I oby tak dalej Bruniu!Brunhilda pisze:Uf. Wylądowaliśmy. Lot OK.
VII Forowy Zlot w Kościelisku 2015
-
Brunhilda
- Zlotowicz

- Posty: 7454
- Rejestracja: 10 lip 2013, 04:07
- Płeć: Kobieta
- Podziękował;: 108 razy
- Otrzymał podziękowań: 142 razy
Tak jest! Lot trwał tylko 8 godzin! Do Dubai tez coś koło tego. Spałam większość czasu bo lyknelam tabletkę na zszargane nerwy, poprawiłam Krwawa Mary i było OK. Kiedy budziłam sie sprawdzałam trasę.
Singapore cudowny. Mam balkon nawet! wOW! W samym centrum a na przeciwko... Raffles Hotel, chyba najstarszy albo jeden z najstarszych w S. Boski! W stylu kolonialnym... Cudo! Następnym razem tu sie zatrzymuje! W Raffles trzeba byc na koktajlu Singapore Sling, podobno nie liczy sie pobyt bez tego przeżycia. Wiec bede jutro wieczorem😀
Troszkę gorąco. Ale hey! To przeciez Singapore wiec byłoby dziwne gdyby nie było gorąco!
Idę spac.
Singapore cudowny. Mam balkon nawet! wOW! W samym centrum a na przeciwko... Raffles Hotel, chyba najstarszy albo jeden z najstarszych w S. Boski! W stylu kolonialnym... Cudo! Następnym razem tu sie zatrzymuje! W Raffles trzeba byc na koktajlu Singapore Sling, podobno nie liczy sie pobyt bez tego przeżycia. Wiec bede jutro wieczorem😀
Troszkę gorąco. Ale hey! To przeciez Singapore wiec byłoby dziwne gdyby nie było gorąco!
Idę spac.
-
Brunhilda
- Zlotowicz

- Posty: 7454
- Rejestracja: 10 lip 2013, 04:07
- Płeć: Kobieta
- Podziękował;: 108 razy
- Otrzymał podziękowań: 142 razy
No wlasnie!johny pisze:Spoko, w Polsce sie ochlodzisz!Brunhilda pisze:Troszke gorąco
Chociaż mam nadzieje, ze te gorące packs od Chinki , które grzeją bedą bardzo pomocne. Cały czas nie moge uwierzyć. Taka prosta sprawa! Chińczycy wszystko wymyśla , honestly! Mówiłam wszystkim dookoła i tylko Ruscy. Mówili: phi, tez nowość. U nas Specnaz dawno takie ma. W rękawiczkach nawet,zeby ręce nie grabiały. Pewnie przy AK47 ...
- johny
- Moderator

- Posty: 12056
- Rejestracja: 09 lip 2013, 14:30
- Miejscowość: Łódź
- Płeć: Mężczyzna
- Podziękował;: 383 razy
- Otrzymał podziękowań: 299 razy
Był sobie słoń...PawelK pisze:Też zapomniałaś?Yvonne pisze:Jak nazywa się lekarz od pamięci?
POLEXIT!
... To live is to die... - Cliff Burton
volenti non fit iniuria!
When you walk through a storm, Hold your head up high, And don`t be afraid of the dark. At the end of a storm, There`s a golden sky...
... To live is to die... - Cliff Burton
volenti non fit iniuria!
When you walk through a storm, Hold your head up high, And don`t be afraid of the dark. At the end of a storm, There`s a golden sky...
-
Brunhilda
- Zlotowicz

- Posty: 7454
- Rejestracja: 10 lip 2013, 04:07
- Płeć: Kobieta
- Podziękował;: 108 razy
- Otrzymał podziękowań: 142 razy
Wykończona. Ta łaźnia parowa najbardziej. Ufffffffff
Ale tez duzo dzisiaj sie działo. Byłam zobaczyc Merlion czyli symbol Singapore czyli pół lew pół ryba albo wlasciwie Mermaid. Akurat zebrały sie czarne chmury i lubił rzęsisty deszcz. Mermaid wyszedł na tym tle zjawiskowo i nierealnie!
[gimg small=http://pansamochodzik.org.pl/przygoda/s ... 642729.jpg medium= large= group=glr23253][/gimg]
Ale tez duzo dzisiaj sie działo. Byłam zobaczyc Merlion czyli symbol Singapore czyli pół lew pół ryba albo wlasciwie Mermaid. Akurat zebrały sie czarne chmury i lubił rzęsisty deszcz. Mermaid wyszedł na tym tle zjawiskowo i nierealnie!
[gimg small=http://pansamochodzik.org.pl/przygoda/s ... 642729.jpg medium= large= group=glr23253][/gimg]
-
Brunhilda
- Zlotowicz

