Bieszczady 2022

Oficjalne zloty Miłośników Samochodzikowej Przygody
ODPOWIEDZ
TomaszK
Forowy Badacz Naukowy
Forowy Badacz Naukowy
Posty: 8219
Rejestracja: 09 lip 2013, 18:42
Płeć: Mężczyzna
Podziękował;: 18 razy
Otrzymał podziękowań: 76 razy

Re: Bieszczady 2022

Post autor: TomaszK »

Czesio1 pisze: 28 cze 2022, 17:44Jak się podoba?  
A dlaczego ryś ? Proziak jako symbol Bieszczad nie byłby lepszy ? :-D

O ! następny zlot będzie jubileuszowy  :564:
 
 
 
 
Awatar użytkownika
Czesio1
Administrator
Administrator
Posty: 15880
Rejestracja: 07 lip 2013, 14:00
Tytuł: Ojciec Prowadzący
Płeć: Mężczyzna
Podziękował;: 125 razy
Otrzymał podziękowań: 85 razy

Re: Bieszczady 2022

Post autor: Czesio1 »

TomaszK pisze: 28 cze 2022, 21:25 A dlaczego ryś ? Proziak jako symbol Bieszczad nie byłby lepszy ?

 
Ryś jest w znaku Bieszczadzkiego Parku Narodowego to pozwoliłem sobie wykorzystać ten symbol. 
TomaszK pisze: 28 cze 2022, 21:25 O ! następny zlot będzie jubileuszowy

 
Tylko wciąż nie wiadomo gdzie i kiedy on się odbędzie. 
 
Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek
Awatar użytkownika
TomaszL
Forowy Badacz Naukowy
Forowy Badacz Naukowy
Posty: 1214
Rejestracja: 14 lip 2016, 10:19
Miejscowość: wielkopolskie
Płeć: Mężczyzna
Podziękował;: 121 razy
Otrzymał podziękowań: 45 razy

Re: Bieszczady 2022

Post autor: TomaszL »

Czesio1 pisze: 28 cze 2022, 17:44
TomaszK pisze: 28 cze 2022, 17:24 O, pojawiła się już zlotowa ikonka !
 

 
Już chyba z tydzień wisi a nikt nie zwrócił uwagi. Byłem ciekaw kto pierwszy zauważy. 
Jak się podoba? 
 

 
A o co chodzi z tym zwierzakiem na ikonce?
 
Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek
Dyplomata
Poszukiwacz przygód
Poszukiwacz przygód
Posty: 16
Rejestracja: 28 maja 2022, 13:42
Podziękował;: 0
Otrzymał podziękowań: 0

Re: Bieszczady 2022

Post autor: Dyplomata »

Legenda Bieszczad. https://www.polskatradycja.pl/legendy/p ... czady.html Ja tez przybede na zlot, kiedy on bedzie?
 
TomaszK
Forowy Badacz Naukowy
Forowy Badacz Naukowy
Posty: 8219
Rejestracja: 09 lip 2013, 18:42
Płeć: Mężczyzna
Podziękował;: 18 razy
Otrzymał podziękowań: 76 razy

Re: Bieszczady 2022

Post autor: TomaszK »

Dyplomata pisze: 29 cze 2022, 18:33Ja tez przybede na zlot, kiedy on bedzie?  
Właśnie się odbył. Ale czekaj cierpliwie,  będzie kolejny.
 
 
TomaszK
Forowy Badacz Naukowy
Forowy Badacz Naukowy
Posty: 8219
Rejestracja: 09 lip 2013, 18:42
Płeć: Mężczyzna
Podziękował;: 18 razy
Otrzymał podziękowań: 76 razy

Re: Bieszczady 2022

Post autor: TomaszK »

4. TomaszK
Muzeum Przemysłu Naftowego w Bóbrce
Pierwszym punktem tego dnia, było Muzeum Przemysłu Naftowego, położone w Bóbrce niedaleko Krosna. Było to trasa ponad kilkudziesięciu kilometrów i ponad godzina jazdy samochodem.

