszę mieć deklarację najpóźniej jutro/piątek do ok. 12:00 - abym zdążył przesłać bilety w PDF.

: 06 paź 2016, 19:57
autor: Yvonne
Vasco pisze:Jest ktoś chętny na 2 bilety na Mamma mia na jutro (piątek o 19?)
Jakbyś jeszcze dodał gdzie to się odbywa?
Podejrzewam, że Warszawa ;-)

: 06 paź 2016, 23:31
autor: Vasco
Tak, Warszawa. Grają to w jednym miejscu w PL, więc nie wpisałem :( Będę się pilnował bardziej.

: 15 paź 2016, 17:08
autor: johny
Dzisiaj idę na premierę "Czekając na Godota".

: 15 paź 2016, 22:58
autor: johny
Wróciłem. Sztuka "ciężka", nie dla każdego. Za to oprawa palce lizać! Dosłownie! :-)

: 16 lis 2016, 00:34
autor: Vasco
johny pisze:Wróciłem. Sztuka "ciężka", nie dla każdego. Za to oprawa palce lizać! Dosłownie! :-)
Mam tak po wyjściu ze Starego w Krakowie. Byłem 3x, zrozumiałem pół spektaklu ;)

: 25 lis 2016, 20:03
autor: johny
Pozdro z Jaracza. Dziś Klamstewka teatru Kwadrat.

: 25 lis 2016, 23:36
autor: Vasco
Ja się nie zaloguję z komórki, więc z góry (tj. za weekend) pozdrawiam z Gdyni: Tuwim dla dorosłych i Skrzypek na dachu :)

Kłamstewka - Teatr Kwadrat

: 26 lis 2016, 18:11
autor: johny
Tak jak pisałem już wczoraj. Wybraliśmy się z Anką do Jaracza na gościnne występ Teatru Kwadrat ze sztuką Kłamstewka. Choć do końca sztuką tej propozycji nazwać nie można. Obsada jak na polskie warunki gwiazdorska w składzie Ewa Kasprzyk, Paweł Wawrzecki, Marta Żmuda Trzebiatowska i Paweł Małaszyński.
Cała rzecz dzieje się wokół perypetii Billa (Małaszyński), który wdał się w romans z dużo młodszą instruktorką fitness. Rodzice Billa (Kasprzyk i Wawrzecki) za wszelką cenę chcą ratować jego małżeństwo z Jane (Żmuda - Trzebiatowska).
Cóż można rzec po spektaklu? Jak ktoś lubi błahe, nieskomplikowane historie takie z cyklu obejrzeć i zapomnieć to polecam. Dla mnie to właśnie taki teatralny McDonald's choć przyznam, że zrealizowany bardzo sprawnie i sprawiający, że dość często na mych ustach zagościł uśmiech. Nic jednak ponadto!
Zdecydowanie ponad przeciętność wybija się jednak p, Ewa Kasprzyk. Jej gra w mojej opinii to absolutna maestria. Nawet w tak lekkiej, niemal telenowelowej roli była po prostu znakomita. Mimika, gesty, sceniczna ikra, to wszystko sprawiło, że jej grę oglądało się z absolutną przyjemnością.
Paweł Wawrzecki tez bardzo dobrze wywiązał się ze swej roli, Małaszyński to jednak poziom niżej a Żmuda - Trzebiatowska po prostu była... Zdecydowanie poziom gwiazdy to dla niej określenie na wyrost. Ona jest po prostu ładna...
Półtorej godziny spędzone w teatrze nie uważam w żaden sposób za zmarnowane ale drugi raz już bym na tę sztukę nie poszedł.
Jeszcze jedno przemyślenie, które nasunęło mi się po spektaklu. Nasi łódzcy aktorzy absolutnie nie mają się czego wstydzić! Niestety blichtr stolicy robi swoje..