- Posty: 7454
- Rejestracja: 10 lip 2013, 04:07
- Płeć: Kobieta
- Podziękował;: 108 razy
- Otrzymał podziękowań: 142 razy
Brunhilda pisze:Wykończona. Ta łaźnia parowa najbardziej. Ufffffffff
Ale tez duzo dzisiaj sie działo. Byłam zobaczyc Merlion czyli symbol Singapore czyli pół lew pół ryba albo wlasciwie Mermaid. Akurat zebrały sie czarne chmury i lunal ulewny deszcz. Merlion wyszedł na tym tle zjawiskowo i nierealnie!
Obrazek
- Nemsta
- Forowy Badacz Naukowy

- Posty: 2098
- Rejestracja: 13 wrz 2014, 23:23
- Tytuł: Łajza archeologiczna
- Miejscowość: Wyk
- Płeć: Mężczyzna
- Podziękował;: 0
- Otrzymał podziękowań: 0
Mam też z nim gdzieś zdjęcie.Brunhilda pisze:Wykończona. Ta łaźnia parowa najbardziej. Ufffffffff
Ale tez duzo dzisiaj sie działo. Byłam zobaczyc Merlion czyli symbol Singapore czyli pół lew pół ryba albo wlasciwie Mermaid. Akurat zebrały sie czarne chmury i lubił rzęsisty deszcz. Mermaid wyszedł na tym tle zjawiskowo i nierealnie!
Obrazek
Beatko, zobacz
http://www.zol.pl/webcam6/
-
Brunhilda
- Zlotowicz

- Posty: 7454
- Rejestracja: 10 lip 2013, 04:07
- Płeć: Kobieta
- Podziękował;: 108 razy
- Otrzymał podziękowań: 142 razy
No widać, ze zmęczona. Coś zepsułem i poprawki wyszły osobno. Trudno.
Byłam tez w China Town i w świątyni, w której przechowuja w złotym mauzoleum jakby ( z prawdziwego złota) relikwie Buddy! Nie zgadniecie w zyciu co! Otóż ząb! Podobno ósemka. Chyba wycięta razem z kością.
Poza tym Singapore to jeden wielki shopping. Naprawde. W związku z tym kupiłam siebie to i owo. Nic wielkiego bo bagaż mam na full.
Załatwiłam podstawowa sprawę tez, po ktora tu jestem w ogóle czyli durian dla Tomaszka. W formie do przewiezienia. Zrolowany jak metka coś. Tylko mały.
No i byłam w Raffles Hotel czyli miejscu narodzin kultowego Singapore Sling koktajlu. Niestety sama i tonie jest dobry pomysł nawet w 21 wieku. Joy killer, czyli Yula, odmówił mi towarzystwa ale uparłam sie ,z e musze tam byc. Bosko. Bosko, po prostu ten klimat, ta kolonialna atmosferka... Ach jak ja to uwielbiam... Cena nieprzyWoita. 32 singapurskich dolary. Przesada naprawde.
Jutro sztuczne ogrody, sztuczny wodospad i Infińity Pool!
Idę spac!
Byłam tez w China Town i w świątyni, w której przechowuja w złotym mauzoleum jakby ( z prawdziwego złota) relikwie Buddy! Nie zgadniecie w zyciu co! Otóż ząb! Podobno ósemka. Chyba wycięta razem z kością.
Poza tym Singapore to jeden wielki shopping. Naprawde. W związku z tym kupiłam siebie to i owo. Nic wielkiego bo bagaż mam na full.
Załatwiłam podstawowa sprawę tez, po ktora tu jestem w ogóle czyli durian dla Tomaszka. W formie do przewiezienia. Zrolowany jak metka coś. Tylko mały.
No i byłam w Raffles Hotel czyli miejscu narodzin kultowego Singapore Sling koktajlu. Niestety sama i tonie jest dobry pomysł nawet w 21 wieku. Joy killer, czyli Yula, odmówił mi towarzystwa ale uparłam sie ,z e musze tam byc. Bosko. Bosko, po prostu ten klimat, ta kolonialna atmosferka... Ach jak ja to uwielbiam... Cena nieprzyWoita. 32 singapurskich dolary. Przesada naprawde.
Jutro sztuczne ogrody, sztuczny wodospad i Infińity Pool!
Idę spac!
-
Brunhilda
- Zlotowicz

- Posty: 7454
- Rejestracja: 10 lip 2013, 04:07
- Płeć: Kobieta
- Podziękował;: 108 razy
- Otrzymał podziękowań: 142 razy
Odechciało mi sie spac. To chyba te Sling mnie tak sieknął po prostu. A tu wynalazca tego koktajlu. Chińczyk!

A na podlodże w tym barze setki tysięcy skorupek orzeszków, aż chrzęści pod nogami!