Obrazek
Muzeum Przemysłu Naftowego w Bóbrce
fot. Czesio1

Muzeum zostało założone w najstarszym w Polsce miejscu wydobycia ropy naftowej, eksploatowanym od roku 1854, przez Ignacego Łukasiewicza, wynalazcę lampy naftowej i prekursora destylacji ropy.

Obrazek
Zlotowicze wsłuchani w głos pani przewodnik
fot. PiTT

Obrazek
Zlotowicze przed popiersiem Ignacego Łukasiewicza
fot. Czesio1

Obrazek
Popiersie Ignacego Łukasiewicza
fot. Czesio1

Obrazek
Pomnik pamięci Ignacego Łukasiewicza
fot. TomaszL

Obrazek
Zlotowicze przed pomnikiem Ignacego Łukasiewicza
fot. PiTT

Obrazek
Pomnik pamięci Ignacego Łukasiewicza
fot. TomaszL

Obrazek
Model kopanki z XIX wieku
fot. TomaszL

Jak opowiadała nasza przewodnik, sama ropa była znana od dawna, w pewnych miejscach wyciekała w sposób naturalny, tworząc niewielkie jeziorka. Po upowszechnieniu się wynalazku Łukasiewicza, opłacalne stało się jej wydobycie w sposób przemysłowy. Najstarszym sposobem wydobycia było kopanie głębokich studni, tzw. kopanek i wyciąganie wiadrami ropy przesączającej się z warstw skalnych. Mieliśmy okazję obejrzeć najstarszą zachowaną kopankę „Franek”, a po nachyleniu się, zobaczyć w głębi lustro czarnej cieczy uwalniającej przez cały czas pęcherzyki gazu. Studni towarzyszyły inne akcesoria dawnego przemysłu naftowego – zbiorniki na ropę i wóz z drewnianymi beczkami do transportu surowca, przodkami dzisiejszych cystern.

Obrazek
Kopanka "Franek" z 1860 roku
fot. Czesio1

Obrazek
Kopanka "Franek" z 1860 roku
fot. TomaszL

Obrazek
Kadź na wydobytą ropę
fot. PiTT

Obrazek
Zbiorniki na odparowującą ropę
fot. TomaszL

Obrazek
Wóz do transportu beczek z ropą
fot. TomaszL

Kolejna kopanka „Janina”, prezentowała już zmechanizowany sposób wydobycia, przy użyciu tzw. „kiwona” albo „konika pompowego” – swoistej pompy napędzanej mechanicznie. Takie kiwające się powoli koniki pompowe były w użytku przez kolejne 150 lat i rozrzucone w okolicznych polach stały się symbolem przemysły naftowego. Kiedy byłem tutaj 25 lat temu, było ich mnóstwo. Zniknęły w 2004 roku, kiedy upadła rafineria przerabiająca bieszczadzką ropę. Kopanka Janina jest najstarszym na świecie czynnym szybem wydobywczym. Wydobywana w nim ropa, w ilości 50 litrów na dobę, jest używana do konserwacji drewnianych konstrukcji muzealnych i sprzedawana w malutkich buteleczkach jako pamiątka muzeum w Bóbrce.

Obrazek
Kopanka "Janina" z 1878 roku
fot. TomaszL

Obrazek
Kopanka "Janina" z 1878 roku
fot. Czesio1

Obrazek
Kopanka "Janina" z 1878 roku
fot. PiTT

Dalej były prezentowana ewolucja urządzeń drążących szyby wiertnicze, bo bardzo szybko zrezygnowano z ręcznego kopania. Mogliśmy więc zobaczyć wiertnicę udarową napędzana kieratem – kołem ze szczeblami podnoszącym świder, napędzanym przez pracownika wspinającego się po szczeblach. Po podniesieniu do poziomu gruntu świder był opuszczany i z hukiem spadał w dół, krusząc kolejny kawałek skały. Kolejnym unowocześnieniem było zastosowanie do podnoszenia ,świdra udarowego, lokomobili – samojezdnej maszyny parowej, opalanej oczywiście ropą. W szczytowym okresie funkcjonowania kopalni pod koniec XIX wieku, było tu kilkadziesiąt szybów, głębokich nawet na 250 metrów.

