Zlot na Suwalszczyźnie - Kortumowo 2
- Mysikrólik
- Zlotowicz

- Posty: 5476
- Rejestracja: 16 lip 2013, 14:37
- Tytuł: harcerz
- Płeć: Mężczyzna
- Podziękował;: 42 razy
- Otrzymał podziękowań: 176 razy
Rzeczywiście z internetem słabo trochę. Wczoraj w ogóle nie mogłem odpalić forum, o wysyłaniu zdjęć nie wspominając.
śniadanie zakończone. Była jajówa i smazona płotka oraz szczupak od zaprzyjaźnionych wędkarzy z Białegostoku.
Teraz kierunek Wiłkokuk.
śniadanie zakończone. Była jajówa i smazona płotka oraz szczupak od zaprzyjaźnionych wędkarzy z Białegostoku.
Teraz kierunek Wiłkokuk.
Ostatnio zmieniony 01 sty 1970, 01:00 przez Mysikrólik, łącznie zmieniany 2 razy.
- johny
- Moderator

- Posty: 12056
- Rejestracja: 09 lip 2013, 14:30
- Miejscowość: Łódź
- Płeć: Mężczyzna
- Podziękował;: 383 razy
- Otrzymał podziękowań: 299 razy
johny melduje przybycie wyprawy do obozu pierwszego (u teściowej 😀) Było... Zajebiscie!!! Później dam kilka słów podsumowania.
POLEXIT!
... To live is to die... - Cliff Burton
volenti non fit iniuria!
When you walk through a storm, Hold your head up high, And don`t be afraid of the dark. At the end of a storm, There`s a golden sky...
... To live is to die... - Cliff Burton
volenti non fit iniuria!
When you walk through a storm, Hold your head up high, And don`t be afraid of the dark. At the end of a storm, There`s a golden sky...
- irycki
- Zlotowicz

- Posty: 2902
- Rejestracja: 22 cze 2016, 12:05
- Tytuł: Pan Motocyklik
- Miejscowość: Legionowo
- Podziękował;: 169 razy
- Otrzymał podziękowań: 201 razy
My też już w domowych pieleszach. Zlot był SUPER. To nic, że temperatura nad ranem spadała do kilku stopni. Atmosfera na Zlocie była MEGA GOR¡CA!!!
Marysia jest zachwycona Zlotem i ekipą
Dziękujemy Wam wszystkim.
Marysia jest zachwycona Zlotem i ekipą
Dziękujemy Wam wszystkim.
Nie chcę pani schlebiać, ale jest pani uosobieniem przygody. Gdy patrzę na panią łowiącą ryby, pływającą po jeziorze, nie wyobrażam sobie, aby istniała bardziej romantyczna dziewczyna.
Moje fotoszopki (aktualiz. 20.06.2024)
.
-
Fantomas
- Zlotowicz

- Posty: 2796
- Rejestracja: 30 lip 2018, 09:44
- Podziękował;: 182 razy
- Otrzymał podziękowań: 184 razy
Super było poznać Marysię i Ciebie. Emocje nocnego biegu terenowego będę długo pamiętałirycki pisze:My też już w domowych pieleszach. Zlot był SUPER. To nic, że temperatura nad ranem spadała do kilku stopni. Atmosfera na Zlocie była MEGA GOR¡CA!!!
Marysia jest zachwycona Zlotem i ekipą![]()
![]()
Dziękujemy Wam wszystkim.
- johny
- Moderator