Re: Kłamstewka - Teatr Kwadrat

: 26 lis 2016, 18:53
autor: Barabasz
johny pisze: Dla mnie to właśnie taki teatralny McDonald's ..
Bardzo podoba mi się to porównanie. Takie gościnne występy teatrów z niezłą obsadą zazwyczaj są tym poziomie, a cena zazwyczaj warszawska.

Re: Kłamstewka - Teatr Kwadrat

: 26 lis 2016, 19:38
autor: johny
Barabasz pisze:
johny pisze: Dla mnie to właśnie taki teatralny McDonald's ..
Bardzo podoba mi się to porównanie. Takie gościnne występy teatrów z niezłą obsadą zazwyczaj są tym poziomie, a cena zazwyczaj warszawska.
Tak własnie było. Ekipa dała we czwartek 2 przedstawienia o 17 i 20 i w piątek było podobnie. Za nie najlepsze miejsca zapłaciliśmy po 90 zeta. Na Boże Mój, gdzie taka - szerzej nieznana - p. Milena Lisiecka nakrywa czapką Żmudę Trzebiatowską po 25...

: 29 lis 2016, 23:34
autor: Vasco
Jeżeli ktoś lubi spektakle z muzyką ABBY, to proponuję wpisać w YT vr3PQeZfwJw ;)

: 12 sty 2017, 11:51
autor: VdL
Coś z rodzaju zeszytów szkolnych.
Pani zadaje pytanie dzieciom. Czego nie wolno robić w teatrze? Nie można iść do kogoś pupą.

: 12 sty 2017, 12:00
autor: Yvonne
VdL pisze:Coś z rodzaju zeszytów szkolnych.
Pani zadaje pytanie dzieciom. Czego nie wolno robić w teatrze? Nie można iść do kogoś pupą.
:-D
Rzeczywiście, podobno nie można.

: 28 sty 2017, 19:25
autor: Yvonne
Irycki, już po spektaklu czy jeszcze w trakcie?
My ruszamy jutro rano do Gdyni. Już się nie mogę doczekać :-)

: 28 sty 2017, 20:38
autor: TomaszK
Yvonne pisze:My ruszamy jutro rano do Gdyni.
A na jak długo ? Bo ja jestem w Jastrzębiej Górze, ale będę się mógł wyrwać dopiero w sobotę. Wtedy mamy dzień wolny.

: 28 sty 2017, 20:55
autor: Yvonne
TomaszK pisze: Yvonne napisał/a:
My ruszamy jutro rano do Gdyni.

A na jak długo ? Bo ja jestem w Jastrzębiej Górze, ale będę się mógł wyrwać dopiero w sobotę. Wtedy mamy dzień wolny.
Tylko na jeden dzień, Tomaszku.
Jedziemy na "Dzwonnika z Notre-Dame".

: 29 sty 2017, 18:31
autor: irycki
A my własnie wrocilismy. Na spektaklu byliśmy wczoraj.
O samym spektaklu nic nie napiszę, bo słów mi brak. To było coś absolutnie obłędnie oszałamiającego!!!

Poza tym powałęsaliśmy się trochę po Gdyni. Wczoraj byliśmy w porcie, gdzie ustrzeliliśmy cumujący "Dar Mlodzieży".

A dzisiaj przed wyjazdem udało nam się jeszcze obskoczyć Kępę Redłowską i Kamienną Górę.

: 30 sty 2017, 13:10
autor: Yvonne
Irycki, szkoda, że tak się wczoraj minęliśmy i przepadła okazja do wspólnego wypadu na rybkę :-/

To ja też wrzucam kilka zdjęć, a potem napiszę moje wrażenia ze spektaktu.

: 30 sty 2017, 20:12
autor: irycki
Yvonne pisze:Irycki, szkoda, że tak się wczoraj minęliśmy i przepadła okazja do wspólnego wypadu na rybkę :-/
No szkoda :(. Niestety, mimo że kupowaliśmy bilety kolejowe tuż po otwarciu przedsprzedaży, to z puli tych najtańszych na Pędziolino były tylko na pociąg dwunasta z hakiem, albo dopiero późnym popołudniem. Późne popołudnie nam nie odpowiadało w wielu przyczyn, więc zwinęłiśmy się o dwunastej.