Obrazek
Udarowa wiertnica kanadyjska ręczna
fot. TomaszL

Obrazek
Lokomobila wiertnicy kanadyjskiej
fot. PiTT

Obrazek
Udarowa wiertnica kanadyjska 
fot. Czesio1

Obrazek
Dawny CPN
fot. TomaszL

Kolejna część ekspozycji została urządzona w dawnym budynku dyrekcji. Zrekonstruowano laboratorium Łukasiewicza, który dzięki technikom multimedialnym opowiada o destylacji ropy, a za ścianą funkcjonuje kierowana przez niego apteka.

Obrazek
Ignacy Łukasiewicz
fot. Czesio1

Obrazek
Apteka
fot. PiTT

Jest też jego gabinet z oryginalnym wyposażeniem i kolekcja zabytkowych lamp naftowych.

Obrazek
Zabytkowe lampy
fot. PiTT

Obrazek
Gabinet Ignacego Łukasiewicza
fot. Czesio1

Obrazek
Zlotowicze wsłuchani w głos pani przewodnik
fot. TomaszL

Obrazek
Pani przewodnik opowiada o życiu Ignacego Łukasiewicza
fot. TomaszL

Obrazek
Kuźnia
fot. Czesio1

Obrazek
Muzeum Przemysłu Naftowego w Bóbrce
fot. Czesio1

Obrazek
Zlotowicze na tle "Kanadyjki"
fot. TomaszK

Potem zjedliśmy obiad w „Kanadyjce”, restauracji w zrekonstruowanym budynku szybu z wysoką drewnianą wieżą, działającego ongiś według ówczesnej technologii kanadyjskiej. Były jeszcze warsztaty i kuźnia, prezentujące dawne narzędzia wydobywcze – prosiaki, żabki, gruszki, pasterki i łyżki.

Obrazek
Zlotowicze w Bóbrce
fot. Czesio1

Na zakończenie zwiedzania mogliśmy zobaczyć nowocześniejsze i współczesne urządzenia wydobywcze – wieże, wiertnice, koronki wiertnicze, zawory i pompy. Ozdobą tej części ekspozycji jest prewenter z Karlina, zawór mający zapobiegać wytryśnięciu ropy po dowierceniu się do złoża. Wtedy, w 1980 roku zawiódł, i kiedy tryskająca ropa zapaliła się tworząc ogromna pochodnię, nie dało się go usunąć. Został ostrzelany z haubicy wojskowej, stąd zniszczenia widoczne na eksponacie.

Obrazek
Kiwony pompowe
fot. Czesio1

Obrazek
Pojazd do rozbudzania drgań sejsmicznych, stosowany od 1976r.
fot. TomaszL

Obrazek
Wiertnica „URB”
fot. Czesio1

Obrazek
Muzeum Przemysłu Naftowego w Bóbrce
fot. Czesio1

Obrazek
Wiertnica wieżowa
fot. Czesio1

Obrazek
Muzeum Przemysłu Naftowego w Bóbrce
fot. Czesio1

Obrazek
Muzeum Przemysłu Naftowego w Bóbrce
fot. Czesio1

Obrazek
Muzeum Przemysłu Naftowego w Bóbrce
fot. Czesio1

Obrazek
Prewenter z otworu "Karlino 1"
fot. Czesio1

Jeszcze tylko końcowe zakupy w sklepie z pamiątkami. Oprócz publikacji o kopalni i muzeum, można tu nabyć słoiczek ropy i pastylki czekoladowe z apteki magistra Łukasiewicza. Naprawdę takie kiedyś sprzedawano, czekolada poprawiała smak leków dla dzieci.