- Posty: 12056
- Rejestracja: 09 lip 2013, 14:30
- Miejscowość: Łódź
- Płeć: Mężczyzna
- Podziękował;: 383 razy
- Otrzymał podziękowań: 299 razy
Jak rzekł kiedyś Martin Luter King, I had a dream… Sześć lat temu ja też miałem marzenie, marzenie że ludzie dobrej woli i serca przeciwstawią się sk***twu jakie spotkało mojego przyjaciela. I wydawało się, że tak właśnie będzie. Nowa inicjatywa, nowe plany, radość i energia z tego, że na przekór wszystkim i wszystkiemu damy radę. I te nasze spotkania, których atmosfera jak zawsze była niesamowita. Niestety dość szybko coś zaczęło pękać a stopniowo ci, którzy ponoć mieli budować coś nowego wspaniałego z zawiniętą kitą odwracali się od nas i wracali niczym synowie marnotrawni… Chciało by się rzec, „gdzie są moi przyjaciele….”
W końcu właściwie zostałem tylko sam z moimi poglądami i przekonaniami. Nigdy się ich nie wstydziłem i wstydzić nie będę. Dla mnie jest tylko jedno miejsce, któremu się poświęciłem i dla którego robiłem i robię to co mogę. Nie ma żadnej „drugiej ławeczki”, „zaprzyjaźnionego forum” etc. Poza „Z przygodą na Ty” jest niebyt. Mój system wartości jest zero jedynkowy. Albo coś jest dobre albo złe. Albo coś akceptuje albo nie. Stąd pewnie czasem te wszystkie nerwowe konwersacje i nieporozumienia.
Rozumiem to, że inni mogą myśleć inaczej ale się z tym nie zgadzam. Wiele razy podczas naszych spotkań gryzłem się w język żeby nie powodować kolejnej niepotrzebnej gównoburzy.
W pewnym momencie coś jednak we mnie pękło i doszedłem do wniosku, że nie mogę tak się dalej męczyć.
Nasze spotkania były cudowne, naprawdę zapominałem wtedy o tych wszystkich problemach. Potem jednak one wracały.
W międzyczasie trafiło do nas wielu wspaniałych ludzi nieznających kontekstu całej sytuacji, fajnie że jesteście…
Długo zastanawiałem się jak to wszystko Wam przekazać, co Wam powiedzieć. Chciałem to zrobić na zlocie ale doszedłem do wniosku, że to nie ma sensu. Jak się żegnać to na całego podczas dobrej zabawy i dobrego zlotu.
Musiałem jednak w końcu wyrzucić z siebie to co siedzi głęboko we mnie.
Postanowiłem sobie, że na razie zlot w Posejnelach to będzie mój ostatni zlot. Nie odchodzę z forum, działam dalej w Stowarzyszeniu ale chcę stanąć od tego wszystkiego trochę z boku. Jestem inny i to właśnie powoduje, że moja decyzja jest właśnie taka.
Uwierzcie, że jak odpaliłem dzisiaj na Kozim Rogu auto i wyjechałem w drogę powrotną miałem łzy w oczach…
Może kiedyś jeszcze poczuję ten zew krwi i zapragnę ruszyć ku przygodzie. Może, nie mówię nie…
Ale teraz muszę sobie dać na wstrzymanie.
Nie wiem napisałem to wszystko co wyżej chaotycznie ale napisałem to od serca i z potrzeby serca.
Bardzo proszę uszanujcie moje postanowienie i nie komentujcie tego co napisałem aby nie dawać pożywki innym.
Pozdrawiam wszystkich serdecznie…
W końcu właściwie zostałem tylko sam z moimi poglądami i przekonaniami. Nigdy się ich nie wstydziłem i wstydzić nie będę. Dla mnie jest tylko jedno miejsce, któremu się poświęciłem i dla którego robiłem i robię to co mogę. Nie ma żadnej „drugiej ławeczki”, „zaprzyjaźnionego forum” etc. Poza „Z przygodą na Ty” jest niebyt. Mój system wartości jest zero jedynkowy. Albo coś jest dobre albo złe. Albo coś akceptuje albo nie. Stąd pewnie czasem te wszystkie nerwowe konwersacje i nieporozumienia.
Rozumiem to, że inni mogą myśleć inaczej ale się z tym nie zgadzam. Wiele razy podczas naszych spotkań gryzłem się w język żeby nie powodować kolejnej niepotrzebnej gównoburzy.
W pewnym momencie coś jednak we mnie pękło i doszedłem do wniosku, że nie mogę tak się dalej męczyć.
Nasze spotkania były cudowne, naprawdę zapominałem wtedy o tych wszystkich problemach. Potem jednak one wracały.
W międzyczasie trafiło do nas wielu wspaniałych ludzi nieznających kontekstu całej sytuacji, fajnie że jesteście…
Długo zastanawiałem się jak to wszystko Wam przekazać, co Wam powiedzieć. Chciałem to zrobić na zlocie ale doszedłem do wniosku, że to nie ma sensu. Jak się żegnać to na całego podczas dobrej zabawy i dobrego zlotu.
Musiałem jednak w końcu wyrzucić z siebie to co siedzi głęboko we mnie.
Postanowiłem sobie, że na razie zlot w Posejnelach to będzie mój ostatni zlot. Nie odchodzę z forum, działam dalej w Stowarzyszeniu ale chcę stanąć od tego wszystkiego trochę z boku. Jestem inny i to właśnie powoduje, że moja decyzja jest właśnie taka.
Uwierzcie, że jak odpaliłem dzisiaj na Kozim Rogu auto i wyjechałem w drogę powrotną miałem łzy w oczach…
Może kiedyś jeszcze poczuję ten zew krwi i zapragnę ruszyć ku przygodzie. Może, nie mówię nie…
Ale teraz muszę sobie dać na wstrzymanie.
Nie wiem napisałem to wszystko co wyżej chaotycznie ale napisałem to od serca i z potrzeby serca.
Bardzo proszę uszanujcie moje postanowienie i nie komentujcie tego co napisałem aby nie dawać pożywki innym.
Pozdrawiam wszystkich serdecznie…
Ostatnio zmieniony 01 sty 1970, 01:00 przez johny, łącznie zmieniany 1 raz.
POLEXIT!
... To live is to die... - Cliff Burton
volenti non fit iniuria!
When you walk through a storm, Hold your head up high, And don`t be afraid of the dark. At the end of a storm, There`s a golden sky...
... To live is to die... - Cliff Burton
volenti non fit iniuria!
When you walk through a storm, Hold your head up high, And don`t be afraid of the dark. At the end of a storm, There`s a golden sky...
-
Ater
- Zlotowicz