: 31 sty 2017, 18:55
autor: Yvonne
Poniżej obiecane kilka słów o spektaklu.

Czułam, że nie uda mi się uniknąć porównań do obejrzanych kilka lat temu w warszawskiej Romie „Nędzników”. I faktycznie nie udało się.

Spektakl „Notre-Dame de Paris” wypadł w tym porównaniu blado. „Les Misérables” to było wydarzenie przez wielkie „W”: zdecydowanie lepiej zagrane, zaśpiewane i piękniej zobrazowane.
Racją jest niewątpliwie, że są to dwie zupełnie różne opowieści, na korzyść „Nędzników” rzecz jasna, których fabuła jest bogatsza i ciekawsza w swej treści od wzruszającej co prawda, ale uboższej w zwroty akcji, historii nieszczęśliwego, ułomnego Dzwonnika.

W „Notre-Dame de Paris” zabrakło mi wyrazistej interpretacji kobiecej. Esmeralda nie podobała mi się w ogóle.
Z bohaterów męskich wyróżnić muszę zwłaszcza dwie kreacje. Zdecydowanie najlepszy wokalnie był Maciej Podgórzak jako Piotr Gringoire, a dzielnie pola dotrzymywał mu Łukasz Zagrobelny jako Clopin. Oni dostarczyli mi najwięcej wzruszeń.
Reszta wypadła dość blado, choć przyznać muszę, że wspaniała piosenka „Belle” w wykonaniu Quasimodo, Frollo i Febusa wywołała ciarki i mocno mnie wzruszyła (chociaż i tak słuchając jej mimowolnie śpiewałam sobie pod nosem francuską wersję :-) ).
Scena z dzwonami – wspaniała!
Tancerze i ich popisy – imponujące.

Podsumowując – spektakl był dobry, ale do najwyższej noty trochę mu brakuje.

P.S. Swoją drogą nie rozumiem, dlaczego w tytule spektaklu, na plakatach jest błąd w zapisie tytułu!!! Jeśli już autorzy zdecydowali się wystawić ten spektakl pod oryginalną nazwą francuską, to powinna ona być napisana poprawnie, czyli: NOTRE-DAME.

A nie tak:

: 31 sty 2017, 18:59
autor: Yvonne
I jeszcze ciekawostka :-)

Zgodnie z hasłem przewodnim naszego forum, przygody nas nie ominęły.
Okazało się, że rząd, w którym siedzieliśmy, został sprzedany ... dwukrotnie :-)
Nasze miejsca miały również dwie inne osoby, miejsca obok nas też należały do różnych osób. Panie z obsługi musiały się mocno nagimnastykować, aby wyszukać dla tych osób nowe miejsca. Ale udało im się to i za to dla nich brawa! :564:

: 31 sty 2017, 19:13
autor: irycki
Popatrz, Yvonne, jak różnie ludzie odbierają to samo.
Bo ja postawiłbym znak równości między Nędznikami a Dzwonnikiem. A na pewno nie powiedziałbym, że wypada blado.
Mnie się podobał niesamowicie. Zwłaszcza muzyka, moim zdaniem kapitalna! O tancerzach pisałaś, więc nie będe się powtarzał. Esmeralda... ja wiem, czy była mniej wyrazista niż Cosette?

A z ciekawostek - jesienią 2017 Muzyczny w Gdyni wystawia musical według Wiedźmina! Może zmajstrujemy jakąś forową wycieczkę?

: 31 sty 2017, 19:19
autor: Yvonne
irycki pisze:Esmeralda... ja wiem, czy była mniej wyrazista niż Cosette?
Nie miałam na myśli Kozety, która była jedynie poprawna. I tu się z Tobą zgodzę, że można postawić między nimi znak równości.
Myślałam o Ewie Lachowicz, która rolą Eponiny skradła moje serce. Była REWELACYJNA!

: 31 sty 2017, 19:20
autor: irycki