Obrazek
Słoiczek ropy naftowej i tabletki czekoladowe
fot. TomaszK
 
TomaszK
Forowy Badacz Naukowy
Forowy Badacz Naukowy
Posty: 8219
Rejestracja: 09 lip 2013, 18:42
Płeć: Mężczyzna
Podziękował;: 18 razy
Otrzymał podziękowań: 76 razy

Re: Bieszczady 2022

Post autor: TomaszK »

8. TomaszK
 
Hulskie, w poszukiwaniu zaginionych bieszczadzkich wsi
Po rozstaniu z grupą zażywająca kąpieli w Zalewie Solińskim, w dwa samochody pojechaliśmy do nieistniejącej wioski Hulskie. Część ekipy pojechała jak pan Bóg przykazał asfaltową szosą naokoło, ale część wybrała drogę na skróty, wskazywaną przez GPS. Niestety okazało się, że system nie widzi znaków zakazu wjazdu, a taki znak zablokował nam drogę po kilkunastu kilometrach jazdy po wertepach. Musieliśmy zawrócić i jechać naokoło.

Obrazek
Pierwsza część ekipy na punkcie widokowym w drodze do Hulskiego
fot. Czesio1

Podobnie jak wiele innych wiosek w Bieszczadach, Hulskie zostało opuszczone pod koniec lat 40-tych, kiedy wysiedlano miejscową ludność w ramach akcji „Wisła”. Odwiedziłem to miejsce 25 lat temu, po bokach drogi były widoczne zarysy fundamentów licznych domów i resztki sadów z drzewami owocowymi, a nawet łany zdziczałych astrów ogrodowych, zawalone studnie, były nawet świeże ślady kopania pozostawione przez poszukiwaczy pamiątek. No i ruiny cerkwi z dzwonnicą i resztkami cmentarza.

Obrazek
Zespół cerkiewny w Hulskiem
fot. PiTT

Obrazek
Ruiny cerkwi
fot. Czesio1

Obrazek
Ruiny cerkwi
fot. Czesio1

Obrazek
Ruiny cerkwi
fot. Czesio1

Obrazek
Zespół cerkiewny w Hulskiem
fot. Czesio1

Obrazek
Zespół cerkiewny w Hulskiem
fot. PiTT

Obrazek
Zespół cerkiewny w Hulskiem
fot. Czesio1

Kiedy jako drudzy dojechaliśmy na miejsce, zastaliśmy pierwszą część ekipy wracającą już do samochodu. Byli zawiedzeni, bo nie było nic z opowiadanych przeze mnie wspomnień sprzed 25 lat. Idąc dalej wzdłuż drogi którą pamiętałem jako ulicę biegnąca przez resztki wsi, widzieliśmy tylko wysokie, wielometrowe zarośla, porastające dawne Hulskie. Z wioski pozostały tylko ruiny cerkwi, pozostałą część zawłaszczyła natura. Tylko miejscami widać było że rosnące przy drodze drzewo, to wiśnia, jabłoń albo grusza.

Obrazek
Droga ku zaginionej bieszczadzkiej wiosce Hulskie
fot. PiTT

Obrazek
Ekipa poszukująca śladów zaginionej bieszczadzkiej wioski Hulskie
fot. PiTT

Obrazek
Stara grusza
fot. Czesio1

Obrazek
Stara czereśnia
fot. Czesio1

Obrazek
PiTT przygląda się starym drzewom owocowym
fot. TomaszK

Obrazek
Hulski potok
fot. Czesio1

Obrazek
Hulski potok
fot. Czesio1

Obrazek
Hulski potok
fot. PiTT

W pewnym momencie droga rozszerzyła się w polanę z drewnianą chatką, małym ogródkiem warzywnym i kilkudziesięcioma ulami.