- Posty: 634
- Rejestracja: 05 sie 2017, 22:54
- Płeć: Mężczyzna
- Podziękował;: 73 razy
- Otrzymał podziękowań: 59 razy
Jak Johny piszesz, żeby nie komentować Twojego postu to ja wyraźnie napiszę, że go nie będę komentował.
Zlot jak zwykle udany. Moja lepsza połowa, stwierdziła, że jesteśmy pozytywnie zakręceni. Jako zajawka, wrzucam grupowe zdjęcia.
Zlot jak zwykle udany. Moja lepsza połowa, stwierdziła, że jesteśmy pozytywnie zakręceni. Jako zajawka, wrzucam grupowe zdjęcia.
Ostatnio zmieniony 05 maja 2019, 07:28 przez Ater, łącznie zmieniany 1 raz.
- RobertH
- Zlotowicz

- Posty: 1279
- Rejestracja: 26 lis 2018, 00:22
- Tytuł: RobertH
- Płeć: Mężczyzna
- Podziękował;: 6 razy
- Otrzymał podziękowań: 7 razy
Zlot jest ciekawy ,gdyż jest to konfrontacja ludzi z róznych reginów i środowisk,którzy się sprawdzają w bliskich relacjach.
Wiele jest ambitnych charakterów,każdy ma swoje cele,łącznik jest wspólny.
I tak wiadomo ,że teraz Johny był jedynym szefem
Wiele jest ambitnych charakterów,każdy ma swoje cele,łącznik jest wspólny.
I tak wiadomo ,że teraz Johny był jedynym szefem
Ostatnio zmieniony 05 maja 2019, 00:11 przez RobertH, łącznie zmieniany 1 raz.
- Mysikrólik
- Zlotowicz

- Posty: 5476
- Rejestracja: 16 lip 2013, 14:37
- Tytuł: harcerz
- Płeć: Mężczyzna
- Podziękował;: 42 razy
- Otrzymał podziękowań: 176 razy
- panna Monika
- Zlotowicz