A na podlodże w tym barze setki tysięcy skorupek orzeszków, aż chrzęści pod nogami!

Ostatnio zmieniony 01 sty 1970, 01:00 przez Brunhilda, łącznie zmieniany 1 raz.
- Gienek
- Zlotowicz

- Posty: 39
- Rejestracja: 04 sie 2013, 21:31
- Miejscowość: Szczecin
- Płeć: Mężczyzna
- Podziękował;: 0
- Otrzymał podziękowań: 0
Właśnie sobie przeczytałem cały wątek. Zdaje się, że to będzie jeden z najwiekszych zlotów!!
Jest pewna szansa, że przyjadę z Konfiturkiem, o ile są jeszcze miejsca w tych górskich chatach. Póki co wiem, że mam wyjazd do pracy pod koniec stycznia, lub na początku lutego:) Jak zwykle na dwoje babka wróżyła. Jeśli przyjadę to pociągiem z ww Konfiturkiem, któremu lekarz zabronił latać samolotem:) Swoją drogą, co będzie jak w Zakopanem lekarz zabroni mu podróżowania również transportem kołowym? 2 tygodnie będzie biedny wracał:)
Jest pewna szansa, że przyjadę z Konfiturkiem, o ile są jeszcze miejsca w tych górskich chatach. Póki co wiem, że mam wyjazd do pracy pod koniec stycznia, lub na początku lutego:) Jak zwykle na dwoje babka wróżyła. Jeśli przyjadę to pociągiem z ww Konfiturkiem, któremu lekarz zabronił latać samolotem:) Swoją drogą, co będzie jak w Zakopanem lekarz zabroni mu podróżowania również transportem kołowym? 2 tygodnie będzie biedny wracał:)
-
Brunhilda
- Zlotowicz

- Posty: 7454
- Rejestracja: 10 lip 2013, 04:07
- Płeć: Kobieta
- Podziękował;: 108 razy
- Otrzymał podziękowań: 142 razy
Nie wlasnie bo zrolowany i zapakowany w plastic. Podobno smak zachowany, nie wiem czy zapach. Przez plastic nie przechodzi. Moje zaprzyjaźnione Chinki, przyniosły wczoraj sobie ukradkiem do pokoju, chociaż hotel nie pozwala świeżutkiego duriana. Nie mogłeś sie oprzeć bo lubią. Zawinięty w dziesięć plastików. Tak mimo wszystko.cuchnął, ze ludzie z pokoju obok zawołali śecurity bo nie wiedzieli co jest, ze moze pożar?TomaszK pisze:Brunhilda pisze:Załatwiłam podstawowa sprawę tez, po ktora tu jestem w ogóle czyli durian dla Tomaszka.
Bardzo śmierdzi ?
-
Brunhilda
- Zlotowicz

- Posty: 7454
- Rejestracja: 10 lip 2013, 04:07
- Płeć: Kobieta
- Podziękował;: 108 razy
- Otrzymał podziękowań: 142 razy
Mam tez sliweczki dla Was przecudnej urody. A smaku!
ze coś tak paskudnego w ogóle produkuje sie i po co? O ile Arabowie mi nie zabiorą, przywiozę. Kiedys żona jednego z lekarzy w centrum, Chinczyka, przyniosła specjalnie dał nas ten delikates, zeby nas poczęstować. O Boże! Nie mogłam sie doczekać momentu, zeby sie odwróciła, zeby wypluć to paskudztwo!

- Babie_Lato
- Forowy Lektor
- Posty: 757
- Rejestracja: 12 lis 2014, 14:47
- Miejscowość: Wyk :)
- Płeć: Kobieta
- Podziękował;: 0
- Otrzymał podziękowań: 0
-
TomaszK
- Forowy Badacz Naukowy

- Posty: 9298
- Rejestracja: 09 lip 2013, 18:42
- Płeć: Mężczyzna
- Podziękował;: 80 razy
- Otrzymał podziękowań: 610 razy
Ekstra !Brunhilda pisze:Moje zaprzyjaźnione Chinki, przyniosły wczoraj sobie ukradkiem do pokoju, chociaż hotel nie pozwala świeżutkiego duriana. Nie mogłeś sie oprzeć bo lubią. Zawinięty w dziesięć plastików. Tak mimo wszystko.cuchnął, ze ludzie z pokoju obok zawołali śecurity bo nie wiedzieli co jest, ze moze pożar?
U sąsiada jest pusty dom z pokojami do wynajmowania. Spokojnie się zmieścimy. Może być co najwyżej problem z miejscami do siedzenia, jeżeli będziemy chcieli usiąść wszyscy razem i pogadaćGienek pisze:Jest pewna szansa, że przyjadę z Konfiturkiem, o ile są jeszcze miejsca w tych górskich chatach.













