Obrazek
Polana z drewnianą chatką
fot. PiTT

Obrazek
Polana z drewnianą chatką
fot. Czesio1


Obrazek
Drewniana chatka w Hulskiem
fot. Czesio1

Obrazek
Drewniana chatka w Hulskiem
fot. PiTT

Obrazek
Drewniane ule
fot. PiTT

I to był koniec drogi przez Hulskie, dalej chaszcze były nie do przejścia, nie było nawet leśnej ścieżki. Ale na pocieszenie przywitały nas kot i pies, które nadeszły od strony chatki. Pies wprawdzie nas oszczekał, ale tylko dla zachowania pozorów, bo dał się głaskać, podobnie jak kot.

Obrazek
Kot przed chatą
fot. PiTT

Obrazek
Matylda bawi się z kotem
fot. TomaszK

Postanowiliśmy zapukać do chatki i spytać o dalszą drogę. Wtedy poznaliśmy gospodarza, bieszczadzkiego samotnika, który uciekł od cywilizacji i utrzymuje się z produkcji miodu. Z wyglądu ma około 50 lat, włosy spięte w kucyk, jak ustaliłem w Internecie ma na imię Piotr. Opowiadał, że nie potrzebuje elektryczności, po zakupy jeździ do miasta samochodem, uprawia ogródek, mieszka tylko z psem i kotami. Rozgadał się o pszczołach, widać że to jego pasja. Kupiliśmy od niego słoik miodu, dostając w gratisie słoik wosku pszczelego.


Obrazek
Mieszkaniec Hulskiego opowiada o swoich pszczołach
fot. TomaszK

Nie pytaliśmy go kim jest, bo nie wypadało. Wspomniałem tylko, że jak byłem tu przed laty, to tego domu nie było, ale powiedział że był na pewno. Jak byłem w Hulskiem 25 lat temu, nie dotarliśmy do tego miejsca bo idąc wzdłuż potoku, przeszliśmy wcześniej na jego drugą stronę . Ale zapamiętałem informację z ówczesnego przewodnika, że jeden z dawnych mieszkańców wioski powrócił po latach i odbudował dom rodzinny. Ale to chyba nie on, raczej przejął dom po tamtym i wątpię, żeby to był jego potomek. To nie jest prosty chłop z zapadłej wioski na krańcach Rzeczypospolitej, bo w rozmowie ma duży zasób słów, co wskazuje na inteligencję. Zresztą tamten pierwotny mieszkaniec mógł tu wrócić przez sentyment, ale jego dzieci, co naturalne, wolą już mieszkać w mieście. Żeby osiedlić się na takim odludziu, trzeba być bieszczadzkim samotnikiem.


Obrazek
Gospodarstwo w Hulskiem
fot. Czesio1

W drodze powrotnej do samochodu, odwiedziliśmy ruiny cerkwi, jedyne zadbane miejsce w Hulskiem. Trawa na cmentarzu była wykoszona, próbowaliśmy zgadywać napisy na kamiennych nagrobkach. Agnieszka wodziła po nich palcem, jak Helenka Dohnalowa na cmentarzu w Lesku, ale niewiele dawało się już odczytać.

Obrazek
Ruiny cerkwi
fot. PiTT

Obrazek
Agnieszka w roli Helenki odczytuje napis na nagrobku
fot. PiTT

W drodze powrotnej mogliśmy jeszcze zobaczyć jeden z symboli Bieszczad – stare żelazne retorty do wypalania węgla drzewnego. Przed laty było je tu widać niemal na każdym kroku, wypełniano je klocami drewna, które palono następnie bez dostępu powietrza przez kilka dni. Teraz zostały zastąpione produkcją przemysłową, a tych złomiarze nie zabrali chyba tylko dlatego, że stoją w Parku Narodowym.