- Posty: 908
- Rejestracja: 04 sie 2013, 14:53
- Miejscowość: Łódź
- Płeć: Kobieta
- Podziękował;: 93 razy
- Otrzymał podziękowań: 87 razy
I wreszcie zdjęcia grupowe. Dzięki, Ater. Można sobie usiąść i zacząć żałować, że się na zlocie nie było. Miło Was wszystkich zobaczyć, aura może nie rozpieszczała, ale na pewno było cudownie. Bardzo żałuję, że nie mogłam pojechać i pewnie z każdym wrzuconym zdjęciem będę żałować coraz bardziejAter pisze: Zlot jak zwykle udany. Moja lepsza połowa, stwierdziła, że jesteśmy pozytywnie zakręceni. Jako zajawka, wrzucam grupowe zdjęcia.
- irycki
- Zlotowicz

- Posty: 2902
- Rejestracja: 22 cze 2016, 12:05
- Tytuł: Pan Motocyklik
- Miejscowość: Legionowo
- Podziękował;: 169 razy
- Otrzymał podziękowań: 201 razy
I tego się trzymajmy!johny pisze: Może kiedyś jeszcze poczuję ten zew krwi i zapragnę ruszyć ku przygodzie.
Dziękuję Ci johny za Zlot i za wszystko
Nie chcę pani schlebiać, ale jest pani uosobieniem przygody. Gdy patrzę na panią łowiącą ryby, pływającą po jeziorze, nie wyobrażam sobie, aby istniała bardziej romantyczna dziewczyna.
Moje fotoszopki (aktualiz. 20.06.2024)
.
- panna Monika
- Zlotowicz

- Posty: 908
- Rejestracja: 04 sie 2013, 14:53
- Miejscowość: Łódź
- Płeć: Kobieta
- Podziękował;: 93 razy
- Otrzymał podziękowań: 87 razy
- Czesio1
- Administrator

- Posty: 16786
- Rejestracja: 07 lip 2013, 14:00
- Tytuł: Ojciec Prowadzący
- Płeć: Mężczyzna
- Podziękował;: 599 razy
- Otrzymał podziękowań: 308 razy
Zapraszam do obejrzenia filmu z odsłonięcia tablicy miejsc samochodzikowych w Posejnelach:
Odsłonięcie tablicy miejsc samochodzikowych
Odsłonięcie tablicy miejsc samochodzikowych
- johny
- Moderator

- Posty: 12056
- Rejestracja: 09 lip 2013, 14:30
- Miejscowość: Łódź
- Płeć: Mężczyzna
- Podziękował;: 383 razy
- Otrzymał podziękowań: 299 razy
40 minut temu orzeł (a właściwie mondeo) szczęśliwie wylądował w Łodzi! Raz jeszcze wszystkim dziękuję za cudowne spotkanie. 
POLEXIT!
... To live is to die... - Cliff Burton
volenti non fit iniuria!
When you walk through a storm, Hold your head up high, And don`t be afraid of the dark. At the end of a storm, There`s a golden sky...
... To live is to die... - Cliff Burton
volenti non fit iniuria!
When you walk through a storm, Hold your head up high, And don`t be afraid of the dark. At the end of a storm, There`s a golden sky...
- VdL
- Zlotowicz

- Posty: 4838
- Rejestracja: 29 maja 2014, 23:05
- Miejscowość: dokąd
- Płeć: Mężczyzna
- Podziękował;: 143 razy
- Otrzymał podziękowań: 119 razy
Oj, widać że było żeśko, pogoda jak podczas poprzedniego zlotu templariuszowego.Czesio1 pisze:[url=https://i.postimg.cc/qRJyWDPG/DSC09241.jpg]Obrazek[/url]
Zbiorówka na moście w Stańczykach
fot. Czesio1
[url=https://i.postimg.cc/B6zbNh4b/DSC09242.jpg]Obrazek[/url]
Zbiorówka na moście w Stańczykach
fot. Czesio1
- VdL
- Zlotowicz

- Posty: 4838
- Rejestracja: 29 maja 2014, 23:05
- Miejscowość: dokąd
- Płeć: Mężczyzna
- Podziękował;: 143 razy
- Otrzymał podziękowań: 119 razy
Brawo!Czesio1 pisze:Zapraszam do obejrzenia filmu z odsłonięcia tablicy miejsc samochodzikowych w Posejnelach:
Odsłonięcie tablicy miejsc samochodzikowych
Rewelacyjna tablica!
Brawa również dla prelegentów TomaszKa i Pitta!














