Obrazek
Stare żelazne retorty
fot. TomaszK

Obrazek
Stare żelazne retorty
fot. TomaszK
 
 
Ostatnio zmieniony 28 lip 2022, 20:50 przez TomaszK, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
PawelK
Moderator
Moderator
Posty: 5878
Rejestracja: 27 lip 2013, 10:25
Podziękował;: 70 razy
Otrzymał podziękowań: 48 razy
Kontakt:

Re: Bieszczady 2022

Post autor: PawelK »

Fajne to Hulskie ale trafiliście tam w złym czasie. Niestety odkrywanie opuszczonych wsi, gdy pozostały tylko fundamenty, należy robić jesienią lub wczesną wiosna, ewentualnie bezśnieżną zimą.
A z tymi retortami na złom to chyba nie takie proste. To są Bieszczady, każdy mieszkaniec wie co to jest. Wyobraź sobie, że ktoś je przywozi do skupu. Pierwsze pytanie by było skąd. A oprócz tego cena stali w skupie nie pozwala na to żeby je wywieźć dalej. Zwyczajnie się nie opłaca.
Za oknem skoro świt Kilimandżaro...
TomaszK
Forowy Badacz Naukowy
Forowy Badacz Naukowy
Posty: 8219
Rejestracja: 09 lip 2013, 18:42
Płeć: Mężczyzna
Podziękował;: 18 razy
Otrzymał podziękowań: 76 razy

Re: Bieszczady 2022

Post autor: TomaszK »

Właśnie pozyskałem od rodziców taśmy filmowe 8mm z mojego dzieciństwa, zaniosę je razem z późniejszymi filmami VHS do tej firmy zaproponowanej przez Konfiturka. Być może uda mi się wrzucić zdjęcia albo nawet film z Bieszczad, z Hulskiego sprzed 25 lat. Powinno tam być wypalanie węgla drzewnego. Będę też miał film z wakacji w Rucianem sprzed 45 lat i z Operacji Żagiel, tej z "Niewidzialnych". 
A na razie zachęcam do pisania kolejnych relacji ze zlotu bieszczadzkiego. 
 
 
Za ten post autor TomaszK otrzymał podziękowanie:
Czesio1 (29 lip 2022, 10:11)
Awatar użytkownika
irycki
Zlotowicz
Zlotowicz
Posty: 2510
Rejestracja: 22 cze 2016, 12:05
Tytuł: Pan Motocyklik
Miejscowość: Legionowo
Podziękował;: 3 razy
Otrzymał podziękowań: 30 razy

Re: Bieszczady 2022

Post autor: irycki »

Fajny mieliście ten Zlot, z tego co czytam :)
Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek
Nie chcę pani schlebiać, ale jest pani uosobieniem przygody. Gdy patrzę na panią łowiącą ryby, pływającą po jeziorze, nie wyobrażam sobie, aby istniała bardziej romantyczna dziewczyna.

Moje fotoszopki
.
Awatar użytkownika
Czesio1
Administrator
Administrator
Posty: 15880
Rejestracja: 07 lip 2013, 14:00
Tytuł: Ojciec Prowadzący
Płeć: Mężczyzna
Podziękował;: 125 razy
Otrzymał podziękowań: 85 razy

Re: Bieszczady 2022

Post autor: Czesio1 »

TomaszK pisze: 29 lip 2022, 09:52 Właśnie pozyskałem od rodziców taśmy filmowe 8mm z mojego dzieciństwa, zaniosę je razem z późniejszymi filmami VHS do tej firmy zaproponowanej przez Konfiturka. Być może uda mi się wrzucić zdjęcia albo nawet film z Bieszczad, z Hulskiego sprzed 25 lat. Powinno tam być wypalanie węgla drzewnego. Będę też miał film z wakacji w Rucianem sprzed 45 lat i z Operacji Żagiel, tej z "Niewidzialnych".  

 
Oj coś czuję, że to będą hity filmowe. Trzymam kciuki za powodzenie zrzutu filmów. 
 
Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek
ODPOWIEDZ

Wróć do „Zloty”